Jump to content
Dogomania

Olga7

Members
  • Posts

    5410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olga7

  1. Mam nadzieję,że nasza sliczna sunia Punia sprawuje się dobrze i powoli poznaje swoje nowe otoczenie ? Nie męczymy juz dziś cioteczkę Joi ,ale jutro chętnie kilka slów poczytamy chyba o postępach Puni .:p
  2. Obawiamy się ,że nie damy rady uzbierać na tę jedną malutką sunię aż 300 zl -to za dużo jak na nasze skromne możliwości. Trzeba szukać tanszego dt -domowego za max.200 zl,bo to malutki piesek ,jego utrzymanie nie kosztuje dużo. Nawet oplata 300 zl-400 za dwa te oba psy - za Malyszki ,nie bylaby za niska chyba,bo utrzymanie ich -karma dużo nie kosztuje.
  3. [quote name='Niebieska713']Przepraszam,a dlaczego niby mialy do was docierac jakies informacje,kto moj domek sprawdzal..? Widocznie nie bylo takiej potrzeby,zeby was ktos o tym poinformowal...[/QUOTE] Usunęlam swego posta ,by nie zasmiecać wątku Puni.Jesli masz sprawę do kogoś ,to pisz na pw,by nie zapychać wątku.Nie jestem ciekawa ,co robisz, kto byl u ciebie. Masz niejedno schronisko w Trójmieście,gdzie pomagać i wykazać się.Nie mam zamiaru marnować czasu na polemiki z tobą.Wolę poświecić ten czas na pomoc bezdomnym zwierzętom. Tyle w tym temacie.
  4. Wczoraj raz dzwonilam do Uli pod wieczór ,dzis dwa razy ,ale tel.ma chyba wylączony ,czy padla bateria .Czekam ,może skontaktowac się uda pózniej.
  5. Lepiej będzie chyba faktycznie faceta zlekceważyć,bo odczepil się i nie trul ludziom .Ale niech wie gbur jeden,że nie wolno tak traktować żadnych zwierząt bo na to są odpowiednie paragrafy .I to tez dotyczy tej niby szefowej -niech wstydzą się oboje i cieszą ,że nie zalożono jej sprawy o znęcanie się nad tym psem.
  6. [quote name='Drama']Ten pan pracuje w tartaku i właśnie stamtąd wzięła się Punia, przybiegła za nim i od tamtej pory była cały czas na tym terenie. Teraz mówi, że to pies jego szefowej i opowiada bajki. Jeżeli był to nawet pies tej szefowej to gdzie ta SZEFOWA BYŁA PRZEZ PRAWIE 3 MIESIĄCE JAK PUNIA MARZŁA?![/QUOTE] W takim razie zglosić moze sprawę o maltretowanie i brak opieki nad tym psem -postraszyc go ? A szefowa niech zaplaci karę . Bajki teraz może sobie opowiadać .Bezczelny typek .Bez sumienia .
  7. No coś podobnego ?? Co za bezduszny i bezczelny typ ! To ta biedna sunia miala tam latami siedzieć pod jego garażem zima lato ,glodować i pilnować mu jego auta i garażu ? A sam pewnie nawet nigdy jej nie dal nic jesc ani wody ?? Niech sam się uwiąże pod tym garażem gbur jeden ! A niech tylko sprowadzi tam jeszcze innego bezdomnego psa, czy zamknie go w garażu -to natychmiast reagujcie odowiednio-oczywiście.:angryy::mad: A moze to on sam tę Punię tam sprowadził skąds celowo i trzymal na dworze tyle czasu ?:mad:
  8. Mam nadzieję,że w umowie adopcyjnej Marusi jest zaznaczone ,że pies nie może być trzymany na lancuchu i ci ludzie tego przestrzegają ? Oby wszystko bylo jak należy i Marusi bylo tam dobrze.
  9. Joi może jednak pilnuj na wszelki wypadek ,by nie pogryzla jakiegoś kota ,gdy będzie już czuć się pewniej u was.Punia może nie zna za bardzo kotów a one są ciekawe nowego psa ,nowe zapachy i oby nie skonczylo się jakoś przykro atakiem Puni ,gdy kot za bardzo ją bada.Wtedy i kot i pies może być poszkodowany /pies stracić może oko czy węch a kot nawet życie/ ,choć Punia wygląda na lagodną sunię ,to może poczuć się zagrożona a koty nie boją się psów ,bo wychowywaly się z nimi .Zresztą sama wiesz najlepiej-masz dużo więcej doświadczenia w tym niż ja ,na pewno.
