-
Posts
3364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rytka
-
tak czułam intuicja podpowiadala mi po krotkiej rozmowie ,ze to kotozakrecony dom :) zadzwonie jurto sie umowić z Panem w goscinnych progach KB bo dalej sie nie zapuszczam w miasto jak do Was;)tylko moja kochana siora zabrała moje auto(za to zostawila swoje psy co bym sie zajela na kilka dni) zostawila swojego grata i do tego bez oc i kazala zaplacic potem mi zwroci jak wroci...jak tu nie kochac rodziny.sie pozalatwiam to przyjade no i jak panu bedzie pasowac jeszcze nie wiem.mi zalezy szybko bo moj pies nie znosi psa siory ,sunia siory nie znosi mojego kota(z wzajemnoscia) a wszystkie jak jeden nie znosza malego Pita...jak go nie bedzie to ich latwiej ogarne;)
-
czekam na wynik wizyty w napieciu;)
-
mi tez ta czarno- biała wlaziła na kolana ta bura nie dotykalska;) moim zadniem charakterki widac od razu u maluchow co nie znaczy ,ze troszke sie zmienią bo cos im nie odbije ale generalnie mały tchórz pozostanie duzym tchórzem,przytulas przylulasem itd.
-
nie wiem,moja dostawała rui zaraz po odkarmieniu mlodych-zaczynala je przeganiac gotowa na nastepne...moja kota była wysterylizowana zaraz po porodzie- jej miot urodził sie martwy wiec nie trzeba bylo czekac az odkarmi...
-
dziewczyny ja Wam współczuje wybierania domów...tel.mi sie urywa o Pita a wszystko takie nie dokonca ok...wiekszosc osob nie odsyła ankiety Ci co odeslali to nie teges... Pani z Czapur odmowiłam grzecznie gdyz nie ma zgody na wizyte wolontariusza, napisałam,ze w ciemno kota nie wydaje.Inna zainteresowana gdzie pytanie bylo pani stosunek kota do dzieci-póltoraroczne dziecko i maly kotek...nie wiem pani nadal zainteresowana ankieta ok.jest z Lubonia nie wiem co jej odpisac bez spr.domu raczej nie ma sensu .napisalam smsa do tego pana z Poznania co mi sie tak spodobal bo ma kota 9 lat i zabezpieczone mieszkanie czy nadal zainteresowany?.oddzwonil,ze nie dostał ankiety wyslalam raz jeszcze zobaczymy..cięzko cięzko znalesc odpowiedzialny dom.
-
juz pomagacie:)dziekuje Wam za zainteresowanie tymi biedami .teraz bede miec gosci ale za 2 tyg.jak pojada wezme sie,za kotke.Dorosle doświadczone koty nie maja tu zle na mojej wsi...miejsc do schowania, spania jest sporo(szopy szopeczki) jedna mało ruchliwa droga, jedzenie;niektórzy dokarmiaja plus myszy wszedzie w stotolach, na polach...tylko te mlode maja przekichane i z polowa gine.jedyna rozsadna rzecz/pomoc to wyciachac kotke .
-
dzięki,ja nie wiem czy uda mi sie ją zlapac ale jak bede miec fundusze na sterylke to moge probowac ją chwycić...narazie karmi mlode wiec i tak trzeba poczekać. ps.siostra w czerwcu za sterylke 7 kg.suni placila 300zł.:shake:
-
zdaje sie ,ze Lodek cos juz przeczuwa bo dzis koniecznie za sąsiadami chodził wpakowywal sie do 3 domow...szuka domu bez zwierzat,maly kt daje mu sie ze znaki a jeszcze Atos:) kilka slow od kotka Pita; hej to ja mały kotek chciałem powiedzieć,ze Lodek jest fajny;) bawie sie jego ogonem a on zawsze sie usmiecha wtedy do mnie i to tak serdecznie cała buzia a raz mnie tak mocno pocalował ,ze mi poleciala krew z nosa..no guptas tez go kocham mocno i sciskam nieraz ale on to juz przesadza;)kotka starsza tez mnie lubi bawimy sie w chowanego ona sie chowa i ucieka ja ją gonie a potem ona piszczy pod dzwiami i wraca dopiero pózno wieczorem jak mi sie chce spać...
