Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [SIZE=1][quote name='immortal']Kości to głównie związki fosforowo-wapniowe a szpik kostny, który ma sporo tłuszczu (szczególnie żółty), da się zastąpić innym tłuszczem. Pies nie musi jeść kości, zastąpienie ich dodatkową porcją mięsa z tłuszczem (z dodatkiem wapniowego suplementu) nie zaszkodzi jego zdrowiu - bo dlaczego miałoby zaszkodzić? Zapychać warzywami w diecie bez kości czy z nimi - wiadomo - nie powinno się[/QUOTE] Mój pies zawsze jadł sporo więcej, niż przewidywały kalkulatory barfowe - nawet gdy jadł kości. Bez kości, żeby jakoś zapełnić żołądek, musiałabym dawać ilość mięsa, która przekładałaby się na dawkę białka na kg/m/c dziennie poza wszelkimi widełkami. Nie uważam, żeby było to właściwe dla 7-8 letniego psa - żaden psowaty w naturze nie opycha się mięsem dzień w dzień, a ja - z drugiej strony, przy całym szacunku dla natury, nie mam ochoty mieć w domu psa, który jest na wiecznym polowaniu, bo mu pusto w brzuchu - dlatego gotowa jestem na pewne kompromisy ;) Ale to już za daleko posunięte OT.[/SIZE]
  2. [quote name='immortal'] Maron, kości wcale dawać nie trzeba - wystarczy wtedy dorzucić suplement wapniowy[/QUOTE] Ja próbowałam, ale pies był wiecznie głodny. Latem, przy upałach, jeszcze dało radę, ale zimą, jak temperatury spadły, to kiepścizna :roll: Posiłkom zabrakło pewnej objętości, którą jednak uzyskuje się podając kości. A nie można też w nieskończoność powiększać porcji mięsa i tłuszczu - nawet nie ze wzgl. na koszty, lecz zdrowie. Zapychać warzywami też nie bardzo, jeśli psu warzywa działają na poślizg albo ich nie chce jeść. Ciężko z psem, który łatwo i szybko chudnie. Co innego, jak się ma model, który nabiera ciałka niemal z niczego :)
  3. [quote name='Maron86']Mnie zastanawia na ile realnie jesteśmy w stanie żywić psa bądź siebie ogólnie bez 'oszukanego żarcia', przecież nawet mięso kupowane jest jak dobrze już wiemy jedną wielką ściemą. Nie każdy ma dostęp do 'wiejskiej ubojni' gdzie zwierze jest faktycznie zdrowe, a i mięso nie nakłuwane chemią i wodą. To samo jest z rybami, jakieś pstrągi łososiowe które są pstrągami tęczowymi karmione specjalną karmą by miały łososiowy kolor. Po co to komu, na co... Nawet jak by się przeciw temu protestowało to nie ma szans żywić się zdrowo, nie na nasze realia :shake: Warzywa pryskane, zwierzęta faszerowane antybiotykami, mięso szprycowane.[/QUOTE] To zależy, do jakiego mięsa ma się dostęp, ale ogólnie rzecz biorąc, całkiem wyelminować chemii raczej się nie da. Tyle, że suche karmy produkuje się z tego samego mięsa, bo suche karmy były, są i będą produkowane w najlepszym wypadku częściowo z mięsa przeznaczonego dla ludzi a także z odpadów poubojowych, które na rynek jako środek spożywczy dla ludzi trafić nie mogą. Z tych robi się mączki. Producent mączki stabilizuje ją np. BHA i BHT i jeśli producent karmy kupuje mączkę jako gotowy półprodukt, to już nie musi tych konserwantów umieszczać na etykiecie. Do jednej chemii dodaje się następny pakiet wynikający z cyklu produkcyjnego. Nie wiem, jak Wy, ale ja nie wierzę w te opowieści snute na oficjalnych stronach producentów karm holistycznych (cokolwiek to znaczy), że tu sobie krówki na zielonych pastwiskach, na sianku ekologicznym i drapane za uszkiem, po zadku klepane i takie eko potem w całości do suchych krokietów. Może jakieś tam niezdatne dla ludzi fragmenty to tak, ale polędwica, ligawa czy udziec z takich eko i drapanych za uszkiem krów ma swoją cenę na rynku i nie jest ona adekwatna do ceny suchej karmy ;) Podobnie