A o mnie nie pomyślałaś? Nie zgadałyśmy się, gdzie mieszkasz. Obawiam się, że na drugim końcu miasta. Napisz mi na priva dzielnicę, ok?
A w razie totalnej awarii może mogłabym ją przechować... wiem, to dziwnie brzmi, ale teraz futrzak do mamlania by mi się przydał, a wobec Ciebie mam pewien dług wdzięczności w końcu. Obiecuję, że nie ukradnę i nie zagłaszczę, byle mi w łóżko nie niasiusiała, bo mój mąż mnie zabije.
W razie czego jak wszystko zawiedzie lepsza ja niż hotel.