-
Posts
346 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jolkablaszczyk
-
Tak, mam mnóstwo znajomych, którzy właśnie decydują sie na spędzaie wakacji po Słowackiej stronie tylko dlatego, że nie ma zakazu wejścia z psem
-
ZEUS - moje beaglove i SONIA - księżniczka prawie z północy
jolkablaszczyk replied to Chesti's topic in Foto Blogi
dokładnie Tyś... też jestem zdania, że trzeba to po prostu zrobić... pies się nie ogarnie i nie nauczy prawidłowych zachowań jesli mu nie będziemy aranżować sytuacji ku temu... więc tchórząc sami sobie utrudniacie i oddalacie socjal.... pies sam z siebie nie bedzie świetnym kompanem podróży jeśli nie będzie praktykował :) ja miałam z Maszą tak, że bała się pociągów bo przez pierwsze dwa lata mieszkała na wsi i jeśli juz gdzieś jechała to tylko samochodem... więc zaczełam od chodzenia z nią na stację PKP i łaziłam po peronach... pociągi przyjeżdżały i odjeżdżały a ona oswajała sie z dźwiękami, które do przyjemnych nie należą... potem schodki.... jak pociąg dłużej stał na stacji to wskakiwaliśmy do stojącego pociągu... i tak kilka razy.... potem zaczęłam jeździc na dogtrekkingi właśnie pociągami i Maszka polubiła je... wskakiwała chętnie i była totalnie wyluzowana, przesypiała większość czasu rozłożona na pół przedziału. Jeździłyśmy sporo.. bo i na wspomniane wcześniej DT i do mojej mamy ze śląska do Bydgoszczy i nad morze... ale znam psa ktory pociagow sie boi panicznie do tej pory bo wpychali psa do niego na siłę i teraz pies gdy tylko zblizja sie do stacji to on zaczyna robic taki cyrk, że głowa mała.... wyje, piszczy, robi osiołki, kładzie się na chodniku i wije jak piskorz.... tragedia.... -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Masza ze wzgledu na gęste futro bardzo sie brudzi, wiadomo na Hiro nic nie widać i czysci sie w mgnieniu oka, no i schnie nieporównywalnie szybciej niż Maszydełko. -
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
jolkablaszczyk replied to łamAga's topic in Foto Blogi
Hejo. ja juz dzis zaliczyłam 7 km z Hiro, teraz jestem w trakcie robienia obiadu, relaksuję sie zaglądając na dogo, czasem zagram sobie w Mahjong'a -
ja już conieco widziałam na fb :) ale zdjecia mogłabyś tu dać :)
-
tak, ja sie ostatnio dowiedziałam, że u rottów praktykuje sie bardzo wczesne badanie na dysplazję i jesli juz widać, że kości sie źle zaczynają układać to przecina się spojenie łonowe i kości sie układają poprawnie i potem podczas badania dorosłej juz suki czy psa dysplazja nie wyjdzie i suka czy pies które bez interwencji ortopedy miały by dysplazję jej nie mają i są używne w hodowli... podejżewam, że im bardziej obciążona tą chorobą rasa tym bardziej sie takie cos praktykuje.... dla mnie to jakaś porażka.... :( aż strach brać np. jakiegos molosa.....
