Jump to content
Dogomania

jolkablaszczyk

Members
  • Posts

    346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolkablaszczyk

  1. Miałam podobny kłopot z Hiro... też hodowla na wsi, cisza spokój... pies bał się jadących samochodów wszystkich głośnych dźwięków itp.... na szczęście większość tych strachów już za nami, pozostał tylko strach przed obcymi ludźmi.... czytałam o takich brakach w socjalu u młodych psów.... pomaga często obłaskawić odgłosy miasta, ulicy otwieranie okien... tak, żeby pies je słyszał i się z nimi oswoił i w konsekwencji powinien przestać na te dźwięki zwracać uwagę. co do kota to podobnie.. też próbować go rozproszyć gdy kot się przemieszcza.... pozwalać psu patrzeć gdy kot je albo się myje... wtedy pies może oswoić się z kotem, który się rusza ale nie przemieszcza..... jeśli chodzi o spacery to chodziłam po chodnikach wzdłuż ulicy w okresach gdy aut było mało.... (wieczór, wczesny poranek, sobota, niedziela rano) a w okresach dużego natężenia ruchu wybierałam park, boczne uliczki... pies powoli oswajał się z samochodami i hałasem, który im towarzyszy. Problem był jeszcze gdy trzeba było wsiąść do samochodu, panicznie się bał.... ale jak się połapał, że samochody zabierają psa na ciekawe wycieczki to je polubił i problem zniknął.
  2. Nie tylko onki tak linieją.... malamuty i rottki też mają tak samo... psy wyczeszę, wrócę, posprzątam... a za godzine znow pelno malamucich i rottkowych kłakow na podłodze. mam jasne panele wiec sierść Hiro widać doskonale... Maszy włosy za to widać na brązowych dywanach..... Ania ja mam klasyczny furminator. jak opanujesz kont przyłożenia to nic nie przycina... (charakterystyczny dźwiek).Ruchy powinny być zgodne z ułożeniem włosa spokojne i jak najdłuższe. Naj bardziej trzeba uważać na podgardlu i klacie ( bo tam psu tworzą sie rozety), i ogon. W okresie najintensywniejszego linienia dobrze jest psa wykąpć, to trochę jak kopanie lezącego, ale trwa to krocej i ten włos wypada szybciej.. tutaj założyłam jakiś czas temu watek bo też miałam problem z Hiro. Furminator był strzałem w dziesiątkę :) mój temat o furminatorze
  3. Dziendoberek :) Sliczny Eryk i no i też już u was wiosennie :) super plenery macie :)
  4. no tą mialam z 5, 6 lat.. to byla Maszy smycz... Hiro ze wzgledu na temperament chodził w Maszowej bo dłuższa, Maszy krotsza wystarcza bo ona i tak idzie przy nodze...
  5. sucha karma, (Josera Festival), ryż, mięso (surowe bądź gotowane), czasem warzywa, nic szczególnego.. Co do łańcuszka to rzeczywiscie psom o gładkiej lub średniej sierści bardzo to pasuje :) Hiro dziś urwał smycz.... zapielam go pod pocztą i weszlam wyslac list... trwało to niecałą minutę.. wychodzę podchodzę do psa a smycz luzem wisi u obrozy psa.. wyrwał, w zasadzie to rozerwał metalowy karabińczyk...ten mniejszy przy rączce, nie przy obroży.... sytucja miała miejsce oczywiscie gdy przechodzili obcy ludzie.... musiał zaszarżować i karabińczyk nie wytrzymał.... na szczescie Hiro nie zaatakował tylko widocznie chciał nastraszyć, odstraszyć.... panie stały w bezruchu i czekaly az wrocę.... Hiro stał obok słupa do ktorego go przypiełam... panie okazały sie polkami wiec łatwo bylo sie porozumiec,,, przeprosic i wyjaśnić, że celowo tej sytuacji nie stworzyłam... tylko po prostu smycz nie wytrzymała... no to poszly dalej... musze sie jutro porozglądać za nową smyczą dla niego... ehh...
  6. tak, furminator jest najdokładniejszy, zdecydowanie..
  7. nie.. mnostwo ludzi idzie swoim tempem...
  8. Ja... dla Hiro furminator. Dla Maszy to zgrzebła i szczotki. jak jestem w domu to zgrzebłem, żeby to futro ogarnąć i mi wszystko nie fruwało. jak na dworze to zgrzebłem to grubsze a potem grzebieniem z zebami obrotowymi.... odwala dobrą robotę.... furminatora używam do łap, pyska i górnej czesci płatków uszu. Ogon czeszę tylko zgrzebłem żeby nie wyrywać włosów tylko je rozczesać, bo ona ma je na ogonie wyjatkowo dlugie i wszystkie inne sprzety wyrywają splątany włos, tylko zgrzebło ten włos rozczesuje.. lata praktyki sprawily, że dość sprawnie nam idzie wiosenne linienie.
  9. to słońce było zdradzieckie... wszędzie na trawie (widać na zdjęciach) jest szron.... towarzyszył nam kilku stopniowy mróz.... dziś pogoda już gorsza... rano padał deszcz i było strasznie ponuro, po południu się trochę wypogodziło ale za to wieje taki wiatr, że łeb urywa i nadal jest zimno... wiadomo wiatr to uczucie zimna potęguje....
  10. oj.. to jakos nie zazdroszcze tej wizyty... tak czy siak milego dnia :)
  11. Oj ja tez już od 6 nie spie i jestem na nogach, ale dopiero o 7 weszlam na dogo :)
  12. teraz czas na zdjęcia dwupaku, czyli Maszka i Hirek razem :)
  13. Teraz porcja Maszeńki, która miała spokojny dzień i nie miała ochoty na brykanie :)
  14. No tak się jakoś pstrykło :) Hiro trochę poważnieje i lepiej się zachowuje względem Maszki, przestaje być taki narwany :) choć pomysły to ma czasem zabójcze :) Jedna z głupawek:
  15. dzieńdoberek, widzę, że nie tylko ja wcześnie wstaję :)
  16. spacerowo dziś..
  17. jakieś przykłady? :)
  18. Kurcze to nieciekawie z tym atakowaniem ciebie. pisz na bieżąco jak tam u was sie sprawy mają..
  19. świetna jest :) wiecej zdjec dawaj :) i jakies na spacerach porob :)
  20. u nas czasem sie pytaja a czasem nie i po prostu włażą :)
  21. Haha, no rzeczywiscie w lesie wygląda jak u siebie. widac w tewj scenerii mu do twarzy :)
  22. mojego walentego nie ma od kilku dni, może dziś wroci..... dzwonil tylko wczoraj z walentynkowymi zyczeniami .. ehh... życie :)
  23. No kość rzeczywiście sporych rozmiarów :)
  24. Och.... irytujące są takie ciotki..... pomysł chyba z księżyca zakosiła.....
×
×
  • Create New...