Jump to content
Dogomania

Olga7

Members
  • Posts

    5410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olga7

  1. [quote name='AgusiaP']Napisałam do israel, ale jak mam znaleść ludzi z Cichego Kąta? Wogóle o co mam ich prosić? Tam też jest jakieś schronisko? W tym Cichym Kącie?[/QUOTE] [url]http://schronisko.prv.pl/[/url] schronisko w Tarnowskich Gorach -może jeszcze nie zdążylyscie poszukac ..
  2. Juz rozm. tel.z Agusią i wiem o ucieczce.A jeszcze wczoraj wiecz. probowalam napisac do Uli na watku ,by umieścila Bariego jakoś może w mieszkaniu -a nie w ciermnym garażu ,bo byc może on bal się tez tego ciemnego pomieszczenia -a malo pewnie wychodzil,taki przerażony wszystkim wokol. I do tego ten zly stan po kastracji,rozdrapie tam wszystko i pojdzie zakażenie pewnie.Ta kastracja bardzo mu skomplikowala i zaszkodzila ,w jego sytuacji.Może jakos cudem wróci w pobliże Ulki ,ale teraz taki ruch na drogach ,będzie pewnie ganial spanikowany...Zeby tylko ten Sedalin nie dobil go juz tym razem ,bo to juz chyba 3-4 dawaka w ostatnich 2 tyg. chyba ? Może jakos inaczej uda się go zlapać -siatką np. ? Bo lapacz to tez może go wykonczyć ...:shake: Niedobrze :shake: . /Wczoraj nie dalo się pisać na dogo-wiele razy pisalam i raz tylko cos poszlo./
  3. Ja pisalam chyba wczoraj lub w srodę do Zuzi pw w spr.Bariego ,ale nic nie odp. jeszcze.Może nie ma jej w domu.
  4. [quote name='_Goldenek2']Może trzeba mu kupić ubranko pooperacyjne skoro kołnierz budzi w nim panikę?[/QUOTE] A czy Bari nie rozszarpie takiego ubranka ? To faktycznie może by to bylo dobre wyjście. I to jak najprędzej trzeba by je kupic i zalożyć ,bo inaczej nawet samo chodzenie po dworze i kurz/ziemia spowoduje jeszcze gorszy stan rany,tym bardziej ,że jest rozdrapywana pewnie przez psa często.
  5. My wiemy,ze temu staruszkowi najbardziej jest potrzebny dobry,wyrozumialy dom i czlowiek ,tylko skąd tak prędko mu taki dom ofiarować ? A tyle tych domów dla różnych psów pilnie jest potrzebnych ciągle... Z propozycją imienia może z rozpędu nieco przeholowalam,przyznaję ,ale chyba nie podpadlam za te chęci ,mam nadzieję .
  6. [SIZE=4][quote name='[B']/B]1563229[/SIZE][SIZE=4][COLOR=Red]wtatara[/COLOR][/SIZE][SIZE=4];[8][/SIZE][SIZE=4][COLOR=Blue][B] bardzo potrzebuję wsparcia na weta, szczepienia , smyczkę, obrózkę no i oczywiście na jedzonko i ogłoszenia.[/B] [B]Nie mogę koleżankę obciążać . [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Blue] [B]BARDZO PROSZĘ[/B][/COLOR][/SIZE] [B].[/B] [B][COLOR=Purple]No i mamy następną bidę do ratowania .Trzeba koniecznie wspomóc dobrą cioteczkę wtatarę i jej uczynną koleżankę ,ktore ratują sunię przed zamarznięciem i glodem na dzialkach. Sunia jest śliczna i powinna prędko znależć dom ,ale to potrwa .[/COLOR] [/B]
  7. [quote name='AgusiaP']Olga, ale u Agi w Tarnowskich górach są miejsca tylko w kojcach. Tak mi się wydaje po rozmowie z malawaszką. Może źle zrozumiałam... My dziadziuniowi musimy zanleśc na stare lata cieplutki domeczek z ogromną ilością miłości.[/QUOTE] No tak,masz rację Agusia ,tam tylko kojce są chyba u Agnieszki...a ten staruszek choc na ostatnie lata powinien mieć cieply kąt ,cieplą karmę i dużo serca.U Kikou bylby w mieszkaniu ,na fotelu czy miękkim legowisku-w tym psim hospicjum.
