Jump to content
Dogomania

sonikowa

Members
  • Posts

    4389
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sonikowa

  1. Dziewczyny, jest strasznie nam wszystkim. Wczoraj pisalam, ze trzeba sie dowiedziec o jego stan -- no i sie dowiedzialam...:-( Wszystkim ciezko, ale najciezej Kładeczce. Błagam was, skupmy się na wyciągnięciu jej!
  2. Dziewczyny, ile na to paliwo brakuje dla Burego i Miski? Nie wiem czy mi sie uda jutro do banku podjechac, ale postaram sie w sobote lub poniedzialek. Wiem, ze pozno, ale moze na dlug sie przyda..
  3. Poproszę jeszcze tylko numer konta biedaczki na PW
  4. Trafilam na wątek poprzez wątek Kojca Borysa, gdzie jadą Siwa i Dakota. I jestem wstrząsnięta, głównie tym, że kojarze "przytulisko' pani Wahl z tekstu w warszawskiej Wyborczej sprzed kilku miesięcy.. Nie rozumiem, jak można bylo sklecić taki sentymentalny tekst z tak potworneggo miejsca.. Kiedy czytałam teraz wątek, to pomyslałam właśnie o pomocy mediów, ale w tej sytuacji to już nie wiem, naprawdę... Tu jets link do gazety: [url=http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6304001,Jak_utrzymac_750_psow__Sprzedawac_pastele.html]Jak utrzyma
  5. [quote name='Porta Nigra']Jakie są planowane koszty leczenia? operacji? Postaramy się pomóc zebrać pieniądze na koszty leczenia. Teraz najważniejsze, żeby wyzdrowiała. Będziemy też ją ogłaszać na naszej stronie, może ktoś ją wypatrzy.[/quote] Super, że już jesteście :-) i wiecie. Coś potwornego jak ta suńka wygląda. Jak tylko dostanę pensję, postaram się coś na biedę dorzucić.
  6. Ależ super wieści!! A czy w busie będa kotki, co by staruszkom podróż uatrakcyjnić?:evil_lol:
  7. Gonia, proszę cię, jeśli możesz sprawdzić sponsorów i napisać ile nam brakuje do umieszczenia Kładeczki w hoteliku. Ona MUSI jak najszyciej zmienić miejsce, nie może tam zostać! Jeśli są potrzbene deklaracje finansowe, to zacznijmy je szybko zbierać. Ja na Kładkę deklaruję 20 zl miesięcznie (choć już miałam nie brać więcej zobowiązań, bo nie wyrabiam, ale serce mi pęknie jak ona tam zostanie:-()
  8. Kładko, pamiętamy o Tobie, wiem, że dziś ci ciężko. I jutro i pojutrze..
  9. Aż trudno w to uwierzyć. Za długo czekaliśmy na informacje, diagnozę itp... Historia Bobika niech będzie nauczką, również dla mnie, że nie zawsze warto zachowywać się uprzejmie i czekać aż wszystko będzie załatwiane po kolei.. Bobiku [*] Gonia, jeśli ma być jakieś miejsce w DT, tak rozumiem, to czy nie można tam zabrać Kładki? Ona została tam sama, a też nie jest młoda. I na pewno jest jej strasznie. Psy rozumieją więcej niż myślimy...
  10. To świetnie, ale najważniejszy jest wolny termin, napiszcie do Maszaberli czy jest jeszcze taka możliwośc. Niesteyy, pamiętam, że występów ma być juz tylko kilka przed wakacjami... Co do szkolenia - może ktoś jednak będzie mógł pomóc, choćby i w wakacje. Aniu, gratuluje ciąży :-) Sama urodziłam drugie dziecko gdy psy były już w domu i teraz patrzenie na to jak żyją razem w ludzko - psim stadzie jest niezwykłym doświadczeniem. I nie muszę mówić, że mój synek nie nauczył się jeszcze mowić "mama", ale "hau hau" jak najbardziej ;-)
  11. Jak Pedruś? czy podczas kastracji lekarz oglądał zeby? Przepraszam jeśli coś pominęłam..
  12. Ja nie mam, ale Maszaberla pomogla nieraz. Piszcie do niej od razu! A, no i oczywscie musza sie w to zaangazowac ludzie z danego schronu, np wolontariusze. Ktos potem musi z piesem przeciez pojechac, zalatwic formalnosci itd.
