Jump to content
Dogomania

jolkablaszczyk

Members
  • Posts

    346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolkablaszczyk

  1. dzis sie wybraliśmy na taki człowieczy plac zabaw.... filmik nr 1 https://www.youtube.com/watch?v=U0rqCavkfzI&feature=youtu.be filmik nr 2 https://www.youtube.com/watch?v=yvrjiBMsLqA&feature=youtu.be film nr 3 Hiro i jego głupawka w piasku :) https://www.youtube.com/watch?v=g57UMAPhoeU&feature=youtu.be i oprócz tego troszkę zdjeć.... troszkę.. zdjecia dodawane od końca..
  2. Nie no, ubaw miałam przedni bo ogólnie czapka mu się bardzo spodobała i już nie mógł sie doczekać by ją wziąć w pysk i wynieść na łóżko i pociumkać troszkę, powwąchiwać sie w nią do woli :) Czapka jest w całości ze sztucznych tworzyw choć wiem, że okoliczności zdjęciowe wskazują jakoby Masza miała w tym swój wkład własny :)
  3. Hiro przygotowany do zimy! :)
  4. własnie natrafiłam na zdjecia z czasów kiedy masza miewała cieczki i rozbierała sie przy tej okazji do przysłowiowego "zera" :)
  5. a tu mina z cyklu... a mogę? a dlaczego aż tyle? a to wszystko tylko moje? :D
  6. Leon został w domu bo za mały na kąmpiele o tej porze roku :) super zdjecia, wreszcie można oczy napaść :) Brando rzeczywiscie nabiera ładnie w barach :) no i łeb ma cudny :)
  7. a potem jeszcze trochę w słońcu postał... wietrzenie fafli i jeszcze w cieniu :P
  8. dziekuję kochane cioteczki za życzenia dla Hiro :) u nas paskudna podoga, ciągle pada i wieje więc chodzimy tylko na krótkie spacery fizjologiczne a jak już na jakiś dłuzszy to tylko miedzy ulewani jak sie uda. Posadziłam Hiro na ławce..
  9. Oj kochana bo to trzeba sposobem!!! :D :D Mój Hiro czasem robi okropnie znudzoną minę jak biorę aparat, więc zaczełam go mega chwalić jak ma jakikolwiek wyraz pyska i sie poprawiło, bo wcześniej centralnie tracił humor jak przystawiałam aparat do twarzy.. no i krotkie sesje... kilka sekund "ładnej mordy" gdy mam aparat przy twarzy (nawet wyłączony) i mega pochwała za skupienie uwagi na mnie i tak wydłużałam te chwile kiedy ma być "pozujący" i teraz jest juz dużo lepiej. Masza w sumie to tylko jak cos szeleści albo na smakolyka ma blysk w oku co widać na większości zdjeciach.. tzn że robie zdjecia bez smakow :D bo na każdym jest znudzona :D no i Hiro dobrze reaguje na dźwięk..... przykladam aparat do twarzy i miałknę jak kot, zameczę jak koza, pisnę jak mysz i Hiro sie mega skupia bo kocha dźwięki :D czasem wystarczy mu powiedzieć ulubione słowo i juz jest skupiony ... typu "koteczek", "zaraz" "idziemy", "Whisky" (jego ulubiony psi kumpel), "Bartek" itp.... na te wyrazy też się "nabiera" :D
  10. Ania nie leń się, zrob zwierzakom zdjęcia w domu... deszcz to nie wymówka... :P
  11. ale tu zakurzone! Ania dawaj nowe foty futer!
  12. Hirek i jego torcik urodzinowy :) dwa latka dziś nasze kochanie kończy :) https://www.youtube.com/watch?v=8ICdD8RZvlo&feature=youtu.be
  13. Oj aż sie boje iść do weta zeby go zważyć... coprawda nie fałduje mu sie skóra gdy sie zgina więc tłuszczu nie ma zbyt wiele ale widze, że obrósł mieśniami... zrobił sie znowu masywniejszy.. wiec boje sie ze wrocil do dawnej wagi... ;/
  14. to zakrawa na horror.... i teraz za każdym razem gdy spotkasz tego ukraińca w pracy bedziesz miała przed oczyma te obrazy ze snu... :D ciekawe czy na jednym śnie się skończy? :)
  15. miłego wypoczynku!
  16. Niebanalne połączenie ale do ogarnięcia :) ja mam starowinkę malamutkę (11 lat) i rotta w sile wieku (2 lata) i też jakoś daje radę choć coraz częściej rozdzielam spacery bo malamutka nie daje rady a rott się nudzi na powolnych spacerach z malmutką. W przyszłości, po odejściu Maszki chcę do rotta dołączyć coś sportowego (toller, border, może seter irlandzki). w owczarkach też się rozglądam, marzy mi sie długowłosy z prostym grzbietem, podglądam kilka hodowli z ZKwP, ale tez kilka z np PFK. W grę wchodzi też oczywiście adopcja i całe rozeznawanie sie w rasach sportowych może pójść w cholerę.... :) ale znam siebie i swoje mozliwości wiem, że mogę sobie pozwolić na swobodniejszy wybór psa bo wiem, że powinnam sobie poradzić coby to nie było :) albo przynajmniej wiem na co bym sie nie zdecydowała :) tak czy siak witamy się i czekamy na więcej zdjęć psiaków i opisy jak wam sie razem żyje :)
