Jump to content
Dogomania

rytka

Members
  • Posts

    3364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rytka

  1. Bula bardzo dziekuje jkp za podklady i sweterek:) przymierzam sie tez zamowic karme sucha dla Buli(malek kulki i takie b.chrupkie)bo wszelkie eksperymenta z gotowanym czy puszkami skutkuja brzydkimi i nieregularnymi koopami.najlepiej sluzy jej własnie suche ale ze wzg.na stan zebow kulki musza byc odpowiednie.mysle o takiej brit lub regal http://www.swiatkarm.pl/p,brit-care-adult-small-breed-lamb--rice-3kg,1333,25.html http://www.swiatkarm.pl/p,regal-adult-lean-bites-18kg,2053,51.html chyba,ze macie jakies propozycje inne;)
  2. [quote name='kaja555']u mnie się piorą :) chyba tylk w jednym stadzie 2 samce się zgadzały, a tak to co chwilę wojna i to jeszcze przybłaką się taki do mnie i mi kotki wysterylizowane leje i goni :([/QUOTE] no własnie niezwykłe to stadko z tego powodu...zobaczym jak mlode samce podrosną;) a kłotke ta wysterylizowana tez przepedzały...'pedały' jakies to chyba...
  3. no ja tez wypuszczam bo na co mi one;) dziwi mnie tylko,ze w stadzie przewazaja samce i sie zgadzaja ja miala kiedys kocury dwa to wojny non stop toczyły z kazdym...a tam 3 dorosle niekastrowane i 3 mlode samce i sie tula po prawdzie to te samce b.troskliwe od matek,ktore odkarmily i teraz leja mlode a panowie sie opiekuja.. wiesz mialam juz sytuacje ,ze kotka ciotka niepłodna opiekowala sie -dostawała laktacji i karmila mlode swojej matki ale takich zgodnych samcow nie widziałam.
  4. o matko 78 kotow straszne... popytam szwagra moze ma w pracy jakis kociarzy co by pomogli troche pracuje w tych okolicach ... klatki lapki nie posiadam ale' kombinuje' z transporterkiem i lekami ostatnia łapalam na jedzenie sprawa o tyle skomplikowana,ze kota nie wchodzi do pomieszczen ale skusiła sie do otwartego szeroko garazu, ja szybko smyk i tam sama wlazla do transorterka bo ustawiłam w kącie gdzie sie wciskala i chowała i ja smyk. po sterylce prawie sie pochorowala ze stresu,ze byla zmknieta 3 dni prawdziwy dzikus ona zje ludzkie jedzenie ale nie musi swietnie sobie sama radzi i nie jest uzalezniona od czowieka wiec jej 'zwiszamy'..na rence to bym sie nie odwazyła bo nawet jak sie zblizy do mnie to nieufne stworzenie to wystarczy jeden ruch i juz znika o dotknieciu nie wspomne bo raz dotknełal lebka to skoczyła na 2 metry w gore.
  5. [quote name='kaja555']he he "kłoty" tak lubią :)[/QUOTE] lubia sprawiac kłopoty czy spac jak sledzie w sloiku? a ja sie bałam czy beda w budce spać.cieszy mnie,ze mlode zasiedlił budke,ze pani gdzie stoi budka choc troche sie nimi zajmuje tj.przemywa te oczy chociaz,zeby juz zaden oka nie stracił i podaje antybiotk jak jest zle mam nadzieje,ze przezyja zime a potem juz bedzie latwiej im chyba... najdziksza kotke i najbardziej płodna wysterylizowalam w kolejce jeszczee dwie jedna za mloda a na ta druga musze sie przyczaic jak na poprzednia trzeba obmyslec strategie...kłocury daja sie lapac a kłotki nie.... ps.kaja czy mi sie wydaje czy szukalaś kogos do dokarmiania kłotów na os.B tj.koło Eklerka?
  6. [quote name='kaja555']a widzę, że też Cię koty dopadły :)[/QUOTE] bo kłoty to same kłopoty... to zlośliwe stwory wołam dzis mojego kota Lulka a leci ich z 8 do mnie z czego dwa nie znam..same Lulki we wsi.... jutro pojde obfocic budke gdzie jak sledzie jeden na drugim zapakowane po sam dach spia kłoty...
