Jump to content
Dogomania

rytka

Members
  • Posts

    3364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rytka

  1. dokladnie wszedzie dobrze ale w domu najlepiej. Lodziu zaszczepiony p.wsciekliznie i ma nowe krople do ucha POSATEX tylko przez tydzien raz dziennie a nie jak surolan 2 razy i to przez miesiac zobaczymy czy beda skuteczne.
  2. [quote name='Ajula']bo Gosia ma złote serce :loveu: a co w końcu wyszło z tymi szwami?[/QUOTE] bede obserwowac czy sie nie 'paprze' a wg.weta nie powinno i wkoncu sie wykrusza jak bede widziec ,ze cos nie tak lub bedzie kazja ja zwinac to zabiore do weta. ps.Gosia ma zadatki na wolontariuiszke lubi pomagac ja to wykorzystywam do maksimum na rozne sposoby...
  3. bardzo biedny robi takie maslane oczy do mnie jakby mial plakac,piluje sie mnie chodzi za mna nawet do lazienki a jak wychodze to lezy caly czas pod dzwami wyraznie daje do zrozumienia,ze zle mu tutaj....w zeszlym roku jak bylismy inaczej sie zachowywal tj.wtedy bylo mu wszystko jedno czy jestem czy mnie nie ma wazne,ze cieplo i zarcie bylo.Atos go troszku denerwuje ale nie mocno cos tak jak natretna mucha wiec nie o niego chyba chodzi ,poprostu przyzwyczail sie zdaje do WOLASNEGO domu. Troche sie podwala do Meli, sie podkochuje w niej a ona rozdziela swe wdzieki sprawiedliwie miedzY Atosa i Lodka nieraz jednoczesnie z tym,ze panowie staraja sie nie dotykac siebie tj.jeden caluje ja w pysk drugi w tylek.zazwyczaj jednak czekaja na swoja kolej do adorowania .Jutro ide z Lodziem na szczepienie bo wscieklizny nie ma i moze ten wet poradzi cos na te uszy...nie wielam kropli z domu i znow smierdzi i syf...
  4. siedem swiatow ...biedna zyla by sobie i nie wiedziala jak ubogie zycie prowadzi bez zwierzat. kiedys brzydzila sie psa teraz szaleje za Pikusiem, Lodkiem a teraz odkrywa uroki kocie a niedawno mowila ,ze psy tak ale koty to jednak obrzydliwe. dzis dzwonila,ze jaka ta Lulka slodka, jaka madra mimo,ze rece ma podrapane bo z LUlka trzeba umiec s9ie obslugiwac to troche narwany kot niestety Pikus nie cierpi koteckow bo juz by brala Piracika -temu chyba domu bede szukac on najwiecej brany na rece z racji,ze najbardziej chorowal i teraz za ludziem jest za bardzo przydal by sie mu wlasciciel,zeby sie o niego zatroszczyl...
  5. kurde bylam w Wroclawiu , wracalam sama nie z rodzina jak zawsze ale b.pozno wieczorem i jechalam od strony Katowic wiec nie po drodze.kiedys musi mi okazja sie trafic...
  6. GUFI trzymaj sie kochany ....
  7. mlode dokarmia znajoma pod moja nieobecnosc i chodza za nia jak kaczuszki wszedzie nawet do sklepu a moja Lulka nawet do domu jej sie pakuje no co bedzie sama siedziec w pustej chacie.
  8. Magda i kiedy ukarze sie ogloszenie jestem w Tychach to se kupie DZ.
  9. bezawaryjnie udało sie dojechac jego lordowska mosc bezpieczna ale nieszczesliwa chce do domu.niestety musi jeszcze wytrzymac troche.
  10. ze strachu nie moge spac !chce wyjechac rano a nie moge zasnać....czy ja dojade tym gratem,mam naucze starego auta sie nie rusza bo jedno pociaga drugie mech.namowił mnie na wymiane pierscieni odstawił auto zaraz tego samego dnia poszla nagrzewnica(zablokowal maly obwod)i jezdzilam bez ale zaczela sie lampka zapalac kontrolna chłodnicy zamontowal nowa nagrzewnice ale lampa nadal sie swieci co jakis czas, plynu jest dosyc,wentylator chodzi nawet za czesto wg. mnie.lampa potrafi sie zapalic juz po 2 km.a potem zgasnie i przez nastepne 20 km.sie nie zaswieci...hym płyn jest, went.chodzi moze to termostat ,czujnik ?nie cierpie takich usterek. nie ma w tym aucie wskaznika tep.silnika i boje sie,ze sie przegrzeje zatre silnki i po ptokach,mi zima zapalaly sie kontrolki oleju i hamulca recznego ale to ewidentnie byla wina elektroniki wylacznie a tu cos mi smierdzi i spalnie paliwa tez jakby wieksze...to chyba termostat?jest tu jakis mechanik...zyczcie mi szczesliwej drogi przyda sie bo jak utkwimy z Lodziem z jakies dziurze....