  8. A może Mars -czy Agmon/Amon/ -od Agi i Moniki,ktore tak ratowaly tego psa ...? Bari pasuje do niego też. I wyraznie brzmi dla ucha psa. Albo Bard -bo on taki samotny cale życie i opuszczony byl -bezdomny ... Najlepiej by bylo Dziadziowi u Kikou ,czy Renaty5 ,wsrod starszych ,spokojnych psów ,ale gdyby nie bylo miejsca ,to może u Agnieszki -kolo Tarnowskich Gór ? Tylko tam większość to duże psy ,nie wiadomo czy staruszek tam sobie poradzi ... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/146779-Hotel-u-Agnieszki-3-wolne-miejsca[/URL]! albo u zuziM ,ale to coraz dalej na zachod PL. /dojdą koszty transp./..I pewnie nie ma miejsca wolnego ... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/138597-HOTELIK-u-zuziaM....dla-raczej-malych-i-srednich-pieskow[/URL]
  9. Choc podniosę wątek pięknej Ufo .Nie traćmy nadzieji ,iż doczeka ona swego domu -jak ostatnio Marusia .
  10. Cieszymy się ,że Szarik może nareszcie normalnie żyć -po latach niewoli i poniewierki w tamtej melinie .Nie daje mi jednak spokoju świadomość,że tam na jego miejsce ci podli ludzie wzięli już szczeniaczka ,ktory będzie mial taką gehennę cale lata ,jakiej doznawal tam Szarik ....Co zrobić,by uniemożliwić mękę kolejnego psa w tamtej melinie ,jak to przerwać ..? Chyba nie jest to możliwe a takich psów jest b.dużo,niestety...
  11. To masz przykre doświadcz.z bankiem,wspolczuję.,dobrze,że udalo się odzyskać jednak. Konto jest na jostel chyba,czyli aktulane a wczoraj dopiero poszla wplata,reszta w listop.
  12. Paja -dotarla moja wplata 10 zl /obiecalam 20 wczesniej/ bo może na nieaktualne konto jednak poszedl przelew?
  13. A to może felciu takie drugie wcielenie Twego Api i czeka na taką cioteczkę jak ty ? Pomysl,ile szczęscia bys dala temu Dziadusiowi a on wam ?:razz:
  14. Trochę pożno już na tel.bo Ewanka też chyba śpi,nie każdy ma czas,zdrowie na dogo o tej porze /przynajmniej nie za często/ ,a tu jeszcze wyjazdy pewnie przed 1.XI.i pracy dużo.
