-
Posts
346 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jolkablaszczyk
-
Bo dla mnie ważna jest ta pojedyncza hodowla i warunki w niej panujące a nie związek, do którego należy. Akurat w tej rasie ZKwP. Wypaczyło fizjonomie i charakter psów.. więc natknąwszy się tę hodowlę zaczęłam ją obserwować. Nie chcę wspierać hodowli, które dążą do niskich zadów, i nawet jak pies ma względnie prosty grzbiet to hodowca do zdjęć go ustawia tak by dany osobnik miał możliwie jak najniżej ułożony zad... nie chcę wspierać takich krótkowzrocznych praktyk. Jestem świadoma na tyle by wiedzieć co ma znaczenie przy wyborze psa. Większość hodowli w ZKwP ma owczarki jednak w głównym stopniu kojcowe, mało która hodowla ma psy domowe... tylko na czas odchowu szczeniąt suka jest w domu a tak resztę czasu jest podwórkowo-kojcowa. Nie chcę szczeniaka po takich rodzicach. Hodowla Czarne wilki ma psy domowe, psy tam śpią, jedzą, i spędzają czas gdy nie są na dworze lub na spacerze. Hodowczyni hoduje z miłością i zaangażowaniem, troszczy się i dba o całe stado. Biorąc psa z takiej hodowli nie muszę się martwić o to, że mieszkając w Norwegii będę wybierać psa ze zdjęcia bo nie mam możliwości by wcześniej jechać do Polski. Szczenięta u Kasi są bardzo wyrównane, nie ma między nimi większych rozbieżności charakterologicznych czy w temperamencie. Więc mogę spokojnie wybierać psa ze względu na wygląd, kolor umaszczenia czy wagę. Owczarki Staroniemieckie sporo się różnią od ON czy DON, zwłaszcza w temperamencie i budowie a to są kluczowe dla mnie czynniki. ZKwP chciało by mieć monopol ale to nie służy dobru samych zainteresowanych, czyli psom. Początkowo nikt nie reagował na propagowane niskie zady i co teraz mamy .... ogromny odsetek psów z problemami z poruszaniem się i z wcześniej występującymi chorobami kręgosłupa i stawów.... to nie jest dobra droga i nie zamierzam przyklaskiwać takim praktykom. Przodkowie psów z hodowli Czarne Wilki są z lini niemieckich więc o rodowód jestem spokojna, nie ma tam żadnych Burków czy Azorów i mimo iż sama hodowla powstała w 2012 roku to wiem, że Linie DDR są mocne i pewne. Więc ZKwP nie ma mi nic wartościowego do zaoferowania. Nic czego by nie miała ta konkretna hodowla z PFK.
-
Brando i Leon - Labrador i (prawie) Buldog :)
jolkablaszczyk replied to Ania :)'s topic in Foto Blogi
Kurcze Ania... miałam siedzieć cicho ale jednak nie.... przecież to było do przewidzenia... Nie wiem w jaki sposób znalazłaś sie w posiadaniu Leona ale jeśli to był świadomy wybór tejże rasy to przecież było oczywiste że będzie chorowity i szybko to odczujecie... Ja sobie osobiście nie wyobrażam decydować się na tak słabe i zmienione przez człowieka rasy.. wszystkie buldogi, mopsy itp są skazane na chorowitosć bo ich anatomia mało ma wspólnego z psem... one są z góry na dół wynaturzone, a człowiek chcący je traktować jak normalne zdrowe psy szybko przekonuje się, że one się nie nadają do normalnego życia... to są psy kaleki. Zamiast decydować sie na rasy które są choćby pod względem anatomicznym normalne to wy bierzecie się za coś co z góry jest skazane na choroby, ból i ograniczenia związane z fizjonomią... tylko albo aż tyle... w dzisiejszych czasach trzeba brać psy które są najmniej zmienione przez człowieka... a nie takie twory które nie są przystosowane do większości aktywności :( przykre to. po prostu. -
Ja mojego rotta zapaslam w bardzo ktorkim czasie karmiąc go tylko miiesem. Z miski znikalo absolutnie wszystko i wcale nie bylo to dla niego dobre bo potem musialam go odchudzać. samo mieso to zbyt duze ilosci bialka i pies nie zużywał takiej jego ilosci i tył.