  11. [quote name='Ajula']nadal odpasiony :D a skakać tak wysoko to Pikuś umiał od początku :)[/QUOTE] trzyma chłopak linie...jedzonko smakuje tylko od pana od Pani blee ew.samczki na spacerze z pania Pikus nadal dosc uciazliwie obszczekuje i obskakuje samochody,rowerzystów z panem nie...a i jak sie wywinał z obrozy pobiegł na droge no to myslimy tragedia blisko a tu niespodzianka kiedy jest sam tez nie goni aut wtedy go nie interesuja...koty okrutnie goni(a przeciez na poczatku nie gonił)szczególnie nienawidzi Lulki wpada do mnie i robi przeszukanie; parapety za tapczanami ,szafy jak znajdzie to jest szał ...
  12. przelałam teraz 40 zł.wczesniej nie mogłam przepraszam. Atos raz juz był w DZ ale w wydaniu poniedziałkowym(to było bodajze pierwsze ogł. Tyszków i gratisowe) i byl tylko jeden tel.moze wydanie sob.niedz przyniesie wiecej szcześcia.
  13. [quote name='magda222']Odstraszamy tych, którzy mają coś najwidoczniej do ukrycia. Z reguły szukamy domów dla psów po przejściach i ludzie powinni to rozumieć, że nie chcemy, żeby po raz kolejny cierpiały. Rytka, jakiś czas temu pisałaś do mnie o ponowieniu ogłoszenia w gazecie. Finanse Atosa są takie jak widać powyżej, więc chyba w tym momencie takie ogłoszenie odpada...[/QUOTE] no tak tez tłumaczyłam to tej Pani ale rozumiem tez takie osoby,ktore procedury 'dziwią' bo nigdy sie z tym nie spotkały...zreszta pewnie nie zadzwoni... a ile takie ogłoszenie?
  14. miałam dzis tel.ws.adopcji Atosa pani z Łodzi dzieci dorosle -corka sie wyprowadziła i zabrala psa z soba wiec pani szuka dla siebie ,wszystko fajnie miala jamniki wczesniej ale jak usłyszała o wizy.przedadopcyjnej to mowi kurcze ,ze odstraszamy chetnych w ten sosób( czyli juz musiala pytac o innego psa i sie zraziła).w sumie udalo mi sie ja przekonac ,ze wizyta to dla dobra psa bo w jakim stopniu zmiejsza ryzyko,ze pies trafi w nieodpowiedzialne rece w sumie stwierdzila,ze nie ma nic do ukrycia,ma zadzwonic...
  15. CM byla wczoraj i dzis na karmieniu apetyt ma dobry,rana super i podeszla blisko pod nogi do mnie!sama przyleciala nie musialam jej prosic!...nawet sie nie bala jak machalam lapskami i tuptalam bo jeden spasiony kocur ją od miski odganiał a ja jego..nie z naszego stada samiec nasze sa kochane opiekuja sie maluchami(kiedy matki juz je porzucily mlode chodza za mimi wpatrzone jak w obrazki tego jeszcze nie widzialam jak zyje)i dziela zarciem .jedno mlode -nie od CM bardzo kiepskie oddycha przez pyszczek wczoraj cale w zaschnietym błocie.wyszczotkowalam i zapodawac zaczelam antybiotyk kolezanka obiecała 'konntynuowac' jak wyjade dokarmiac mlode i CM.niestey mlode nadal spia na dworze i kiepsko bedzie jak nie znajda sobie cieplego miejsca...
  16. gupol latac by chciał... [IMG]http://images47.fotosik.pl/1123/777dcaa38af8e6d2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1124/c16fcbcb854842efmed.jpg[/IMG]
  17. no to machamy...jeszcze troche Lodzia romantycznego,dziś juz nie bylo tak ciepło ale jeszcze fajnie... [IMG]http://images41.fotosik.pl/1090/4b07291b75f7a1c3med.jpg[/IMG] no ma chłopak w sobie to 'coś'.... [IMG]http://images49.fotosik.pl/1096/823ca7b00d5a6ff8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/1123/29adfa535b8a3f6bmed.jpg[/IMG] ale zeby nie było jeszcze potrafi pobiegać... [IMG]http://images37.fotosik.pl/1085/7e0a162d0a182ab0med.jpg[/IMG]
  18. nie wiedziałam,ze porzadkujesz tez u siebie a mimo to wparłas jeszcze moje podworko:)przyszlam tu tez jeszcze Ci podziekowac za dolozenie do sterylizacji kotki.Na wlasnych smieciach wbrew pozorom najtrudniej cos zdzialac sasiedzi, rodzina i jestes zupełnie sama ....dzieki i pozdrawiam .