  15. Moniko-przy okazji powiedz w tym schronie ,że mają weta-partacza i rzeżnika ,bo tylko taki może tak psa okaleczyć .Nie wiadomo po co spieszyli się aż tak z kastracją tego psa ? Tym bardziej ,że wiedzieli dobrze ,iż tego psa szukacie i mial by zaraz odebrany,jak tylko udalo się go odnalezć.Coś tak czulam,że ta kastracja będzie nie tak jak należy.Zeby tylko pies nie wykonczyl się po takiej partackiej kastracji. Może Ula zaraz rano pojedzie z nim do weta ,jak będzie wiadomo już ,co dostal w tamtym schronie? To juz pewnie ustalone bylo zaraz z cioteczkami i Ulą. Ta sącząca sie ropa zle świadczy o wykonanym zabiegu i skutki jej mogą być niedobre dla tak starego już psa.Przecież golym okiem widać po psie ,że nie ma tylko 7 lat a prawie dwa razy tyle . Ciekawe,czy wszystkie psy w tym schronie tak blyskawicznie kastrują /sterylizują i czy wszystkie zabiegi tak partaczy wet ?? Warto by zadzwonić do tego weta i powiedzieć mu parę slow o jego braku fachowości i bezdusznym podejsciu do takich bezdomnych kastrowanych psów ! Dziadunio z tym ropnym wyciekiem i szwami chyba powinien mieć ten kołnierz ,żeby nie sięgał pyskiem do tej rany ? Z drugiej strony taki kolnierz to kolejny strach i stres dla niego. To sliczny,fajny pies -z bliska wygląda jeszcze ladniej ,niz z daleka na fot.Taki biedak przerażony,bo tyle na niego naraz spadlo " nieszczęść " i do tego stracil wolność a tak bal i boi się ludzi z bliska a tu spadlo na niego wszystko jak grom z jasnego nieba. I jeszcze ten schron dobil go pewnie też bardzo.
  16. Nic strasznego nie dzieje się ,ale trzeba będzie pilnie szukać innego hoteliku dla Dziadzia ,gdyż tam pies nie może zostać dluzej -glownie z powodu braku pelnego bezpieczeństwa dla takiego psa ,jak staruszek Dziadzio a to z winy agresywnego do duzych psów Vanilka ,ktorego sama zawiozlam od truskawy z Cz-wy do Żarek do Uli .Ten Vanilek jest agresywny do psów większych od siebie i juz rzucil się na początku pobytu na duzego Spoktera -slicznego ,lagodnego kudlacza z kojca Uli ,ktorego wzięla na bezplatny Dt .Spokter leżal -koczowal porzucony w rowie kilka dni. Vanilek zaatakowal Spoktera a Ula przy rozdzielaniu psow zostala ugryziona przez Vanilka w rękę .Kto by sie spodziewal takiej postawy Vanilka ? Do psow malych i srednich oraz suczek nie jest chyba agresywny . Ula umieścila Dzidzia w innym pomieszczeniu -w garazu obok tej przybudówki gdzie jest Aza /wychudzona ONka/ oraz chyba Vanilek i jeszcze inne mniejsze psy. Niestety-dla bezpieczenstwa Dziadzio zostal w klatce ,co bardzo go przeraża i wywoluje paniczną chęć ucieczki z klatki w tym garażu ....:shake: To wątek Sproketa : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/194722-Kud%C5%82aty-Sproket-szuka-domu[/URL] [url]http://www.dogomania.pl/threads/188225-WOLNE-MIEJSCE-Płatny-DT-w-okolicach-Siewierza-Częstochowy/p[/url] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192954-Vanilek-potrzebuje-dalszego-wsparcia-na-hotelik-i-leczenie/page62[/URL]
  17. Nie bardzo jednak problem z Dziadziem jest rozwiązany-niestety.Ale o tym niedlugo napiszą nasze cioteczki-Monika i Agusia ,jak tylko dotrą do domu i odsapną nieco .
  18. [quote name='giselle4']LISIU,trzeba znowu pojechac na Twoje stare smieci czy nie ma tam wieznia na Twoim miejscu:([/QUOTE] Wlasnie o tym samym nieraz myslę ,bo bardzo mozliwe ,że miejsce Lisia zajął czy zajmie następny pies-niewolnik.