-
u weta gdzie wiem,ze robi to dobrze tj.nie ma nigdy powiklan rana jest malenka 2 cm z boku koszt 100zł.inny ciut taniej . ta czarna najmniejsza najodwazniejsza i co nie uciekala-nie ma jej:-(pozno wieczorem(a wlasniwie w nocy) wychodzilam z psem(nazarl sie żab) wszystkie na daszku jej nie ma, dzis to samo wszystkie sa jej nie ma:shake:na tym daszku jest mnustwo miejsc gdzie maly moze sie wcisnąć i schowac matka wybrala bezpieczne miejsce dla mlodych.
-
[quote name='Mika31']ciocia a teraz będzie kumkać a nie szczekać[/QUOTE] nie wiem ale mozliwe,ze bedzie rzygać...prosiak nie nazarty jak to sie rzucało na te zaby... ps.nie było rzyganka byla srakusia w nocy... prawdopodobnie jesli uda sie przesunac szwagrowi urlop po jutrze zacznie sie cyrk; zjerzdza Atos i Mela mieli przyjechhac za dwa tyg. na wesele a przyjezdzaja juz na pogrzeb(ojciec szwagra) ....bede zadko na dogo;)
-
[quote name='Ajula']trzeba koniecznie wyciąć tą kotkę[/QUOTE] ją i jej młode jak podrosną.napisze do kilku fundacji z prośba o pokrycie kosztów sterylizacji moze,ktoras sie zgodzi.Złapanie kotek bedzie trudne ale nie niemozliwe .ta mamuska własnie zeszlego roku wlazla mi do piwnicy to nie wyszla spod szafki 3 dni. musialam wyjsc otworzyc dzwi i odczekac pol godz.teraz tez nie wejdzie do pomieszczenia ale podejdzie blisko da sie jakos zalapac myśle ale kombinowac z zlapaniem bede jak beda srodki na sterylke.kociaków dzis nie widziałam...dobrze,ze choc zdarzylam je odwszawic odpchlic.kotka jak przystało ma troskliwa matka przenosi mlode co rusz w inne miejsca...
-
Lord wasnie na spacerze zezarl dwie zywe zaby nie gryzl polknal w calosci.bzydal dyis wzjatkwo brak zynakow polskich to wina kota nie moja ynow yostawilam wlacyony laptop i wsyylam a informatzk dyialal
-
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
dobrze ,ze jest diagnoza teraz powinno iść z górki.planowałam bazarek dla Oriego ale sie zakociłam-tak na wsi obrodzilo kotami,ze przyplątało sie kilka mi i wszystko poszło na nie:( -
[quote name='supergoga']Jak w Poznaniu to sprawdzimy domek, tylko jak ankieta wróci przyslij do nas.[/QUOTE] o ile wroci narazie cisza:roll:w ogloszeniach nie zaznaczylam ,ze warunkiem adopcji jest podpisanie umowy itp.(bo w pisaniu ogloszen tez gapa jestem:oops: jak w rozmowie pada słowo ankieta,umowa zalega cisza:shake: mimo,ze zaznaczm zaraz ,ze to tylko takie pyt.odnosnie warunkow i opieki nad kotem . miałam jeszcze dwa tel.dziś zobaczymy jak ankiety wroca przesle do Fundacji celem zbadania prawidlowosci odpowiedzi:evil_lol: ps.pozwolilam sobie:oops:KB przeslac ankiete do oceny niby ok ale na wizyte wolontariusza zgody nie ma:roll:
-
Ajula dziewczyna na która mozna liczyc w potrzebie.napisalam Ci pw.kociaki lepiej sie mają a mnie chodza po glowie sterylizacje bo inaczej to bedzie na okraglo ta bieda tych kociaków teraz jest ciepło i to je ratuje kolejny miot na jesien nie bedzie miał szans i zdychał w meczarniach bez pomocy...
-
matka wodocznie uznała,ze moje zainteresowanie kociakami jest podejzane i wyprowadzila mlode na daszek drewutni pod drzewkiem...mały czarny,ktory nie tylko nie ucieka juz a nawet idzie za mna..nie poszedł za resztą..cwaniak jako jedyny ma otwarte oczy(bo madrala daje sobie przemywac zakraplac) i widzi wiecej;)zanioslam go do reszty to zlazl i spowrotem do 'siebie poszedl'jest duzo mniejszy(a wlasiwie mniejsza) od reszty rodzenstwa a najodwazniejsza i najmądrzejsza.teraz zaczeło padac i co mamuska zrobila zostawiła reszte mlodych na dachu a sama poszla do czarnuszki gdzie sucho.... za to Pitagoras kociak u mnie na dt odezwał sie pan z pgłoszenia mam nadzieje ,ze to bedzie wlasciwy dom.