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
jolkablaszczyk replied to łamAga's topic in Foto Blogi
Myślę, Aguś, że musisz szukać pocieszenia w tym, że żył do końca aktywnie, był pogodny.. nie chorował, był sprawny do końca, nie czekał na śmierć w cieżkiej chorobie, nie musieliście patrzeć jak gaśnie i słabnie z dnia na dzień.... miał do kocńa dobre i szczęśliwe życie..... :( z czasem bedzie lżej.... -
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
jolkablaszczyk replied to łamAga's topic in Foto Blogi
wiesz co... naprawdę trzeba by stosować szeroką profilaktykę, żeby wyłapać takie schorzenia, które nie dają objawów... nawet jak pies zachowuje się normalnie to badać krew, mocz, robic usg czy inne dostepne badania a i to nie gwarantuje tego, że zdołamy psu przedłużyć żywot... czasem sie udaje złapać kilka dodatkowych tygodni czy miesiecy. Ja też Maszki od lat nie badam więc też muszę się liczyć, że już ją moze coś zżerać od środka a ja nawet o tym nie wiem bo właśnie nie robię nic profilaktycznego.... -
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
jolkablaszczyk replied to łamAga's topic in Foto Blogi
Psy, w ogóle zwierzęta czesto wybierają samotność gdy się źle czują.... może on tak chciał odejść, po cichutku... może wieczorami gorzej sie czuł i stąd szukał samotności.. -
tak zgadzam się, choć w moim przypadku jedak bardziej socjal zaważył, suki w hodowli nie były lękliwe a są spokrewnione od 4 pokoleń. O genach ojca w sumie nie wiele sie da wyczaić bo to było zagraniczne krycie więc takie rzeczy nie wypłyną.. ale też niestety się przekonuję, że pod banderą ZKwP nie wszystko jest różowe... także jeśli jeszcze kiedyś będę sie decydować na psa jakiejś rasy to nie będę sie zawężała tylko do szukania w ZKwP, może być priorytetem ten związek, ale nie będzie to już wyłączność....
-
Brando i Leon - Labrador i (prawie) Buldog :)
jolkablaszczyk replied to Ania :)'s topic in Foto Blogi
świetne portrety! :) ale co tak skromnie? -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
to ostatnie zdjęcie z tej wycieczki, wiec najgorzej chyba nie było... sama sie pobrudzi to sama sie wyczyści :D a na drugi dzień byłyśmy na plaży i jakoś dramatu nie było... może nie lśnią bielą ale dają radę :) -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
jolkablaszczyk replied to łamAga's topic in Foto Blogi
Trzymaj się Aguś.. choć wiem, że to nie łatwe :( dobrze, że masz jeszcze resztę czterołapów zawsze to lżej :( masakra.... -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Maszka niestety już iedomaga i muszę się z tym liczyc, będę musiała organizować dwa spacery lżejszy dla niej i bardziej wymagający dla Hiro... chyba, że jeden krotki ale np z pływaniem i aportowaniem, żeby Hiro zmęczyć. Tak, czasem się uda albo tak skadrować, albo zachęcić je do jakiejś chwilowej ustawki :) Maszka lubi czasem przeleźć przez najwieksze bagno i zupełnie nic sobie z tego nie robi.... mam zdjęcie, jak wlazła w bagno po brzuch i właśnie miała łapy uwalone czarnym błotem po pachy :) -
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
jolkablaszczyk replied to łamAga's topic in Foto Blogi
widać młoda gubi futro... swoją drogą ja to mam bzika na punkcie futra i u mnie by nie przeszły takie wypadające frędzle... aż korci, żeby to powyciągać :D -
śliczna jest :D bez względu jak jej sterczą czy nie sterczą uszy :)
-
No widać niezły z niego przekręt i rozrabiaka.. nudno to z nim na pewno nie będzie :)
- 6 replies
-
- foksterier
- foxterrier
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
To jest pies typowo spacerowy... ja rozumiem, że jakaś ozdóbka nie lubi spacerów.. bo to przecież nawet sikać może na spcjalne dywaniki w domu.... ale spaniel jest typowo psem "nadwornym"... tylko trzeba mu te fajne spacery pokazać.... większosć psów woli biegać po łące czy lesie niż łazić po chodnikach między blokami... spacer spacerowi nie równy.. jesli częściej zabierzesz go w takie dziksze tereny to prędzej sie przekona do wychodzenia z domu. Możesz mu spacery trochę powzmacniać np ulubioną zabawką.. że ulubionymi zabawkami bawi sie tylko poza domem... nigdy w domu.. to samo ze smakołykami... te mniej atrakcyjne w domu a te ekstra śmierdzące tylko poza domem :)
