Jump to content
Dogomania

Olga7

Members
  • Posts

    5410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olga7

  1. Fakt,że nie wiemy ,jakie miał życie wczesniej ten pies ,jednak na pewno nie byl u ludzi,ktorzy by dbali o jego zdrowie.Może umarl jego wlaścieciel a pies zostal wyrzucony a może sam uciekl od zlych ludzi albo oni go pozbyli się.Nie dowiemy sie tego już.Teraz jest bezdomny,ale może uda się mu znalezc nowy dom,oby !! Jednak gdyby udalo się wyleczyć mu oczy,jesli to jeszcze możliwe albo choć podleczyć.
  2. [quote name='kaja69']Wiecie co...ja tylko życze tym bezdusznym istotom co wyrzucaja zwierzaki,bo stare,niepotrezbne,schorowane...żeby oni tez na starośc pod balkonami kończyli...[/QUOTE] I tu mocno wierze ,że istnieje jednak to pieklo i tacy "ludzie" tam trafią ,by smażyli się tam wiecznie..
  3. Ten pies jest przykladem smutnej starości ,gdy nie jest ktoś juz potrzebny i nie ma z kogoś korzyści a tylko przeszkadza i trzeba karmić jeszcze-zamiast zaslużonej emerytury za cale życie slużenia i pracy-najlepiej pozbyć się bez żadnych skrupulów : starych ludzie do domu opieki albo szpitala a stare ,slepy psy wywalic na ulicę..niech umiera z glodu i zimna a ślepy prędzej zginie ...:-(:shake: Starość i samotność często idą w parze ...a z nimi -choroba i kalectwo nieraz ...
  4. Ten biedak na nie tylko na jedno oko nieodowidzi ,ale na lewe też chyba ,takie ma w zlym stanie oczy ...Starego ,slepnacego psa won z domu czy z podworka -zamiast zadbać o jego wzrok ,gdy zacząl ślepnąć... [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/57/img0008pn.jpg[/IMG] Czy on poradzi sobie w schronie,gdy będzie coraz gorzej widzial..byle nie trafil do psow ,ktore będą wyżywać się na nim..może z suczkami prędzej jakoś przetrwa tam..
  5. [COLOR=navy][COLOR=black]Może trzeba by podeslać sprawę tego psa z lepianki kilku osobom z dogo,ktore poradzą coś konkretnego,jak pomoc temu psu? Kto wie albo sam może poradzić-doradzić ?.Oczywiscie ,mając na uwadze to,by nie pozbyli się skutecznie samego psa i nie zemścili się na nim.[/COLOR] [/COLOR]
  6. [quote name='edyseja']Tutaj masz Animondę Grancarno małe puszki po 3.99, a duże po 7.69: [URL]http://allegro.pl/listing/user.php/run?category=90014&us_id=22370412&string=animonda[/URL] a wysyłka kurierska tylko 13 zł.[/QUOTE] Na jednym z wątkow ktos podawal ,że na allegro Animondę można kupic za 2,70 / ta za ok.4 zl/ .Potem wrzucę link .
  7. [quote name='edyseja']Mój psiak bardzo w typie PON-a miał babcię jamniczkę także potwierdzam - genetyka jest nieprzewidywalna. :D Wcześniejsza sunia też mocno ponowata (kupiona za symboliczną kwotę na bazarku od chłopa) była jedyną kudłaczką w miocie, rodzeństwo siedzące razem z nią w wielkim pudle było gładkowłose.[/QUOTE] No to ja dorzucę taką ciekawostkę genetyczną jeszcze jedną:ludzie mieli dobermankę i jamnika /standard/ w jednym mieszkaniu i z tego mezaliansu urodził się kiedyś jamnik . I to tylko jako jedyne szczenię.Bardziej bym spodziewala się ,że to będzie jakiś mieszaniec/krzyżówka dobermana i jamnika i będzie taki średni pies bardziej a tu proszę :geny jamnika jednak wzięly górę,byly silniejsze.
