-
Posts
5410 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Olga7
-
Mam nadzieję,że nasza sliczna sunia Punia sprawuje się dobrze i powoli poznaje swoje nowe otoczenie ? Nie męczymy juz dziś cioteczkę Joi ,ale jutro chętnie kilka slów poczytamy chyba o postępach Puni .:p
-
Obawiamy się ,że nie damy rady uzbierać na tę jedną malutką sunię aż 300 zl -to za dużo jak na nasze skromne możliwości. Trzeba szukać tanszego dt -domowego za max.200 zl,bo to malutki piesek ,jego utrzymanie nie kosztuje dużo. Nawet oplata 300 zl-400 za dwa te oba psy - za Malyszki ,nie bylaby za niska chyba,bo utrzymanie ich -karma dużo nie kosztuje.
-
[quote name='Niebieska713']Przepraszam,a dlaczego niby mialy do was docierac jakies informacje,kto moj domek sprawdzal..? Widocznie nie bylo takiej potrzeby,zeby was ktos o tym poinformowal...[/QUOTE] Usunęlam swego posta ,by nie zasmiecać wątku Puni.Jesli masz sprawę do kogoś ,to pisz na pw,by nie zapychać wątku.Nie jestem ciekawa ,co robisz, kto byl u ciebie. Masz niejedno schronisko w Trójmieście,gdzie pomagać i wykazać się.Nie mam zamiaru marnować czasu na polemiki z tobą.Wolę poświecić ten czas na pomoc bezdomnym zwierzętom. Tyle w tym temacie.
-
Wczoraj raz dzwonilam do Uli pod wieczór ,dzis dwa razy ,ale tel.ma chyba wylączony ,czy padla bateria .Czekam ,może skontaktowac się uda pózniej.
-
Lepiej będzie chyba faktycznie faceta zlekceważyć,bo odczepil się i nie trul ludziom .Ale niech wie gbur jeden,że nie wolno tak traktować żadnych zwierząt bo na to są odpowiednie paragrafy .I to tez dotyczy tej niby szefowej -niech wstydzą się oboje i cieszą ,że nie zalożono jej sprawy o znęcanie się nad tym psem.
-
[quote name='Drama']Ten pan pracuje w tartaku i właśnie stamtąd wzięła się Punia, przybiegła za nim i od tamtej pory była cały czas na tym terenie. Teraz mówi, że to pies jego szefowej i opowiada bajki. Jeżeli był to nawet pies tej szefowej to gdzie ta SZEFOWA BYŁA PRZEZ PRAWIE 3 MIESIĄCE JAK PUNIA MARZŁA?![/QUOTE] W takim razie zglosić moze sprawę o maltretowanie i brak opieki nad tym psem -postraszyc go ? A szefowa niech zaplaci karę . Bajki teraz może sobie opowiadać .Bezczelny typek .Bez sumienia .
-
No coś podobnego ?? Co za bezduszny i bezczelny typ ! To ta biedna sunia miala tam latami siedzieć pod jego garażem zima lato ,glodować i pilnować mu jego auta i garażu ? A sam pewnie nawet nigdy jej nie dal nic jesc ani wody ?? Niech sam się uwiąże pod tym garażem gbur jeden ! A niech tylko sprowadzi tam jeszcze innego bezdomnego psa, czy zamknie go w garażu -to natychmiast reagujcie odowiednio-oczywiście.:angryy::mad: A moze to on sam tę Punię tam sprowadził skąds celowo i trzymal na dworze tyle czasu ?:mad:
-
Marusia doczekała się nowego domku ! Powodzenia! ;)
Olga7 replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję,że w umowie adopcyjnej Marusi jest zaznaczone ,że pies nie może być trzymany na lancuchu i ci ludzie tego przestrzegają ? Oby wszystko bylo jak należy i Marusi bylo tam dobrze. -
Joi może jednak pilnuj na wszelki wypadek ,by nie pogryzla jakiegoś kota ,gdy będzie już czuć się pewniej u was.Punia może nie zna za bardzo kotów a one są ciekawe nowego psa ,nowe zapachy i oby nie skonczylo się jakoś przykro atakiem Puni ,gdy kot za bardzo ją bada.Wtedy i kot i pies może być poszkodowany /pies stracić może oko czy węch a kot nawet życie/ ,choć Punia wygląda na lagodną sunię ,to może poczuć się zagrożona a koty nie boją się psów ,bo wychowywaly się z nimi .Zresztą sama wiesz najlepiej-masz dużo więcej doświadczenia w tym niż ja ,na pewno.
