-
Posts
3364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rytka
-
jutro przeleje swoja deklaracja 23,20 i bedzie na zeroooo...tylko podaj mi nr.konta.
-
Czarna Małpa(tak na nia wołam) czyli koteczka przewidziana do sterylki jak mnie widzi z miska pędzi do mnie z daleka,miske kłade koło swojej nogi więc mam ją na wyciagnięcie ręki.mysle,ze jak otworze garaż jak szeroko to pobegnie za mną;)gdyby był czas(a nie ma bo ciąza realna)moze by wkoncu dala sie dotknać i wziaść na ręce a taka musze troche 'na chama' ją potraktować...w kazdym bądz razie w tym tyg.muss juz mi sie brac za nią... ps.moja kotka bije i przegania z naszego podwórka CM chyba zazdrosna jest.kiedys moja kotka była najbardziej gnebiona kotka przez wszystkie wsiowe koty a teraz se odbija...
-
siora byla u weta po leki i jechała do Bierunia do apteki;) rachunek nsp. 13,50 hepatil 4,46 enarenal 28,24 krople z cyklosporyna razem:46,20 wet. z 'M' za wypisanie recept 0zł. benzyna do Bierunia do apteki 0zł. takze jak jest tyle na Atosowym koncie to mozesz Magda przelac razem z opłata za PDT chce tez poinformować ,ze to ostatnia wpłata na PTD siora zdecydowała sie zostać BDT za zwrot karmy i weta.koszty weta stałe miesięczne to 46,20 za leki a worek karmy 15kg.( jak je tylko Atos to starcza mu na ok.3 mce) karmy jakie Atos jada i lubi to np.josera sensiplus 125zł. brit senior light 15kg 95 zł. ps.ja bede wpłacac od przyszłego miesiaca swoja deklaracja Magdzie(mozesz mi przypomnieć nr.konta),zeby nie komplikowac jednak musze zmiejszyc ją na 20zł.bo przybyło mi zwierzow tj.nie miałam co robic to zabrałam sie za dokarmianie kotów ze wsi...
-
Mimi, mała sunia- już nie szuka domu, ZNALAZŁA :))))!!!
rytka replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ajula']biedulka pewnie się źle czuje, dlatego smutna :([/QUOTE] na pewno plus stres-nowe miejsce.Pamiętam jak Bobik od stonki po zabiegu przyjechał to leżał jak nieżywy przez kilka dni w domu był 'majster'coś naprawiał walił młotkiem,wiercił,otwierał dzwi zewnętrze przez kilka godz.a Bobik nic zero reakcji na wszystko wokół i przerazliwie smutne oczy...po kilku dniach zebrało mu sie na przytulania,potem nabrał chęci na spacery itd.Psina potrzebuje czasu i spokoju,żeby dojść do siebie pewnie... -
Komu się marzy pers? Strzępek - roczna kotka do adopcji.
rytka replied to BeaBono's topic in Kotki już w nowych domach
mozna sprobowac poszukac blizny po sterylce wiem,ze nie zawsze jest widoczna ale moze akurat... -
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ajula']Rytka nie chcesz go adoptować? gdzieś czytałam, że tęsknisz za prawdziwym psem, bo Twój dziadek Lodek to tylko śpi ;)[/QUOTE] dziadek Lodek chyba by na zawał ,zszedł szef w domu moze byc tylko jeden... dla mnie to zagadka czemu nikt nie interesuje sie Orim przeciez on jest wybitnej urody ,moze nie dla kazego ale nie jest tez jakimś strasznie trudnym psem... nie ma szczęscia czy co? -
ale JPG togaa zapuściła:diabloti:,że doprowadzenie go do porządku zajmuje kilka dni:evil_lol:
-
Komu się marzy pers? Strzępek - roczna kotka do adopcji.
rytka replied to BeaBono's topic in Kotki już w nowych domach
normalnie pluszak:) -
Komu się marzy pers? Strzępek - roczna kotka do adopcji.
rytka replied to BeaBono's topic in Kotki już w nowych domach
marzyć to sie marzy wielu ale nie każdy moze sobie pozwolić na kolejnego kota... ps.u mnie na wsi tez była persiczka smiesznie wyglądała wsród dachowców taki odmieniec...miała wlascicielke zadbana, wsterylizowana(okropny wet ją steylizował cała pocieta była) ale wychodzaca i 'zgninęła' gdzies po 2 latach... -
ja bym chciała adoptować'cos';) czasem czuje ,ze nie mam zwierza w domu kot wchodzi rano przychodz pozno i idzie spac, Lodek spi cały czas w dzien i w nocy no są ale jakby ich nie było... a ludzie sami chyba numery znajduja do mnie tez dzwoniła kiedys pani,ze fundacja jakas dała jej moj numer ws.dt dla haskiego ciekawe...