-
Brando i Leon - Labrador i (prawie) Buldog :)
jolkablaszczyk replied to Ania :)'s topic in Foto Blogi
To ja trzymam kciuki, żeby ten nawał ludzi sie opłacił i premia jednak była :) -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
No przecież za nudno by było... do nas powróciły ciepłe, bezchmurne dni... dzis może gdzieś dalej się poszwędamy. Ale nie za daleko bo Maszka ostatni spacer dwa dni odchorowywała.... za długi był..... łapki odmawiały posłuszeństwa przedwczoraj i wczoraj. Dziś juz jest dobrze, ale ona jednk już za stara na dalsze eskapady... tak do 5 max 8 km to luz ale 10 czy wiecej tyo jednak już nie na jej siłki... -
Brando i Leon - Labrador i (prawie) Buldog :)
jolkablaszczyk replied to Ania :)'s topic in Foto Blogi
no ja od 20 do 27.7, wiec tak na pograniczu przedostatniego tygodnia i ostatniego :).. kilka dni spędzę w kuj.-pom. u mojej mamy na wsi a potem do wylotu ze dwa dni w trójmieście. -
Brando i Leon - Labrador i (prawie) Buldog :)
jolkablaszczyk replied to Ania :)'s topic in Foto Blogi
zazdroszczę :) ja do polski wpadnę dopiero w drugiej połowie lipca i to tylko na tydzień... -
Hirek też z tych ciekawskich ale ostrożnych.... No a obcy to obcy...... gdyby on sie ich tylko bał to by jeszcze było pół biedy... ale on jako pies stróżujący w mgnieniu oka przeradza ten strach w agresję.. wiec zdaża się, że zaszrżuje z warkotem i zjeżoną sierścią.... oczywiście nie na wszystkich sie rzuca... często podejżliwie obserwuje i na tym sie koczy albo po krótkiej obserwacji olewa... wszystko zależy jak mijana osoba się zachowuje.. jesli ktoś na niego nie zwraca uwagi to Hiro szybciej sie uspokaja, ale jesli ktos glosno rozmawia, albo gestykuluje to wtedy Hiro jest bardziej skory do szarży. Wczoraj np mijało nas na naszych torach troje chłopców.... i jeden z nich zapytyał już z daleka czy może pogłaskac.. wskazał palcem na luzem idącą maszę, no to sie zgodziłam...Hiro szedł przy mojej nodze z prawej strony (obok torów) a Masza szła torami, samym środkiem... chłopiec do Maszy wyciąga rekę a Hiro bezgłośnie robi wyskok do przodu w kierunku chłopca.... chlopiec odskoczył lekko wystraszony, ja Hiro zblokowałam na smyczy i nic sie nie stało .. ale jego reakcja była natychmistowa.... jak to tak do Maszy rece pchać.... ehh.... szkoda gadać... najsmutniejsze jest to, że przy nas nigdy żaden obcy mu nigdy krzywdy nie zrobił wiec tak do końca nawet nie wiemy jaki jest powod tego jego strachu, fakt, że to rottek mu nie pomaga bo wrodzona czujność, ostrożność i rezerwa wobec obcych potegują ten strach zamieniając go w agresję.... a taki byłby fajny pies gdyby tak sie nie bał obcych ludzi..... a tak zawsze oczy do okoła głowy... zawsze musze być czujna i wykrywać potencjalne zagrożenie zanim Hiro je wypatrzy :D no i cała procedura zapoznawcza gdy ktos nowy przychodzi do domu... Ostatnio do mnie moj Bartek dzwoni (ja byłam poza domem) że Hiro był zaspany (leżał na kanapie) nie poznał Bartka i na niego zaszarżował..... Bartek w pierwszej sekundzie sie przeraził ale juz w drugiej zaczął do niego mówic i pies go rozpoznał po głosie i zaczął sie cieszyć z jego powrotu :D On ma czasem takie wewnętrzne rozdarcie z jednej strony jest ciekawy i podchodzi do obcego, a potem gdy sie okazuje że ta ciekawa osoba obco pachnie to on z miejsca szarżuje... wczoraj też mielismy przypadek, że grupka młodzieży niespodziewanie wyszła zza dużego dostawczego samochodu na parkingu przez ktory przechodziliśmy... ja momentalnie ściągnełam maksymalnie smycz a Hiro stanął jak wryty.. ale nie zaszarżował....obserwował jak młodzież rozpieszcha sie w popłochu i nie zaatakował... ale odziwo oni się bardziej Maszy wystraszyli niż Hiro :) zadziałał chyba sam element zaskoczenia, że wilk idzie :D
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
No takie podkolanówki sobie sprawiła... a i tak cud, że udało jej sie skołować wszystkie 4 takie same! :)