Jump to content
Dogomania

jolkablaszczyk

Members
  • Posts

    346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolkablaszczyk

  1. oj sesja w rzepaku była by super! :)
  2. Dłuży się to okropnie, a domyślam się, że potem będzie jeszcze gorzej... choć zapewne ostatnie doba będzie sie ciągneła najdłużej kiedy bedziemy w podrozy i np Bartek na trasie będzie się chcial zdrzemnąć .... ja raczej w długich trasach nie śpię.... więc siedź w tym samochodzie godzin np 3 gdy ten chrapie obok i czekaj az sie przespi ... a pies tam czeka..... Dziś odkupiłam od kolegi z pracy obiektyw... wreszcie mam wiekszy zoom.... także będę mogła sie powyżywać zdjeciowo :) narazie kilka..
  3. dostałam jedno zdjęcie Quincy robione dziś :) Myszka jutro kończy 4 tygodnie :)
  4. No u Kasi psów jest sporo bo ponad 10. Ale myślę, że skoro całe stado jest dorosłe i ukształtowane i mieszka razem w domu to takie częściowe odstawianie na boczny tor gdy są szczenięta nie wychodzi im jakoś specjalnie na złe. Podejrzewam, że co kilka dni spokojnie można je wybiegać, zwłaszcza, że hodowla jest na uboczu małej wioski a w koło mnóstwo lasów i łąk, także nie musi ich gdzieś wywozić. Psy całe dnie spędzają w domu czy ogrodzie i ogromnych trawiastych wybiegach. Kasia pisze, że stado przeważnie segreguje na dwie grupy gdy nie może obserwować stada, bo w takiej ilości psów zdarzają się sympatie i antypatie :) do tego Kasia często miewa gości-psiarzy, którzy chętnie zajmują się czy starszyzną czy szczeniętami, w zależności od potrzeb :) Także myślę, że ilość w tym przypadku nie wpływa na jakość. Na zdjęciach można zauważyć, że teren w koło domu jest ogromny i jest on podzielony na duże sektory... szczenięta mają swój wybieg zadaszony i zacieniony z jednej strony... są trawy, krzaki, okopy i góry kamieni więc szczenięta poznają kawałek świata, masę dźwięków, różnorakie rodzaje podłoża, mają też ogromną kupę piachu, w której uwielbiają się panierować i kopać doły. Także pod względem socjalu myślę, że nie ma się o co martwić. Szczenięta często spędzają czas z resztą stada, więc zachowania stadne mają w małych pazurkach.... no więc czego mogło by im zabraknąć?
  5. ja to bym nie mogła mieć psa, którego się nie czesze... no normalnie bym umarła.... miałabym wrażenie wiecznego brudu i zaniedbania... bo jak oglądać zdjęcia to często te psy są strasznie utytłane w piasku czy błocie.. i jak to potem czyścić, żeby pies nam nie zgnił? Ja wiem po Maszy jak ją wykąpałam a już było chłodniej czy deszczowo to schła mi dwa dni i na ten drugi dzień już strasznie śmierdziało to futro stęchlizną.... musiała wyschnąć w ciągu doby bo inaczej smród był nieziemski...
