Jump to content
Dogomania

jolkablaszczyk

Members
  • Posts

    346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolkablaszczyk

  1. Jesień w mojej okolicy, zdecydowanie dominuje żółć :)
  2. ja tez szybko wyciągam woreczek... zalewam, odstawiam czajnik i siegam po lyzeczke by wyłowic torebkę.. i już..
  3. to podobnie jak ja z tym, że ja nie lubię zielonej, za dużo ma w sobie tej goryczki, ale owocowe i cynamonowe lubię no i zwykła też. byle z cukrem :) owocowe jak mocniej posłodzić to jak kompot smakują :)
  4. ja też mam fazy na ciepłą herbatę z cukrem i cytryną, jak potrzebuję przytulności to sobie robię, do kocyka i ciepłych kapci, zakokonić się i sobie film spokojnie pooglądać... albo jakieś przyjemne kreskówki z Hiro bo bardzo lubi... ale właśnie herbata dodaje uroku zwłaszcza jak jest jakaś szaruga za oknem albo jest zimno.... i ciemno.. :P
  5. kurcze 30.10 Maszka kończy 11 lat o ile dobrze liczę (urodziła się 30.10.2005) a Hiro ma urodziny 17.11, skoczy dwa lata Jak ten czas popierdziela... Musze im jakieś torciki powymyślać na bazie mięska i przysmaków czy coś... :)
  6. z moim Bartkiem jest tak, że cierpi na bezdech i to na tyle jest upierdliwe, że przy każdym wychodzeniu z bezdechu, ktory trwa ok minuty sie lekko przebudza... i tak całą noc... bywa ze spi na siedząco bo wtedy oddycha bardziej miarowo.. wiec on z 9 godzin "snu" spi może z 3.... wiec ma problem sie dobudzic... więc nad nim czuwam, żeby nie zaspał i to budzenie nie było jakies traumatyczne.. ja zawsze byłam rannym ptaszkiem wiec jego budziki o 6 rano to dla mnie pryszcz, ja jak wstaje do swojej pracy to wstaję o 5, w wyjątkowych sytuacjach o 4. Bartek potrafi usnąc wszędzie... nad obiadem po pracy, na kibelku, w autobusie i na przerwie w pracy... notorycznie usypia przy komputerze. przez to swoje przewlekłe i nie kończace się niewysypianie jest ciągle zmęczony i śpiący... więc ma prze-ki-cha-ne....
  7. Ja kawy nie piję, wstaję samoistnie, przeważnie minutę albo dwie przed budzikiem(to oczywiscie jak wstaję do pracy). Jak do pracy nie ide to budzą mnie budziki Bartka. Za to on ma odmienny zupełnie rytuał od mojego... on nastawia dzwonków w tel minimum 4 każdy co 5 albo 10 minut, a finalnie i tak po ostatnim budzę go ja.... muszę wstać razem z nim bo prosi o kanapki i kawę. On idzie siku, potem wychodzi na kawałek fajki, wraca do kibla na "dwójkę" wychodzi, dokańcza sobie kawę i idzie do korytarza ubierać sie w robocze ciuchy...on wychodzi do pracy a ja ide do łazienki i zaczyna sie moj rytuał.. :) siku, ubranie, zęby, spacer z psami...
  8. ja jak slysze budzik od razu wstaję, biore z szafy ubrania i ide sie ubrać, wysikać poczesać włosy umyć buzie i zęby,, wychodzę z łazienki i ide z psami na spacer, .... i tak sie zaczyna moj dzień :)
  9. ja poki co też.. :P
  10. Ja nie mam szans go podnieść, mój Bartek waży ok 122 kg wiec on daje radę ale też sie zasapie :)
  11. Hiro teraz waży tyle co ja.. :P Hiro ważę u weta. Waga stoi zaraz przy drzwiach więc można wejść i sie po prostu zważyć :)
  12. kilka zdjęć dzisiejszego Hiro. Spacer na łąkach. Hiro zgubił póki co 3 kg. teraz ma 55kg.
  13. Ale właśnie ta Marta z bloga codzieniefit.pl sporo pisze o tym ,że metabolizm moza skutcznie podkręcic jesli zauważymy że zwolnił. w zasadzie to w skrócie można powiedziec że chodzi o to, żeby regularnie przyprawiać sie o ... zadyszkę... przyspieszony puls, tętno.... wiadomo sposobow jest wiele, bieganie, pływanie, ćwiczeia itp.... bo niestety człowiek z wiekiem robi wszystko żeby właśnie się nie zasapać... a w praktyce wychodzi na to, że zadyszka sprawia, że metabolizm jest szybszy...wiec to nie jest o tyle kwestiawieku co przyzwyczajeń, ustabilizowanego stylu życia....
  14. Ja staram sie motywować jednym blogiem... codzienniefit.pl lubie podejście blegerki tam piszącej. ma sporo planów treningowych, pisze z głową i zdrowym odzywianiu i jak dbać o zdrową sylwetkę itp.... jako nieliczna ma o tym pojecie i czesto obala krażące różne "fit" mity.... Kupilismy wczoraj Hiro zabawkę z ktorej wypadają smaki jak sie ją odpowiednio potrąci nosem bądź łapą, szybko zakumał o co chodzi i teraz ma sie czym zając jak my nie mamy na to czasu. Wykąpałam kilka dni temu Maszę, więc teraz nie posmiarduje i jest gotowa na zimowe obrastanie. jeszcze ją do końca zczesuje, żeby usunąć resztę martwego włosa.
  15. 163cm mam tylko.... wiec 55 kg to za dużo..
  16. u nas tu troche przycichło ale jakos nie mam weny na zdjecia. Byłam na kilka dni w Polsce, potem przyleciałam do Norge z mamą i siostrą, poleciały juz do Polski w środę... u nas sliczna pogoda, zimno ale słonecznie, bezchmurnie. Ja staram sie cos schudnąć ale poki co idzie jak po grudzie... 55 kg z tendecją ruchomą w obie strony tak do 1 kg i nic wiecej.... dupa gruba, uda grube, cycki z B przeszły na C... a mi sie marzy choć do 50kg zejść.... nie wiem czy i kiedy mi sie uda...
  17. fajna taka bliskość psów :)
  18. u mnie ciepło i słonecznie, prawie cały dzien siedze poza domem bo szkoda mi tak ładnej pogody :)
×
×
  • Create New...