jest ze składnikami roślinnymi - to też częściowo są produkty uboczne po produkcji dla ludzi. Np. wysłodki buraczane to produkt uboczny produkcji cukru. Pulpy buraczane, wytłoki z jabłek, wytłoki z winogron. Te składniki nie muszą być złe, ale pochodzą z różnych procesów produkcyjnych, już są przetworzone (często suszone w wysokich temp., prasowane, kupowane jako półprodukt) i będą ponownie przetwarzane zanim staną się suchym krokietem. No a mówi się jednak, że zdrowsza jest żywność jak najmniej przetworzona. Przy czym naprawdę nie chcę dyskutować o wyższości jednego jedzenia nad drugim - psy są różne, sytuacje są różne, każdy decyduje sam. Po prostu odniosłam się do argumentu o ograniczaniu chemii - karma jest produktem wysoko przetworzonym - nie mamy żadnej kontroli nad procesem produkcyjnym a ilość syntetycznych witamin dodawanych do karm świadczy, że ów proces produkcyjny niewiele zostawił tych naturalnych. Co nie znaczy, że pies tych syntetycznych nie przyswaja. Jak jestem chora, to też łykam wit. c ;)
  4. [quote name='natruszka'] Myślę jednak , że psu lepiej wyjdzie podawanie karmy gdzie jest choć trochę mięsa niż 4% produktów pochodzenia zwierzęcego a reszta to zboża, barwniki i sztuczne konserwanty?[/QUOTE] No jasne :) Mnie chodziło tylko o to, że w kontekście żywienia bez chemii karma zawsze jest pewnego rodzaju kompromisem. Co do chappi itp. to mnie argumenty, że mój pies przeżył lat 16 i super, w ogóle nie przekonują. Znałam psy, które przeżyły tyle na kaszy ze smalcem. Po prostu takie geny nie do zdarcia. Niestety, to można stwierdzić z całą pewnością dopiero po szczęśliwie późnym zejściu delikwenta z tego świata. W trakcie to zwykła loteria, więc rozsądnie jest obstawiać racjonalnie lepsze opcje.
  5. [quote name='natruszka'] Sama nie lubię się szprycować chemią, bo wiem jak ona na mój organizm działa, więc nie będe jej podawać również moim zwierzakom. [/QUOTE] To w ogóle zrezygnuj z suchych karm ;) Choćby nie wiem jaka premium, super, holi, eko, natur-tralalatur, to zawsze jest żywność przetworzona. Nie ma się co oszukiwać. Produkcja masowa, w miliony ton, na cały światowy rynek który tylko jest w stanie wchłonąć takie produkty, ograniczone możliwości kontroli, nieujednolicone przepisy i kasa, która za tym wszystkim stoi i która trzeba zarobić jak najmniejszym kosztem :)
  6. [quote name='natruszka'] "Zarówno z mięsa, ryb, ziemniaków jak i grochu woda wyparowuje w tym samym stopniu."[/QUOTE] A z białka ziemniaczanego/białka z grochu, skrobi ziemniaczanej/skrobi z grochu i proszku jajecznego też? ;)
  7. [quote name='Maron86']Napiszę ci na PW, bo ogólnie producent sobie umyślił że to ma być karma do sklepów stacjonarnych (co podnosi cenę karmy :roll:).[/QUOTE] O, to daj i mi "cynk", bo szukałam tej karmy, w necie znalazłam info, że jest dostępna w sieci leopardus, no ale akurat nie w moim mieście. "Gadaliśmy" na forum o tej karmie już chyba rok temu albo i więcej i już wtedy wróżono jej, że nie przebije się na polskim rynku. Ograniczenie do sklepów stacjonarnych pewnie jej nie pomoże.
  8. [quote name='XdamianX']A Arion? Mały aktualnie je ariona, czy to dobra karma?[/QUOTE] Lepsza od puriny dog chow, bo przynajmniej piszą że drób a nie produkty uboczne nie wiadomo z czego. Ale mercedes to to nie jest. Piesek jest mały, nie je przecież dużo, szczególnie że lepsze karmy mają też lepsze dawkowanie - zazwyczaj dzienna dawka jest mniejsza. Na pewno nie powinien jeść karmy dla ras dużych. Zapotrzebowanie na białko i inne składniki odżywcze małego psa jest inne niż dużego.
