-
Posts
346 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jolkablaszczyk
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Hiro do wszystkiego ma pozytywny stosunek. Tylko obcy ludzie są nieakceptowani. Jak ma gdzie się wycofać to się wycofuje, a jak nie ma gdzie to potrafi zaszarżować. szarżuje też gdy uzna, że jakiś człowiek zagraża mnie albo jemu samemu. Mijanych ludzi mija raczej obojętnie, ewentualnie obserwuje podejzliwie.... Może być tak, że zjadę na kilka miesięcy z psami do Polski, wtedy będę miala mozliwość dobrego socjalu dla Hiro... bo tu nie ma na to szans... -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
jeszcze w ostatnim czasei zaczelismy odwiedzac kilka koni -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
obawiam sie ze w takim ukladzie watek poki co umrze, bo ja nie mam sily na ogarnianie innego programu do zdjęć a picasa ani nie pokazuje juz albumow a znow dogo nie akceptuje linkow do pojedynczych zdjęć..... bez sensu... :/ piesy się czują na szczęście dobrze. Hiro dokazuje i ma mnostwo energii, Maszka tez czesto ma pogodny chumor przychodzi na mizianki i ma głupawki. Ja za dwa tygodnie lecę na dwa tygodnie do Polski. Psy zostaną z Bartkiem. -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
jolkablaszczyk replied to arima's topic in Foto Blogi
niezmordowane szkraby :) -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
link do galeri powstałej na początku listopada. Pogoda niestety nie zxachęca do spacerowania z aparatem... dużo deszczu zimno a aparat duży i ciezki.... https://photos.google.com/album/AF1QipNDs46EzlN_yDR92ZEVBjG-4D2Qr5PJ3rWGfe3N -
dzięki za wasze rady, wiadomo, są na wagę złota :) będziemy pisać na bieżąco jak tam się sprawy mają :)
-
klinika Dr. Niedzielskiego odpisała mi , że oczywiście możemy się tak umowić, że diagnostykę bioder zrobimy na miejscu i wtedy podejmiemy decyzję jaki zabieg dla Hiro będzie najlepszy. Mam skontaktować się mailowo z recepcją gdy już będę znała termin przyjazdu do Polski, wtyedy ustalę termin wizyty w klinice. Koszty to tak: diagnostyka od 250 do 300 zł. a odpowiednio dobrany później zabieg do 3.000 tyś zł
-
mogę jedynie dodać, że siada bokiem, o tak: tu widać mniejwięcej jak odstawia tę prawą tylnią łapę: często też tę nogę tak prostuje, jakby nie mial kolana:
-
Nie mam pojęcia co tam jest w tych stawach teraz. Jak byliśmy z nim wtedy gdy miał 8 miesiecy to pani doktor powiedziala tylko tyle, że jest "realy bad" i w zasadzie to wszystko., potem mowiła, że powinniśmy zaczekać aż skończy sie wzrost kości czyli do ukończenia przez psa jednego roku...... teraz już wiem ,ze jej podeście było złe więc nie mam zamiaru tam kontynuować leczenia czy choćby diagnostyki.... także o ile wiem że mamy do czynienia z dysplazja o tyle nic więcej nie możemy póki co powiedzieć. Staram się psa nie forsować, nie przekarmiać. dawać wszystko co zawiera naturalną żelatynę... póki co go nie boli, nie kuleje, nie ma kłopotów ze wstawianiem, nie zauważam sztywnienia... ale wiem, że ten stan może zacząć się pogarszać ze względu na złe kątowanie dlatego chcielibyśmy temu zapobiec.
-
No widzisz, dobrze, że piszesz to wiem czego sie spodziewać, na co nastawić i jak przygotować. Porozmawiam z Bartkiem, może on jakoś załatwi sobie urlop... on waży 120 kg więc mógłby zająć sie Hiro w tych pierwszych tygodniach, może razem byśmy pojechali z psem do Polski. Zobaczymy. Napisałam też dziś znowu do kliniki, do Niedzielskiego. Zobaczę co odpiszą.