  6. Tu dla porównania miot Karmelki, Owczarka Niemieckiego Długowłosego, któremu stuknął pierwszy tydzień.... waga urodzeniowa ponad pół kilo :D i po pierwszym tygodniu te wartości jakieś kosmiczne :) niby tylko 3 szczeniaki mniej niż u Aquy a różnica w wadze ogromna.... Link do tabelki wagowej szczeniąt Karmelki w hodowli Czarne Wilki https://docs.google.com/document/d/e/2PACX-1vR7ImYZ650DJ0VmzLDAeawVVujIvVKWDGUIIVaP4mHzbPn-JsvR42rOS73bJ8zxYKccnNlqYRG-_3bZ/pub swoją drogą to super to Kasia zrobiła, że ma to w tabelkach.. można porównywać do woli :) Mogę się każdemu roześmiać w twarz, kto zarzuci tej hodowli, że pseudo, bo nie FCI czy coś w tym stylu.... niejedna hodowla FCI mogłaby się od niej uczyć jak należy prowadzić hodowlę z prawdziwego zdarzenia... na szczęście póki co nie spotkałam takich osób, tu w sieci ani nigdzie indziej. Hodowla doskonale sama się broni i "daje radę" nie żałuję wyboru, wręcz przeciwnie! Jestem dumna. Nie ma ani jednej przesłanki ku temu by twierdzić, że ta hodowla jest nieodpowiednia, wręcz jest wymarzona i idealna. Ja jako przyszły opiekun szczenięcia z tej hodowli mogę śmiało powiedzieć, ze jestem zadowolona, informacje są częste i wyczerpujące, nie mam poczucia że czegoś nie wiem czy, że coś jest zatajane.. Dla przykładu... dziś rodzi się miot w hodowli "Z Rudzkiej watahy" FCI i też podają wagę szczeniąt dziś urodzonych i pomiędzy tym informacja, że jednego pieska stracili, że był z nimi tylko przez chwilę... tyle że to użytki a to nie moja bajka :) można? można..
  7. No właśnie ciekawe to - jak to się dzieje, że naturalnie dredy się robią.... jakbyś go regularnie czesała to może wcale by się nie zdredził? :)
  8. Ha! masz rację dwbem... młoda już nie jest najlżejsza :) Poniżej link do tabelki z wagą, dodany 3 tydzień.. mała waży 1740 gram! :) Jak na ironię najwięcej waży chory Quentin i jedna z suczek Quarisa bo aż 1870 gram. Mniej od Quincy ważą trzy dziewczynki (Queena 1690 gram, Quantina 1680 gram, i Quila 1720 gram) https://docs.google.com/document/d/e/2PACX-1vSGa0tqhzKQnWAcktOy6UIHDE9b_U5JSFPX4VEcnmCQLmXzntb94xIKbWIlBLXvKnhRfej-zRMvFWmT/pub Co do chorego Quentina, niestety nie ma poprawy i o ile maluch rozwija się równo z rodzeństwem to jednak nie wstaje :( Kasia dała sobie i jemu czas do końca tygodnia. Jeśli nie nastąpi poprawa jakakolwiek to Kasia pozwoli malutkiemu odejść :( Naturalnie ona jeszcze wierzy, że coś się zmieni, że coś ruszy... i ciężko jej zaakceptować to, że może się nie udać...
  9. Nie no wiesz, jak już wiem, że jest ciemno- wilczasta to teraz się przyglądam wilczastym. Czarne mają o tyle lepiej, że po prostu są czarne i nie ma tu miejsca na nic innego poza może gęstością i długością włosa... U wilczastych sprawa się mocno komplikuje i jest to większa loteria. Bo jednak typów umaszczeń jest chyba tyle ile psów.... nie ma chyba dwóch takich samych... zawsze gdzieś tam te odcienie grają tak, że nie ma dwóch takich samych osobników przez co i określenie maści jest tylko orientacyjne.... zwłaszcza, że te tonacje mają szeroki wachlarz odcieni w różnych miejscach na psie...więc to jednak spora niewiadoma :) W całym rodowodzie może nie być ani jednej sztuki z takim umaszczeniem jak ma moja.... ale mogą być podobne lub bardzo podobne :) wszystkie zdjęcia Quincy zapisuję na kompie, żeby mieć całą dokumentację "wyglądowo-umaszczeniową", wszak ja zdjęcia dopiero zacznę robić w lipcu, do tej pory jestem zdana na Kasię.