  8. [quote name='paulina02']Czytnik , może mieć też tatuaż o by trzeba było jechac do większego miasta , pani nie wiem mówiła żebym już się nikomu nie pytała o psa troche to dziwne .Ale najważniejsze że nie lezy bidula na śniegu bo bardzo sypie .Poprzeglądam gazety jak bym znalazła ogłoszenie o rudej suni to do nich za dzwonie i podam adres gdzie się taka bida przyplątała , nic innego nie zrobie .[/QUOTE] Miejmy nadzieję,że nie zamierzają rozmnażac tej suni? Może jedna sprawdzić ten dom? Jesli ta kobieta sama prosila,by nikomu o psie nie mówić i nie oglaszać,pytac,czy komuś nie zaginąl ,to trochę to zastanawia.Chyba ,że kierują się glownie tym,że polubili sunię i teraz żal im oddać.Jednak gdyby ktoś szukal tej suni ,to powinni oddać.Wtedy mogliby adoptować innego huskego,takiego szukającego domu,bezdomnego.
  9. [quote name='paulina02']Olga 7 Tosia nie głupia wyczuje je wszystkim , przerabiałam więc tylko tabletka w pysiu i woda do popicia .Kupcie jej jakąś różną karmę bo ona jakaś wybredna się zrobiła , gotuje wątróbkę bo nic nie chce .Zastrzyki są przeciwbólowe i działają mała śpi. Na pierwszej stronie wpisuje pieniążki które doszły BARDZO WSZYSTKIM DZIĘKUJEMY .[/QUOTE] No to jest b.czujna i cwana,wyczulona nawet.Nasz poprzedni pies,jamnik dal się zawsze tak przechytrzyć z tabl.w wątróbce drobiowej i zawsze zjadal,czy wcisnięte w grubszą szynkę,inaczej ciężko mu blo wcisnąć ,bo lykać nie chcial a trzymal i wypluwal bokiem.Takie rozdrobnione podane w czymś smakowitym to prędzej wziąl. Ale watróbki nie można dawać codziennie i zabyt dużo,to wiesz już pewnie dawno sama. Mysle,że 1 cala watrobka/z ryżem ,czy makaronem /w ciągu dnia to nie zaszkodzi ,ale nie codziennie .Co jakiś czas chyba.Może rybę got.czy smażoną /obraną z panierki potem/ zje wybredna Tosia,jesli kurczaka nie za bardzo już chce.Może jednak przez te obrażenia miednicy ,tak nie wszystko chce jeść. Zobaczę,jak dam radę z kasą w tym m-cu ,może coś na próbę podesle trochę,ale raczej po 1.02,chyba.Np.takie tacki/male i większe /-Watson z Rossmana ,moze jej będą smakować.Czasem swojej suni kupuję.
  10. Jesli ten Karo2 jest tam nadal,to trzeba może zalożyć mu osobny ,nowy wątek i szukać mu ratunku . Może poki co ,choc uda się uzbierać na jakiś niedrogi DT ?? Może jakiś dom.DT .w mieszkaniu ,byloby taniej ? Bylam pewna ,że ten piękny ,przerażony Karo2 zostal wtedy zabrany już stamtąd.
  11. [quote name='DORA1020']Nie wiem jaki jest los Karo2,SDZ nie zabrala zadnego psiaka,nie wiem co z tymi bedzie?[/QUOTE] To jednak żadnego psa nie zabrano i nikt tam nie byl ze SDZ ani żadnej fundacji ?? I nadal tam ten Karo wisi na odludziu-glodny pewnie albo ze splesnialym chlebem rzuconym czasem ? Ile teraz ma ten facet psów -pewnie sunia i Karo /jako reproduktor/ to stale psy? Facet mający ok.12 koni /na handel-rzeż/ ,kawal pola i dorabia sobie na szczeniakach sprzedawanych na targach albo po ludziach -jakby nie mial za co kupić chleba ?? I ma dwa domy- jeden niewykonczony ,gdzie wisi ten Karo-pilnuje murów chalupy chyba ? Masz może Dora jakieś fot. aktualne ,jesli byliście tam niedawano ? A do Dorothy napisać można-choć doradzi coś może ,czy poleci coś/kogos .