  19. Dziewczyny jechaly z Chorzowa już z Dziadziem. Aga mówiala ,że hycel i schron okreslili wiek psa na 7 lat .Dlatego tez może,gdy ciotki szukaly w schronie psa-staruszka mowiono im ,że Dziadzia nie ma . U nich psy są kastrowane bezwględnie chyba i Dziadzia też wykastrowano . Myslę,że hycel mógl wiedzieć jednak ,że ten pies koczowal tam wiele lat i nie jest mlody .Monika musiala jeszcze zaplacić 50 zl w schronie .Podobno zlapal go hycle na tabletki . Teraz pies jest b.wyciszony i przerażony-jak mowi Aga.W tym wieku polowanie na przerażonego Dziadzia ,schronisko i kastracja oraz znow nowe otoczenie,to może być za dużo za stare serce i kondycję Dziadzia...:shake: Oby tylko nie wykonczylo go to wszystko ... Dziadzio na razie jest tam ,gdzie Vanilek -czyli u Uli12 -w Żarkach kolo Myszkowa/Cz-wy ,ale takiemu staruszkowi jak on potrzebny jest najbardziej spokojny ,cieply kąt i pelna miska -raczej psie hospicjum już chyba. Wątek hoteliku Uli12 w Żarkach kolo Myszkowa/Cz-wy : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/188225-WOLNE-MIEJSCE-P%C5%82atny-DT-w-okolicach-Siewierza-Cz%C4%99stochowy/page7[/URL]
  20. Mam bieżące wiad. z drogi juz ,bo Aga dzwonila ,iz Ula nie odbiera tel. a ja na mam po odwożeniu tam Vanilka drugi tel. do Uli .No i choć tel. do malejwaszki znalazalam i podalam Agusi . Dobrze,że jeszcze Agusia zastala mnie w domu . A Dziaduś siedzi b.spokojny i wystraszony chyba wszystkim a najbardziej chyba kastracją ...Ta kastracja Dziadunia,jesli on ma ok.13 lat ,to może mu nie wyjsc na dobre ..:shake: Zaraz mają ruszać z Dąbrowy do Zarek .
  21. [quote name='monica_26']Dodzwoniłam się i sprawa wyglada tak, że Dziadzio jest na terenie schroniska, pytałam czy na kwarantannie, ale powiedziała , że nie. Wytłumaczyłam, że mamy dla psa miejsce, hotelik, ale Pani powiedziała mi, że warunkiem odebrania psa jest wylącznie umowa adopcyjna z schroniskiem, sprawdzenie warunków bytowych, inaczej nie ma możliwości odebrania psa.[/QUOTE] Ciekawe-od kiedy to marne schrony sprawdzają warunki bytowe kogoś kto chce psa odebrać albo adoptować ??? Wyraznie baba chce wam życie utrudnić albo idzie na rękę temu ,kto postaral się i naslal na Dziadzia hycla . Pokażcie mi w Polsce taki schron ,gdzie robią wizyty przedadopcyjne . Co innego fundacje -to owszem ,ale schron? Oni powinni cieszyc się z każdego normalnego domu ,gdzie może trafić pies ze schronu a nie utrudniać wolont. ratowanie psa ,ktory i tak juz mial mieć pomoc z ich strony .
  22. [quote name='ULKA12']On coś z charta w sobie ma.[/QUOTE] Mnie też wydaje się ,że Vanilek ma nieco domieszki charta a może jak pisano już, collie ? Jest wysoki.,a wydłużony pysk i taką wysmukłą budowę .
  23. może Monika55 wie do kogo zwrócić się w tej sprawie -zna kontakt do dziewczyn z Chorzowa ?
  24. Dusia ,miej litość ,nie depcz po swoich dobroczyncach ,bo kto cię będzie tak rozpieszczal i kochal jak oni ? :roll: Dusia nadrabia czasy niewoli w schronie i braku swego domku ,jak tylko potrafi .:evil_lol: Widocznie tak okazuje też swoją wdzięczność za serce swych państwa :).
  25. Czyli jednak chyba ktos wyraznie postaral się o to by staruszka odlowiono ??? Bo niby dlaczego dotąd koczowal i biegał a teraz odlowiono go -na ostatnie moze m-ce czy rok życia ?? :-(:shake: Ktoś musial nalegać na to ,a wszystko wskazuje na tego faceta chyba...
×
×
  • Create New...