  7. własnie w tym rzecz,ze zdjecia nie oddaja jego stanu tj Atos osłabł wczesniej juz troszke a u mnie nie miał ataku pt.kaszel dusznosc ale wymioty i słabosc duza plus serce waliło tak ,ze całym nim trzesło chyba nie ma co czekac az sie bardziej pogorszy mysle,ze to odpowiedni moment na vetmedin..zobaczymy co wet powie ale wg.niego juz dawno powinien brac ten lek. Magda umawiala sie dwa razy miały sie spotkac z siostra u weta tak na poczatku tymczasowania Atosa(kwiecien) i raz Atos miał problem z lapka wiec do weta poszła wczesniej niz w umowionym terminie a drugi raz musiala pilnie odebrac kogos z lotniska.wiecej sie nie umawiały Magda miała powiedziane ,ze moze wpadac kiedy zechce bez zapowiedzi. wiem,ze siora była u Magdy w pracy dwa lub trzy razy dostarczajac jej rachunki ale bez Atosa.Wiecie moja siora nie zna dogo itd.dla niej nie licza sie inne psy tylko Atos i tak na to patrzy taka juz jest. ps .zapraszam nie tylko Magde kazda ciotka jest mile widziana.
  8. [quote name='togaa']Pociesz sie Lodziu że [B]rytce[/B] równie wygodnie ....:evil_lol: Zakup zapewnie z myślą o gosciach, co by się nie zasiadali ?:razz: [B]ryteczko[/B] ! trzymasz sie jakos po tych sensacjach zdrowotnych Mamy ?[/QUOTE] z moimi gabarytami taka mała pufa ....ekstremalne. własnie wyszła odemnie znajoma(o tej godzinie !)przesiadala sie z 3 razy az poszła sobie;) dochodzimy z mama do siebie;)
  9. ciotki prawie mnie sprzedała rytka nie ,zebym sie gniewał z tego powodu tylko by mi polepszyla ..ale niestety sie nie udało Atos poczuł sie lepiej i on pojechał a ja zostałem... wiecie juz ,ze goscie znow byli -scisk, warunki spartanskie wiec kazdy spal jak sie dało na czym sie dało... [IMG]http://images41.fotosik.pl/1207/af2eb82f23f97f77med.jpg[/IMG] rytka zrobiła małe przemeblowanie i kupiła nowe graty ale wygodne niesłychanie... [IMG]http://images45.fotosik.pl/1263/c97ce5a94f86bdddmed.jpg[/IMG] nawet legowiska był zasmiecone przez torebki jakies damskie... [IMG]http://images35.fotosik.pl/1074/ef07faf13c559207med.jpg[/IMG]
  10. [quote name='Isadora7']Tego słupka to chyba Lodzik go nauczył[/QUOTE] raczej nie 'podpatrzył' tego u Lodka ;)Atos ma swietna pamiec pamietał doskonale rozklad mieszkania i pokój Lodka gdzie sie nie wchodzi...szedł za Babulina ona do pokoju a Atos tylko przednie lapy dał za prog i odwrot ...sory ale tu nie wchodze taka mamy umowe/pakt o nieagresji z Lodkiem;)i nie było nawet jednego spiecia miedzy nimi. w tej chwili Atos czuje sie ok.nadal przyjmuje vetmedin nie widac na zdjeciach ale naprawde był slaby i napedził stracha w tyg.zaliczy jeszcze wizyte u weta .psiaki nie pokazuje po sobie choroby sunia siory Sara poprostu byla slabsza troszke dopiero na tydzien przed smiercia mozna było zobaczyc,ze cos jej powaznego dolega siora umówiła badania nie zdąrzyła zrobic na cito w nocy do weta przeswietlenie a tam juz nie bylo płuc praktycznie...do konca funkcjonowala normalnie.
