-
Posts
13273 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mmd
-
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam pisać do mru na transportowym? Jeszcze nie wiem, kto widział, ale wrzuciłam drugą opcję na okolice 8 października na całą trasę. Sprostowanie finansów: maciaszek: 10 malicja 20 leni356 oraz Asia: 50+50=100 coronaaj za trzy mies czyli 90 ja 50 Razem: 270 Mój bazarek na razie 165. Razem: 435 Wydatki: 110 pierwsza wizyta 300 dzisiaj (wg tego, co pisała Greven) Razem: 410 -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Isadora, spójrz wyżej. W niedzielę jest 4 października. Może dałoby się sprężyć. Greven: ile brakuje? -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To tak na szybko kopiuję: maciaszek: 10 malicja 20 leni356 oraz Asia: 50+50=100 leni356 za trzy mies czyli 105 ja 50 Razem powinno do Ciebie dojść 285. Sprawdź. -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I jak on będzie jadł jednym zębem? niedobre ciotki:evil_lol: Jak dzisiaj biega, to jutro znowu do basetki zacznie się przystawiać - w starym piecu diabeł pali. -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
http://www.dogomania.pl/forum/f521/warszawa-poznan-jedziemy-3-x-mozemy-wziac-cos-jeszcze-147383/ Mamy czas do niedzieli na znalezienie jeszcze 200km kawałka Szczecin-Poznań, [SIZE=2]a może z mru dałoby się dogadać, żeby jeszcze wyjechali kawałeczek dalej. Ktoś ma jakiś pomysł? Co do kosztów, to pamiętam, że TOZ się deklarował, że leczenie i żywienie Amisia sfinansuje. To nadal aktualnie czy nie? (przy czym sprawa karmy załatwiona przeze mnie, więc tego nie potrzeba) EDIT: jeszcze to znalazłam http://www.dogomania.pl/forum/f521/watek-transportowy-kasujcie-nieaktualnie-posty-24359/index11.html#post13055495 tu jest transport na 8-10 października trasa Szczecin-Warszawa. Może się podpiąć? -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to wiadomo, jakie ma nerki. Greven, zaryzykowałaś, udało się, pytanie Isadory było sprzed zabiegu. To normalne, że obawiała się. A skoro się udało, to już nie ma o czym gadać. Do kiedy Amiś ma u Ciebie być? -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Furosemid wpływa źle na nerki, bo w końcu mogą nie dać rady, to chyba jednak dłuższy czas musi być. Jeżeli dostał wlewnie to pewnie go czyszczą teraz z chemii. Jeśli w tabletkach, to są to małe dawki i nie wykończą go. Tyle wiem z własnych doświadczeń, zawsze był strach, jak pies mi się zaczynał dusić i były zastrzyki, czy nerki sobie poradzą tym razem. Jeżeli Amiś wyjedzie na nowy tymczas, to będzie nowy lekarz i pewnie będzie miał swoje zdanie. Na razie się cieszmy, że pies żyje i łazikuje. -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pewnie po to, żeby mu się nie zaczęły zbierać. Dobrze by było zrobić biochemię, czy nereczki ok. W takich przypadkach to nieustanne balansowanie. A może dostał na posprzątanie po narkozie, chociaż mi to zabrzmiało tak na stałe. A vetmedin pewnie wejdzie i fortekor też, tylko może nie pchają w niego wszystkiego od razu. Mój jamol dobił do 14 tabletek dziennie w ostatnich trzech miesiącach życia. Ale vetmedin był pierwszy, faktycznie. -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak się bałam! Trzymanie kciukasów dalej potrzebne, teraz za transport i sponsorów. Na zachętę dodam, że pani weterynarz powiedziała, że on jest bardzo ładny. I to tak ciepło powiedziała. Coś w tym chłopie jest:) Przypominam, że mamy mało stałych deklaracji. -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podobno Sandra. Nawet z nią nie rozmawiałam tylko z jakąś inną osobą z jej telefonem. Poprosiłam o kontakt telefoniczny ze mną lub na forum. I czekamy. Może coś wykombinuję. EDIT: wykombinowałam: wyczytałam w wątku ulicę gdize wet. jest, więc google, numer telefonu i śledztwo:) Wszystko wiem. Amiś już się wybudził i właśnie jak dzwoniłam, wylazł sobie na przechadzkę. Zęby oporządzone, klejnoty oporządzone. Stan stabilny. Biedak się trzęsie jak osika, dogrzewają go. Zęby (a raczej resztki) oczyszczone, pousuwane, co było do usunięcia, przetoka do nochala zabezpieczona. Zrobili, co mogli, żeby nie przeginać z z narkozą. O oku nie wiem, bo to inny lekarz. O serduszko pytałam, jest niedomykalność zastawki, z dwoma psami to miałam, więc wiedziałam o co pytać. Nie jest tragicznie, bo jeszcze nie ma tendencji do zbierania się płynów w organiźmie, więc vetmedin na razie niepotrzebny (dzięki Bogu, bo to majątek), lotensin i furosemid wystarczą. Na razie oczywiście, bo to wada, przy której lepiej nie jest, tylko coraz gorzej. Wewnętrzne narządy raczej w porządku, czyli pompka zasila. Transport jest możliwy za jakieś dwa dni, może trzy. No, a teraz napiszcie, że się cieszycie:):):) -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Amiś w klinice. Trzymajcie kciuki. -
Niech Cię rano zobaczą śliczniaku. Znów efekt uboczny mody na jamniki sprzed lat. Za jakiś czas schrony będą pełne yorków. Ot tak mnie naszło...