-
wiesz co jak coś to ja mogę na śląsku z psem pobyć dłużej, mam mieszkanie w Rybniku. fakt 9 piętro ale jest winda. No właśnie też tak myslę, żeby jechać trochę w ciemno, zrobić zdjęcia na miejscu i wtedy podjąć decyzję jaki zabieg dla Hiro będzie najlepszy. W samym Wrocławiu mam kilku starych znajomych może ktoś by mi pomógł, bo ja sama nie mam auta ani nawet prawa jazdy więc tylko pociąg chyba wchodzi w grę a we Wrocławiu to komunikacja miejska. Przed zabiegiem to spoko Hiro na co dzień jest sprawny, ale musiałabym pouruchamiać kontakty we Wrocławiu jeśli bym się zdecydowała i zaczęła to jakoś logistycznie organizować jak się przetransporotwać do Rybnika po ewentualnym zabiegu.
-
no ja napisałam do nich wczoraj ale mi odpisali, ze bym im przysłała zdjęcia mailem... no wiec nie wiem kto to czytał ale nie doczytał, że nie mam dostępu do zrobionych zdjęć... uważam że nie ma sensu znów jechać tu i robić fotki bo tu to koszt ok 3 tys kr, co na polskie daje ok 1500 zł... za ta kasę to ja już wole z psem do Polski pojechać i zdjęcia na miejscu porobić...
-
dzieki Ala! brnę przez cały wątek :)
-
próbowałam dzwonić na obydwa numery, ale ciagle zajęte takze napisałam gdzieś z 15 minut temu PW na FB. opisałam pokrótce całą historię, zobaczymy czy i co dopowiedzą. Czekam.
-
Hiro nie ma grama tłuszczu póki co... ale niestety jako rottek nabiera masy mięśniowej, on teraz waży ok 50 kg. Jak było cieplej to pływał sporo w jeziorze aportując patyki. Teraz jest juz zbyt zimno więc nie pływa. Ruch ma umiarkowany. Postaram się napisac maile do tych lekarzy i zobaczymy czy i co odpowiedzą. Polecano mi jeszcze klinikę ABvet w Czechach i doktora Novaka.
-
Witam serdecznie Chciałam was zapytać jak kształtują się ceny zabiegów usprawniających psa z dysplazją. Mój rottweiler ma obecnie 11 miesięcy. Dodam, że na co dzień mieszkamy w Norwegii. Byliśmy tu z nim raz u weta gdy pies miał 8 miesięcy no i prześwietlenie bioder pokazało sporą dysplazję prawego biodra i lekką lewego. Pani doktor nie mogła nam dać zdjęć dlatego iż w Norwegii takie badania oficjalnie można robić po 12 miesiącu życia psa, więc te zdjęcia były tylko do wglądu, ja ich nie dostałam.. Teraz chcielibyśmy z Bartkiem zająć się tym jego chorym biodrem tyle, że wolimy w Polsce ze względu na koszta. Norwegia jest droga, a takie zabiegi to już w ogóle kosmos. No i teraz moje pytanie. Kogo polecacie? Jakie są ceny zabiegu w PL? Komu zaufać? Dodam jeszcze, że na początku bolało go to bioderko po większym wysiłku, dłuższym bieganiu itp. od jakiegoś czasu nie widać by go cokolwiek bolało. Myślimy, że to przez rozwój mięśni, po prostu lepiej trzymają mu ten chory staw. Jedyna oznaka to to, że odstawia na bok tę jedną łapę i przez to chodzi lekko bokiem.
-
cudaczna! śliczna! :)
-
gustowne wdzianko :)
-
kurcze Alu nie poddawaj się... powiedz mu, czy on nie widzi, że Twoje życie będzie nie pełne bez psa... woli patrzeć na Ciebie nieszczęśliwą przez wszystkie lata niż przechodzić kolejne odejście psa za lat kilkanaście... przecież to jest nieludzkie..... jak możecie skazywać cię na brak psa.....powiedz, ze potrzebujesz tego jak powietrza... że nie jesteś szczęsliwa..... nie poddawaj się!