  11. odpisalam na 19 meili jeden sobie odpuscilam jakies dzieciaki szukaja pieska za darmo;) w sumie wszyscy sie zachwycali uroda Fifi jedna Pani tylko napisala ,ze sunia smutna sie wydaje i to prawda fiFi byla zagubiona przeciez byla u mnie kilka dni, wczesniej stracila dom gdzie nie byla prawdopodobnie dobrze wychowywana tj.rozpieszczana ale tez karcona nieumiejestnie,bezdomna tułala sie po wsi zima i uroda jej nie uchronila przed tymi wydarzeniami. mam nadzieje,ze chociaz jeden sie odezwie ws.adopcji innego psiaka
  12. dziabolina lubi jak sie duzo dzieje lubi nowe psy tj pierwszego dnia obwachuje i zaciesza do nowego macha ogonem łazi za nowym itd.kiedy dom był pelen ludzi siedziala cicho teraz zaczyna domagac sie uwagi .kojazy wiecej niz sie wydaje;)
  13. [video]http://youtu.be/uUrqvazvotQ[/video]
  14. z telefonami zawaliłam ale naprawde mialam ciezka sytuacja w domu (matka w b. ciezkim stanie w szpitalu a w domu goscie )odpowiadalam,ze nieaktualne i tyle jak bedzie jeszcze ktos dzwonil to bede kierowac nawet nie wchodziłam na poczte mam tam ok.20 nieprzeczytanych meili z zapytaniem o Fifi wieczorem siade odp. na wszystkie wysyłajac zdjecia i linki do podanych kudlaczy...
  15. [quote name='Ajula']Kasiu jak kociaczek?[/QUOTE] Kasiu jak kociaczek?potrzeba cos dla niego ?ogłoszenia kupic mu? moge tez zabrac zboja do siebie jakby co pamietaj;) ja mam chwile załamania bo koty znów chore nawet stary Kuba osobisty kot pani gdzie stoi budka notabene zamieszkał w niej tez ;)w budce cisna sie pirat, czary, młoda kotka i jakas przybłeda młoda(kocur)sie dokolegował do stadka przyjaznego nie wiadomo skad i Kuba grubasek. widze pani oczka przemywa mascia ,ktora jej dalam wczesniej i koty grube b.dobrze odzywione wszystkie... ps sarenka nie mogłam wysłac Ci pw.pieiazki z bazarku wplac na konto Animali;)
  16. przepraszam ale nie mialam czasu spisywac nr.tel i danych osob dzwoniacych akurat mialam klopoty rodzinne i sporo zajec i te tel. mnie irytowały jedynie ....teraz sie poprawie i bede polecac tym bardziej,ze niektorzy sie pytaja czy nie mam innych pieskow kudłatych ;)
  17. [IMG]http://images38.fotosik.pl/1250/3c90dee58d6af440med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1073/e301ec59f2bddf32med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1262/b43dab5a1c376e93med.jpg[/IMG]
  18. [IMG]http://images38.fotosik.pl/1250/d34dd053ba4acc02med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1250/1537eca9bf1a1de1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1250/e6c690c507bf96b7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1262/970c194209b68dd9med.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Elza22']Co słychać u dziewczynki ??[/QUOTE] mala po sterylce niedlugo zadzwonie popytac jak sie sprawuje ;) ciagle jeszcze odbieram tel.ws Fifi po 2 - 5 dzienie wszyscy chca ladnego kudlatego malego....
  20. [quote name='kaja555']kurcze, dużo może być ze stresu, mam nadzieję, że wszystko się uspokoi coś za dużo tego nieszczęścia i chorób na raz :( może to głupie co powiem, ale jakby przez te 2 tygodnie Atos był w zupełnie nowym miejscu z nowymi ludżmi i nieznanymi zwierzakami, to mogłoby być o wiele gorzej z nim :([/QUOTE] jak sie wali to przewaznie wszystko naraz.... nie wiadomo czy podroz czy zmiana miejsca bardziej by mu zaszkodziła ciezko powiedziec ale nawet gdyby miał optymalne warunki i tak choroba postepowac bedzie :( dawno stan jego serca weterynarze okreslali jako tragiczny i chyba czas wdrożyć na stałe juz vetmedin ?wieczorem serce waliło mu okropnie i slabował nawet rozwazalismy czy nie zostanie u mnie az sie nie wzmocni ale rano był juz 'normaly' wiec pojechali razem wszyscy. [QUOTE=yunona;18169275 [B]Rytka mam prośbę, wpuść parę zdjątek Atosika jak jest u Ciebie, bo dawno nie było ich. :)[/B][/QUOTE] pare zrobilam bo wiem ,ze siora nie zrobi niebawem wstawie;) ponownie serdecznie zapraszam ciotki z Tychów do odwiedzin Atosa(nie ,zebym sie skarzyla ale jeszcze, zadna nie byla na 'kontroli' )i zabranie aparatu wtedy;) ps.nie bede odpisywac po kolei na wczesniejsze posty /zarzuty dotyczace 'zamieszania' powstałego na skutek złej komunikacji ,niezrozumienia sie pomiedzy magda a DT mysle,ze sobie to osobiscie wyjasnią kiedys a reszty nie ma co komentowac...