  10. Zmartwila mnie ta smutna wiadomość,iż kot nie żyje przez Dusię...Może ona chciala tylko pobawić się z nim ,jak z psem a wcześniej nie miala kontaktu z kotem bezpośrednio i nie rozumie ,że kot delikatny i nie wolno go gryzć tak mocno? Szkoda kotka ,wspolczuję Wam. Mam nadzieję ,że to pierwszy i ostatnia taki smutny fakt-wypadek z powodu Dusi. Ona widocznie nie byla uczona ,co jej wolno a czego nie .Nie rozumie ,że z kota nie można tak lapać zębami ,jak nieraz bawią się psy ze sobą. Czekaliśmy na kilka fot.i opis zachowania-wyczynow Dusi w nowym domu a tu taka niedobra wiadomość.Przykro mi.
  11. Pipi -gdybyś nie wybrala się zaraz po tę Punię ,to może by ktoś inny ją zabrał a Joi nie zdążylaby jej też zobaczyć nawet. Tak blyskawicznie sprawy Puni się ulożyly i rozwiązaly ,że daj Boże choc polowy tempa i takich adopcji -domów jaki ma Punia. A to tylko dzięki Wam ciotki ,że macie chęci i czas,by tak prędko reagować.Nie tylko te na ulicy -jak Punia ,ale i te krzywdzone u ludzi też.To ja Wam cioteczki dziękuję ze swej strony.Co prawda ,liczylam raczej skromnie na jakiś DT u Joi dla Puni ,czy pomoc organizacyjną Tobie Pipi z jej strony. Punia miala szczęscie ,że trafila na takie dwie dobre ciotki i ma teraz szczęsliwy dom. A na marginesie ,to Joi zobaczyla na twoim wątku Pipi kilka moich postów i nawiązalyśmy kontakt z powodu tej adoptowanej ze schronu Klomnice-Jamrozowizna bassetki Didi ,ktora miala dom w Częstochowie .Joi prosila o rozmowę/wizytę w poprzednim domu Didi. Pani w starszym wieku nie radzila chyba sobie już z sunią. Tak więc dzięki wątkowi Pipi ,Joi trafila na kontakt ze mną a teraz znów te drogi i kontakty przydaly się się przy ratowaniu Puni i szukaniu jej domu.
  12. [quote name='joi']Na bank, na bank. Nie chciałyśmy się deklarować pośpiesznie. Dziś jesteśmy już pewne, że chcemy żeby została z nami :). Najważniejsze, że jest przyjacielska dla naszych kotów. A mamy 4 dorosłe i 2 młode :)[/QUOTE] No to pieknie wszystko uklada się .Te koty chyba wiedzą ,że pazurki w zabawie muszą chować ,by oczu lub nosa psu nie uszkodzić.Fajna i ta rodzina psio-kocia u Was Joi . A Punia taka wystraszona jeszcze jakiś czas będzie ,zanim zaznajomi się z wami i calym stadkiem waszym.Ona taka pokorna bidulka ,przytloczona nowym otoczeniem i stworzeniami wokoł siebie.
