Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. ... w dodatku nie mając pojęcia, kim ja jestem. Prosto do nieba pójdzie - tego lepszego - bo psiego.... Lucky ma szczęście. Pani z Białegostoku też wie, kto to i nie może wyjść z podziwu. No i czeka na Lakusia. Wunia i Jej TZ będą czekać w W-wie na mój powrót, o ile nie wrócę w środku nocy. Miałaś rację, Jolu, gdybym nie pojechała, chyba bym miała żal do samej siebie. Och, ten Lucek ;)
  2. Wspaniała wiadomość. Pewnie Koruś trzymał pazurki:)
  3. Znalazłam transport Łódź-Białystok. Obcy dla mnie człowiek, jestem w szoku, rozmowa wyglądała tak: - mam problem z przewozem psa, wiem, że pan pomaga psom - tak, a o co chodzi powiedziałam w skrócie - o której i gdzie ma być samochód? edit: Łódź - Warszawa jednak Wunia, dalej dobroczyńca Lakusia. Oczywiście nie ma wyjścia i chora czy zdrowa pojadę. Już zdecydowałam.
  4. Lucky chyba przed kamerą właśnie.
  5. Nadrabiam czytanie... Czucz to moja pierwsza miłość na dogo, parę miesięcy czytałam co u niego, zanim się zalogowałam... i wsiąkłam:)
  6. Pisz, jak coś się ruszy, bo uaktualnię alegratkę. No i wyróżnienia będę podtrzymywać.
  7. Ja tylko kciuki trzymam. Złapałam jakąś paskudę, dwa dni odpadnięta byłam, tylko zaglądałam, czy wszędzie jako tako i myk pod kołderkę. Dzisiaj pewnie też jak wańka-wstańka będę.
  8. Wszystko wskazuje na to, że Lucky w niedzielę zapakuje manatki i w drogę. Rozmawiałam z Panią z Białegostoku czyli naszym DT. Pani jest bardzo wzruszona losem pieseczka, będzie tam miał wszystko, czego mu potrzeba. Plan jest taki, że do W-wy pojedzie TZ Wuni (i Wunia oczywiście), dalej Omar. Od wczoraj biorę antybiotyk i mam zamiar dojść do siebie, bo jadę całą trasę jako niania panicza.
  9. Już ja Ci bańkę puszczę! Z chorego się nabija.
  10. A do mnie piszą maile, bo a alegratce nie mogę podawać maila innego niż swój zapisany. Kiedyś mnie ścignęli. Dostałam dwa, wysłałam pod telefon do Ciebie:)
  11. Majqa coś mieszała... pozytywnie mieszała znaczy jakby co, to ja moje dzieciątko mogę jutro samochodem gdzieś podesłać
  12. Przywlokłam się napisać, że :cunao:jeśli chodzi o domek:) Kochana Pani, jak dobrze wiedzieć, że Lucky ma jasną przyszłość. To prawdziwy cud, nasz Szczęściarz jest szczęściarzem naprawdę. Wyobraziłam sobie Jolę w gorseciku razem z Luckiem oboje w niebieskich i...:evil_lol: nie no, dajcie spokój, i tak ledwo oddycham, taki mam katar - idę dogorywać dalej
  13. Jeszcze trzeba by mieć pewność, że się nie rozmyśli. Jutro powinnam mieć trochę spokojniej to znów postaram się parę ogłoszeń zrobić.
  14. Gdzie wszyscy? I przede wszystkim gdzie jest matka-założycielka? ;)
  15. [quote name='Wunia']... najlepsza zabawa to bieganie dookoła domu...([/QUOTE] Jakoś mnie to nie dziwi:) Jest tak, jak powinno być. Zdejmuj baner i do roboty. Może teraz taki chłopczyk? [url]http://www.dogomania.pl/threads/179922-CYGAN-owczarek-niemiecki-jego-pan-umarA-wczoraj-Pilnie-DT-oraz-deklaracje-na-hotel[/url]
  16. [quote name='Agata69'] Zostawiłam Damę w kojcu, z pyskiem przy siatce. Smutne to wszystko.[/QUOTE] Już niedługo.
  17. Pamiętam i zaglądam z nadzieją, że będą dobre wiadomości... Trzymam kciuki
  18. Może to czyjś pies. Ząbkowska to taka okolica, gdzie "państwo" może trochę niedysponowane, a piesek biega samopas.
  19. Może to czyjś pies. Ząbkowska to taka okolica, gdzie "państwo" może trochę niedysponowane, a piesek biega samopas.
  20. [quote name='majqa']Tekst do plakaciku (do wydrukowania i porozwieszania). Poproszę Isadorę o obrobienie i wstawienie linku, skąd będzie można całość ściągnąć. Lucky Jego los zdawał się być przesądzony. Chwilowo wyszedł z opresji obronną łapką. Do pełni jego szczęścia jeszcze daleko. Wydarty bezdomności, ocalony od śmierci z wyziębienia i głodu. Lepiej chyba nie wiedzieć, kto i jak przysłużył się Luckiemu. Zwichnięcie kręgów kręgosłupa nie bierze się znikąd. Biedakowi została udzielona pomoc ale jego niedaleka nawet przyszłość wciąż jest pod znakiem zapytania. Ten cudny 4 latek wciąż jest bezpański. Mógłby opuścić lecznicę lecz... nie ma gdzie się podziać. Błagamy, jeśli możesz pomóc nie wahaj się! Ta z pozoru banalna pomoc - dach nad głową, opieka i pełna miseczka to jego "być albo nie być". Kontakt w sprawie Luckiego: 0- 604172408 jola@niechcianeizapomniane.org Cudny tekst a da się wcisnąć coś o oddaniu w dwójnasób serca czy jakoś tak...
  21. A powitać:) Po śniadanku? Ja już - kawa i ibuprom:)
  22. Może ta co do mnie wcześniej. Chciała jednego z "bliźniaków". No to jakby co, to 1/3 załatwiona:) Te zdjęcia są tak dobre, a pieski śliczne, że znajdzie się i te dwa brakujące domki, na pewno.
  23. Cholera, niefajnie. Pies biegający po jezdni może za moment mieć tak jak Lucky. Trzepnie go samochód i... On łazi tak na oślep czy trochę się rozgląda?
  24. Lucky chyba czuje się jakby go UFO porwało i robiło na nim eksperymenty. Dobrze, że przynajmniej doktor ma z nim fajny kontakt. Wiem, że doktor go tam głaszcze i pociesza, ale przecież ma inne zwierzaki i to niemało ich. A ten pluszak chciałby duuużo czochrania.
  25. Cioteczka Isadora też kocha naszego połamańca jak widzę:) Ja w zeszłą sobotę miałam fiestę, bo Korek poszedł do domu. W ten piątek Wunia wyeksportowała tymczasowicza. Oby Lucek stanął porządnie na łapki! I z góry zaklepuję sobie wizytę przedadopcyjną. Już ja sprawdzę, czy będzie dostatecznie całowany po uszkach:)
×
×
  • Create New...