-
[quote name='Ajula']o rany ile kotów :roll: a jak się rozmnożą, to będzie jeszcze więcej[/QUOTE] z młodych jest chyba tylko jedna kotka i ta podrosnieta mloda reszta to kocury(nie po wielkosci glowy ocenialam ale wczoraj jak jadl zajrzalam pod ogony) jak podrosna zaczna sie bic z soba pewnie.jak powiedziala sasiadka nie martw sie Zaneta one sobie 'gdzies 'pojdą...to 'gdzies' musi byc fajnym miejscem skoro tyle kotow tam idzie:(
-
[quote name='sarenka_87']Kociaki wyrosły, podnoszę z wieczora :) Trzymam kciuki za złapanie kotki[/QUOTE] pirat nadal najmniejszy ale goni... z kotka troche moze potrwac bo nie codzien ja widze,na pomoc sasiedzka nie licze ale wkoncu mi sie uda;)
-
to jeszcze wtrynie Lulke niech sie przypomni;) no domowy kicius to ona nie jest nadal tj.wychodzi o 7-8 do pracy(tak wszyscy mowimy bo regularnosc jest niebywala) wyjscie 7-8 powrot zawsze o 9- tej.raz przyszla wczesniej to sie smialismy,ze ja zwolnili:evil_lol:wtedy musialo sie cos wydarzyc bo bardzo 'opowiadala' wszystkim cos.podczas kiedy moja wczesniejsza kotka tez latem glownie czas na dworze spedzała to zawsze blisko domu to Luka znika gdzies zupelnie.raz tylko na noc sie nie pojawila okazalo sie,ze ktos przypadkowo zamknąl ja w garazu.nadal nie da mi sie zlapac na dworze i dzikusek jest do obcych ale nie boi sie juz tak innych kotów nawet sie rzuca na niektóre:diabloti: [IMG]http://images41.fotosik.pl/1063/13e78ac5359474a0med.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images45.fotosik.pl/1097/cf7536cd7dbce286med.jpg[/IMG] na zdjeciu dwa dorosłe kocury z 3 z stada oraz 4 najmlodszych w tym pirat,rzytyl ciut i przedewszystkim zrobil sie ostrozny na odglosy nieznanie pierwszy ucieka zaczynam wierzyc ,ze ma szanse .... [IMG]http://images41.fotosik.pl/1063/b4abacd1fce1420cmed.jpg[/IMG] mamusiki,kocur 3 i starsze mlode przyszly pozniej ..byla jeszcze jedna kotka 2 miesiace temu ale zginela gdzies. a to wlasnie ta' moja' do sterylki corka najbardziej podobna do kotki ,ktora b.mi sie podobala i do sterylizacji ,ktorej przymierzalam sie w zeszlym roku i nie zdąrzyłam zniknela tez:(nawet zdjecie jest w tym samym miejscu zrobione co tamtej... [IMG]http://images49.fotosik.pl/1069/d59d913e9f43755amed.jpg[/IMG] ps.poszukalam to zdjecie sprzed roku kicia z mysla o ktorej zalozylam w zeszlym roku watek juz nie dla niej ale dla jej corki..becnie mojej kotki Lulki ta czarna to druga ,zyjaca corka reszta juz 'zginela'przedostatnia wlasnie 2 miesiace temu...zauwazyłam ,ze przewaznie 'wymiana nastepuje co 2 -3 lata jak jest duzo mlodych te stare(czyli 2-3 letnie)'gina' [IMG]file:///C:/Users/ANETA%7E1/AppData/Local/Temp/moz-screenshot-1.png[/IMG][IMG]http://images42.fotosik.pl/220/ffb2f6381e753959med.jpg[/IMG]
-
a mi wet.mówił,ze nieszkodzi jak zapodam sedalin.zycie weryfikuje plany o 'niestresowaniu' chyba bede musial zapomniec sie bezstresowo nie da .gapa ze mnie dzis prawie ja mialam, postawiłam miske w transporterku i weszla do polowy!niestety kiedy chcialam popchnac dopke jej i zatrzasnąc zaparla sie i szybko pitła. oczywiscie jak wyczuły koty zarcie pojawily sie i do konteneka wchodzily wszystkie mlode sztuk 5 nie wiem skad sie wziol jeszcze jeden mlody! a takze 3 kocury stare(sa 3 nie 2 jak myslalam wczesniej) jedna kotka mala drobna i ta moja co na nia poluje.takze do klatki lapki pewne lapaly by sie wszystkie tylko nie ta co trzeba-musialam odganiac inne,zeby na mogla sie dopchac do transporteka i miski.podobnie nie moglam jej podac sedalinu(gotowam byla z godzine za nia latac az ja nie zmozy po wsi )ale dało rady bo do miski wszyscy sie pchali.... ps.wieczorem dam zdjecia bohaterki i reszty feajny;)