  13. Póltora miesiaca temu Ania i Kropka napisala po spotkaniu ze szkoleniowcem (post 173), ze Yogi moze byc szkolony w schronie na spacerach i ze szkoleniowiec zaproponowal pomoc. Czy cos sie z tym dzieje dalej? Pisalam tez dwukrotnie o tym, ze psy ze schronisk maja szanse wystapic w tvp w kaciku adopcyjnym. Nikt na to na watku nie odpowiedzial. Szczerze mowiac, nie wiem co mozna jeszcze zaproponowac. Nie wiadomo tez co dzieje sie z Yogim i chyba najlepiej byloby gdyby wypowiedzialy sie dziewczyny z Olsztyna - jaki jest ich plan i co mozna zrobic.
  14. Jasne Aniu, tylko myslalam, ze skoro tam bylas i jakos cie juz moze kojarza, to latwiej bedzie ci sie czegos dowiedziec - przede wszystkim o leki i karme. Bo to mozemy przeciez dostarczyc.
  15. Mysle, ze musimy wiedziec na biezaco jaki jest stan Bobika. Stad prosba do Ani, czy moze zadzwonic do schronu i zapytac sie jak to teraz wyglada i co z ropiejacymi oczami. Moze tez bylaby mozliwosc, aby dostarczac mu karme dla staruszkow i jakies preparaty witaminowe? Domowy DT gdzies blisko dla parki staruszkow - to marzenie, ale nie tracmy nadziei. Kiedys na dogo czytalam watek chlopaka o nicku Pies (plus odwrocony do gory nogami znak zapytania, nie wiem jak to zrobic), ktory wzial do siebie wlasnie taka parke. Moze ktos go kojarzy i moglby napisac do niego... Moze bedzie mial jakis pomysl?
  16. Ja juz ostatnio tak zgorzkniałam,ze mi sie wydaje, że nikt nie powinien mieć psa, bo nie jest dosc dobrym opiekunem.. Ale te telefonu to naprawde. Najlepsza byla pani, co to chciala do wszystkiego :angryy: Biedny Arielek, a jak on radzi sobie teraz w schronie?
  17. Na filmiku efekty rzeczywiście niesamowite! Warto spróbować, ale myślę, że najpierw trzeba zapytać weta w jakich przypadkach się go stosuje. Pies może mieć kłopoty z chodzeniem z wielu powodów, jak sądzę. Ten na filmikiu tez jest stary, ale czy zespoł konskiego ogona pod to podchodzi? I czy Albert ma na pewno ten konski ogon? Majka, spróbuj popytać weta. A my spróbujmy sie dowiedzieć gdzie i za ile można dostać lek.
  18. Uwielbiam patrzeć na te psy przemieniające sie u Ani.. Pamietam jak pojawił się wątek Ariela i jak wstrząsnieta byłam jego stanem. I tak cudnie się odrodził. Dzięki wam ciotki, oczywiście :-) A czy tak w ogóle wiadomo kto go doprowadził do takiego stanu?
  19. Dziś właśnie myslałam, jak tam kojec Borysa :-) Kochane sunki, że czekają. Wyczesać by je trzeba.
  20. Piękny jest Tedzik, taki pies marzenie. Tylko właściciel musi być takiego typu bardziej sportowego chyba niż kanapowego ;-)
  21. Jak się cieszę, że wszystko się udało! Majko, gratulacje, gdyby nie twoja determinacja, Albert dalej konałby w schroniskowym boksie.. Pieniądze - trochę trzeba pewnie pożebrać na dogo, plus może allegro cegiełkowe. _Lara chyba robi, nie wiem czy była na wątku.