-
Mojemu Pitowi szykuje sie chyba dom w Poznaniu:multi:...z rozmowy obiecująco; maja 9 lat kota były dwa ale jeden odszedl w zeszłym roku.mieszkanie,okna osiatkowane ,kot byłby niewychodzący.poprosiłam o wypełnienie ankiety i co dalej...jak bedzie ok.to wizyta czy zaryzykowac i zawiesc kota i na miejscu sprawdzić?smieszne ale ja zawsze polegalam w tych spr. na innych bardziej doswiadczonych wiec pytam:oops:
-
male biegaja nawet po drzewach z zamknietymi oczami byszczaki sa silne;)mam nadziej ,ze ulzy im jak robactwa nie beda miały ,moge czasem dokarmic i nie wyganiac z tego schronienia co u mnie znalazły, wiecej nie dam rady sama dla nich zrobic...
-
ja na pograniczu wielkopolski i kujawsko pomorskiego. sliczne i biedne . julita dzieki za wsparcie ;)
-
ja tylko obserwuje to krzeslo w kuchni ile jeszcze wytrzyma obgryzania i drapania ...bo co nowe stwory to noga chudsza.
-
a juz myslalam ,ze sama do siebie pisze;) jest ich 5 lub 6.dwa czarne jeden prawie oswojony smiałek.dwa bialo czarne i jeden bury(najbardziej wypasiony i dziki) [IMG]http://images45.fotosik.pl/1018/93272e6c82bdbb10med.jpg[/IMG] czarnuszek oswojony prawie. oczka mu przemywam i sa lepsze ciut. [IMG]http://images38.fotosik.pl/1008/4e308be3e80df94cmed.jpg[/IMG]
-
własnie wrocislam od smarkow oczy im zgniją makabra maja 5-6 tyg.oczy calkiem zaklejone jak odklejam leje sie ropa a pod nia czerwone opuchniete powieki.dwa zakroplone fiprexem dwa nastepne dam rade jutro mysle bo do miski przyszły ale ciemno juz było wiec odpuscilam jeden nie podejdzie .robale jeszcze zywe futra chodza -naewt zrobilam tym malym robaczkom zdjecia-wg.mie wszoly.biedne sa niesamowicie...
-
[quote name='Ajula']na Mazurach i nad morzem harowałam w czerwcu :eviltong: teraz były Wrocław, Łódź, Kraków, Karkonosze :p[/QUOTE] w Karkonoszach to faktycznie harówka mogła byc;)
-
byłam dzis u weta z jednym smarkiem -ten czarny na zjeciu daje sie lapac i ten za nim czasami.obgladłam je i przeraziłam sie bo na nich cala masa białych malenkich(duzo mniejszych od pcheł)robali.robale splaszczone zółtawe z czerwona malenka głowka lub dupka-w kazdym badz razie z czerwona jedna koncowka.wet strzasal z siersci ale sie trzymaly skubane a szczypcami nie dawal rady zlapac bo za male(dziwne bo mi sie udalo pozniej na palucha wyizolowac jedna sztuka i obejzec dokladnie)te dwa co daja sie podejsc zakroplilam fripexem matka fuka na mnie nie chce wpuscic na moja wlasna zagródka...posiedzialam chwile nad miska z puszka ten czarny oczywiscie przyszedl za nim ten drugi bardziej tchorz matka w kazdej chwili gotowa na mnie skoczyc;)poobserwowała i po 10 min,tez podeszla do mich koło moich nog;)ale nie bylam na tyle odwazna,zeby ja dotknac a co dopiero zakroplic.reszta czyli 3 lub 4 małe nie wyjda jak jestem- taki szary podpatruje ale nie podejdzie-szkoda bo je te robale beda jadly... u weta zaplacilam 60zł.(3 fiprexy-jeden zuzylam)i 2 tabl.pozniej odrobacze od pasoz.wew...,wzielam z kasy co mam na oc uszykowane.mlody znajda w domu PITagoras kosztował mnie 30zl u weta niedługo szczepienie i narazie 60zl w zoologicznym(karma,zwirek)smarki sasiada 60zl.a jesc chcą...nie wydolam... ps.matka to siostra starsza mojej kotki czyli corka kotki,ktora czaiłam sie,ze wysterylizuje i zabiora do siebie(o niej pisze w pierwszym poscie)...wszystko to sa konsekwencje,ze nie zadziałalam w czas teraz cierpia kolejne kociaki zjadane przez robale glodne bez schronienia gdybym tylko wtedy nie czekala i zabrala kotke...
-
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
piekny Ori,sliczne zdjęcia.