  12. [quote name='beta ata']Tak, czytałam gdzies na dogo o tym, że pewna suczkę tropiono, a potem oswajano prawie 2 lata!! A teraz ma dom![/QUOTE] No to jeszcze tak z 1,5 roku może minąć zanim Joker zostanie złapany albo sam da się tak oswoic,że zostanie u kogoś ,komu zaufa...:razz::p Ciężki przypadek z niego jednak jest -do zlapania.A może on juz wybral taką wolnosć i woli tak zawsze żyć ? Jeść i pić dostanie i lata ,gdzie chce .Tylko,że nie ma cieplego,stalego i bezpiecznego miejsca do spania ,czy leżenia.Może boi się ,że trafi na łańcuch i niewolę -jak żył może wczesniej ? kto wie...
  13. Ciężko pewnie polyka się psu tabl.same -włożone,wciśnięte do gardła .Można np.rozkruszone /albo cale /tabl.włożyć w kawalek ugotowanej wątróbki drobiowej albo wymieszac rozduszoną tabl.z rozdrobnioną wątróbką- psy czy koty chętnie zjadają wątróbkę,bo jest snaczna ,miekka i ma aromatyczny zapach-nęcący . Warto zawsze spróbować -sposób na ogól się sprawdza. /można też z kawalkiem szynki,pasztetu,ryby wędz.,mięsa ,.itp./
  14. Wygląda na to,że może tylko Poszukiwanemu udaloby się jakoś podejsć i zlapac Jokera.Musialby byc zawsze przygotowany na taką akcję,procz sprawności fiz.mieć przy sobie coś,choćby smycz z obrożą-a nuż cudem Joker zagapi się i da się przytulić przypadkiem;)? Prędzej chyba motyla daloby radę nakryć siatką sprytnie,niż Jokera. Taki ladny kudlacz błąka się tyle czasu i nie daje się zlapać-widocznie doświadczenia i krzywdy od ludzi nauczyly go nie ufac ludziom i ogromnej ostrożności i przebieglości,by zachować zawsze dystans i gotowość do ucieczki,by nie dać się osaczyć.
  15. [quote name='paulina02']Został mi makaron z jajkiem od moich psów i mała je :crazyeye: smakuje jej o a reszte próbuje zakopać ..[/QUOTE] Na wszelki wypadek może Tosi nie dodawać do karmy tej domowej,czy innej, surowej marchewki ,tylko taką ugotowaną ,rozdrobnioną albo duszoną/ na oleju+woda /? jesli dostaje w ogole warzywa,ale wtedy lepiej chyba trawi ; bo surowa marchewka może być dla niej zbyt ciężko strawna,w jej stanie.,/ale sama chyba wiesz dobrze,masz tyle zwierzakow w domu a koty są bardziej delikatne ,to masz dużo doswiadczenia i tak /..
  16. [quote name='DORA1020']To jest wredny typ,ale kiedys pytal mnie czy nie znam kogos kto kupil by od niego dwa konie,bo nie chce ich sprzedac na zabicie,to typowy wiesniak,ktoremu trzeba wszystko do gowy wbijac lopatologicznie.[/QUOTE] Ale to może juz przyklad jakiegoś odruchu sumienia-bo mu szkoda jednak tych koni ,by poszly na rzeż ? Chyba,że pyta tak by stworzyć pozory ,jaki jest dobrym czlowiekiem . A jaki jest los tego Karo 2 -czy tego psa zabrala wtedy SDZ z Lublina ,czy gdzie indziej trafil ,bo juz nie wiem teraz ? Czy moze razem z tamtymi dwoma maluchami go jednak zabrano ?
  17. A czy Allegro nie powinno jednak teraz nie reagować na takie z wiadomego żrodla wysylane naruszenia i nie usuwac na wnioski takich pewnie pseudo -aukcji bezdomnych psow ? Inaczej ci pseudo będą tak wiele aukcji bezdomnych psow zniweczyc .
  18. Bardzo są potrzebne u nas takie lotne brygad-patrole. Są już takie w USA ,grupa roslych facetów jezdzi już w takim patrolu i odwiedza miejsca i ludzi,gdzie zwierzęta nie sa należycie traktowane i żyją w b.trudnych nieraz warunkach.To chyba na Animal Planette vylo pod koniec roku. W Polsce takie patrole mialyby bardzo dużo roboty. By takich oprawców ,jak tego bardzo poszkodowanego Reksia będzie zawsze dużo. Najlepiej by bylo stosowac zasadę :Ząb za ząb .Bezwglednie -niech tak by cierpieli ci oprawcy,sadysci -jak te maltretowane,glodzone i zaniedbywane skrajnie zwierzęta.
