-
Posts
13273 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mmd
-
Aniołek zawieziony do nowej pani. Grzeczny, słodki i wcale się nie bał, trochę mu w transporterku się nie podobało (szczekał), ale musiałam podczas wsiadania, wysiadania i na dworcach. Torpeda była:diabloti: Na szczęście jeszcze w Łodzi na dworcu. W pociągu super, robił za maskotkę przedziału, a w końcu rozbrykał się na całego. Przed W-wą padł aż mi go żal było budzić. Pani nie mogła się doczekać, a później nazachwycać. Bądź szczęśliwy, śliczny maluszku:)
-
Mała 4 kg czarnuszka z Dobrocina z nadzieją w oczach doczekała się domku !!!
mmd replied to demi's topic in Już w nowym domu
Jak ja to lubię :) -
[quote name='piechcia15'] Murzynek taki tu niby ciszy i spokojny na zdjęciach, a jak wyładował kopsko z siebie to dostał turbo doładowanie:) [/QUOTE] Jutro poproszę bez takich atrakcji:) Kareta już naszykowana, transportery były i to w promocji. Mój pies mało zgonu nie zaliczył podczas przymiarki. Włożyłam do środka kocyk, pieluszkę i coś straszliwie śmierdzącego, chyba suszony kurzy żołądek.
-
Zgadnijcie, z kim rozmawiałam ;) Może to nie stuprocentowa rozmowa, ale słuchał mnie i oglądał słuchawkę telefonu. Macie cioteczki pozdrowienia. Królewiątko śpi i ma się dobrze.
-
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
mmd replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
[quote name='tula'] Ale czy to juz pewne że Misio wróci do p.Ali? [/QUOTE] O, nie! Co za porąbani ludzie, nie wiedzieli, że szczeniak piszczy? Dorosłego nie wezmą, bo 'sceniacek ślicny'... Nie wiem, czy one mają nowsze zdjęcia, bo ten wątek szybko leci. Ogłaszam też inne szczeniaki ze świetnymi zdjęciami, miesiąc i wszystkie w domkach. -
Przespałam się ze sprawą i mam jedną obawę: Pako już się zadomowił w DT, a teraz ma jechać z obcą babą jakimś hałasującym potworem, wszędzie pełno nowych ludzi i nowych zapachów, pani nie ma, domu nie ma... Dla niego to będzie potworny stres. Pomijam to, co on może wyprawiać po drodze z przerażenia i co na to współpasażerowie, ale szkoda też psiaka. Będę wracała ok 17.00, to pora sporego tłoku w stronę Łodzi... Jak to widzicie? Można mu podać coś na uspokojenie, ale nie wiem, czy mu wolno.
-
Och, Lucek, jakbym chciała osobiście podrapać za uszkami... On chyba za mną nie tęskni, ciotka paskuda, co się pojawia to pies gdzieś jedzie. A pies chce mieć spokój, a nie wycieczki po Polsce.:diabloti:
-
Ja tu gościnnie tylko. Jak się ktoś rejestruje na dogo z powodu psa, to mam dobre przeczucia. Mafia rosanowska rośnie w siłę;)
-
Udało mi się przeczytać. Niezły egzemplarz;) Czy on jechałby w kontenerku? Jeśli nie ma swojego to jutro będę wiedziała, bo wybieram się do sklepu po posłanko dla mojego smarka i popatrzę, czy jakieś torby transportówki albo małe transportery są. Coś czuję, że to długofalowa inwestycja :diabloti: Ale spoko, mój też potrzebuje, bo gadzina do spokojnych nie należy.
-
Ale zdjęć nadal nie lubi. Ania tak napisała: "Lackuś bardzo nie lubi aparatu,odwraca głowę, spuszcza uszy jak tylko zobaczy że mam aparat w ręku,także portretowe będzie trudno mu zrobić,ale może kiedyś.." I tak już jest lepiej, w porównaniu do tego, jak ja mu robiłam na początku, oblizywał się nerwowo i odwracał główkę.
-
Żeby Wam się nie nudziło - Lakuś:)
-
Robaczku kochany, witaj z rana:)
-
[quote name='Aska25']Mam nadzieje, ze reakcja bedzie jeszcze wylewniejsza niz ostatnio i bede mogla sie wtulic w mordziaka ;)[/QUOTE] A Tobie jedno w głowie - jak z Tedika zrobić prawdziwego misia ;) Do tego chodzenia - tak głośno myślę - przydałby się jakiś ręcznik albo prześcieradło pod klatę, miałby większe podparcie.