-
Posts
5410 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Olga7
-
Wituś niewielki,słodki kudłacz MA PONOWNIE DOM!!!
Olga7 replied to Romka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']A tu Wituś i koteczka: [IMG]http://images41.fotosik.pl/1177/c4a202b131b44755gen.jpg[/IMG][IMG]http://images37.fotosik.pl/1173/11b5281570b23467gen.jpg[/IMG][/QUOTE] Zaglądam do Witusia i mam nadzieję ,że wobec królika będzie tak przyjazny i tolerancyjny,jak wobec tego kotka .Może nawet będą sobie podjadać sobie czasem albo tak obok siebie . Oby ci ludzie oraz królik i sunia dali Witusiowi tym razem naprawdę serdeczny,szcześliwy dom .:loveu: Wituś jest b.piekny i uroczy,nie da się ukryć.Może nieco szelmowskie spojrzenie pięknych oczu w pięknej oprawie i ma,ale takie zalotne raczej chyba ..:razz: Nasz poprzedni pies,jamnik nie bardzo interesowal się dużo mlodszym królikiem i raczej trzymal dystans.Może dlatego,że królik byl wyższy,większy od niego i taki kudlaty i bal się go chyba..Zawsze jednak wypuszczany królik i pies byly pod nadzorem,na wszelki wypadek. -
[quote name='azalia']Strasznie mi żal Jokerka,tak długo to wszystko trwa.Myślę,że potrzeba skrzyknąć znowu więcej ludzi,zmobilizować się bardzo i oby się udało tym razem,musi się w końcu udać.Ludzie,proszę Was nie zostawiajcie go samemu sobie,niedługo bedą mrozy i snieg.[/QUOTE] No tak,Jokerek lata i nie tylko nie daje się zlapać ,ale i dba o to by mial swoje potomstwo.:cool3: A może by tak klatka -lapka sciagnieta nawet z innych stron,dalaby radę Jokerowi ?
-
Pongo- z patologicznej rodziny do schronu
Olga7 replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']7 H albo 7 F, cytuje osobe, która u niego była z wizytą, wraz z osobą, ktora tam bywa i robiła fotki: "na samym końcu po prawej stronie, jak się wchodzi". nie ręczę za dokładnośc opisu. z Pongiem sprawa jest taka, że to pies, który zył z malutkimi dziećmi (kilkulatek i malutka, wózkowa dziewczynka, może 2letnia), jest dla nich mega grzeczny. i generalnie jest optymistą, mimo tego wszystkiego... pamiętam, jak nam się zwijało wszystko, jak patrzyliśmy na jego wystające żebra i poraniony nos. znajoma z osiedla mieszka w tej samej klatce, nie raz słyszała wycie bitego psa. i krzyki awantur też.[/QUOTE] Nie wytrzymam jednak i zapytam,może nieco naiwnie:Czy naprawdę nie można bylo przez te 2 lata zabrać interwencyjnie katowanego tam przez sadystę i alkoholika Ponga,jesli wszyscy wokolo slyszeli 2 lata jęki katowanej kobiety oraz skowyt bitego za nic psa ?? Wiem,kobieta winna wzywać policję i podać wczesniej sadystę-alkoholika do sądu o znęcanie się nad nią i dziecmi ,by wcześniej go zamknięto.Nie dawać się katować aż 2 lata. Ale katowanego psa powinna dużo wczęsniej zabrac interwencyjnie jakaś fundacja,czy chocby Straż miejska albo policja-mają takie samo prawo.Czy to bylo niewykonalne aż przez 2 lata i pies musial znościć cierpienia i ból z ręki kata? Tego i innych podobnych sadystów ,winna spotykać taka sama kara i cierpienie,jaki spotykalo ich ofiary :innych ludzi ,czy zwierzęta. Bo sami więzienie to stanowczo za malo.I jeszcze żyją sobie tam jak w sanatorium niemal -na koszt wszystkich podatnikow. Powinni pracowac choćby nawet w schroniskach dla psow,sprzataniu ulic ,ciężkich robotach drogowych ,czy przy budowie np.mieszkań socjalnych,czy przytulisk dla ofiar takich przestępcow-sadystów jak oni a nie leżeć sobie z pelnym brzuchem do góry o oglądać sobie tv w cieplej ,suchej celi.Niech pieklo pochlonie takich bandytów. -
[quote name='kaja69']Przed chwila dzwoniła do mnie p.Dorota,że był kolejny telefon w sprawie Lackiego:) Pani jest zdecydowana,tylko prosi o czas,bo mogłaby go adoptować dopiero w kwietniu... Myśle ,ze do tamtych ludzi nie ma sensu dzwonić ,gdyby im zależało do tego czasu juz by sie odezwali.[/QUOTE] To byloby bardzo dobrze i Lacky ma ogromną szansę na nowy dom,gdyż ci poprzedni ludzie wycofali się- trochę obawiali się,że Lacky/wypuszczany z kojca/ może być za duży i silny wobec wnukow /mieszkają razem/.Wzięli teraz szczeniaka od znajomych w pobliżu.Mają tez na podwórku kiedyś przygarniętego psa. Oby ta druga szansa adopcji Onka okazala się tym razem skuteczna a Lacky w kwietniu pojechal do swych nowych wlaścieli.Trzymajmy mocno kciuki !!:p
-
To może by zaoszczędzić jednak na rozm.tel.,lepiej wyslac tycm panstwu sms-a z prosbą o kontakt a oni oddzwonią zapewne ? Chyba nie obrażą się,chyba ,że starczy pani jeszcze na krotka rozm.tel.,ale zawsze warto zachecić jeszcze ludzi,pogadać a nieraz rozmowa prędko nie konczy się ,w przeciwienstwie do stanu zł na karcie tel.:razz:
-
[quote name='olga7'][COLOR=navy]Jesli ci ludzie mieli i obiecali przyjechać to p.Dorota chyba zrobila wszystko by pilnie siedzieć w domu nawet do wieczora poznego i caly dzień czekać na tych ludzi-mamy nadzieję ?? Może to akurat wielka szansa dla Lackiego by miec nowy dom ?? Tylko jakoś nie widać informacji od p.Doroty,czy obiecywana wizyta państwa doszła do skutku ?? Czy może przyjechali państwo a jednak Lucek nie przypadł im do serca ?? To taki piękny ONek przecież.. Może wizyta zostala przelożona na inny termin ?[/QUOTE][/COLOR][COLOR=navy] I zapytam raz jeszcze o to samo ,bo nie tylko ja chyba czekam na wiadomość w spr.nowego domku dla Lackiego :p : co wynikło z tej planowanej wizyty państwa przymierzających sie do adopcji Onka ??[/COLOR]
-
Zagladam co jakis czas do slicznego Spajkiego i mialam pw napisane do Magedy nawet ,ale jakoś nie udalo się mi wyslac,może skrzynka byla pelna. Jesli mogę ,to tylko dodam,że ja bym zupelnie odstawila wszelkie nabialy i szczegolnie mleko i jogurty,czy serki itp.-nawet jesli dostaje je bardzo rzadko.Naszaw wetka zawsze mówi,że psom nie powinno się dawać żadnych artyk.nabialowych,a szczegolnie juz gdy pies czy kot ma częste biegunki.Możliwe,że to nie wina mleka akurat,ale może ono miec też posredni wplyw na te biegunki,nawet niekoniecznie od razu. Może powodem biegunek jest jakiś gronkowiec,ale to juz bylo pewnie badane.Tak jakos nieraz też bywa i zawsze trzeba i tę wersję sprawdzic.