  19. zgapilam sie pięknie z szwami:( CM pojawia sie zadziej i na chwile uznala napewno,ze tu nie jest bezpiecznie...mlode tez zabrała wtedy z mojej zagródki kiedy za duzo ingerowałam,brałam na ręce itp.mam nadzieje,ze zanim wroce przejdzie jej i da sie podejsc znow. Chciałam raz jeszcze bardzo podziekować sarenka_87 za wsparcie na sterylizacje i oczywiscie Ajuli i Fundacji Animalia za odrobaczenie i odpchlenie maluchów i sterylke mamuski i teraz za wsparcie karmą- zima szczególnie potrzebna.Koty sa cwane mimo,ze wychodzilam z karma tylko do mlodych jak je widziałam,nie zostawialam karmy dla wszystkich(doroslych kocurów) to i tak jak widzialy,ze mlode cos chrupia to dolatywaly i teraz jak wychodze na prog domu stane na schodach a na moj widok z kilku stron leci kilka kotów ...a tupetu nabieraja bo potrafia za mną do dzwi isc jak nie wyniose...wkopałam sie pięknie w te koty.
  20. jedziemy z Lodziem z rewizytą do Antoniego po powrocie zaprezentujemy nowe foty.Tonik czuje sie jak zawsze wysmienicie jedynie co to zdarzyło mu sie z dwa razy posikac w domu(moze jakies przeziebienie)on zawsze b.duzo pił wiec kałuze są olbrzymie i to króciutko(15 min.) po spacerze ale juz jest ok..U mnie jak byl tez mu sie zdarzylo raz ale to z ekscytacji goscmi.
  21. wrzesień kolejny mija bez Was...jest lepiej i jednoczesnie gorzej co roku... Nie płacz. To tylko krzyż przecież tak trzeba Nie drżyj. To tylko miłość jak rana w przylepce chleba I ty jak zabawny kos co się kosowej spodziewa łatwiej kiedy się nie wie Zamyślił się anioł chciał zabrać głos lecz poszedł do nieba
  22. [quote name='Mika31']szerokiej drogi!!![/QUOTE] [quote name='togaa']No to się pakujcie pomalutku a[B] Lodzio[/B] niech nam pomacha jeszcze łapusialą.[/QUOTE] wyganiają nas juz:mad:spokojnie jedziem w piątek dopiero :evil_lol:
  23. [quote name='Ajula']głupia sprawa z tymi szwami, nie wyobrażam sobie, jak ją znowu złapiesz[/QUOTE] i jak ona by to przezyla po raz drugi:roll:jutro zadzwonie do weta.co w tej sytuacji czym grozi zostawienie szwow czy moze sie wdac z czasem jakas infekcja czy sie wykrusza napewno beda ja urazac,podrazniac niepotrzebnie:shake:trudno jak co zapoluje raz jeszcze raz:roll: w zyciu bym nie pomyslala,ze moze dac takie szwy... ps.dzwoniłam oprócz dyskomfortu(podraznienia)nie powinno sie nic dziać jednak takie szwy moga trzymać sie rok nawet zanim przerwie sie skora .teraz wyjezdzam ale jak wroce sprobuje ja złapac kto miał szwy ten wie jak to drazni.
  24. [quote name='Isadora7']no ale nadawać będziecie?[/QUOTE] własnie nie:)troche spokoju będzie od nas ;)ale jak wrócim to dopiero zdamy relacjie ;ja swoja a Lodek swoja napewno rózne bo inaczej patrzym na ten swiat;) kotke tym razem zostawimy w domu niech pilnuje dobytku balabym sie ,ze mi ucieknie w nieznane tu bedzie bezpieczniejsza...sąsiadka sie nia zaopiekuje.
  25. wyjezdzamy z Lodziem prawdopodobnie w piatek na jakies 3 tyg.do Antoniego.wiem,ze bardziej oplacalo by sie ,zebysmy razem wszyscy zamieszkali niz co miesiac jezdzic do siebie:)i pewnie za kilka lat tak sie stanie ...siora planuje osiedlic sie kolo mnie naprawde sporo zaoszczedzimy wtedy na paliwie:)
×
×
  • Create New...