sonikowa
Members-
Posts
4389 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sonikowa
-
Nie było mnie kilka dni, nie miałam też dostępu do maila. Rozmawiałam jendak z potencjalna pania Kładki. Chciałabym teraz, żeby to co napisze, przeczytać ze spokojem i rozwagę, bez wybuchu emocji, które nie pomagają zwykle w podjęciu decyzji. Sytuacja jest taka. Pani zamierza wziąć starego malo aktywnego psa, który nie ma szans na adopcję. Trudno jest oceniać wiek psa w schronie, a także jego zachowanie, które może sie zmienić po wyjściu "na wolność". Może sie więc okazać, że Kładka nagle sie rozrusza i wtedy dom naszej Pani nie będzie tym idealnym. Moja propozycja była dla Pani taka, żeby zostawić Kładkę jeszcze w hotelu na miesiąc, dwa i tam okaze sie, jakie sa naprawde upodobania sunki. Pani jednak chce wziąć psa teraz, więc jeśli nie wezmie Kładki teraz to potem już to miejsce będzie zajęte. Obiecuje jednak, że gdyby Kladka okazala sie zbyt aktywna, to dołozy wszelkich starań by znalezc jej inny, lepszy dom. Moje zdanie, które przedstawiłam, jest następujące. Dom, do ktorego Kładka pojedzie z hotelu MUSI BYĆ DOMEM OSTATECZNYM. Uwazam, ze stres bardzo dlugiej podróży jest już wystarczającym wyzwaniem. Jeśli nie mamy 100 % pewności, ze Kładzia zostanie u Pani na zawsze, to uwazam, że lepiej zrezygnowac z tej propozycji. Niemcy obiecują, że beda dalej szukac jej domu, ale to moze trwać miesiącami. Mimo to, [B]mysle, ze wole zostawic Kładkę w hoteliku i szukac dalej[/B]. I teraz prosze spokojnie i bez nerwów -- dom w Niemczech nie jest zlym domem, w ktorym Kladce cos grozi. Jednak potencjalne niebezpieczenstwo koniecznosci zmiany domu to wedlug mnie niepotrzebne Kladce ryzyko. I teraz prosze o konkretne opinie i decyzje, bo powiedzialam, ze jutro, pojutrze najpozniej przekaze ostateczna decyzje czy Kladzie wysylamy.
-
Ihabe kochana, ale ILE na tym minusie jesteśmy, bo mnie wyszło 35 zla a ciotkom znacznie więcej... Paszport podobno ok. 50 zł. Tyle potrzebujemy. Nie wiem Moria czy możemy cię tym obarczyć, ale czy mogłabyś się zorientować gdzie i kto w twojej okolicy to robi? Ania z Brodnicy ma doświadczsnie w tych sprawach, ale jest kawałek drogi... Za paliwo Niemcy oddadzą, trzeba najpierw wyłożyć i potem juz się dostanie zwrot przy przekazywaniu Kladki, tylko trzeba dać znać ile to będzie. czyli potrzebujemy na paszport, o ile rzecz jasna wchodzimy w to. Ja jestem juz teraz za. Przypominam, że nie ma mnie od jutra na dogo!
-
Dziewczyny, dostałam maila od potencjalnej pani Kladeczki. Na mnie robi to bardzo dobre wrażenie, i sądzę, że może to byc rzeczywiście ten domek wymarzony dla Kładeczki. Droga daleka, ale warto. Oto czego się dowiedziałam: - pani miała psa starowinke z Pabianic, który zmarł kilka dni temu. Nadal ma dwa inne psy, również schroniskowe: 13 letnią sukę mix labradora Lucy, oraz kundelka 6 letniego Sharka. Wszystkie psy mieszkają z panią w mieszkaniu, wychodzi z nimi 3 - 5 razy dziennie, zależnie od wieku psa spędza na spacerach około 2 godzin. Sharky, najmlodszy, lubi wyprawy rowerowe. Pani ma takze trzy kotki. Pracuje w gabinecie weterynaryjnym, ale w czasei przerwy obiadowej jedzie do domu do psów. Dopływ informacji po adopcji gwarantowany, zdjęcia i w ogóle. Na stronie fundacji można zobaczyć psa, ktory odszedł za TM, miał na imię Floh. Spedzil z Niemczech dwa lata, i wiecie co - żaluje, że nasz Bobik nie mial takiej końcówki życia jak on. Miałam jak i wy wiele obaw, ale naprawde myślę, że to dla Kładki szansa na cudowne życie, jakiego Bobik na pewno jej życzy. [B]Organizujmy ten transport! I paszport. Ihabe, jak jest z kasą? [/B] Najgotrsze, że jutro wyjeżdżam i do soboty nie będzie mnie na dogo. Ania i Gonia mają mój telefon, w razie czego dzwońcie! Ja tez będę. Nie zmarnujmy czasu i szansy.
-
Soniu, chodzi o fundacje Hundehilfe Polen. Wpisz w wyszukiwarkę i wyskoczy ich strona, częściowo po polsku. Pomagają psom z kilku schronów. Ania z Brodnicy napisała do nich kiedyś w sprawie jendego psa i tak został nawiązany kontakt. Bardzo pomagają jak tylko mogą. Ja też się tego boję, wiem, że Kładka pewnie się zadomowiła. Dlatego cały czas ponawiam prośbę o opinię i wasze zdanie. Myślę, że jak tylko napisze do mnie pani, która chce Kładkę - a ma zrobić to dzisiaj - to będę wiedzieć coś więcej. Ponieważ jendak czasu jest mało, to trzeba się szykować, bo gdyby domek był fajny i wypalił to szkoda, żeby Kładzia nie pojechała z powodów organizacyjnych.