  21. ciotki nie wiem co robic Lodek ma sie ok ale Atos sie pochorował siora boi sie w takim stanie go wiesc spowrotem do Tychow...boi sie ,ze podrózy nie przetrzyma :( a musza wracac jak rano Atos bedzie tak slaby jak dzis to pojedzie Lodek falszywiec z siorą....a jak Atos poczuje sie lepiej nastapi wymiana.rano zobaczymy...
  22. hej mamy internet juz ale czasu jeszcze nie jutro odjezdza rodzinka kilka dni na ogarniecie mieszkania i wracam:)
  23. Atos slabszy był juz jak przyjechał ale mial apetyt,nie kaszlal ale slabszy był niz zwykle...wczorej nie jadł, nie mogl miejsca do spania znalesc tj.nie mogł zasnac. rano wymioty pojechalam do weta brzuch ma powiekszony bolesny, serce jak to okreslil weterynarz to sam szum....dostal 5 zastrzykow 'na wszystko' na wszelki wypadek p.bolowy ,p.zapalny ,p.wymiotny,rozkurczowy, antybiotyk, paste(probiotyk do podawania) i wetmedin(5 tabletek w domu ma jeszcze 8 tabl. do wtorku wystarczy wetedy siora pojdzie do weta),zeby wzomcnic serce.jutro wracja do Tychow boje sie o niego jak zniesie podroz... serce wali mu jak szalone...na kolacje zjadl kilka chrupek reszte zostawił...jak szczesliwie dojedzie pojdzie do swojego weterynarza.
  24. do calego 'zamieszania' odniose sie pozniej jak bede miala chwile wolnego. mama dopiero wyszla ze szpilala ma mase odlezyn , jej stan jest ciezki nadal :( powinnam byc przygotowana w koncu chorowała przewlekle tyle lat parkinson, alzhaimer teraz doszła totalna niewydolnosc krazenia ale i tak mi ciezko... w 2 pokojowym mieszkaniu mam teraz 3 leżące wymagajace opieki osoby(mama oraz ojciec i brat po udarach sparalizowani )i 4 psy(Lodek i tymczasowiczka Bulina oraz Mela i Atos) i kota wiec nie mam za wiele wolnego czasu...jak siostra odjedzie z ojcem i swoja zgraja psow to odetchne i cos napisze.... Antoni przez pierwsze dni tesknil nawet odmawiał jedzenia jak zostal sam w domu kiedy szwagier wychodzil do pracy ale pozniej juz było ok.nie halasowal ,nie niszczyl. Od wczoraj u mnie jest juz podroz odbył na uspokajaczach wiec spal cala droge (na trzezwo b.zle znosi dluzsze podroze)wogole Atso oslabl bardzo nie jest juz ten sam co w wakacje adhd-owiec tylo spokojny starszy pan ...spi, poleguje nadal nie kaszle i nie widac,zeby go cos bolalo ale z staroscia nikt nie wygra:( w sobote wracaja do Tychow wszyscy tj Atos,Mela siora,ojciec i szwagier.
  25. magda siostra jest u mnie przeciez, wczoraj dzwoniła do Ciebie z mojego tel.czemu znowu robisz problem tam gdzie go nie ma(ze tel siory wyłaczony kolejny problem pomocy!). moj tel. jest wlaczony... teraz to ja nie rozumiem co tu sie dzieje pomoc była potrzebna jak siostra w ciagu kilku godz musiała przyjechac ponad 400 szybko, natychmiast(nie za dwa dni) do umierajacej matki .magda nie mogłas pomoc tj.znalesc dt na kilka dni za ktory Grazyna chciała zaplacic(a nie jest juz PDT to dla tych co czytaja tylko pierwszy post i jak robi sie afera na watku) ok. zorganizowała to inaczej czyli ja wyjechalam po nia(po nocy czuwania przy mamie niewyspana kilkaset km w dwie strony) nie maz ją zawiozł bo musiał zostac z Atosem bo nie było innego wyjscia teraz jest z jej mezem ...czyli juz nie potrzeba dt. po co teraz szukasz dt?
×
×
  • Create New...