-
Zmartwila mnie ta smutna wiadomość,iż kot nie żyje przez Dusię...Może ona chciala tylko pobawić się z nim ,jak z psem a wcześniej nie miala kontaktu z kotem bezpośrednio i nie rozumie ,że kot delikatny i nie wolno go gryzć tak mocno? Szkoda kotka ,wspolczuję Wam. Mam nadzieję ,że to pierwszy i ostatnia taki smutny fakt-wypadek z powodu Dusi. Ona widocznie nie byla uczona ,co jej wolno a czego nie .Nie rozumie ,że z kota nie można tak lapać zębami ,jak nieraz bawią się psy ze sobą. Czekaliśmy na kilka fot.i opis zachowania-wyczynow Dusi w nowym domu a tu taka niedobra wiadomość.Przykro mi.
-
Pipi -gdybyś nie wybrala się zaraz po tę Punię ,to może by ktoś inny ją zabrał a Joi nie zdążylaby jej też zobaczyć nawet. Tak blyskawicznie sprawy Puni się ulożyly i rozwiązaly ,że daj Boże choc polowy tempa i takich adopcji -domów jaki ma Punia. A to tylko dzięki Wam ciotki ,że macie chęci i czas,by tak prędko reagować.Nie tylko te na ulicy -jak Punia ,ale i te krzywdzone u ludzi też.To ja Wam cioteczki dziękuję ze swej strony.Co prawda ,liczylam raczej skromnie na jakiś DT u Joi dla Puni ,czy pomoc organizacyjną Tobie Pipi z jej strony. Punia miala szczęscie ,że trafila na takie dwie dobre ciotki i ma teraz szczęsliwy dom. A na marginesie ,to Joi zobaczyla na twoim wątku Pipi kilka moich postów i nawiązalyśmy kontakt z powodu tej adoptowanej ze schronu Klomnice-Jamrozowizna bassetki Didi ,ktora miala dom w Częstochowie .Joi prosila o rozmowę/wizytę w poprzednim domu Didi. Pani w starszym wieku nie radzila chyba sobie już z sunią. Tak więc dzięki wątkowi Pipi ,Joi trafila na kontakt ze mną a teraz znów te drogi i kontakty przydaly się się przy ratowaniu Puni i szukaniu jej domu.
-
[quote name='joi']Na bank, na bank. Nie chciałyśmy się deklarować pośpiesznie. Dziś jesteśmy już pewne, że chcemy żeby została z nami :). Najważniejsze, że jest przyjacielska dla naszych kotów. A mamy 4 dorosłe i 2 młode :)[/QUOTE] No to pieknie wszystko uklada się .Te koty chyba wiedzą ,że pazurki w zabawie muszą chować ,by oczu lub nosa psu nie uszkodzić.Fajna i ta rodzina psio-kocia u Was Joi . A Punia taka wystraszona jeszcze jakiś czas będzie ,zanim zaznajomi się z wami i calym stadkiem waszym.Ona taka pokorna bidulka ,przytloczona nowym otoczeniem i stworzeniami wokoł siebie.