  10. Porównuję wagę z tego miotu "J" bo szczeniąt było 11, więc też bardzo dużo. Z archiwalnych opisów wynika, że w wieku dwóch tygodni szczenięta ważyły średnio 1200gram, a moja Quincy wg tabelki ważyła w tym samym czasie 1230 gram więc rzeczywiście nie jest ani trochę odstająca z tą wagą, mimo iż pośród rodzeństwa jest najlżejsza :) z późniejszych opisów wynika, że w wieku blisko 5 tygodni szczenięta z miotu "J" ważyły ok 3 kg. Zobaczymy jak miot Q będzie wyglądał wagowo w tym samym wieku :)
  11. Tak wyglądał Jared jak miał około 4,5 tygodnia.... i 5 tygodni..
  12. Aż muszę przejrzeć galerię na stronie hodowli z miotu "J" i zobaczę jak to umaszczenie wyglądało u Jareda po urodzeniu do momentu opuszczenia hodowli... :)
  13. Tak to prawda szybko rosną. Małej robi sie urocza strzałka na wierzchniej stroniemordki, i widzę, ze ma maleńki krawacik... kilka kłaczków, ciekawe co w trakcie rozwoju zaniknie a co zostanie... strasznie jestem ciekawa jak będzie się zmieniać kolorystycznie. Finalną szatę uzyska chyba dopiero w wieku dwu lat, a do tego czasu to kolor płaszcza będzie się zmieniać. Na początku w głowie miałam jasną wilczastość, ale potem natrafiłam na kilka psów ciemno wilczastych i stwierdziłam, że są fantastyczne :) np taki Jared... Tu szczenię chyba nie z polskiej hodowli a tu Jared Czarne Wilki, czyli miotowy brat ojca mojej Quincy :) może pójdzie w Wujka? :)
  14. Oo, też fajnie :) Ja mam znajomego, którego już znam od dziecka i jest dokładnie dwa lata starszy ode mnie. Zawsze sobie składamy życzenia, tak dla beki :)
  15. Kasia (hodowczyni) dopiero przed chwileczką wstawiła zdjęcia.... się doczekałam!
  16. Dzięki Alu za słowa otuchy :) mam nadzieję, że mała będzie nadrabiać i się wyrówna choć trochę :) póki co wpisu ani zdjęć nadal nie ma więc może po pracy będą, to wstawię. My dzis do pracy za to jutro wolne, więc myślę, ze ten tydzień szybko zleci :)
  17. No tu wiosna późno przychodzi, a w tym roku to już wybitnie. No ale teraz już jest sporo słońca. W Norwegii znowu lepsze jest to, że słońce ma inny kąt padania, przez co mocniej tu grzeje i np szybciej opala :) także w słońcu już czasem robi się patelnia, zwłaszcza gdy jest bezwietrznie. Co do Quincy to czekam właśnie na jakiś wpis (zawsze pojawiają się w Niedzielę) i porcję zdjęć na stronie, plus może waga szczeniaczków po tym 3 tygodniu. Jak się pojawi to oczywiście tu napiszę i wstawię zdjęcia :)
  18. no wypady nad wodę zawsze są extra! :) ładne zdjęcia :)
  19. wreszcie znika śnieg w koło domu... ja troche to ogarniam, ale generalnie teren za duży, żeby robic to ręcznie i latać z wiaderkiem.... problem polega na tym, że jest cała posesja zawalona starą przerośniętą trawą, której nikt cały ubiegły rok nie kosił.. i taka dłuugaśna jesienią poległa pod śniegiem..... trochę zgrabiłam w kilku miejscach, ale większość jednak nadal leży odłogiem i czeka aż ją nowa poprzerasta. To jest ostatnia przydomowa kupka śniegu, której pilnuje Maszka... :) oczywiście dalej od domu jest śniegu jeszcze dużo, albo bardzo dużo, no ale Masza nie lubi długich spacerów więc często przytula sie do tej ostatniej kupki :) Jezioro za drogą już gdzieniegdzie puszcza, ale generalnie też jeszcze skute lodem.... czekamy....
×
×
  • Create New...