  19. Tyle koni pewnie trzyma by po odhodowaniu sprzedać na ubój albo handlarzowi na wywóz np.do Wloch-jeśli uda się im dojechać żywym? Tam jest chyba nadal te 12 koni a 4 konie uwięzione są caly rok w stajni i nie wyprowadza je nawet latem na trawę ? Nie wiecie dlaczego? Może mają np.b.przerośnięte kopyta albo są kalekie od tego stania latami -bez wyprowadzania ? Czy już nie ma tych koni tam zamkniętych-pozbył się ich ? Te koty też tam pewnie glodują,jesli myszy tam nie ma.Facet staje sie chyba coraz bardziej wredny ,jesli nawet kotom nie da wyjsc,a mlode kotki nie upolują same nic.
  20. [quote name='2411magdalenka']wydaje mi się że gra genów jest nieprzewidywalna.. i Mila mogła większość cech wziąć z matki. Moja sunia też wygląda jak PON, a jej rodzeństwo wcale, ojciec NN ;)[/QUOTE] A jesli tak może być -to widocznie tak jest albo bywa A z tym 3 POnkiem to tak na wyrost mocno gdybamy ..;) jak się okazuje ,wcale nie musi to być PONek. [INDENT]No to wlaśnie odstraszam. już ale to nie ja pierwsza zaczęlam...;-) ale juz wykasowalam tamto straszenie/domysły ...:razz: [/INDENT] [B] [/B]
  21. A może te tabl.przeciwbólowe nie dzialają u niej do konca ,ale wcale nie pomagają jej w tym bólu ? Moze zapytać weta ,czy coś innego może sprobować Tosi dac -inny lek ?? Chyba,że takiego bolu nie da się uniknąć i musi to przetrwać jednak? Pisalaś chyba ,jaki to lek ? Możesz napisac tu? Tosia zatem większa niż jeden Yorczek ? To lepiej nawet.A i tak taka kruszynka z niej chyba .
  22. Piekna i miła faktycznie jest Mila .Pewnie tęskni jeszcze do matki-razem byly dosc dlugo .. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/545/p11900082.jpg/"][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/3406/p11900082.jpg[/IMG][/URL]
  23. Tak pomyslalam,że może Tosi zakladać takie najmniejsze [B]pieluszki-pampersy /takie najtansze/[/B]? Chyba znajdzie się taki rozmiar,bo Tosia maleńka jest chyba -czyli najmniejszy rozmiar bylby potrzebny? To już Lidka i Paulina wiedzą,bo widzą malutką ,ale ona chyba nie większa od yorczka ? Co do piszczenia Tosi ,to może ją boli brzuszek -a chyba na pewno,jesli ma uszkodzone kości miednicy i gdy jelita są pelne to wtedy bardziej ją boli ? Może dawać jej mniejsze porcje -na raty jednak ?
  24. Zostałam zaproszona przez Zosię ,by zajrzeć.To zaglądam.:p Poczytam na raty,bo wątek dość długi.
  25. [quote name='paulina02']Witam maleństwo siedzi , kupa i siku było zjadła rano puszeczke teraz dwie parówki apetyt też jest .Ale całą noc prawie nie spałam bo piszczała ,dostała tabletkę przeciwbólową pewnie jej troche ulży .Rozmawiałam z wet tabletkę moge tylko o trochę zwiększyć nie za dużo i to wszystko będzie się zrastać około trzech miesięcy......[/QUOTE] A pytalaś może czy i jak czesto może dostawać sunia np.tę Glicerynę w plynie/apteczną/ czy coś innego ,by latwiej mogla zalatwiać się ? Może choć raz dziennie,po parę kroplel na dloni ,czy co dwa dni,nie wiem.jesli kupy są codziennie i bez tego,to nie trzeba wtedy wspomagac niczym,wiadomo.
×
×
  • Create New...