-
Posts
13273 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mmd
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bazarek widziałam - ładne drobiazgi. Demi, Hektorka już "sprzedałaś" jak doczytałam. Masz więc przynajmniej dodatkową godzinę dziennie, to wymiziaj ode mnie Czuczka:) -
Cześć, Madzia:) Mnie trzy dni nie chciało wpuścić na dogo. Pewnie jedno z drugim się nakładało. Mogę Ci wypożyczyć jeszcze jednego brytana do pilnowania;) Ma już 2 miesiące i 3 kg wagi. Po 29 lipca (ostatnie szczepienia) umawiamy się, zabieramy dzieciarnię i jedziemy odwiedzić wujków/ciotkę. Albo umawiamy się na brykanie, jeżeli Andusia toleruje zwariowane szczeniaki. W czwartek byłam na Malowniczej, skowronek śpiewa, zielono, wszystko ok.
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy ja dobrze widzę? Heki ma rogi:diabloti: A Czuczek ma taki urok osobisty, że każdy jest jego kumplem. Prawda, Czuczmajster?;) -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ano dla Czuczka, a dla kogo;) Też mam 20 lat (plus vat);) Chciałam dorosłego, ale musiałam ulec naciskom. Miałam dwa stateczne stare psy, a tu takie diabelstwo małe. Sztuka jest sztuka, duży czy mały, ważne, że mam kogo rozpieszczać:) -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ktoś mi kiedyś powiedział, że one tak się starają odwzajemnić za przygarnięcie do nowego stada. Znaczy pilnują za dwóch:) Mój rudzielec też się wydzierał. Majtochy chłopakowi zamówiłam, w ciągu tygodnia powinny dotrzeć. A mój smarkacz też przecieka dniami i nocami. Raz pamięta, że trzeba pędzić na gazetę, a drugi raz nie. Realizuję się na froncie wychowawczym. -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A tu znowu fani tylko w ukryciu:) Łapka się (prawie) zagoiła. Wcześniej demi pisała. -
A tu cisza:( I nikt nie interesuje się szczeniorami, bo dzwoniłam zapytać, czy ktokolwiek się odzywał. Mam obietnicę, że jeśli któryś znajdzie dom, to dostanę info i uaktualnię wątek. Nie sądziłam, że to będzie takie trudne. A Kelbi szaleje, wczoraj upolował wielką ćmę. To naprawdę wyjątkowo inteligentna psia rodzina. Czy tu nikt nie zagląda?
-
W jakiej części Łodzi (z której strony) jest Lisek? Pytam, bo - wstyd się przyznać - jestem jego wirtualną opiekunką. Taka ze mnie opiekunka jak z koziej d... trąba, kasę wysyłam i tyle. Zaglądam do niego regularnie na fundacyjną stronę i już cieszyłam się, że domek będzie. Biedak ma pecha. Będę tu zaglądać i popodnoszę, ale ręce opadają i nie wiem, co zrobić.
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Uuuuu, chyba nie będzie zdjęć A te marcowe kąpielowe takie pikantne były:)) Czuczek, może Ty byś sprawdził, na ile dni masz jeszcze majtochy, bo demi milczy;) -
To jeden [URL="http://img269.imageshack.us/i/24903333.jpg/"][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/1227/24903333.th.jpg[/IMG][/URL] a to mój Kelbi, ma brata-bliźniaka w potrzebie [URL="http://img132.imageshack.us/i/20187999.jpg/"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/3149/20187999.th.jpg[/IMG][/URL] Mam więcej zdjęć, ale dzieciaki tak się kręciły, że dużo rozmazanych.
-
Trzech chłopczyków potrzebuje DS. Maluchy mają 6 tygodni, ich mama to piękna czarna podpalana jamniczka, którą przygarnięto w marcu, gdy koczowała pod blokiem. Nie wiadomo, dlaczego znalazła się na ulicy, możliwe, że ją wyrzucono "za karę" bo była w ciąży. Ojciec oczywiście NN. Dzieciaki są zdrowe, odrobaczone. Jeden z ekipy jest w moim profilu - to mój piesek. Jego siostra też ma już zaklepany domek. Pomóżcie znaleźć domki trzem braciom mojego aniołka:) Zrobiłam im zdjęcia, wrzucę jak ogarnę jak się to robi. Zapłacę za szczepienia, jeśli będzie taka potrzeba. Sprawa o tyle paląca, że mieszkanie nieduże, w domu jest małe dziecko, kot, jamnicza mama, która zostaje na stałe, a niedługo ze zwierzyńcem nie będzie miał kto zostawać. Kontakt do pani Magdy, u której są psiaki: 888899370.
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeszcze jeden wynik i mogę (albo nie) - wałkonić się do października. Moje stypendium niezagrożone i tak, bo średnia nadal wysoka, więc spoko. A to "psi fundusz", więc mam motywację:) Jak już o siuraniu i stypendium mowa - to jak zasoby pieluchowe? Do kiedy masz? -
[quote name='madziamn'] a jak tam dzidzia jest już u Ciebie?[/quote] Jeszcze nie, ale już nogami przebieram z przytupem Jego trzech braci bez domu, będę wątek im zakładać, a pojęcie mam o tym średnie, korci mnie jednego wziąć na tymczas, ale rodzina wie, czym to pachnie i stawia zaciekły opór - będzie jak z Kłopotem - tymczas 10 lat:evil_lol: odkąd wlazłam na dogo i się odezwałam, coraz bardziej wsiąkam, to jakaś choroba:roll:
-
Przywiozłaś ciepełko:) Ładnie tam, i ten kolor morza. Kurczę, a ja dopiero we wrześniu chyba, "dziecko" muszę trochę wychować:) Jak się ogarniesz, daj znać.
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
anciaahk: dobrze wiedzieć, że Czuczek ma grono kibiców:) demi: egzamin zdany na zaszczytne 3,5;), ale jest się z czego cieszyć, biorąc pod uwagę, że połowa roku ma "kampanię wrześniową". Ledwie żyję, bo jeszcze jeden miałam wczoraj, też ciężka artyleria:D Co mój aniołek zmajstrował? Wytarzał się w "perfumach"? -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mmd replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A czemu tu nikt nie zagląda? Tylko ja jestem fanką Czuczka? Trzymanie łapek i pazurków przyniosło efekty:) -
Zagłodzony PODHALAN, taki wierny, a tak skrzywdzony... Ma dom
mmd replied to demi's topic in Już w nowym domu
Camara i Saphira - miałam dwa psy, razem łaziły na spacer i tylko jeden z nich miał szczególny dar przyciągania pcheł a już największą niesprawiedliwością świata jesto to, że komary żrą tylko mnie, a mojego męża omijają