  9. [quote name='Yoana']Pewnie to już było tu pisane, ale nie mogę znaleźć :oops: Czy można z psem wejść do Gorczańskiego Parku Narodowego?[/QUOTE] Wg regulaminu nie. Wg regulaminu konia możesz sobie wprowadzić, a psa nie :roll:
  10. [quote name='natruszka']Elia to jakie karmy mięsne polecasz??[/QUOTE] Żadnych nie poleca ;) Z obawy przed zarzutami o lokowanie produktu w przekazie ;) To taka zabawa w "ciepło", "zimno" :D Ciągle jest zimno, lodowato, brrrr :D
  11. [quote name='Melissa.bdg'][B]Fil[B]odendron[/B][/B], mięsa dałam jej tylko raz trochę ugotowanej wołowiny. Kiedyś 2 razy jej kupiłam także po słoiczku Gerbera to były jakieś mięsne potrawki, ale to jak ją miałam na początku (mam ją od stosunkowo niedawna, od kiedy skończyła 7 miesięcy). Ser to jej się może zdarzyło ukraść z kanapki, bo ona jest bardzo łakoma. po zjedzeniu swojej karmy potrafi podkradać karmę kotu i muszę chować kocie miski, również czasem jak się ją spuścić z oka potrafi ukraść coś z kanapek, bo ława nie jest zbyt wysoka i jak stanie na 2 łąpach to sięgnie.[/QUOTE] I hodowca też ją trzymał na takiej monodiecie przez 7 miesięcy? To pewnie pies z zachodu Europy, nie? ;) Mój pies padł ofiarą takiego podejścia do żywienia - przez większość pierwszego roku życia psa ślepo wierzyłam, że tylko karma, bo bilans, bo go zaburzę, bo coś spartolę. Pies grzebał po śmieciach, wyciągał z nich nawet kapustę pekińską, żebrał, podkradał, miał nawet fazę na zjadanie odchodów. Jak podkradł jajko sadzone, to się rozchorował, co mnie tylko utwierdziło w przekonaniu, że najwyraźniej pies wyewoluował z wilka z suchą karmą w pakiecie ;) Problemy zaczęły szybko wygasać, gdy zaczęłam świadomie urozmaicać dietę normalnym jedzeniem, ustały całkiem po przejściu na barf. Więc ja Ci radzić nie będę, bo mnie monodieta nie przekonuje, uważam, że jak ktoś chce wychować nadwrażliwca, to z pewnością mu się uda ;) Weź tylko pod uwagę, że jeśli producent karmy korzysta z surowców, które mają status środka spożywczego dopuszczonego do obrotu jako produkt dla ludzi, to się tym mocno chwali - więc to jedzenie dla ludzi nie jest aż takie gorsze od karmy ;)
  12. Nasz nic nie da sobie zawiązać na głowie, ale chłodzenie wodą to tak - tylko trzeba mieć dostęp do tej wody, chłodnej wody. Dlatego w duże upały szukamy szlaków ze strumykami choć co jakiś czas. I tej wspomnianej wyżej, nie wiadomo czy "zakazanej" czy "niezakazanej" ;), Baraniej Góry od strony Skrzycznego w upały nie polecam - bo goło i sucho (już nie ten krajobraz, co kiedyś). Od strony Wisły - to wiadomo, inaczej.
  13. Nasz pies jest ciemny, więc nagrzewa się b. szybko. Jeśli jest gorąco i bezchmurnie, staramy się wybierać szlaki w większej części biegnące lasem i najlepiej, żeby były te strumyki do brodzenia. Szczerze mówiąc, zastanawiałam się nad uszyciem jakiejś lekkiej, przewiewnej i białej kapoty, no ale w głowę i tak będzie przygrzewać.
  14. [B]Melissa[/B], używasz josery minisbest - skład akurat tej linii Josery też by mnie zaniepokoił (no ale jeśli Ty, pies i weterynarz jesteście zadowoleni...). Co nie zmienia faktu, że Gagunia plącze informacje - odsądza gluten od czci i wiary, a jednocześnie doradza karmy, które go zawierają (w przeciwieństwie do Josery, nawet minisbest) i dodatkowo twierdzi, że doradza je właśnie dlatego, że zawierają ryż a nie zboża ;) (Diamonds /pszenica/, Koebers Astor /pszenica/, niektóre linie Mera dog, w tym junior /pszenica i/lub jęczmień/, Nutra Nuggets Large breed puppy /glutenowa mączka kukurydziana/). Sama musisz zdecydować, czy gluten w karmie jest dla Ciebie problemem czy nie. Ja bym dała tej jagnięciny - na początek bardzo malutko i ugotowanej. Nowe pokarmy do diety psa wprowadza się pojedynczo i powoli tak, jak małemu dziecku. I to ma sens, bo psom na monodiecie często przewód pokarmowy tak się uwrażliwia, że potem szkodzi im byle co, bo żołądek nie potrafi sobie poradzić z czymś innym niż suche. Ma 9 miesięcy - w małej rasie to w zasadzie dorosły pies - nigdy nie dawałaś jej ani sera, jogurtu, mięsa?
