Jump to content
Dogomania

jolkablaszczyk

Members
  • Posts

    346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolkablaszczyk

  1. kurcze to ja też z tych szczęsliwych dzieci które miały psa w domu. Mikrus był ode mnie starszy o dwa tygodnie i żył z nami 11 lat, potem miałam roczną przerwę (ku mojej rozpaczy) i dostałam Bambosza który był z nami lat prawie 18. W miedzy czasie adoptowałam Maszę i Nadię, wtedy moja mama Bambosza zabrała do siebie na wieś, na wiejską i sielsko-anielską emeryturę... Nadia zgineła, Maszę przywiozłam do Norwegii no i od 19 miesiecy mamy Hiro :D także w sumie nie wiele psów miałam w życiu, wszystkie dozywają starości... zobaczymy ile jeszcze Maszka będzie z nami :)
  2. Gdybym pracowała na oddziale łóżkowym jakimkolwiek to też miałabym tylko dniowki, ale że pracowałam na SORze ((Oddział Ratunkowy) to tam obstawa musi być całą dobę. Nocą np moją rolą był wywóz osób zmarłych do chlodni znajdujących sie w prosektorium..... ciemne korytarze, windy, podziemne tunele i ja z trupem :D zawsze na szczęście w asyście Pana technicznego :D wg Paów technicznych z ktorymi miałam przyjemność pracować (wiadomo, też różni byli na dyżurach nocnych) ja byłam najdzielniejszą sanitariuszką :) nigdy nie dałam po sobie poznać, że sie boje czy cos... wiadomo było to średnio przyjemne ale zawsze starałam sie żartować na inne tematy i ogólnie być osobą pogodną, żeby było łatwiej przez te procedury przechodzić... czasem umarłych było kilku w ciągu jednej nocy albo noworodki czy martwe płody.... nie łatwa profesja ale ja sie w niej odnajdywałam i lubiałam ten swój profesjonalizm :)
  3. Nie u mnie raczej się nie spotkałam z takim zabobonem :) Nikt Maszce w pysk nie zaglądał, żeby to sprawdzać i się uprzedzać :)
  4. sanitariuszką, ale system zmianowy taki sam jak pielęgniarek :)
  5. Nie no jak pracowałam to dniowki i nocki sie przeplatały a grafik znalam z miesiecznym wyprzedzeniem, więc źle nie było, czasem szło sie z koleżankami zamienić np zeby miec cały weekend wolny np na dogtrekking :) przed nocką miało sie dzien wolny. i po nocce tez wiec jesli nocka była spokojna i szlo sie kimnąć choć ze dwie godzinki to człowiek jakoś po tej nocce funkcjonował :) w sumie chodziło ok 3 dyżurow w tygodniu wiec dużo wolnego w brew pozorom :)
  6. ja jak pracowałam w szpitalu to pracowaałam od 7 do 19 :D to dopiero był brak czasu na cokolwiek :D za to jak pracowałam w tym samym systemie na noc to miałam cały dzień wolny z tym że trochę półprzytomny :) bo po zejściu z nocki o 7 rano niby cały dzień do dyspozycji ale oczy to mi sie nieraz kleiły :D czasem odsypiałam po ogarnieciu psow i mieszkania a czasem nie :)
  7. Ja ze względu na to, że nie jestem mobilna to nie mam zbyt wiele mozliwości by gdzieś dalej coś pozwiedzać, więc od wielkiego dzwonu ze zajomymi sie gdzies zabiorę bo przeważnie wszyscy maj auta gazeciarskie czyli dwu-osobowe... tym razem sie udało :) kolejne kilka zdjęć dzisiejszych ogródkowych psiątek moich :)
  8. w tej hodowli niestety duzo szczeniąt wychodzi z dysplazją... Hiro też nie omineło.
  9. Ja na Preikestolen zwane też Pulpit Rock jestem drugi raz... a mieszkam niedaleko tego miejsca od blisko 4 lat, więc średnia wcale nie jest dobra. Kolega sobie odwiedza to miejsce kilkaaście razy w roku :) dzisiejsze pieseły w wersji przydomowo-ogródkowej :)
  10. No plecaki były dużo lżejsze dziś jak szliśmy w dół do samochodów :) wczoraj nie dość, że pod górę to jeszcze obładowani.... ale bylo super!
  11. link do galerii z wycieczki na Preikestolen. Preilestolen 2016
  12. mi sie plany pozmieniały i lece do PL 16 czerwca n 6 dni,. też będę w trójmieście
  13. Tak, można się przyzwyczaić :) zamykasz oczy i masz ciemno :) a tak na poważnie to trwa to na tyle długo i następuje na tyle powoli, że masz czas się do tego przyzwyczić... dzień się po prostu wydłuża jakby był z gumy :D szkoda, że zimą tak samo wydłuża się noc i mamy ciemno od 15 do 9 rano :D
  14. ja w ciągu 2 lat przytyłam 8 kg i strasznie mnie ta waga wkurza....
  15. Dzięki Aniu! :) Jutro co prawda bez piesełów ale wybieram sie ze znajomymi na jedną ze sławetniejszych norweskich górek - Preikestolen z tym, że zostajemy tam na noc... więc szykujcie się na sporą porcje zdjęć z ładnymi widokami :) ogólnie postaram się zrobić fotorelację z owej wycieczki... :) teraz mamy tu białe noce więc ciemno się nie robi praktycznie wcale, także zobaczymy co mi się uda napstrykać :) tak było tam w ubieglym roku w kwietniu:
  16. Hiro ze swoim konikiem, którego ostatnio znlazłam na spacerze.... tak ładnie umiem zwinąć jęzora jak ziemwam... :) ciepło jak cholera ale piłkę trzeba złapać... Maszeńka moja kochana.. Ale się zmachałem... musisz Matka tak daleko tę piłkę rzucać... :)
  17. ostatnio przyglądałam się rodowodowi Hiro.... i doznałam szoku..... oboje rodziców ma za dziadka tego samego psa..... przecież to niemalże chów wsoby... niby hodowla z ZKwP a takie rzeczy..... swoją drogą nic dziwnego, że rasa ma takie problemy ze zdrowiem skoro hodowcy tak zawęząją pulę genetyczną i kryją np. popularnymi repami.... :( kilka zdjec
  18. No nieźle..... ale przekret z tej Twojej siostry :D
  19. duże łapy wiecej piachu i błota do domu wnoszą.. a jak te duże łapy są w dodatku kudłate to już w ogóle masakra....
  20. kot ma nietęgą minę :D
  21. co się stało? Bardzo mi przykro... trzymaj sie :(
  22. tak, masz rację bo ten wlos jest na tyle dlugi, że prędzej się zrobi filc niz cos wyleci :)
  23. Dogtrekkingu jak zwykle szaleczo wam zazdroszczę :) pogoda dopisała a trasy w sezonach są właśnie o różnym stopniu trudności.... jest co wspominać :) super zdjecia!
  24. fajne spacery! :) śliczne okolice macie :)
×
×
  • Create New...