-
[quote name='jaanna019']Nie kasuj, a nuż wśród dzwoniących będzie ten wymarzony dom? Zawsze drama może mówić, że pies jest już bezpieczny ale czeka na adopcję ;)[/QUOTE] Cioteczko-a może także wykorzystać kontakt chętnych do adopcji Puni i pytać ,czy by fot.-oferty innego kudlaczka /i nie tylko kudlaczka/ chcieli zobaczyć? Jesli decyzja Joi jest ostateczna i sunia jest juz na zawsze u nich .Nie dziwię się ,że Punia zauroczyla calą rodzinę i podbila ich serca -jest taka miła i śliczna. Pelna uroku.:loveu::p
-
[quote name='joi']:lol: [URL="http://tinypic.pl/fi8z4z1x5o2y"][IMG]http://tinypic.pl/i/00043/fi8z4z1x5o2y_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://tinypic.pl/i7qtjls0zzfr"][IMG]http://tinypic.pl/i/00043/i7qtjls0zzfr_t.jpg[/IMG][/URL] śpi z przerwami, bo czasem ją "molestuje" nasze kociątko Edytek, który wychował się z psami od ślepego kociaka i za nic ma sobie wszystkie psy. Według niego psy są po to aby było kogo za ogon ciągać albo do kogo przytulać się[/QUOTE] No to popadla Punia w niewolę kocią a do tego stadko psow jeszcze ...Tego chyba nie spodziewala się a już n pewno tych potężnych bassetów z uszami jak kalosze :razz:...I jak ma się biedna nie bać tylu obcych psów i kotow naraz ??:p
-
[quote name='joi']Olga7 Tobie też dziękuję, że wpadłaś na to żeby do mnie napisać o małej. Ja dawno nie zaglądałam na Dogo i gdyby nie Ty nic bym nie wiedziała :loveu:[/QUOTE] To fakt,że także trochę dzięki mnie masz chyba taką cudną sunię teraz w domu ,bo inaczej Pipi by ją porwala do siebie i nawet moze byś o niej nie wiedziala zbyt prędko albo wcale.Gdybym ja mieszkala w tamtych stronach blizej puni tez pewnie bym ratowala maluszka.A Pipi ma i bedzie zawsze mieć wiele innych biedakow do ratowania.Oby tylko zdrowie miala i sily. Tyle biedna Punia tam nasiedziala się na ulicy ...Dobrze,że Drama zarejstrowala się na dogo i tak sunię ratowala tam ,jak mogla a ciotki na pomoc przybyly. Ale gdyby Pipi uparla się,to by sunia pojechala dalej z nią a tak masz jeszcze jednego slicznego psa .
-
Zdaje się,że Vanilek posiedzi i przezimuje w Zarkach ,do wiosny ...Oby nie,bo inne psy czekają na pomoc ...
-
Dzięki Dramie,ktora zalożyla wątek Puni oraz innym ciotkom,a szczegolnie Pipi i Joi ,sunia nie koczuje już na ulicy i ma bezpieczny dom. Cieszę się ,że zainteresowalam dziś niedolą Puni cioteczkę Joi i udalo się szczęsliwie dograc obu cioteczkom ich wspolną pomoc dla Puni. Nawet nie spodziewalam się az takiego obrotu spraw i takiego tempa. Szkoda,że choc 2 m-ce wczesniej nie bylo komu zalożyć wątek Puni,ale dobrze ,ze juz otrzymala pomoc. Sliczna sunieczka po m-cach tulaczki i poniewierki nie dowierza pewnie jeszcze ,ze jest bezpieczna ,najedzona i ma cieple ,miękkie poslanie.:p
-
Może jednak uśpienie slepych miotow jest mniej drastyczne dla suni i ogolnie ,niż sterylka aborcyjna? Oby jednak sunia nie byla szczenna ,to normalna sterylka będzie .
-
Punia biedna pewnie boi się ,bo ją uwięziono i nie może wyjsc a nawykla już do wolnosci i poniewierki na ulicy.Nie wie co ją może czekać. Mam nadzieję,że ciotki dogadają się i nie będzie problemów u kogo zostanie Punia i czy będzie trzeba jej szukać nowego domu ,czy też zostanie na stale już. Bedzie już bliżej jednak niż w Suwalkach . W razie czego ,to cioteczki obie wiedzą,że możemy im zapewnić więcej taki psów jak Puni do ratowania ,nie zabraknie im na pewno...:razz: Pipi to ma ich aż nadmiar ciągle wokól siebie i u siebie-takich bezdomnych ...a Joi też zna ten problem ,bo pomaga też takim biedakom psom i kotom .Chwala wam za to ,dobre kobiety.
