Jump to content
Dogomania

jolkablaszczyk

Members
  • Posts

    346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolkablaszczyk

  1. dzieki dwbem :) ja nie wiem czy kiedyś jeszcze będę miała rottka. Super rasa, wiadomo. Oddana, zaangażowana, lubi pracować z człowiekiem. No i te cechy obronne też nie są bez znaczenia. Zobaczymy, mam czas, cieżko znaleźć dobrą hodowlę, która była by super-extra pod każdym wzgledem... na pewno po Maszce chcę coś sportowego, mniejszego... znając życie zaadoptuje cos w typie bordera, tollera, cos co jest zwinne, smukle z dłuższą sierścią... jak będe już gotowa to puszczę w obioeg prośbę o podsyłanie ogloszeń, na fb jest cały sztab ludzi którzy wiedzą co w trawie piszczy.... także ofert mi na pewno nie zabraknie :) Poki co celebrujemy z Maszką jej starość, przytulam, glaszczę, daję poczucie zrozumienia i bezpieczeństwa... tyle mogę..
  2. tak, to photoshop z tymi dwoma rottami.... nie wiem komu sie chce takie głupoty robić....
  3. Ale wkurzające jest to pod pewnym kątem.... mianowicie... jak masz niepotrzebnego psa to nie ma problemu zeby iść do weta i uspic... pies ktory jest agresywny też może dostać igłę bez zbednych ceregieli... a szczypią sie z kastracją.... dla mnie bezsens....
  4. Kurcze jak to dobrze, że ja nie mam żadnych alergii... tylko norweskiego majonezu jeść nie mogę bo mi ropne pryszcze wyskakują na zuchwie... ale to pryszcz :D w porownaniu z tym co wy tu opisujecie ...
  5. Nie no, jakis tam popęd zostaje, a tu przecież chodzi o to, żeby popędu nie miał, nie spinał sie psami, szczochami w trawie i nie próbował kopulowac z misiem gdy się czymś nakręci... mnie tam kastracja nie wadzi. Wiem, że trzeba uważac z wagą i tyle. Lękliwość mu powoli fajnie zainka. Teraz tylko gdy ktoś się nim zainteresuje to nie jestem go pewna, ale obojętnych ludzi mija normalnie, równie obojętnie.
  6. wbił się w piasek wiec chyba nawet go nie zabolało, bo siedział spokojnie, dopiero jak chciał wstać to poczuł, że cos mu blokuje ruch.. :)
  7. No właśnie wojna na FB trwa, w grupie Rottweiler Polska podałam wzrost i wagę Hiro.. no i burza... jedni piszą, że za dużo inni że ok.... że we wzrocu waga psów jest ok 50 kg, suk to ok 42kg. ale wiec nawet jak te "około" to mogą być 2-4 kg różnicy.. no ale jakim cuem skoro rozbieżność we wzroście u psów wynosi aż 7 cm.... że mały rott może mieć 61 cm a duże to te co mają 68 cm... wiec jakim cudem przy takiej rozbieżności wzrostu waga u wszystkich ma być ok 50 kg z różnicą do 4 kg... no nie ma siły..... rotty są walcowate, nie powino być czuć żeber i u nich to nie jest żaden wyznacznik. z wyglądu ja zapasienia nie widzę... wygląda dobrze.
  8. w pewnym momencie Hirek niechcący nadepnął Whiskiemu na ogon gdy ten siedział.. .wygladało to tak jakby go sobie przytrzymał by go dokładniej sobie obwąchać :) kupa śmiechu... Whisky siedział tak z dobre 10 sekund zanim wstał :)
  9. Hiro cieszył sie obecnością Whiskacza :)
  10. nawet Maszka miała głupawkę :)
  11. dzisiejsze głupotki nad wodą.
  12. no ale on nie wygląda grubo....
  13. nooo.. dawaj fotki koniecznie! :)
  14. super stadko :)
  15. jja to kiedyś nie lubiłam swojego wzostu (164cm) ale teraz mi już to kompletnie nie przeszkadza :) przeciez małe jest piekne :D
  16. Dziś byłam z Hiro u weta obczaić te kastrację. Tu niestety nie jest to takie proste bo tu kastruje sie tylko z przyczyn medycznych bądź behawioralnych... Przy okazji Hirka zważyłam.... 57,8... skubaniec ma.... co do samej kastraacji to oczywiscie pani wet zaaproponowała jakis zastrzyk hormon alny i jeśli zachowaie psa sie nie zmieni to wtedy mozemy ciąć.... no wiec odczekamy i powiemy ze psie zachowanie jest bez zmian i mam nadzieje ze pozbędziemy sie tego zbednego balastu.... :) po wecie pojechalismy z Whisky i Krzysiem po Maszkę i nad jezioro.. zdjecia beda potem bo mi czytik kart padł. Tu tylko jedno zdjecie z telefonu juz po spacerze ... P.S. Whisky siedzi w transporterku w którym Hiro przyleciał samolotem do Norwegii... :)
  17. Hiro sprawdza mordą jak głęboka jest kałuża...
  18. takie tam nasze okolice przydomowe
  19. piekne zdjecia! zazdraszczam :)
  20. brałam kiedys udział w spływie kajakowym. Personel medyczny z oddziału Ratunkowego sie skrzyknął. wynajęlismy kajaki i popłynęlismy rzeką Rudą kilkanaście km... boska sprawa... oczywiście zrobilismy sobie duzyny i mini zawody... bylo super :D kupa smiechu, mnóstwo zabawy.... kilka wyzwań... bo np wąsko, albo powalone drzewo, albo mielizny :D oj sie działo :)
×
×
  • Create New...