-
Posts
13273 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mmd
-
Żyrafka została wypatroszona:placz: I kumpel misiek-pluszak też. Madzia, będziesz stawiać Dusi chatę na dworze? Widziałam gdzieś w necie budy:evil_lol: Widziałam też namiot dla psa, taki na plażę - materac z daszkiem, normalnie odpadłam. Mojemu zamówiłam takie gumowe jajko, które po naciśnięciu piszczy i wyskakuje kurczaczek [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon10.gif[/IMG]
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Noooo szczęśliwy, niejeden zdrowy pies nie ma takiej miny. Chłopak miziany rękami i nogami;) Też bym go pomiziała, ale mam za krótkie ręce:evil_lol: -
[quote name='Doginka']Masz samoobsługowe odkurzacze:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] czy mi się dobrze wydaje, że to się nazywa "użytek"? :evil_lol: żyrafka z mojego avatara straciła ogonek i ma odgryzioną nogę, chyba nie wyjdzie z tego...
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No cóż... jakbym przeczytała, że czuczek z radości tarza się po podłodze, to pomyślałabym, że coś jest nie halo:evil_lol: Paczka w drodze. -
Zastanawiałam się czy wątek o tym powstanie... no i jest. Tyle się tu pisze o różnych rozmnażaczach, a w czym ta baba jest lepsza? W plecach, to na pewno. Widziałam zdjęcia w gazecie, jak kury w klatkach te psiny. Kupowanie na lewo i podstawianie szczeniąt to niewyobrażalny skandal. Tylko dlaczego o tym tak cicho? Oczywiście, że dla wielu osób R=R to będzie ściema i zwykłe naganianie dopóki ZK nie zrobi porządku sam ze sobą. I wielu uczciwych hodowców na tym straci.
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zamówione 90 Twoje 90 i moje 90 oznacza bezproblemowe siuranie we wrześniu:diabloti: -
POŁAMANY KOCI NIEMOWLAK proszę o ZAMKNIĘCIE. DT ZOSTAŁO DS :-)
mmd replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Mogę popytać u siebie, ale nie wiem, czy będzie taniej. No i wożenie kociny to znowu koszty... -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
mmd replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
Czy jamor poczeka na zakończenie bazarków? Pytam, bo to jeszcze potrwa, a jak rozumiem Tuptuś miał zapłacone od 4 sierpnia na miesiąc. Dzisiaj jest już 6 września. Jeżeli kasa potrzebna natychmiast (a brakuje) to może włączyć opcje "kup teraz" na bazarkach, żeby szybciej doszło. Ketunia, proszę, opisz sytuację. -
No i wyszło szydło z worka:evil_lol: Nie tylko mój jest pożeraczem sprzętów domowych. Może jakiegoś patyka jej daj (w domu) albo popsikaj repelentem kredki. Wiem, radzić to sobie można... U mnie w normie: dwie pary szelek rozgryzione, (teraz chodzimy w obroży), troczek od materaca, gałka od komody. Przestał żreć kwiatki doniczkowe i buty. Specjalizuje się skubaniec:)
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
mmd replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
Tuptusiu, masz fajne bazarki:) -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czuczek pożąda gatek:) Koło 10 września mu zamówię. Czyli koło dopływu świeżej kasiorki. -
Szorściak Malboro z Łodzi. Buda i strach ? Już nie. Ma własny DOM :).