  15. [quote name='gagunia'] Nutra Nuggets Large Puppy[/QUOTE] To też chyba tak średnio jak dla szczylka małej rasy? ;) ;) Gaguniu, ryż to też zboże - tak gwoli ścisłości :) Tyle że bez glutenu, tak jak np. rodzima kasza gryczana.
  16. [quote name='maltanczyk89']Ale u maltańczyków się chyba sprawdzi ;)[/QUOTE] A maltańczyki nie mają zbyt jedwabistej sierści jak na teddy bear clip? Jak na "japońską mangę" to pewnie będzie bardzo dobra sierść: [url]http://www.pinterest.com/pin/216876538279082885/[/url] Mam nadzieję, że te pieski mają też jakieś normalne życie ;)
  17. [quote name='GPooLCLD']A mnie się to średnio podoba. Poza tym wydaje mi się mało praktyczne, ten pysk w szczególności. [B]Może fajnie wygląda po wyjściu z salonu[/B], ale pies napije się wody, umoczy sierść na pysku i już nie będzie tak wyglądać. [/QUOTE] No dokładnie. Parę dni, jeśli pogoda dopisuje. Pudel przecież nie ma prostych włosów z natury i to nie jest tylko kwestia regularnego strzyżenia - lekka mżawka i żeby przywrócić taki "maskotkowy" wygląd to trzeba suszyć, czesać i prostować.
  18. [quote name='Elia'] Definicja bardzo ogólnikowa diety holistycznej to jest kompleksowy program zdrowego żywienia psa, który zapewnia mu równowagę psychosomatyczną. [/QUOTE] Jeśli tak rozumieć definicję karmy holistycznej, to znaczy że taka nie istnieje. Mogę zgodzić się z takim pojęciem diety holistycznej ale nie karmy - gotowego produktu - bo każdy pies jest inny i co jednemu będzie służyć, drugiemu zaburzy "równowagę psychosomatyczną" ;) [quote name='Melissa.bdg']więc czasem mam już mętlik w co mam wierzyć ;). [/QUOTE] W zdrowy rozsądek i w swojego psa ;) Wybierz przyzwoitą karmę, która psu służy (Josera jest przyzwoita) i daj mu czasem normalnego mięsa. Żaden zdrowy pies nie powinien lecieć na suszu non stop. Jeszcze jak ktoś ma hodowlę, dużo psów, dużych psów, ale jeden domowy pieszczoszek małej rasy?
  19. No ok, ja tylko pytałam, co znaczy holistyczne, skoro tę "cechę" wymieniłaś wśród pożądanych cech karmy (pozostałe są zrozumiałe). Dla mnie JEDNAK "holistyczne" nadal brzmi bełkotliwie, skoro może być i mączkowe, i nielokalne, i z glutenem
  20. [quote name='gagunia'] Na pewno jest to w jakims sensie reklama ....ale . .wygoglowałam "co znaczy karma holistyczna " i znlazłam ,jasne rzeczowe wytłumaczenie . Nie wiem dlaczego dla Ciebie to bełkot , bardzo zrozumiale napisane , spróbuj jeszcze raz .[/QUOTE] Ale ja pytałam o normy i certyfikaty i o to, co za nimi realnie stoi, a nie o to, że ktoś sobie napisze, że produkt lokalny, że ekologiczny, że bez konserwantów, bez glutenu, że jest różnorodnie i dużo warzyw oraz ziół. I od razu, że to jest holistyczne. To jest dla mnie jakieś nadużycie semantyczne. Powiedzmy karma brytyjska, która chwali się, że jest holistyczna, bo wszystko lokalne - to ryż z trzeciego miejsca w składzie też wyrósł w Anglii? I jest holistyczna, bo wszystko przetwarzane niemal natychmiast po pozyskaniu - to co robi na pierwszym miejscu suszony kurczak, choćby i angielski? Ano zapewne jest półproduktem pochodzącym od innego producenta, który się już z niczego spowiadać nie musi. A dalej po ryżu owies, jęczmień, czyli gluten. To co tu jest takie super hiper inne niż gdzie indziej, że aż holistyczne? Edit: Akurat zobaczyłam reklamę w innym wątku z karmą earthborn holistic, więc zajrzałam na skład z ciekawości skoro już jestem przy holistycznych - ta akurat holistyczna jest z samych mączek mięsnych (Turkey Meal, Chicken Meal, Potatoes, Chicken Fat, Whitefish Meal, Dried Egg Product) i z jak najbardziej syntetycznymi witaminami. To w czym jest holistycznie inna od powiedzmy Orijena, który się tak nie nazywa?