-
w rozmowie z hodowczynią ustaliłyśmy, że jeśli chodzi o ubarwienie to zaczyna już być widać kolorki w 4 tygodniu. Tak porządnie. Jeśli chodzi o charakterki to tak jak myślałam, one są tak do siebie podobne i wyrównane, że nie ma co się za bardzo dopatrywać jakiś indywidualności i różnic. Także tego.... podglądając hodowlę od ponad dwu lat wiem, że pierwsze zdjęcia dostanę już w pierwszym tygodniu i potem sukcesywnie co tydzień nowa porcja., także myślę, że spokojnie coś sobie wybiorę i nie będę żałować :)
-
wybiera co mu bardziej smakuje. Ja bym nie pozwalała aż tak grymasić. stawiałabym ten zestaw gotowany w porach posiłku tak długo aż zje normalną dla siebie porcję, bez pobłażania. Jeśli zacznie wszystko z miski znikać wtedy może zacząć dostawać troszkę mięsa w nagrodę za zjedzony normalny posiłek.
-
wykąp i osusz dokładnie, one też poczują się lepiej. co do łapczywości to trochę czasu musi minąć zanim zrozumieją, że już nie będą głodne. żeby uniknąć ewentualnych skaleczeń względem siebie to po prostu po jedzeniu sprawdzaj czy żadne nie jest utytłane w resztkach jedzenia i wycieraj jeśli jest ubrudzony.
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
jolkablaszczyk replied to łamAga's topic in Foto Blogi
śliczna jest skubana :) -
Ja też ostatnio wreszcie zdecydowałam się na hodowlę. Ale, że nie mieszkam w Polsce a z Polski chcę szczenie to też mi pozostaje wybór psa ze zdjęcia i wskazówki hodowczyni. Póki co szczeniaczki jeszcze się nie urodziły (urodzą się w pierwszej dekadzie kwietnia, czyli za ok dwa tygodnie), więc sobie czekam i się przygotowuję mentalnie. Na dzień dzisiejszy wiem , jakie będą potencjalne kolorki szczeniąt (czarne lub wilczaste) więc zapisana jestem na liście osób oczekujących na wilczastą suczkę, na tym etapie tak wygląda mój wybór. Wiem jeszcze, że miot będzie się rozpoczynał na literkę "Q", więc mogłabym wybrać imię dla swojej suni :D ale nie jest mi to jakoś potrzebne więc zdaję się na hodowczynię, zwłaszcza, że po domowemu i tak pewnie nazwę ją inaczej. Hodowla, którą wybrałam też jest polecana, sama ja sprawdzałam( nie osobiście tylko tym na co pozwala mi internet) i obserwowałam od ponad dwu lat (PFK, czyli Polska Federacja Kynologiczna), także wiem, że mogę zaufać hodowczyni, że stara się mieć szczeniaki wyrównane, także myślę, że nie będzie dużych rozbieżności. Więc jak już wybiorę szczenię ze zdjęcia to będę się pytać o to konkretne szczenię i to ja tak naprawdę muszę być elastyczna i się nastawić na charakterek tej konkretnej suni. Jest to jak najbardziej do zrobienia. Jest to mój świadomy wybór i skoro w takiej sytuacji jestem to staram się w niej jak najlepiej odnaleźć. Dopytując w późniejszym czasie o już wybraną wcześniej suczkę jestem w stanie się przygotować na akurat jej usposobienie. Po urodzeniu się szczeniąt będę po prostu w częstym kontakcie z hodowczynią i jakoś to ogarniemy :) Hodowczyni regularnie waży każde szczenię, wiec mogę się sugerować jeszcze wagą. Wiem, że trochę szkoda, że im wcześniej wybiorę tym mam większy ten wybór a z drugiej strony im wcześniej wybiorę tym mniej wiadomo o szczeniakach i to jest błędne koło. Bo znów kiedy chciałabym poczekać aż zacznie być widać charakterki to znów mogę się obudzić z ręką w nocniku i nie mieć z czego wybierać.
