Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. w sumie to mazowiecki już jest, ale co tam... chwalę się: zrobiłam przegląd szafy, zapakowałam pudło ręczników i na pocztę; może ktoś jeszcze ma potrzebę zrobić porządki przed zimą? może jakiś kocyk gdzieś się poniewiera...;)
  2. To ja Ci napiszę, jak podziałać:) Dopiero sama przez to przeszłam,więc się chcętnie podzielę doświadczeniem. Rzeczy nie ma co wysyłać dziewczynom, bo nie wiadomo, co się sprzeda. Wysyłanie w kółko kosztuje, lepiej te nawet 5 złotych jakiemuś psu dać. Wystarczy, że masz cyfrowy aparat i umiesz wysłać zdjęcia mailem. Reszta to bułka z masłem, żeby tu nie rozmywać tematu, możesz do mnie na PW pisać i pytać o wszystko. Suńkę zwyczajnie przegapiłam, zagnało mnie do Amisia na koniec świata;)
  3. Biedny Amiś, pewnie tęskni na Greven i jej Mamą. I za basecicą:evil_lol: Dobrze mu było, a teraz trochę skołowany jest. Za kilka dni powinien się rozkręcić. Isadora: czy ten wątek nie powinien być przeniesiony? Ty tu rządzisz w imieniu całej jamniczej rodziny, a ja peronel niższy pomocniczy muszę coś znowu do moda napisać:)
  4. [quote name='AMIŚKA'] /.../ Dziekuje /.../ wszystkim, którzy przycznili sie do ratowania AMISIA:loveu: a Tobie stareńki jamniczku AMISIU życzę długich jamniczych lat we wspaniałym jamniczym DOMECZKU:multi::multi: A ja podziękuję Tobie:loveu: za wożenie Amisia za przejmowanie się nim i za bardzo miło przegadaną godzinkę w sobotni poranek:)
  5. To jedno, jak Ci się wytarza w dojrzałym śledziu albo zeżre kiełbaskę, co dochodziła tydzień na słoneczku, ale ja się serio boję, bo moda na faszerowanie żarcia różnym świństwem dotarła i do Łodzi. A zdaje mi się, że sznupki jak i jamole uwielbiają znaleziska.
  6. Już przekopiowałam z "jamników". Zapomniałam, że nie ma wątku. Ogólnie to ten pierwszy post wymaga uporządkowania:oops: Amiś dużo pije pewnie przez to serducho.
  7. Ja, ja, ja chcę!! No MUSZĘ, no:diabloti: - już mówiłam na priva, będę miała poczucie, że trochę "transportowałam". Aktualizacja tytułu poszła, jak Wam się nie podoba to musicie coś wymyślić innego, to się zrobi. I wszystko, co mam napisać na pierwszej - proszę o sugestie. O kocykach chyba też napiszę, prawda? Zaraz wstawię link do babciowego wątku na początek. Na razie będzie prowizorka, a później będę porządkować, zgodnie z sugestiami.
  8. Cieszę się:) Wrzucam link do bazarku na pierwszą.
  9. No, ślicznie wygląda - Amiś w owocach. Próba dziabnięcia weta to kolejny przejaw jego inteligencji. Pewnie to była ta, co mu później klejnoty wycięła:diabloti: Jako że miewam czasem jakieś smętne refleksje to pomyślałam, że Amisia mogłoby już nie być... właściciel się nie znalazł, pies stary... jak dzwoniłam do schronu to usłyszałam, że ponad 14 lat, że ledwie żywy, dla mnie jego los był już przypieczętowany (polityki schronu nie komentuję, bo musiałabym takowy prowadzić, żeby krytykować). Policzcie, ile osób musiało się zaangażować przez jednego skurczybyka, który psa wywalił. Jeśli tu zajrzysz, dziadu jeden, życzę ci starości w domu starców i leżenia w tym, co narobisz jak najdłużej. Amen
  10. Stworzenie wspólnego (lub polinkowanego) wątku to dobra opcja, jestem za i mogę działać. Tam gdzie Amiś, tam moje serce:) Podkłady do siusiania dla psów są 40 x 60, są też dla ludzi nawet do długości bodaj 170 cm. Całe posłanko można wyłożyć i nie przecieka. Fotencje i info są przeze mnie baaardzo oczekiwane.