  17. tak właśnie wiem, że ryż w tym wszystkim jest jeszcze najzdrowszy więc można stosować jako zamiennik wszelakich zbóż i wyrobów zbożowych. z glutenem to jest taka historia, że skubaniec po dlugotrwałym spożywaniu rozszczelnia nam ściany jelit i przez te szczeliny przedostają się całe cząstki pokarmu co bardzo bciąża nasz organizm. choć znów ta Marta z bloga pisze, że gluten jest szkodliwy tylko dla osób które go naprawdę nie tolerują a nie dla ogółu populacji.... musiałabym chyba do niej napisać i bardziej zgłębić temat, (może obie sie czegoś nauczymy?) Ja ostatnio miałam fazę na białe piewczywo bo wrócił do moich łask miód. Jadło sie kiedyś "za łebka" chleb z masłem i miodem i było pysznie. I mimo iż miałam na stanie od roku litr miodu, od mojej mamy z Polski to jakoś tak go omijałam... (teraz mam póltora litra), ale jakiś czas temu cos mnie naszło i zjadłam kromeczkę... i tak sobie jem te kromeczki codzinnie... pychota. teraz gdy ze wzgldu tej mojej "przemiany" staraam się ograniczyć do "super zachcianek" jedzenie pieczywa to miód znów poszedł w odstawkę ale mi tęskno! Mogłabym jeść ten miód sam na łyżeczce, ale to nie to samo co z chlebem! a miód dodany do np gorącej herbaty ponoć traci swoje wlaściwości wiec też nie ma sensu stosować go w takiej formie....
  18. to miej w domu te zdrowsze produkty :) pamiętaj, małymi kroczkami też da radę :)
  19. Nie trzeba sobie przecież wszystkiego odmawiać, bo często jest tak, że zachcianki są zachciankami bo mózg nam wysyła sygnał, że tego potrzebuje nasz organizm. Ale jeśli zjadłabym coś ale sama nie wiem co to staram się mieć w domu takie rzeczy, z których mogę zrobić coś zdrowszego... bo nie sztuka sobie w piekarniku upiec boczek (a lubię)... wolę zrobić koktajl warzywno-owocwy. Polubiłam kiełki, świetnie się komponują na np kanapce z jajkiem z dodatkiem majonezu... nie rezygnuję całkiem z białego pieczywa tylko staram się je ograniczyc do jednej dwóch kanapek, a w ciągu reszty dnia wolę podjadać coś bez chleba... a to pomidora, a to fasolkę z puszki, czy banana. jak mam spaghetti to więcej nakładam sobie mięsa niż makaronu. przy kompie podjadam orzechy laskowe bądź migdały zamiast żelek... na drugie śniadanie lubię sobie zrobić kefir z garścią łuskanego słonecznika. Jeśli taka mieszanka postoi sobie ze dwie godzinki to słonecznik staje się chrupiący jakby odzyskał świeżość i smakuje genialnie :) Bardzo lubię sobie też "odstać" migdały, zalewam zimną wodą i stoją w tej wodzie dobę (można raz czy dwa wymienić wodę na świeżą)...migdały nabierają świeżości i chrupkości do tego stopnia, że zawsze jak je obieram z tej skórki brązowej to mam wrażenie, że jakby je jeszcze na dłużej pozostawić w tej wodzie to by pewnie zaczeły kiełkować... Ale jak byłam przed 30-stką ludzie zachodzili w głowę jak można tyle jeść i być tak chudym jak ja... ja do pracy przynosiłam ze sobą pełną siatkę jedzenia... pełną! - i jeszcze i tak np. biegałam po coś do szpitalnego sklepiku.... i ja naprawdę to wszystko zjadałam.. i ważyłam piękne 47 kg.... były to kubki śmietany 30%, słodycze, jakieś zupy w słoikach, kisiele w proszku, różnego rodzaju ciasteczka, stosy kanapek, jakieś mięsa z obiadu itp.. a i tak jak pielęgniarki się zwoływały na obiad szpitalny, (który można było kupić i zamówić) to ja też zamawiałam mimo iż miałam całą siatę żarcia.... oczywiście wszystko pochłaniałam :) A teraz.... aktywność mi bardzo spadła więc się rozrosłam tu i ówdzie... zdecydowanie potrzebuję psa sportowego :D
  20. też tak mialam do 30-stki teraz przez te dwa lata duzo mniej sie ruszam i przybyło mi 7 kg. ale przez wiele lat wczesniej jadłam śmietany jak jogurty, latałam w pracy z jedzeniem po kieszeniach itp..
  21. haha, szczęściara, że jeszcze w to wierzy:D to jak wiara w swietego mikołaja :)
  22. to ja też sie przyłączam do grupy... starszaków :D
×
×
  • Create New...