-
i tak kila dni po sterylce musze ją przetrzymać będzie miusiało jakoś wytrzymać.rozmawialam z znajoma do jej garazu wejdzie czasem kotka,zeby ja wtedy zamkneła szybko zadzwonila po mnie ja dam sedalin i poczekam i zamkne do kontenerka i do weta.niby obiecala pomóc ale wiecie jak to jest ...wstyd łapac kota jeszcze ktos zobaczy i co sobie pomyśli;)czuje,ze bede sama musiala zapolowac :)To,ze ja za kotami nie latałam tylko mi przynosili Goska jednego i sasiad drugiego to ciul...jak powiedziala Gosia mogłas go wyrzucic nie zmuszałam Cie...wlasnie,ze nie mogłam i to jest ta róznica ,ze nie na chwile mi sie zrobi żal biedaczka ale juz te konkretne koty beda stale pod moja opieka bo poczulam sie odpowiedzialna i nic na to nie poradze.nie dotykam juz zadnego kota to sie chyba przez dotyk u mnie przenosi to choroba jakas jest.
-
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
rytka replied to rytka's topic in Już w nowym domu
Gufi wez sie za siebie... Lodek tez przytył,ja tez przekroczylam 80 tke odchudzamy sie? razem razniej;) -
[quote name='togaa'][B]ryteczko[/B], a może ktos z poznaniaków klatke- łapkę łapkę by użyczył ?[/QUOTE] ona nie ucieka na widok człowieka podejdzie blisko do miski przy moich nogach ale dotykać sie nie da ...jako dziecko z podstawówki mialam przyjemnosc byc pogyziona przez kota(kociaka przychodzil maly na jedzenie ale dotkniety wpadał w szał ) i respekt mam do nich .mysle,ze uda mi sie ją zlapać mam sedalin i grube rękawice. jak juz ją umieszcze w transporterku bedzie git ale ,zeby oszczedzic jej stresu pojedzie odrazu na zabieg...wczesniej mialam plan zlapac przetrzymać na głodzie u mnie w budynku gosp.24 godz i jeszcze raz zlapac ale to sie moze nie udac bo dwa razy sie nie da podejsc i musiala bym dwa razy sedalin podawac. ps.jak bedą problemy z zlapaniem to pomyśle narazie nie probowalam jeszcze.
-
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
szkoda co zrobic Ori to silny facet i ma swoje zdanie.zdaje sie,ze wiekszych zwierzat nie cierpi bardziej niz tych mniejszych...zerwał mi smycz kiedyś i dopadł mojego Lodka-jamnika nie zrobił mu krzywdy(wyszedł bez szwanku z konfrontacji z Orim ) widac było,ze chciał go ustawiac a nie zabić. z oporami(stawiał sie mi) ale dał sie odciagnąć od niego natomiast kiedy w zasiegu wzroku był duzy pies to cały sie spinał i rwał do walki . -
pirat-ten,którego podleczyłam z kk odpchlilam i wczoraj odrobaczylam(czekalam z odrobaczeniem dlugo ,zeby sie wzmocnil ale on strasznie slabo przybiera na wadze i zaryzykowalam..chyba wszystko ok. bo dzis bryka on teraz lazi za ludzm wchodzi do domu do sąsiadki sie ucywilizowal i nie zadaje z rodzenstwem;)to kocur jest.dwoje jego rodzenstwa nie wiem jaka płec bo nigdy tych nie mialam w reku..choc na wsi maja taka metoda,ze jak kot ma duza glowa to kocur jak mala to kotka -to kocury by były;)w moim sasiedztwie gdzie te koty przesiadują-budynek obok tam maja szopek, szopeczek i tam kilka sasiadek dokarmia je tez sa dwa kocury ,ta kotka,ktora planuje wysterylizowac i jeszcze jedna kotka taka drobna z jednym kociakiem jeszcze nie okreslonej plci.kocury sa oswojone calkowice kotki dzikawe tj.zlapac sie nie daja.