-
[quote name='wtatara']olga ma rozmawiać z Ulka o hoteliku[/QUOTE] Rozmawialam dzis z Ulą i teraz nie może wziąć do siebie psa a jedynie sunię ,gdyz przyjęla teraz huskiego do kojca ,a on nie toleruje innych psów .Musi jakos pilnowac i oddzielnie trzyma Spokter na podworzu ,Vanilek też osobno jest na wybiegu . Zatem trzeba szukać innego dt dla Malyszkow .A co do deklaracji Izabela1234-to prosżę kierować pw do Klaudus -ona prowadzi wątek Malyszkow a dziekujemy za ofertę pomocy oczywiscie /za deklarację !!:loveu::p
-
[quote name='wtatara']Olga gratulacje- udało ci sie wejść na Dogo[/QUOTE] Niestety,coś padlo nam od 3 dni w kompie i muszę z doskoku tylko pisać na starym,b.wolnym laptopie ,bo tam nie otwierają sie wszystkie stronki i nie można nic wyslać . Co do Gronia,widac ,że sprawa padla .Upor kier.schronu uziemnil Groszka na resztę życia [COLOR=Navy]. [COLOR=Black]Nie rozumiem takiej decyzji i nie popieram utrudniania adopcji psow ze schronu Kundelek w Rzeszowie Trzeba ulatwiać adopocje ,jesli mogą mieć dobry dom i isc w dobre ręce . Nazwalabym to nadopiekunczościa p.Kierownik na skutek ktorej psy siedzą w schronie zamiast isc do nowych domów[/COLOR][/COLOR][COLOR=Black] . [/COLOR]Niepotrzebnie wymagano by adoptująca Gronia kobieta z Krakowa koniecznie osobiscie psa odebrala w Rzeszowie. Podobno dla dobra psa .A to bzdura w tym przypadku..Zyczymy więcej serca i rozsądku wobec zwierząt w schronie i ich adopcji.Szczegolnie dla ludzi z dalszych okolic chcących adoptowac psa z Kundelka.
-
[quote name='joi']:lol: nie stratują, nie stratują. Gabrynia się przytuli, Kleks zaryczy, Didi machnie ogonkiem. Dawno nie pisałam na swoim wątku, ale nie mam dobrych wieści. U Didi ujawnił się ogromny guz e obrębie jamy brzuszej. Na razie jest leczona zachowawczo. Dalsze decyzje za jakieś 10 dni. Trzymajcie kciuki[/QUOTE] Pewnie ta byla wlascielka Didi-bassetki/ starszej/już nie odezwala się tel.do ciebie ? Zostawialm sąsiadce kartkę z nr tel. do mnie tez,bo myslalam ,ze moze będzie ciekawa ,jak i gdzie jej sunia żyje .Jednak woli pewnie nie ujawniac się i unika kontaktu,nawet tel.Pozbyla sie psa i problemow leczenia jej itd. Ale to wątek Puni -zatem nie zajmuję już miejsca sprawami bassetki Didi,adoptowanej przez Joi.
-
[quote name='joi']Na dom tymczasowy nie. Mam same na stałe. Przez Dogomanię znalazłam Łatkę. To jest nasz wątek na Dogo. Po prostu bym ją wzięła. Miałąby miejsce do spania w domu, pełną miseczkę i opiekę lekarską jeśli zajdzie potrzeba. I dużo towarzystwa psio kociego :)[/QUOTE] Joi- wklej proszę link do swoich stronek ,niech ciotki wiedzą nieco o was ,bo po postach trzeba szukac w profilu /ja mam problem z kompem od 3 dni i piszę na b.wolnym starym laptopie/.. Iza adoptowala z Klomnic bassetkę Didi -miedzy innymi /oddaną z Cz-wy przez starszą wlascicielkę / [URL]http://www.dogomania.pl/threads/133031-Judi-Bassety-i-Koty-od-wczoraj-%C5%81atka[/URL]
-
[quote name='Pipi']Rozmawiałam z Darma i ustaliłyśmy, że jade po dziewczynkę. Dalej, ustalajcie, ale już z Białegostoku będzie łatwiej, tak myślę. Jest jeszcze propozycja dt, ale nie będe się wypowiadała, bo nie znam Tej Cioci. Dziewczyny z Białegostoku znają, więc proszę wypowiedzcie się. Ja już jade do Białego.[/QUOTE] Myslalam,ze znacie się z Joi/Izą spod Bialegostoku ,ale najwazniejsze ,ze sunia bedzie zabrana z ulicy juz dzis a potem bedzie blizej i lepszy dojazd-transport .Dzieki cioteczki obie za oferowana pomoc .
-
[COLOR=navy][B]Piszę wlasnie na gg z Joi /od bassetki Didi/ z okolic Bialegostoku i zaraz bedzie rozm. Joi z Pipi o Puni . Moze cos ustalą ?. Może jest nawet szansa na dobry ,zaufany dt/ds u Joi ,żeby nie obarczać juz Pipi? Zobaczymy ,co ustalą tel. obie cioteczki apotem osobiście już dogadają.:p [/B]To wątek zwierzaków Joi : [url]http://www.dogomania.pl/threads/133031-Judi-Bassety-i-Koty-od-wczoraj-%C5%81atka[/url][/COLOR]