  21. [quote name='Melissa.bdg'] Ponadto nigdy nie zdecyduję się na karmę bezzbożową, nad którymi niektórzy się tak podniecają, że prawie się posikają, bo mój wet stwierdził co zresztą jest logiczne, że zboże w diecie zwierzęcia jest potrzebne, zwierzę nie może jeść tylko mięsa. [/QUOTE] Pozostając w pewnych rozsądnych widełkach cenowych zdecydowana większość karm bezzbożowych bynajmniej nie składa się tylko z mięsa. Zboża zastępowane są ziemniakami, batatami i zazwyczaj roślinami strączkowymi, czyli po prostu innymi niż zboża źródłami węglowodanów. Samo mięso to jest w sklepie mięsnym ;) Można się kłócić o to, czy pies potrzebuje węglowodanów czy nie i w jakim stopniu nie lub tak, ale jeśli już ktoś jest zdania, że pies ich potrzebuje (jak najwyraźniej Twój wet i Ty), to nie widzę problemu w tym, że niektórzy wolą ziemniaki z soczewicą niż kukurydzę. Ktoś tu nie poleca josery za to poleca kingsmoor - czyli w temacie węglowodanów zamiast ryżu i kukurydzy woli ziemniaki, groch i bób czy fasolę. No i ok - jedno i drugie sprawdza się jako źródło tychże. To, że obecne trendy z braku zbóż w karmie - zamiast rzetelnej i zwykłej informacji typu: gluten free - robią dźwignię reklamową, to inna para kaloszy. No ale od tego są składy, żeby je poczytać ;) [quote name='Melissa.bdg'] ludzie też jedzą różnorodne składniki pokarmowe. [/QUOTE] I na dodatek nie zawsze te same, co inni ludzie - a jedni i drudzy żyją ;)
  22. [quote name='gagunia']-bezglutenowe , [B]holistyczne[/B] ,nie zawierające śmieci -zbóż , wszelkiego rodzaju MĄCZEK ,ulepszaczy, konserwantów ....[/QUOTE] Mam z tym kłopot :) Co oznacza "holistyczne" w odniesieniu do karmy dla psa i jakie kontrolowane i certyfikowane warunki musi spełnić karma, żeby sobie taką "łatkę" móc przypiąć? To, co czyta się w necie na temat segmentu karm pt. "holistyczne" brzmi trochę bełkotliwie, bo też jest na ogół tekstem reklamowym.
  23. [quote name='Berneska'] Na Baranią nie wejdziesz :) Byliśmy przed wejściem ale zawróciliśmy bo był zakaz :([/QUOTE] Od której strony stoi ten zakaz? :crazyeye: Byliśmy na Baraniej z psem kilka razy, nocowaliśmy pod Baranią w schronisku Na Przysłopie. Nie my jedni z psem zresztą. A po co ludzie mieliby się tam zatrzymywać jeśli nie po to, żeby wejść na Baranią lub też po zejściu z niej? Ostatni raz byliśmy niecały rok temu - w sierpniu 2013 - bez noclegu, z wejściem ze Skrzycznego i zejściem do Twardorzeczki.
  24. [quote name='gryf80']to nie jedna "afera"z lubelskiego związku.....przykre[/QUOTE] O ile wiem, ta hodowla już parę lat temu została przeniesiona do radomskiego oddziału.
  25. [quote name='cayenka']Z tego co patrzyłam dostępne są w zooplusie, też szukałam i nic w google nie wyskakiwało :)[/QUOTE] Dzięki, obejrzałam - taka sobie - duże dawkowanie i głównie ryż w składzie.
×
×
  • Create New...