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Spytajcie tez Rybci czy by się nie zdecydowali zawieśc do Łodzi...skoro Niemcy zwracaja koszty...zawsze to jeden stres mniej, bo się do mnie przerzucac nie bedzie musiała;)[/quote] [B]KTo to zrobi? Kto ma kontakt z Rybcią? [/B] [quote name='Ania+Milva i Ulver']ps. Z mojego bazarku jest 60 zł:cool3: jak tylko wpłynie to przesyłam dalej;)[/quote] :loveu::multi::loveu::multi::loveu::multi:
-
Ted w końcu ma wyśniony dom:) Dziękujemy!
sonikowa replied to Ania+Milva i Ulver's topic in Już w nowym domu
Na pewno, warto poczekać na dobry domek. Po tym co przeczytałam i doświadczyłam na dogo, to wiem, że trzeba sprawdzac, sprawdzac, sprawdzać. Bo potem trudno te psiaki znów z tarapatów wyciągąć. Tedzik jest cudny, i wesoły, musi mieć aktywny, fajny domek. -
To jestesmy na plusie czy na minusie. Paszport kosztuje ok 50 zł. Moria, czy mogłabyś się zorientować kto w Elblągu je wystawia? bo nie każdy wet może. Ania, mogłabyś dowieźć Kładkę do Łodzi do Ewatonieja w sobotę 13 czerwca? I potem już z psami z Łodzi Kładka pojechałaby do Pabianic i stamtąd do Niemiec.. Czy ktos kontaktował się w sprawie transportu z Elbląga do Brodnicy? Z Rybcią, tak? A tak w ogóle, to będzie to jednak dla Kładzi stresujące - podróż do Ani, od Ani, potem inne psy, i dalej do Niemiec. Jeśli myślicie, że to dla niej za dużo, to piszcie. Trudno mi takie decyzje podejmować samej.
-
MILI z lasu odnalazła swoją rodzinę! Ma dom z Foksikiem!POWODZENIA!
sonikowa replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='mosii']dajcie mi prosze kilka dni, sprawa jest troche skomplikowana, trzymajcie kciuki zeby udało sie polepszyc jego los [/quote] Czekamy, kciuki trzymamy. Powodzenia! -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
sonikowa replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Będzie pomoc z Niemiec :loveu: choć pewnie wszystkiego nam nie opłacą.. Szcegóły wysyłam Majeczce, a potem jak się już wszystko poustala dam znać tutaj. -
Ciotki, powiem tak - serce mi się ściska, że Kładka znów pojedzie w świat być może. Teraz kiedy zadomowiła się u Morii. Myślałysmy, że to dozywocie, a tu nawet miesiąca tam nie będzie, jak dobrze pójdzie. Nic nie jest jednak przesądzone. Dlatego z hoteliku się na razie nie wypisujemy! Pani, która chce Kładkę, ma do mnie napisać, więc będę mogła sie o wszystko zapytać. Wiem jednak, że jeżdziła do schronów w Polsce z pomocą, więc zalezu jej na zwierzakach. Myślę, że to dobre miejsce, ale nie przeprowadzałam takich adopcji, więc tremę mam straszną. Teraz transport, jeśli będziemy chciały oddać Kładeczkę. Suńkę trzeba dowieźć do Pabianic, lub Piotrkowa Tryb, ale Pabianice chyba lepsze. 14 czerwca rano musi tam byc, o 8:30. Może przyjechać dzień wczesniej, w sobotę, i dziewczyny postarają się załatwić jej nocleg u wolontariuszek z Pabianickiego schronu. Jeśli Ania albo ktoś odwiezie Kładkę, to dziewczyny z Niemiec oddzadzą jej za paliwo. Muszą tylko wiedzieć wcześniej ile to mniej wiecej będzie, noi kwit trzeba podpisać przy odbiorze kasy. Musicie przyznać, że bardzo się starają i to dobrze wróży Kładeczce. Niemniej, serce boli..
-
Znaleziony na ulicy - teraz Ogi ma juz SWÓJ DOM w Pile !!!
sonikowa replied to Maszaberla's topic in Już w nowym domu
Znajdek do domu! -
W Niemczech jest domek dla Kładki. Na razie jeszcze nie znam wielu szczegółów, ale pani, która chciałaby ją adoptować, już miała jednego staruszka ze schroniska w Pabianicach. Pies odszedł za TM po dwóch latach u niej, i jest gotowa wziąć Kładkę. Myślę, ze skoro Pani ma doświadczenie w staruszkach i współpracuje już z fundacją od jakiegoś czasu, to można tę ofertę traktować z rozwagą. Fundacja zamieszcza też na swojej stronie info z nowych domów, więc na brak wieści z domku Kładki też chyba nie będziemy narzekać. Napiszcie mi co myślicie i o co mam sie dopytywać :-) A, Kładkę trzeba by dowieźć do Pabianic na rano 14 czerwca. To działamy, ciotki, działamy..