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Po pracy, pojechaliśmy do sklepu na małe zakupy weekendowe. wjeżdżając spowrotem na podjazd doznaliśmy szoku, bo jakiś dobry duszek zgarnął całą tę kupę śniegu sprzed domu :D ludzie tutaj są niemożliwi :D na początku myślałam że mój lider z pracy coś wymyślił bo mu mówiłam rano, że mam taki kłopot ze śniegiem... ale przed piętnastą mi powiedział, że po pracy postara sie zadzwonić do kogoś tam, żeby może podjechal plugiem i to zgarnął, więc w pierwszej chwili myślałam, że to on zadziałal i ktos przyjechał odśnieżyć. lece do telefonu ktory zostawiłam w domu.. i patrzę mam jednego smsa i jedno nieodebrane połączenie... patrzę.. Trygve... właściciel domu :D (nie zdążyłam mu jeszcze nic napisać o tym śniegu) widocznie przejeżdżał i zobaczył to zasypane podwórko i sie sam zreflektował bo po nieudanej próbie połączenia napisał smsa że jeśli zabierzemy auto z drogi dojazdowej to jego przyjaciel przyjedzie i odgarnie ten snieg.... no a ze my autem na zakupach to wjechal, odśnieżył i pojechał :D wiec taką niespodziankę mieliśmy po zaledwie 20 minutach nieobecności :D fakt, że teram koło domu mamy chyba ponad dwu metrową kupę śniegu ale sprzed domu mamy to odgarnięte :D uff... my dziś ostatni raz bylismy w pracy, wracamy do fabryki we wtorek, 3 kwietnia :) także rozpoczynamy dłuuugie wolne :) -
Brando i Leon - Labrador i (prawie) Buldog :)
jolkablaszczyk replied to Ania :)'s topic in Foto Blogi
mi też sie podobają :) ale nie na tyle by sie decydować. -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
spadła dziś druga połowa śniegu z dachu.... śniegu przed domem mamy po pachy, nie wiem jak to odśnieżyć.... czy w ogóle jest sens? :( Powyrywało schodki do komina dla kominiarza i mamy dziury w dachu po tych schodkach :( -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
-
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
-
Brando i Leon - Labrador i (prawie) Buldog :)
jolkablaszczyk replied to Ania :)'s topic in Foto Blogi
super fota! :) -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
Nie, to nie jest standardowa wielkość domów w Norwegii, tzn stare domy są male a im nowsze tym wieksze.... także stara chatka to i maleńka :D ale we dwoje dajemy rade. -
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
jolkablaszczyk replied to łamAga's topic in Foto Blogi
biedna.. :( zdrowiej! -
Brando i Leon - Labrador i (prawie) Buldog :)
jolkablaszczyk replied to Ania :)'s topic in Foto Blogi
Na forach jest bardziej kameralnie, mniej anonimowo, tak bardziej "swojsko" i domowo. Ja jestem zapisana do sporej ilości grup na fb. a to schorniska i fundacje a to grupy rottkowe i malamutowe, teraz doszły grupy owczarkowe, grupy adopcyjne, do tego troche akwarystyki i fotografii... no sporo tego mam.... :) jeszcze grupy dot. Norwegii i ssakow morskich :D no pewnie będzie tego z setka albo i lepiej.... ale ja to traktuję jak zbiór wiadomości (nowinki) w danych tematach.... a jak chce cos wiedzieć, coś zgłębic to tylko na forach, zupełnie inny rodzaj informacji.... -
Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda
jolkablaszczyk replied to jolkablaszczyk's topic in Foto Blogi
U nas dziś kolejny dzień odwilży... przed południem spadł śnieg z połowy dachu naszego domu, na szczęście ta połowa, na której jest trawa i kawałek ogrodu, czyli ładne kilka ton śniegu! Najgorsze jest to, że jeszcze musi spaść ta druga połowa i tu zaczynają się schody bo po pierwsze my mamy wyjście z tej drugiej strony a po drugie stoi tam samochód. Samochód już przestawiliśmy i stoi w połowie drogi dojazdowej żeby był bezpieczny, bo takie zwały śniegu rozwaliły by szyby i powgniatały karoserię.... ale teraz jak my mamy chodzić? Boje sie wychodzic czy wchodzić do domu, boje się że spadnie ten śnieg na nas czy psy.... tragedia.... :( jak zamykamy czy otwieramy drzwi to aż cały ten dach trzeszczy.... Mam stracha jak cholera... bo np Masza ma biegunkę i wychodzi z 5, 7 razy w nocy na dwór, bo mnie budzi.... no wiec ją wypuszczam a sama stoję w domu i obserwuję ją przez szybkę w drzwiach.. no i jak ten śnieg mi ją przysypie... przecież nie mam szans jej uratować bo to są tony śniegu! samo uderzenie połamie je kręgosłup a potem sie udusi bo przecież odkopanie jej zajeło by mi kilka godzin! Jestem przerażona.... :( myślę, czy nie poradzić sie kogoś może jakaś straż by nam pomogła czy jakieś służby komunalne? sama nie wiem.... :( muszę zapytać Bartka jak wyjdzie z łazienki... tu widać ile to jest śniegu! a tak to wygląda z oddali z tej strony już spadło... -
Uśpiliscie buldożka i liczycie na zdrowego mopsa? obie rasy są genetycznymi pokrakami więc szkoda, że sytuacja z buldożkiem was niczego nie nauczyła.... mało który osobnik w obu tych rasach jest zdrowy wiec liczcie sie z tym.... w dzisiejszych czasach to są bardzo nieodpowiednie rasy..... słabe, chorowite... po co sie w to pchać i dzieciom fundowac kolejne traumy związane z chorobami czy utratą pupila?? Zastanówcie sie jeszcze z 10 razy zanim zdecydujecie sie na te rasy.... małe prawdopodobieństwo że trafi wam sie jakaś zdrowsza sztuka... :(