  13. [quote name='jaanna019']Nie kasuj, a nuż wśród dzwoniących będzie ten wymarzony dom? Zawsze drama może mówić, że pies jest już bezpieczny ale czeka na adopcję ;)[/QUOTE] Cioteczko-a może także wykorzystać kontakt chętnych do adopcji Puni i pytać ,czy by fot.-oferty innego kudlaczka /i nie tylko kudlaczka/ chcieli zobaczyć? Jesli decyzja Joi jest ostateczna i sunia jest juz na zawsze u nich .Nie dziwię się ,że Punia zauroczyla calą rodzinę i podbila ich serca -jest taka miła i śliczna. Pelna uroku.:loveu::p
  14. [quote name='joi']:lol: [URL="http://tinypic.pl/fi8z4z1x5o2y"][IMG]http://tinypic.pl/i/00043/fi8z4z1x5o2y_t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://tinypic.pl/i7qtjls0zzfr"][IMG]http://tinypic.pl/i/00043/i7qtjls0zzfr_t.jpg[/IMG][/URL] śpi z przerwami, bo czasem ją "molestuje" nasze kociątko Edytek, który wychował się z psami od ślepego kociaka i za nic ma sobie wszystkie psy. Według niego psy są po to aby było kogo za ogon ciągać albo do kogo przytulać się[/QUOTE] No to popadla Punia w niewolę kocią a do tego stadko psow jeszcze ...Tego chyba nie spodziewala się a już n pewno tych potężnych bassetów z uszami jak kalosze :razz:...I jak ma się biedna nie bać tylu obcych psów i kotow naraz ??:p
  15. [quote name='joi']Olga7 Tobie też dziękuję, że wpadłaś na to żeby do mnie napisać o małej. Ja dawno nie zaglądałam na Dogo i gdyby nie Ty nic bym nie wiedziała :loveu:[/QUOTE] To fakt,że także trochę dzięki mnie masz chyba taką cudną sunię teraz w domu ,bo inaczej Pipi by ją porwala do siebie i nawet moze byś o niej nie wiedziala zbyt prędko albo wcale.Gdybym ja mieszkala w tamtych stronach blizej puni tez pewnie bym ratowala maluszka.A Pipi ma i bedzie zawsze mieć wiele innych biedakow do ratowania.Oby tylko zdrowie miala i sily. Tyle biedna Punia tam nasiedziala się na ulicy ...Dobrze,że Drama zarejstrowala się na dogo i tak sunię ratowala tam ,jak mogla a ciotki na pomoc przybyly. Ale gdyby Pipi uparla się,to by sunia pojechala dalej z nią a tak masz jeszcze jednego slicznego psa .
  16. Zdaje się,że Vanilek posiedzi i przezimuje w Zarkach ,do wiosny ...Oby nie,bo inne psy czekają na pomoc ...
  17. Dzięki Dramie,ktora zalożyla wątek Puni oraz innym ciotkom,a szczegolnie Pipi i Joi ,sunia nie koczuje już na ulicy i ma bezpieczny dom. Cieszę się ,że zainteresowalam dziś niedolą Puni cioteczkę Joi i udalo się szczęsliwie dograc obu cioteczkom ich wspolną pomoc dla Puni. Nawet nie spodziewalam się az takiego obrotu spraw i takiego tempa. Szkoda,że choc 2 m-ce wczesniej nie bylo komu zalożyć wątek Puni,ale dobrze ,ze juz otrzymala pomoc. Sliczna sunieczka po m-cach tulaczki i poniewierki nie dowierza pewnie jeszcze ,ze jest bezpieczna ,najedzona i ma cieple ,miękkie poslanie.:p
  18. Może jednak uśpienie slepych miotow jest mniej drastyczne dla suni i ogolnie ,niż sterylka aborcyjna? Oby jednak sunia nie byla szczenna ,to normalna sterylka będzie .
  19. Punia biedna pewnie boi się ,bo ją uwięziono i nie może wyjsc a nawykla już do wolnosci i poniewierki na ulicy.Nie wie co ją może czekać. Mam nadzieję,że ciotki dogadają się i nie będzie problemów u kogo zostanie Punia i czy będzie trzeba jej szukać nowego domu ,czy też zostanie na stale już. Bedzie już bliżej jednak niż w Suwalkach . W razie czego ,to cioteczki obie wiedzą,że możemy im zapewnić więcej taki psów jak Puni do ratowania ,nie zabraknie im na pewno...:razz: Pipi to ma ich aż nadmiar ciągle wokól siebie i u siebie-takich bezdomnych ...a Joi też zna ten problem ,bo pomaga też takim biedakom psom i kotom .Chwala wam za to ,dobre kobiety.