  22. Kilka dni mnienie było na dogo, i mam zaległosci. Widze, że Puko bezpieczny :multi: ale to platny hotelik czy tymczas. Bo dostalam numer konta, pisalam, ze w razie potrzeby bede cos tam skrobac w portfelu, ale nie wiem jak to z finansami Puko jest?
  23. Renatko, kochana jesteś, że myślisz o Bobiku, ale to jasne, że nie dasz rady...Kazda z nas ma pewnie kilka psów, a u ciebie dodatkowo schorowane. Najważniejsza jest chyba poważna diagnoza weta -czy lepsze warunki mogą poprawić stan Bobika i czy zniesie on ewentualną podróż. Bo na dogo historii pod dostatkiem - i o staruszkach, które w domu przechodzą drugą młodość i o tych, które pod dotarciu do celu odeszły. Chciałabym, że Bobik wyleżał sie jeszcze na dywanei, ale nie wiem mimo wszystko czy bezpieczeństwo jakie daje mu Kładka (o niej też pamiętajmy, proszę) i znajome osoby nie są w tej chwili równie ważne. Osobą, która to może ocenić jest chyba Ania, która była, widziała, i może rozmawiać z wetem ze schronu. Agailawy, i Kamili nie można tym obarczać, bo to - moje zdanie - za trudne rozmowy. Pamiętajmy też, że od lipca jest hotelik o Mariamc z wetem 24h.
  24. Nie bylo mnie kilka dni na dogo, duzo sie podzialo jak widze. Gonia66, czytaj dokladnie, Bobik nie ma 13 lat, od 14 lat jest w schronie, a trafil tam jako dorosly pies. Moze przyszedl jego czas, Ania go widziala i ja jej wierze. Wziac go teraz do domu - ok, ale wiezc go do obcego miejsca, gdzie wszystko bedzie dla niego nowe, do kolejnego boksu, to bez sensu. Lepiej zadbac o to by na koniec mial odpowiednia karme i cieple poslanie. I potem pamietac o Kladce, na ktorej watek nikt nie wchodzi. A co do miejsca u Reni, to zdaje sie, ze decyzja nalezala do renaty, a nie do osob na watku. Zabrany zostal Antos i kropka, nikt tu nie mial na to wplywu zgadzaniem sie badz nie zgadzaniem. I jeszcze moja gorzka uwaga na przyszlosc a moze i na koniec, do zalozycielek watku. Zawsze bralam pod uwage wasz wiek i obowiazki. Lepiej jednak byloby zebyscie potrafily napisac, ze czego nie zrobicie niz trzymac inne osoby w gotowowsic tygodniami. Kamilawa pisala, ze zrobi zdjecie. Trzeba bylo napisac - nie zrobie, bo nie moge i juz. A tak to i Bobikowi sza nsa przepadla, a Maszaberla niepotrzebnie czekala i pamietala. Psow potrzebujacych jest duzo, a takie zachowanie jak wasz, czyli brak odpowiedzi i reakcji, naprawde zniechec do angazowania sie w sprawy Bobika i Kladki. Jak mozna angazowac w to kolejne osoby czy instytucke skoro prostej odpowiedzi nie mozna sie doczekac? Pomagacie psom, swietnie, oby wiecej takich osob, ale nie bierzcie na siebie rzeczy, ktorym nie mozecie sprostac. Przykro mi, ze pisze w ten sposob, ale jestem zniechecona powszechnym hopanie, plakaniem i tym podobnymi.
  25. Cieszę się, że jest perspektywa dla Puko. Myslę,że taki domowy DT to wielka szansa i naprawdę rzadkość, byłoby mu tam wspaniale.. 400 zł to nie jest bardzo dużo (np, na Alberta z chorym kregoslupem teraz zbieramy 600 zł miesięcznie...), przydałaby się jednak deklracja spora i stała. Jeśli mogę coś poradzić popiszcie do osób, które niedawno zarejestrowały się na dogo - że tak cynicznie powiem, maja więcej kasy i mniej deklaracji. Ja w tej chwili nie bardzo mogę się deklraowac na stałe, ale będę śledzic wątek i w razie czego postaram się coś podrzucić..
×
×
  • Create New...