-
[quote name='kaja69']W piatek albo w sobote,nie pamietam dokładnie,mieli przyjechac państwo na zapoznanie sie z Lackim :) Nie wiem czy doszło do spotkania :) ale najwazniejsze ,ze jest jakies zainteresowanie psiakiem :) czemu w sumie nie ma co sie dziwić,bo jest kawał fajnego ON-ka :)[/QUOTE] Jesli ci ludzie mieli i obiecali przyjechać to p.Dorota chyba zrobila wszystko by pilnie siedzieć w domu nawet do wieczora poznego i caly dzień czekać na tych ludzi-mamy nadzieję ?? Może to akurat wielka szansa dla Lackiego by miec nowy dom ?? Tylko jakoś nie widać informacji od p.Doroty,czy obiecywana wizyta państwa doszła do skutku ?? Czy może przyjechali państwo a jednak Lucek nie przypadł im do serca ?? To taki piękny ONek przecież.. Może wizyta zostala przelożona na inny termin ?
-
[quote name='annika']to moze do schroniska w Myszkowie trzeba by dac znać? Chociaż czytałam ze ten schron ma byc zlikwidowany więc nie wiem w sumie czy przyjmują psy... ale tak tylko głosno myśle... biedna psina...[/QUOTE] Z tego co wiem,to wlasnie Ulka12 jest częstym gościem jako wolontariusz w schronie w Myszkowie,ktory jest chyba w trakcie likwidacji od jakiegoś czasu-od XI/XII chyba.Pewnie już Ula powiadomila tam ludzi,że Wiza jest poszukiwana.Ale zawsze warto nadal pytać,dopytywać się,czy sunia tam ostatnio nie trafila,przypominać.
-
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Olga7 replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
Podczytuję powoli od początku wątek psów Kaji i jeszcze mi dużo zostalo by być na bieżąco,ale to już w Nowym Roku dopiero chyba. Wiem już jednak,nie tylko z treści wątku,że Kaja to czlowiek o b.dobrym sercu nie tylko dla zwierząt wszelkich ,ale i bliznich i pomaga,doradza komu tylko może i potrafi.:loveu::loveu: -
Zajrzę do Miska ,bo już dawno jakoś nie widac bylo tego wątku na forum a piescofajny jest przypomnial mi o Misiowatym.
-
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
Olga7 replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sarunia-Niunia']Przecież to, że Rewizor/Lucjanek może teraz cieszyć się wspaniałym domem, to w większości Twoja zasługa joanko!!! Kto Go zauważył??? Kto włożył tyle serca w to, żeby Go namierzyć???[/QUOTE] Nie da się ukryć,że gdyby Rewizor nie napotkał na swej drodze a raczej trasie podróżowania ,Joanki a potem energicznych ciotek od dogów,to kto wie ,jak potoczylyby się jego dalsze losy i pewnie by tak prędko nie trafił do swego nowzionoego domu a odwiezion by go w najlepszym razie do schroniska.Jeśli by wcześniej nie przytrafily by Rewizorowi przykre przygody,czy nieszczęscie. Szkoda,że nie wspomniano o Joance w tym reportażu,jako tej pierwszej jego wybawicielce ani też o kolejnych osobach a także na jakim forum ratowano Rewziorka. Może powinni rozbudować jednak tę informację o ratowaniu Rewizora a na pewno bylaby ciekawsza? -
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
Olga7 replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
[quote name='joanka40']Ja również dołączam się do świątecznych życzeń. Wszystkim Dogomaniakom, a w szczególności tym, którzy uczestniczyli w brawurowej akcji ratowania Rewizora-Lucjana, wszystkim tajnym agentom grasującym po wątkach i sprawdzającym autentyczność wypowiedzi, wszystkim pozytywnie zakręconym ludziom z tego forum życzę zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i wygranej w kumulacji LOTTO !!![/QUOTE] Joanko,nie dziw się niektorym ciotkom/wiesz ktorym chyba ;)/,że na początku byly chwile zwątpienia,czy oby nie wkręca nas ktoś w temat doga jeżdżacego sobie w tę i z powrotem na niektórych liniach PKP i chcialysmy uslyszeć tel. głos Joanki,by sprawdzić ,czy to oby na pewno jest dorosla osoba a sprawa jest zupełnie poważna także.Na wszelki wypadek trzeba było upewnić się w rozmowie tel.,że to zupelnie poważna sprawa ,by nie wyglupić się rozsylając wątek i bijąc na alarm,jak to np.zdarzylo się na wątku fikcyjnego wilczaka,gdzie sporo ciotek poswięcalo swoj czas i angażowalo się niepotrzebnie,gdy inne psy mogly skorzystac na ich pomocy.Na pewno jednak najbardziej pomogłaś Joanko na samym początku Rewizorowi ,gdyż zauważylaś porzuconego doga i zareagowalaś wlaściwie,nie zostawiając go na dalszą poniewierkę. A reszta dziela pomocy Rewizorowi-to już ciotki od dogów,wiadomo. -
Szkoda,że Teri lubi tak wędrować i nie może zostać w tamtym domu.Widocznie Teri tak sprytnie tam kombinowala,by uciec z ogrodzonej posesji ,że skutecznie udawalo się jej ,mimo zabezpieczenia podworka i ogrodzenia.