  20. [quote name='wtatara']olga ma rozmawiać z Ulka o hoteliku[/QUOTE] Rozmawialam dzis z Ulą i teraz nie może wziąć do siebie psa a jedynie sunię ,gdyz przyjęla teraz huskiego do kojca ,a on nie toleruje innych psów .Musi jakos pilnowac i oddzielnie trzyma Spokter na podworzu ,Vanilek też osobno jest na wybiegu . Zatem trzeba szukać innego dt dla Malyszkow .A co do deklaracji Izabela1234-to prosżę kierować pw do Klaudus -ona prowadzi wątek Malyszkow a dziekujemy za ofertę pomocy oczywiscie /za deklarację !!:loveu::p
  21. [quote name='wtatara']Olga gratulacje- udało ci sie wejść na Dogo[/QUOTE] Niestety,coś padlo nam od 3 dni w kompie i muszę z doskoku tylko pisać na starym,b.wolnym laptopie ,bo tam nie otwierają sie wszystkie stronki i nie można nic wyslać . Co do Gronia,widac ,że sprawa padla .Upor kier.schronu uziemnil Groszka na resztę życia [COLOR=Navy]. [COLOR=Black]Nie rozumiem takiej decyzji i nie popieram utrudniania adopcji psow ze schronu Kundelek w Rzeszowie Trzeba ulatwiać adopocje ,jesli mogą mieć dobry dom i isc w dobre ręce . Nazwalabym to nadopiekunczościa p.Kierownik na skutek ktorej psy siedzą w schronie zamiast isc do nowych domów[/COLOR][/COLOR][COLOR=Black] . [/COLOR]Niepotrzebnie wymagano by adoptująca Gronia kobieta z Krakowa koniecznie osobiscie psa odebrala w Rzeszowie. Podobno dla dobra psa .A to bzdura w tym przypadku..Zyczymy więcej serca i rozsądku wobec zwierząt w schronie i ich adopcji.Szczegolnie dla ludzi z dalszych okolic chcących adoptowac psa z Kundelka.
  22. [quote name='joi']:lol: nie stratują, nie stratują. Gabrynia się przytuli, Kleks zaryczy, Didi machnie ogonkiem. Dawno nie pisałam na swoim wątku, ale nie mam dobrych wieści. U Didi ujawnił się ogromny guz e obrębie jamy brzuszej. Na razie jest leczona zachowawczo. Dalsze decyzje za jakieś 10 dni. Trzymajcie kciuki[/QUOTE] Pewnie ta byla wlascielka Didi-bassetki/ starszej/już nie odezwala się tel.do ciebie ? Zostawialm sąsiadce kartkę z nr tel. do mnie tez,bo myslalam ,ze moze będzie ciekawa ,jak i gdzie jej sunia żyje .Jednak woli pewnie nie ujawniac się i unika kontaktu,nawet tel.Pozbyla sie psa i problemow leczenia jej itd. Ale to wątek Puni -zatem nie zajmuję już miejsca sprawami bassetki Didi,adoptowanej przez Joi.
  23. [quote name='joi']Na dom tymczasowy nie. Mam same na stałe. Przez Dogomanię znalazłam Łatkę. To jest nasz wątek na Dogo. Po prostu bym ją wzięła. Miałąby miejsce do spania w domu, pełną miseczkę i opiekę lekarską jeśli zajdzie potrzeba. I dużo towarzystwa psio kociego :)[/QUOTE] Joi- wklej proszę link do swoich stronek ,niech ciotki wiedzą nieco o was ,bo po postach trzeba szukac w profilu /ja mam problem z kompem od 3 dni i piszę na b.wolnym starym laptopie/.. Iza adoptowala z Klomnic bassetkę Didi -miedzy innymi /oddaną z Cz-wy przez starszą wlascicielkę / [URL]http://www.dogomania.pl/threads/133031-Judi-Bassety-i-Koty-od-wczoraj-%C5%81atka[/URL]
  24. [quote name='Pipi']Rozmawiałam z Darma i ustaliłyśmy, że jade po dziewczynkę. Dalej, ustalajcie, ale już z Białegostoku będzie łatwiej, tak myślę. Jest jeszcze propozycja dt, ale nie będe się wypowiadała, bo nie znam Tej Cioci. Dziewczyny z Białegostoku znają, więc proszę wypowiedzcie się. Ja już jade do Białego.[/QUOTE] Myslalam,ze znacie się z Joi/Izą spod Bialegostoku ,ale najwazniejsze ,ze sunia bedzie zabrana z ulicy juz dzis a potem bedzie blizej i lepszy dojazd-transport .Dzieki cioteczki obie za oferowana pomoc .
  25. [COLOR=navy][B]Piszę wlasnie na gg z Joi /od bassetki Didi/ z okolic Bialegostoku i zaraz bedzie rozm. Joi z Pipi o Puni . Moze cos ustalą ?. Może jest nawet szansa na dobry ,zaufany dt/ds u Joi ,żeby nie obarczać juz Pipi? Zobaczymy ,co ustalą tel. obie cioteczki apotem osobiście już dogadają.:p [/B]To wątek zwierzaków Joi : [url]http://www.dogomania.pl/threads/133031-Judi-Bassety-i-Koty-od-wczoraj-%C5%81atka[/url][/COLOR]
×
×
  • Create New...