mmd replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Toż to mordka jamnicza szorkowa:) I nikt go nie chce? Może go wyszorować, uczesać, odpicować i sesję zdjęciową zrobić do ogłoszeń? -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
mmd replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
sbd mnie tu dostarczyła do kiedy trzeba zapłacić za wrzesień? -
Poznałam dzisiaj osobiście Dusię i Madzię. Jedynym znakiem rozpoznawczym była w zasadzie Dusia, jakoś numerów telefonów do siebie nie miałyśmy, co moj TZ oczywiście musiał skomentować tekstem o "babach, co się TAK umawiają w TYCH czasach":diabloti: Jednak się udało. Odwiedziłyśmy nasze pieski, które odeszły, siedziałyśmy na psim cmentarzu ponad godzinę i nie wiem, kiedy to zleciało. Madziu, dziękuję Ci tu publicznie za wsparcie w tamtych trudnych chwilach. Bardzo mi pomogłaś. Kelbi też pewnie pozdrawia pozdrowieniem psim, tak myślę:)
-
Mój ma 3 miesiące i tydzień. Nie mam aparatu na zęby na szczęście. Mój TZ mówi, że to nie jest pocieszenie.:diabloti: Mój ojciec miał psa, który zjadł smycz, kabel od telefonu i trochę szczotki do mycia butelek, napoczął też aparat telefoniczny, ale był w domu sam wiele godzin. A ten mój, myk i dziura w materacu. Dzisiaj ślicznie się bawił (niby), jednocześnie cichaczem patrosząc jedną z zabawek:mad:
-
Zgadzam się z Wami: trzeba przetrwać i pilnować. Fajnie, że się odezwałyście:) To mój trzeci pies, a drugi szczeniak w życiu (u rodziców jeszcze trzy po kolei), więc taka zupełnie zielona nie jestem, ale takiego diabelstwa jeszcze nie widziałam. To jest np. tak: zaglądam do sypialni, aniołek śpi, a za kwadrans już frędzle z koca zjedzone.:evil_lol: Myślę, że to będzie niezły pies, bo dobrze kombinuje. Byle nie zeżarł czegoś naprawdę paskudnego. No, a z jeżem to już inna historia. Muszę znaleźć dom i pewnie znajdę, o ile wcześniej chłop mnie nie eksmituje. Madzia, my się umówmy na środę. Już wysłałam maila.
-
Dzięki bardzo za dobre słowo. Już mi lepiej. Mamy konga, mamy piłeczkę z dziurką, ucho wędzone, kości prasowane, kość cielęcą, biegamy, bawimy się, chodzimy do przedszkola.....ale koraliki są takie fajne;) To chyba jak u małych dzieci, ciekawość i już. I jak z dziećmi - jak dłużej jest cicho w drugim pokoju to znaczy, że coś majstruje:) Pani(!) Jeż na pewno chce na wolność, ale jeszcze do weta jeździmy. A wcina za dwóch - waży 400 g, je 100g kociej karmy dziennie.
-
Wiem, że to wątek Dusieńki, a nie użalania się nad sobą, ale tu znam jedyną przyjazną istotę. 1. Z Madzią usiłujemy się umówić od miesiąca chyba i wiecznie się rozmijamy. To po prostu jakieś fatum. 2. Mój szczenior się zbiesił i wszystko wpiernicza. Buty, frędzle od koca, materac z łóżka, żołędzie, własne legowisko, plastikowe koraliki. Wczoraj TZ był u weta w trybie pilnym pytać, czy taki rozgryziony koralik uzyska wolność, no tak - po podaniu kiszonej kapusty (to akurat Wam się przyda, bo też macie co niektórzy pożeraczy). 3. Mało mi było - znalazłam rannego jeża. Regularnie bywamy u weta (innego). Jeż miał wyzdrowieć i iść sobie. Zdrowieje powoli, nie ma części igieł, nie wiadomo, czy sobie poradzi, a właściwie to sobie nie poradzi. Stacjonuje w spiżarni, TŻ chce mnie zabić, jeż chyba też, bo od wczoraj drapie drzwi jak wściekły. Jakieś rady? Uprzedzam, że upić w trupa się nie mogę, bo inwentarz rozniesie chałupę.
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poruszająca jest cała historia Czucza. A dla mnie głównie to, że od ponad roku demi zmienia mu pieluchy, myje zadek i odwala całą brudną codzienną robotę. We wrześniu coś podeślę, pewnie trochę gatek. Trzymajcie się cieplutko:) -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak zwykle zestaw min do obiektywu:) Ma chłopak zadatki na gwiazdę. -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja tu czekam:) -
To była tylko sugestia:) On jest teraz taki ... do schrupania Jakieś cztery ogłoszenia mu zrobiłam, ale w środku wakacji chyba ciężko o żywego ducha. Wszyscy się rozjechali. Pod koniec miesiąca może bym mu plakaciki gdzieś poniosła... do weta (jak mnie nie przegoni), do zaprzyjaźnionych fryzjerek, no i nie wiem gdzie. Biedny Lisu
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ooooo, udało się. Dzięki:) -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ty nie masz godziny dla siebie. Ty masz satysfakcję:p Nie umiem wstawić Czuczka do podpisu. Ciemna jestem. Chlip:(