-
tez sie troche 'wkopałam' w te koty...przerobic sie nie da ale odwracanie głowy w druga strona jak taki bezbronny kociak potrzebuje pomocy tez nie da rady. u mnie na wsi jest sporo osob dokarmiających koty...resztkami ze stolu ale zawsze i myszy oczywiscie pod dostatkiem-dzis kotka przyniosla mi jedna bez glowy w zamian za puszke.najwazniejsza to sterylizacja kotek to troszke zmniejszy skale cierpien kocich choc ciutke. pytalam dzis weta bo kotka raczej juz zaciazona i to wysoko a male ciagną jeszcze(myslalam,ze jak kotka zajdzie to przestaje karmic)ale juz zaczyna fukac na nie...wiec musze sie spieszyc .auto dostalam wczoraj wieczorem od mechanika po 2 tyg. i w poniedzialek wraca do niego bo nie wszystko jest jak powinno byc..ale pod konic tyg.juz powinnam sie wyrobic i zawiesc kotke.umowilam sie ,ze wystarczy jak godz. przedtem zadzwonie,ze mam ja i jade a nie normalnie zapisywac na zabieg itp. jak nocno zaciazona ciecie przez brzuch jak wczesnie lub wcale z boku jak zawsze.
-
a wlasnie szukalam mlodego,zeby mu zapodac jeszcze antybiotyk(wyglada juz zdrów ale wiesz jak to jest nalezy sie 5-7 dni brac) niestety nie latwo one maja sporo kryjowek.najwazniejsze matke wyciachac mlode zobaczymy ale daja rade narazie ... ps.jak juz uda mu sie przezyc to tu u mnie koty maja sie gdzie schowac i co zjesc jak nie sa ciapami ostatnimi ...wiec bede obserwowac je ale jak daja rade niech pozostana wolne. ps.troche sie denerwowałam bo od wypuszczenia nie widziałam go a dzis rano slysze miałczy cos wychodze mały z rodziną...cały zdrowy (oczka czysciutkie i nosek)wziety na rece wyrywal sie jak oszalały i wrzeszczał a jak mial tylko mnie to sam juz przyłaził na kolana i mruczal jak traktor;)
-
mały nie chciał jesc zadnychy dreszczy, rzezen ,oczy czyste,nos czysty a apetytu nie ma.mama go znalazla stala pod dzwiami .nie mam samochodu i jeszcze przez tydz. miec nie bede wiec łapanie matki to byla by dla niej za duza trauma na tak dlugo zamkniecie .oddalam jej malego zaprowadzila do reszty mlodych mają legowisko w krzakach:(zrobiłabym budke ale to nic nie da matka i tak nie wejdzie tam (ona nie wchodzi do zadnych pomieszczen-obok sa piwnice otwarte i nie wchodzi)maly dossal sie do mamusi jak oszalały. Co ciekawe zlecialy sie dwie sasiadki,ktore go szukaly i rozpaczaly po zniknięciu kotka bo on najmiejszy taki biedy i fajny...karmia je resztkami, mlekiem itp.tak wiec maly jest znow z matka ale bede go dogladac co dzien.jak tylko auto wreszcie bedzie mamusia pojdzie pod noz i wtedy znow zagoszcza na kilka dni u nie wtedy nie bedzie wyjscia musi mamtka wytrzymac te kilka dni w zamkniecu.
-
Edi spod choinki - w cudownym domu z ukochaną Pańcią !!
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
Edi vel pikuś zabawia mi gosci niewidomego podobno seniora b.schorowanego(nie widac) Atosa z schroniska w Tychach. [video=youtube;1lSc1wAaRtc]http://www.youtube.com/watch?v=1lSc1wAaRtc[/video] -
Atos już od kilku dni w Tychach podróż zniósł b.dobrze na 'zmulaczu' zasnął jak sledz i spokój;) mi tez sie wierzyć nie chce ,ze Atos to senior on jest jak szczeniak .Brak wzroku u niego w domu jest prawie niezauważalny-czasem wpadnie na futryne czy krzesło jak się przestawi je ale tak nic nie widac,żeby nie widział:) za to bardzo na spacerach widać juz po schodach bardzo powoli idzie puka nosem . mimo,ze zawsze na smyczy jest trzeba uwazac na niego bo na dworze wpada na wszystko w dołki,krzaki,krawężniki itp... mialam wiecej zdjec i filmow z Tonikiem ale przez przypadek wszystko wykasowalam z aparatu-bylam pewna ,ze juz to zrzucilam na kopa:( a tu od kolezanki z telefony Atos i jej pies Pikuś...na filmie widać ,ze Atos upewnił sie dokladnie ,ze to samiec i wykastrowany;) [video=youtube;1lSc1wAaRtc]http://www.youtube.com/watch?v=1lSc1wAaRtc[/video]