Jump to content
Dogomania

jolkablaszczyk

Members
  • Posts

    346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolkablaszczyk

  1. Oo, a co się stało, że odeszłaś z pracy?
  2. tu też jakoś pustką powiewa.. :)
  3. Hop - hop! Jest tu kto? :)
  4. My ostatnio trochę częściej się na flexi prowadzamy bo okres ochronny dla zwierzyny w lasach i jak mi się nie chce mieć oczu do okoła głowy to czasem Hiro zapnę. Choć oczywiście nadal nikogo w lesie nie spotkaliśmy.
  5. No, ciężko samemu to wszystko ogarnąć...
  6. Tak, dokładnie :) Wyżeł Węgierski :)
  7. Czort ją wie, dziś po pracy przelecę kilka galerii u Kasi i zorientuję się jak wyglądały szczenięta wilczaste z innych miotów w tym wieku i zobaczymy jakie rokowania, ale mnie się póki co wydaje, ze zapowiada się na ciemniejszą niż zazwyczaj, bo np ma nadal ciemne łapy, a u innych zaobserwowałam, że mocno te łapy żółkną z wiekiem a jej się utrzymują ciemne.... no nic - zobaczymy :) Również Cię witam Kochana! Ale masz zaległości :P :)
  8. koniec części pierwszej. Jutro będzie więcej.... :) Lecę spać bo padam na pysk a jutro znowu nadgodziny będę dłubać e pracy, także wrócę do domu po 18... muszę się wyspać. Bartek dziś pojechał do Stavanger na łamanie nosa i sama jestem przez kilka dni.
  9. A jaka ona narwana! Nie usiedzi spokojnie 5 minut. Jest mega aktywna! Pływa, skacze, biega, podgryza, psoci i tak przez cały dzień! Byliśmy w weekend znowu na biwaku... moje psy i Java no i jej opiekunowie plus brat koleżanki.... także fajna ekipa.. miejscówka fantastyczna - ogromne jezioro z ciepłą wodą! Wypływaliśmy się za wszystkie czasy.... przepływaliśmy na pobliskie wysepki więc nudno nie było. Okoliczności przyrody fantastyczne tylko ciągle mamy bardzo wysokie zagrożenie pożarowe i jest zakaz rozpalania jakiegokolwiek ognia ale i tak malutkie ognisko rozpaliliśmy i trzymaliśmy lekki płomyk przez 3-4 godzinki. To nic, że gdyby ktoś nas zgłosił to mielibyśmy spory mandat do zapłacenia.. na szczęście nikt nas nie widział. Zdjęć jest sporo... jak zawsze... ale i tak zacznę od zdjęć z wczoraj mojej Quincy, a potem już będę lecieć z fotami z biwaku.. Quincy rośnie sobie radośnie u boku Quentina. Pyszczek jej wysmuklał i się wydłużył... no i uszy zaczynają się podnosić! Quentinowi już stoją!
  10. Ło ho ho ale u was się dzieje, Nie nudzicie się! Super! :) Benji rośnie bardzo! Fajne zdjęcia!
  11. Teraz kilka zdjęć ich psiaka, którego już tu jedno zdjęcie niedawno się pojawiło. Jawa.
  12. No to wszystkiego najlepszego dla seniorki! Piękny wiek! :) My właśnie wróciliśmy od znajomych. Grilla jednak za domem po cichutku rozpaliliśmy i było super. Jutro może uda sie skoczyć z tymi samymi osobami na nockę, pod namiot bo mają fajną miejscówkę nad ślicznym jeziorem. Zobaczymy. Dziś hodowczyni Quincy opublikowała post na FB, że już dzieci z miotu Q pojechały w świat do nowych domków. Została tylko moja Quincy i Quentin. Eh...
  13. U nas zagrożenie pożarowe wzrasta do tego stopnia, że dziś dostaliśmy wszyscy w naszym regionie kto ma tel kom sms'a o całkowitym zakazie rozpalania ognia....więc nawet grilla w ogródku nie możesz rozpalić, chyba, że ktoś ma gazowy. A my właśnie się do znajomych wybieramy i miał być grill.. no i teraz musimy improwizować by jakieś żarełko na szybko zrobić bez używania grilla :) miesko pewnie zrobimy w piekarniku, do tego jakąs sałateczkę i będzie git :)
  14. U nas upały nie odpuszczają.. nadal ponad 30 stopni, zero wiatru, istna patelnia... psy zaraz po pracy zatargałam nad jezioro żeby je ochłodzić. Masza cwaniara się nie otrzepuje wiec jej będzie przyjemnie chłodno co najmniej do rana :) farciara! :) Ja latam z konewką i ratuję co sie da.. teraz mamy ok 27 stopni na dworze..
  15. No raczej nie. Wiadomo ta cześć populacji która wyjeżdża za granicę jest szczepiona, ale te psy które siedzą w kraju nie muszą być na nią szczepione. Przeskok temperaturowy jest rzeczywiście duży... a końca upałów niestety nie widać...
  16. Oj tak... dziś było 32 stopnie w cieniu, wiec grubo ponad 40 w słońcu.... teraz na zewnątrz jest 27 a w domu mam 27.9... wiec teraz wypadało by sie przenieść na dwór, tyle że sąsiedztwo jeziora sprawia, że komary tną... i nie wiadomo jak to ugryźć... w tym rejonie Norwegii nie było tak ciepło w tym okresie od ponad 60 lat :D więc możecie sobie wyobrazić.... jest sucho jak na pustyni... aż strach wejść do lasu.... Wczoraj mieliśmy z piesami wycieczkę do Drammen, były się szczepić przeciwko wściekliźnie. Obydwa psy nie były szczepione odkąd przyjechały do Norwegii bo tu wścieklizny nie ma i nie jest to szczepienie obowiązkowe. No ale z racji tego, ze zbliża się wyjazd do Polski to uwzględniając 3 tyg kwarantanny poszczepiennej to właśnie musieliśmy je zaszczepić w najbliższym czasie. Więc już mamy to z dyńki :)
  17. Mi 3 psy na razie w zupełności wystarczą. Ja bym na Twoim miescu na razie adoptowała tą bidę bo wiadomo ona już jest i czeka. A potem jak sie poczujesz na siłach to dokoptujesz spaniela.
  18. Nie wiem może jeszcze sie przekonam do szelek, póki co raczej ich nie planuję. Mam jeszcze kilka zdjęć Quincy z 7 tygodnia.
  19. Ja kiedyś wcale nie przywiązywałam wagi do obroży, smyczy... proste, klasyczne itp. teraz przy okazji kompletowania wyprawki dla Quincy mnie tak wzięło na te kolorowe obroże... jak już obroże na niej staną się niewidoczne ze względu na futro to pewnie znowu wrócę do klasyków :)
×
×
  • Create New...