-
A dziękuję Wandziu pięknie za zaproszenia do ogladania Was fot.z pobytu w gościnie u cioteczki coronaaj i wspólne fot.wszystkich psów .Miło patrzeć na takie spotkanie samych właścicieli oraz Waszych pupili.:loveu: Gucio,sliczny kudlaczek rzuca się w oczy swym obfitym futerkiem,śliczny z niego kawaler.:p Piękne i szczęsliwe niewątpliwie są Wasze psy.:loveu: Tyle na tym wątku zawsze pięknych fot.i relacji z różnych miejsc,że nie tylko oczy,ale i serce się raduje.
-
[quote name='Sarunia-Niunia']No tak, nikt nie odwiedza Nemcia... wątek sobie leży odłogiem, a biedny Nemo nawet się nie upomni, bo jak??? Rozumiem, że z ogłoszeń nadal lipa........ Ech............ Podrzucę Cie chociaż Nemciu, może ktoś do Ciebie zajrzy???[/QUOTE] Gdyby tak sciagnąć jeszcze inne sympatyczne cioteczki jamnikowe i nie tylko jamnikowe ,by wspomogły swoją energią i obecnością także wątek Nemo ,pewnie bardzo by to pomogło w szukaniu domu temu energicznemu jamnikowi.
-
Jużaczka WIERA znalazła SWOJEGO CZŁOWIEKA!!!
Olga7 replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Bardzo cieszy szczęśliwe życie slicznej Wiery u boku przystojnego Rodiona a przede wszystkim wśród wspanialych, b.sympatycznych i b.serdecznych ludzi-wzorowej szczęsliwej rodziny.Mogłam to osobiście stwierdzić ,gdyż mialam ten zaszczyt poznać Państwa w czasie wizyty przedadopcyjnej dla Wiery .Widać bylo od razu ,że wszelkie wizyty poadopcyjne u tych Państwa nie sa konieczne ,ale kiedyś być może skorzystam z serdecznego zaproszenia tej b.miłej rodziny dla samej tylko przyjemności odwiedzenia Państwa ,ale i tez by jeszcze raz dać się przytulić wielkiemu, pieknemu Rodionowi,co jest dużą przyjemnością,nie ukrywam.Uroda i gabaryty Rodiona i Wiery robią wrażenie na każdym chyba. To podwójne szczęscie być posiadaczami takich pięknych jużaków jak one Wiera i Rodion. Jest kogo podziwiać,nie da sie ukryć. Ile radosci i szczęścia wnoszą do życia swych właścieli,to widać nawet na fot. Czuję się niemal wyróżniona,że moglam poznać tę wspaniałą rodzinę i Państwa-właścicieli Wiery i Rodiona ,gdzie są one członkami rodziny.Pozdrawiam Państwa serdecznie. [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/1fa3f8ea51b9645e339d9041e857a3a8,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/54f04c75e6e7b0af2d1d3a19017419f2,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/e3bfefe7f3e0909fa56315a53714f9aa,10,19,0.jpg[/IMG] -
Wynika z tego ,że tamten DT już by nie przyjął Jokera,gdyby cudem udalo sie go zlapać ? Może jakoś go zachecić karmą ,a najlepiej czy,ś gotowanym albo z puszki/saszetki ,by na zapach dal sie skusić i jakoś może w tym śmietniku otoczyć wtedy we 2-3 osoby ? Pisaliśmy juz o tych siatkach z zszytych mocnych firan ,zaslon itp. Może cudem by się udalo? Wtedy na te przejsiowe 2-3 dni zawsze ktoś się znajdzie,kto go przetrzyma zanim do dt pojedzie albo nowy dt się znajdzie .