- 78403 replies
-
Ja całe życie mieszkałam na górnym śląsku i też miałam daleko do morze. Jjak nad morzem już byłam to cała szczęśliwa. Tu mam kawałek do morza.... kilka km do plaży, ale powiem wam ,że jednak zimne morze północne jest dużo bardziej nudne niż ciepłe, Bałtyckie. No bo co robić nad takim zimnym morzem? Ja nawet stopy nie zamoczę bo mi az je wygina od zimna.... moje ciało nie przyswaja zimna. Gdy myję rece w zimnej wodzie od razu mi palce sztywnieją i wyginają się pod nienaturalnymi kontami, to samo ze stopami..... no a ileż mozna łazić po plaży..... pas piachu... szum moża jest do pewnego stopnia kojący ale jak bedziesz na plaży często to też ci sie znudzi tak jak szum drzew w lesie.... to wszystko jest fajne ale jak ma sie to nie za często..... :)w górach jest fajnie pod warunkiem ze ma sie jako taka kondycje i mozna gdzies wejść... no bo nawet najpiękniejsze widoki widziane codziennie się nudzą. Ja mam i gory i morze pod nosem. Powiem wam, że najzwyczajniej w świecie to powszednieje....
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
No będziemy szukać czegoś mocnego. Póki co ta zastepcza obroża daje rade, do tego jest połzaciskowa więc z niej nie wyjdzie, klamrowe maja to do siebie ze pies może z niej wyjść... zwłaszcza jeśli kark psa jest równie szeroki jak łeb..... czyli tak jak u Hiro... a jakbym chciała coś łańcuszkowego to musiałabym w polsce poszukać bo tu nie mają te ich łańcuszki żadnej regulacji.. jest kawał lańsucha i na obu końcach oba takiej samej wielkości kółeczka, anie przełożyć ani nic...... dla mnie bez sensu bo nie da sie takiego czegoś rególować.... w polsce jest to lepiej pomyślane.. Ja poki co już piesy wyspacerowałam, Hiro to nawet mnie o północy na kupę wyciagnął.... teraz już obydwa po spacerze śpią.. a ja zaraz się zbieram zagłosować w wyborach.... jeszcze muszę jakieś kanapki w kieszeń zabrać bo staram sie odchudzic i nie mogę doprowadzać do uczucia głodu bo mózg mi się na odkładanie zapasów przestawi, więc staram się jeść malutko ale częściej.... ehh... Postaram się potem jakieś zdjęcia porobić i cos tu wstawić. Miłej niedzieli dla wszystkich :) -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
No te jego miny mnie czasem rozbrajają... dziś za to popsuła się nam obroża Hiro. pękła plastikowa klamra do zapinania, póki co dostał zastępczą od Maszy. Planujemy mu kupić łańcuczek na szyje, bo tym taśmowym obrożom coś nie ufam jeśli chodzi o możliwości Hiro... Maszę to i na nitce można prowadzić i nawet się nie napnie, za to Hiro ma czasem jakieś dziwne zrywy... a to bo listek wiatr pogania i trzeba listek złapać jakby to bóg wie co było.... albo za zapachem jakimś nagle skręcić, albo po kawałek patyka wyrwać tak, że mi ręce wyrywa.... -
Alu, kurcze, każda strata boli, ale to nie trwa latami.... a pies przeważnie jest w domu na lat kilkanascie....i to jest kupa frajdy i radości... tego czasu się nie da przecenić.... czas bólu po stracie jest nieporównywalnie krótszy niż czas spędzony z psem...... a ile satysfakcji np z adopcj psa w potrzebie.... szkoda każdego dnia... powie ci to każdy burek który siedzi w schronie i wypatruje swojego ludzia.....
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
dziś krótka fotorelacja ... Hiro na łóżku.. Jeszcze sobie bezczelnie zabawkę przyniósł i byl ciężko zdziwiony, że się go czepiam i że w ogole to o co mi chodzi... i jakie "zejść".. jak to?? dlaczego On ma zejść z łóżka ?! przecież tu jest tak miękko i wygodnie... i jak sie fajnie na łóżku zabawki ciumka..... no ale poważnie Ty mówisz...?? no i się obraził.... tu link do wszystkich zdjęć https://plus.google.com/photos/112898605824413788734/albums/6208496217338419633?banner=pwa a tu kilka wybranych