-
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Isadora7']Czy ten zabieg jest konieczny? Czy może jednak przełożyć go skoro zaraz ma zmienić dom tymczasowy? Też tak myślę, tym bardziej że jak go po tym przewieźć. Znalazł się nowy DT, to już niech to będzie jego zmartwienie, bo jakby coś się skomplikowało to Greven się będzie bujać do nie wiadomo kiedy. Pomijam już stres psiny, najpierw schron, później dt, teraz zabieg i nowy dt. Puszki z żarciem GLS (kurierzy) już mają u siebie, czyli w drodze. -
Tramp pies z przystanku zakonczyl podróż , jest w DS !!!!
mmd replied to orpha's topic in Już w nowym domu
[quote name='mgie']Sbd, co to?????:smhair2::smhair2: większej śliczności nie widziałam. to małe jest w schronie? [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/29-3.jpg[/URL][/quote] :crazyeye: krzyżówka z myszą schroniskową? to na dt do kieszeni można zabrać. nie rude, nie jamnik, ale dla mnie cudo -
Wysyp rudych:( przynajmniej podniosę
-
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jasne. Jutro przekopię wątek, kto co deklarował, gdzie są ogłoszenia (o ile są) i postaram się to ogarnąć, bo już sama się gubię. Napisałam do Pianki, bo widziałam ją ostatnio, online nie ma nikogo teraz. Idę spać, szperałam na transportowym, ale nic nie wyszperałam. Jutro pomyślę, gdzie jeszcze. edit 28.09: zrobiłam wstępny bilans Potrzebowałabym: - na kiedy transport i skąd dokąd prosimy (na razie wrzuciłam Szczecin-W-wa/Łódź) - co nowego wiadomo (kardiolog miał być w sobotę), czy planowane zabiegi na wtorek są aktualne - no i finanse, co doszło, co wyszło -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to ok - stracę cnotę z facetem, w którym się zakochałam, tak powinno być:evil_lol: Myślę, że powinnam się wcisnąć pod pierwszy post Kamili, tam jest opis, a drugi byłby już na aktualności. Kto napisze do moda? edit: już wiem kto:) Aha i trzeba zaktualizować na psiegrane-marzenia, bo tam jest namiar na schron, ale to chyba jak już będzie nowy dt, i to załatwię. -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też mogę, bo i tak tu zaglądam pięć razy dziennie. Dla mnie byłby to jednak pierwszy raz. -
[quote name='malawaszka']na kocyku jest zbyt twardo :p Madzia - naszyj na wierzchu jakiś mocny sztruks - może dłużej wytrzyma :lol:[/quote] albo kamizelkę kuloodporną:lol:
-
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ależ Kamila, zrobiłaś wielką rzecz - gdyby nie Ty, ten jamolek dalej by się kisił w boksie. To dzięki Tobie dowiedziałyśmy się o nim. Chciałaś dobrze. Wątek powinien mieć innego opiekuna, skoro nie dajesz rady i dobrze, że o tym napisałaś. Ktoś pociągnie dalej to co zaczęłaś, a Ty tu zaglądaj, bo to "Twój" pies, on przecież Ci pewnie zawdzięcza życie. -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ano stąd moje pytanie wcześniej, czy to konto jest Amisia na dłużej czy nie. Patrzę na inne wątki i jest osoba, która prowadzi finanse, to, co się dzieje, jest uaktualniane na początku i wszystko widać, a konto jest "psie" - wpływy i wydatki też można ogarnąć. Może jak Amiś już się osiedli w nowym miejscu to łatwiej będzie to ogarnąć. -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z tym serduchem coś nie tak było. Dzisiaj miał być kardiolog, więc się dowiemy. I to on pewnie zdecyduje, co można. Mam trochę płytek dvd z filmami dodawanych do różnych gazet. Naliczyłam koło 20 na zbyciu. Jak ktoś będzie robił bazarek, to chętnie się podłączę, ale nie chce mi się wszystkich fotografować, zresztą to trochę bez sensu. Wysłałabym listę tytułów z krótkim opisem. Co Wy na to? -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
mmd replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To mało prawdopodobne, ale cuda się zdarzają, więc jeśli się trafi możliwość transportu do Łodzi/Kutna/Piotrkowa, to choćbym miała się w trąbkę zwinąć, przejmę przesyłkę i dostarczę do W-wy. I wymiziam:) Bazarek zamkniemy jutro. Będzie szybciej dopływ kasy. Nie napisałam jasno, że puszki pójdą bezpośrednio do Greven. Bardzo źle, że nie ma postu do aktualizacji wszystkiego, co potrzebne, ile jest kasy, ile brakuje i na co, jaka jest bieżąca sytuacja. Kamila gdzieś się zapodziała. Z narkozą może boję się na zapas, u mnie nie było mowy o żadnej wersji, bo psin mi się ledwie kołatał. A na punkcie Amisia mam lekkiego świra. -
Budę!! Mówiłam, że budę - słomę włożysz i po problemie:evil_lol: Mój też zdemolował swoje domostwo - z mojego doświadczenia wychodzi, że nie ma co draniom posłanek kupować, tylko kocyki. Są w marketach takie polarkowe za grosze, złożysz w kostkę i jest spanko, łatwo uprać, a jak zeżre to kupisz nowy. Mój marnotrawny nie ma nic przeciwko.