-
[quote name='MARCHEWA']Tej suni już nie ma:-(:-(:-( Młodziutka,pełna życia,w schronisku zaledwie 3 tygodnie została znaleziona martwa w boksie:-(:-(:-( Nie wiem po co poszłam w zeszłą niedzielę do schroniska,po co ją zauważyłam,a teraz mam przeżywać bo nie zdążyłam jej pomóc. Dodam tylko,że siedziała w tragicznym boksie po Rudzi,skąd Rudzię na cito zabierałyśmy bo była gryziona.Mam dość. Mogłaś żyć,cieszyć jakąś rodzinkę swoim cudownym,wesołym charakterem ale niestety nie było ci dane i ciężko mi z tym.Życie miałaś krótkie i nieciekawe a do tego tak tragiczną śmierć:-(. Żegnaj Luno. [*] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--OrKX80PnWs/TtYV-3i5v9I/AAAAAAAAEII/qAWbbBEkNuI/s500/DSC03762.JPG[/IMG][/QUOTE] Bardzo szkoda tej mlodziutkej ,slicznej sunieczki ...:( Czy naprawde nie bylo możliwości umieszczenia takiej malej i mlodej suni w innym boksie niż w tym ,gdzie są duże ,agresywne sunie ,ktore gryzły juz wcześniej Rudzię i pewnie inne suczki ? Nie wierzę,że nie było jej można umieścić gdzie indziej ,chocby z mniejszymi i lagodniejszymi psami czy suniami...:( Szkoda,że pracownicy schronu skazali juz z góry na taki tragiczny los i zagryzienie przez dużo większe i agresywne suczki -moglo do tego nie dojść .Bo chyba tak zginęła tam Luna,niestety.. Do tego boksu nie powinny trafiać inne ,slabsze tym bardziej sunie.Może one powinny być rozdzielone do innych,różnych boksow ,by nie atakowaly w boksie slabszych.
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Olga7 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Bardzo także i mnie cieszy ,że piękny wilk Lupus ma taki wspanialych właścicieli i szczęsliwy dom !! :loveu: Ogromna w tym zasługa Nutusi i wszystkich ,ktorzy mieli w tym swym udział. Moze cioteczki pomogą albo doradzą coś w tej sprawie ? Trzy piekne psy koczują w lesie.Nie są tam na pewno bezpieczne .Może uda się im pomóc jednak ?? / Przepraszam za offa / [URL]http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/3071/[/URL] -
Zatem możemy odtechnąć z ulgą i mieć niemal pewność ,że Teri trafiła w b.dobre ręce :). Pytamy tak dla dobra psa,by jesli tylko można i trzeba jakoś dotrzeć inf.i zorientować się/upewnić,że w nowym domu wszystko jest ok i to był dobry wybór i decyzja podjęta przez daną rodzinę a pies jest szczesliwy wśrod nich. W tym jednak przypadku taki wywiad/wizyta nie są na pewno konieczne,wiadomo.
-
Rozumiem,że to była b.prędka adopcja ze schroniska ? Czy coś wiadomo o nowych właścicielach suni ? Ale i tak nikt nie może pewnie wiedzieć do jakiego domu tak naprawdę traiła piękna Teri,bo nikt domów nie spr.ani przed ani po adopcji ze schronisk,niestety..Oby tylko Teri trafiła do dobrych ludzi .