  11. ostatnio jak chodzę na spacer to nie patrzę na psa, tylko metr do przodu, tyle potłuczonych butelek i jeszcze znajduję różne cuda - np. kiedyś leżał sobie wołowy stek na środku ścieżki, gdzie psy chodzą, ostatnio paróweczka:diabloti: zakładam, że ktoś tak z dobroci serca rzuca, ale pilnuję, żeby nawet nie polizał
  12. Nie wiem, jaki jest będzie status nowego domku, czy DS, czy DT. Domek jest tak zajamniczony, że gdyby ktokolwiek miał ochotę zaopiekować się Amisiem, byłoby super. Isadora nie ma czasu wszędzie zajrzeć i o wszystkim napisać, ale mówiła mi, że ze względu na to, że amisiowy domek obfituje w stare i chore jamniki, pomoc będzie nadal mile widziana, a na razie bardzo potrzebne są: kocyki, jakieś niepotrzebne legowiska, ręczniki, podejrzewam, że podkłady do nauki siusiania też są dobrą opcją, czyli wszystko, co można zapaskudzić:razz:
  13. Niemożliwe! Przecież minę ma jak sierotka:eviltong: Jak wszyscy będa popylać pieszo to dla zdrowotności, Amiś na pewno chce Waszego dobra (tego z cudzej miski też).
  14. Zmień tytuł wątku z 'Czucz' na 'Pampers', koniecznie. Mój obecny pies też ma przezwisko, ale wstydzę się napisać... No to czekamy na foty. A jak stan "pogłowia"? Boni jest, to wiem.
  15. Przepraszam, że się wtrącam, ale Amiś ma już umówiony transport do samiutkiego domu w Warszawie i dzisiaj wyjeżdża od Greven. Wszystko umówione, pozostaje tradycyjnie trzymać kciuki.Jutro wieczorem pewnie będą relacje, a teraz nie będzie, bo przesądna jestem i boję się zapeszyć.:evil_lol:
  16. [quote name='AnkaG']Może czuł sie kobietą?:eviltong:[/quote] Sądząc po tym, jak łomotał czy raczej usiłował, wszystko, co się rusza, wykluczyłabym taka teorię. Łobuz jeden, ledwo odratowany na jesieni, wyczłapał na spacerek, duszności, słabiutki... szła ON-ka taka spora, niedługo po cieczce, on wielkości jej głowy. Chłopina tak się ożywił, że nikt by nie uwierzył, że dwa dni wcześniej już mu się na tamten świat miało. Jakie skoki, zaloty i próby krycia! I tak to z chłopami. Przypomniałaś mi tę akcję... Jutro by skończył 15 lat. Madzia, ja dzisiaj byłam w lasku, ale grzybów niet, za to flaszek i flaszeczek od groma. Ktoś ma namiary na skup? :diabloti:
  17. Proszę, postarajcie się sprężyć. Amiś jest w Moryniu.
  18. [quote name='rwpb']Dziewczyny, jak się zdecydujecie na niedzielę, to proszę 604 498 438. A w drodze powrotnej prawdopodobnie zabiorę sunię z tego wątku. Umówiłam mru Zabierze jamnika ok. południa z Poznania w niedzielę do Warszawy rwpb umówiony (może przejąć Amisia już w sobotę wieczorem i przechować go) w Poznaniu byłby ok. 11 - wszystko gra zostaje umówienie Greven i mały kawałeczek Moryń-Szczecin Pomóżcie, szczecinianki, proszę ja już tylko moge kciuki trzymać
  19. Jest ogarnięte od 30 wrzesnia na pierwszej. Wpływy: 435 Wydatki: 410 Greven bardzo enigmatycznie napisała o taxi za prawie 20 i wydatkach na leki, które podliczy. I nie podlicza. Od wątku Amisia nie trzeba mnie odciążać tylko skoro go prowadzę, powinnam mieć minimum informacji, bo jak mam cokolwiek aktualizować? Mru podała swój numer - to kawałek transportu i ten drugi kawałek Szczecin-Poznań też z telefonem. Mogłam dograć i dogadać, gdyby przez te dwa dni ktoś napisał żebym to zrobiła. Isadora, skoro masz domek, o którym ja nie wiem, gdzie on jest, to co miałam umawiać - nie wiedziałam też czy w ogóle to potrzebne. Pal sześć mojego głupiego chłopa, bo z nim zawsze dam radę, ale siedzę tu i dybię na info, którego nie ma dwa dni (chłop mi nad głową wisi i napierdziela, to po co miałam się podkładać, skoro cisza i cisza), nawet nie wiem, czy pies żyje, bo dt nie pisze. Mam nadzieję, że nikt nie będzie strzelał fochów, bo nie o osobiste urazy i żale chodzi tylko o psa. Pytam po raz kolejny: dzwonić do mru? moj telefon: 0-605-298-058
  20. Zakładałam, że skoro Amiś ma nowy dt to ktoś bez bębnienia na forum o niego pyta. Pytałam kilka razy, czy pisać do mru o transport, bez echa. Zaglądałam tu, ale nikt nic nie pisał, myślałam, że wszystko się dogrywa mailami, telefonami i na gg. W domu miałam dziką awanturę, że zajmuję się JAKIMŚ psem, nie każdy ma szczęście być stanu wolnego. Mam 4-miesięcznego szczeniaka, któremu musiałam zapewnić spokój. I na czas opanowania sytuacji w domu nie mogłam tu być, ile chciałam. Tyle jeśli chodzi o mnie. Nie wiem, dlaczego tu taka cisza. PS. Myślałam też, że jak pies jest na dt, to tenże informuje o jego stanie, a nie tylko włącza się z podliczeniem ile kasy potrzeba. Prosiłam też o wysłanie "głuchego" na mój numer to oddzwonię. Skąd więc to święte oburzenie? (prosiłam jakąś laskę, co miała telefon Greven).
  21. Axel też drapał zanim się położył, a ciąży urojonej u niego bym nie podejrzewała:evil_lol:
  22. czekamy coś mało ciotek tu zagląda
  23. [quote name='Greven']110 i 300 zł to koszty pierwszej wizyty oraz wczorajszego zabiegu, muszę podliczyć jeszcze koszt wyżywienia Amisia i wykupionych leków. Taksówka, którą musiałam wziąć, żeby dowieźć go na operację, kosztowała niecałe 20 zł. Nie będę liczyć mojego paliwa, bo w sumie udało się zorganizować, że jeżdżąc z nim i tak jechałam "przy okazji", a jeśli było inaczej (np. Moryń - Widuchowa w celu odebrania psa), to niech to będzie mój prezent dla Amisia. Przelałam w tej chwili 25 z bazarku. Wczoraj 140, co daje 165.
  24. o, myślałam, że już wszyscy poszli nyny:razz: czyli stan kasy u Greven mamy 270 a wydała 410 (110 i 300 - moja wiedza z postów) to ja bazarkowe 140 wysyłam zaraz i sprawę wetów mamy z głowy zostaje u mnie 25 - jak nic nie wyskoczy wcześniej, to dołożę moją październikową daninę i pójdzie do Jamniczej Skarpety ze wskazaniem na Amisia Myślcie, co z tym łączonym transportem przez Poznań. Mam pisać do mru?
  25. Leni356 musisz mi pomóc bo ja na ruski rok nie dojdę końca z tymi finansami w PW od Ciebie mam tak: leni356 oraz Asia: 50+50=*100* coronaaj za trzy mies czyli *90 * a tu mamy tak: [quote name='coronaaj']:loveu::loveu:Ja tutaj za Leni356, przelalam na :loveu:Amisia za 3 miesiace (wrzesien, pazdziernik, listopad) 105zl, 35zl deklaruje miesiecznie....gdzie sa deklaracje bo w 1 poscie nie widze???:mad::mad: plizzz: kto komu co wysłał? i ile? Greven, mam kasę z bazarku - jak już uporządkujemy te kwestie - doślę, co brakuje.
×
×
  • Create New...