-
Posts
13273 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mmd
-
Szajbus, Ania też wczoraj miała wątpliwości, czy już. Na razie on się czuje niepewnie i nic nie wiadomo właściwie. Zrobicie, jak uważacie. Asia, link nadal nie działa, ale wlazłam po banerze.
-
To nie do przyjęcia. Typowy jamnik śpi w łóżku, pod kołdrą, z mordką na poduszce, nie interesując się, czy reszta spaczy ma wygodnie. Jeśli ma takie możliwości - wypycha towarzystwo na podłogę. Ty wiesz, że nie pamiętam....
-
Nie dają się, rodzą się takie :D - miałam też, ale mój był tylko habilitowany, tak mój TZ na niego mówił, bo razem pisali :)
-
No właśnie - a Kłopot się nie dał :) Ja się będę solidaryzować z Anią - nawet jakby jakimś cudemLucky został mega-paniczem. Niech się DS dopasuje :diabloti:
-
Ellig, ale to jest na razie początek, on musi nabrać pewności siebie. Lucky teraz nie może zostawać sam, bo się przewróci, trzeba go pilnować. Ania ma psa i szkód nie narobi. To naprawdę bardzo rozsądna osoba. A taki pies nie da się rozpuścić, miałam bezdomniaka znalezionego na ulicy. Mimo moich prób przewrócenia mu w głowie został normalnym psem. To nie jamnik, spoko ;)
-
Jeszcze wczoraj zapomniałam napisać: nie wiadomo jak Lucky do kotów, na razie kiciuś się bał, ale wczoraj był już blisko, Lucky nie warczy, został przetestowany na "złodziejstwo" - kanapka leżała w zasięgu ząbków, nie ruszył, w lecznicy spotkał inne pieski, odnosi się przyjaźnie, ogonek w ruchu, doktor powiedział, że jak na tak krótki czas od zapakowania w gorset, Lucky chodzi bardzo dobrze, w lecznicy pozwalał wszystko koło siebie robić bez protestu jak nie śpi to macha ogonkiem:)
-
Poza tym: Lucky je suche z ręki, z miseczki mniej chętnie:) Ania mu gotuje - rosołki, kotleciki, jutro będzie kurczaczek z warzywami.... Prosiła, żeby w ogłoszeniach podkreslać, że to niezwykle delikatny i wrażliwy piesek. Żeby w tym domku ktoś zawsze był, bo Lucky nie powinien zostawać sam, no bo jak zostawić taką słodką bidę na cały dzień.... Przy mnie miziała i przemawiała do książątka, bo biedak bardzo się zestresował w samochodzie. Więcej na razie nie będzie jeździł. No i plotki: w drodze powrotnej od lekarza Lucky z nerwów w samochodzie zgubił kupala. Ania mówi, że dobrze, że wyskoczyło, bo dzisiaj nie było. No to macie obraz DT. I wymogów DT jeśli chodzi o DS:) A ja się rozpływam ze szczęścia. edit: Już nie:( zajrzałam na stronę "kundelka", znowu potrącony psiak z niedowładem i bez domu http://kundelpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=55&Itemid=74
-
Nie tylko ja... Rozmawiałam z Anią. Już wiem, że go kocha. Nieśmiała sugestia Ani: dawajcie ogłoszenia na Białystok (domyślam się, dlaczego:P zresztą Ania powiedziała, że jakby co, to prześwietli przyszły domek w co nie wątpię). Chodzi Jej też o to, żeby Lucky nie miał już też męczących podróży. Raczej domek bez dzieci, bo on jest bardzo delikatny, a dzieci mogłyby go męczyć. Lucky był u swojego doktora. Doktor zachwycony (ten pies urok rzuca na wszystkich czy co?) Lucky wymiziany i opatrzony. Doktor też będzie pamiętał o szukaniu domku.
-
dubel wrrrr
-
Tylko jaki domek podskoczy do poziomu Ani? Poprzeczka tak wysoko, że będzie długie szukanie i selekcja.
-
Że też na to nie wpadłam! A miałam okazję:)
-
Mam dzisiaj "Dzień Luckiego" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Bazarek: http://www.dogomania.pl/threads/180601-Lucky-poleca-Wallis-Opia-Atmosphere-i-in-Breloczki-keyfinder A z tym tekstem nic nie szkodzi. Wczoraj zapytałam, zanim Jola odpowiedziałaś, już napisałam, mogłam poczekać. Tekst, jak się przyda, to świetnie, proszę się częstować :)
-
Tak, na allegro cegiełkowe. Zdjęcia to bym widziała jedno z tej rury jeszcze, jedno z wczoraj, to uśmiechnięte może, no i jakieś w gorseciku, jak myślicie? Obfociłam fanty na bazarek, Kelbi robił wszystko, żeby poprzeszkadzać, w końcu świnię mi podłożył - piszczącą...
-
Dziewczyny, jak już ustalicie konto, bardzo proszę o PW albo przypomnienie o "terminie płatności", bo mogę coś przeoczyć Psiny pojeździły w niedzielę, Lucky jechał na DT Łódź-Białystok, może się gdzieś mijaliśmy:)
-
Uwaga - stworzyłam "dzieło". Poproszę o (konstruktywną) krytykę. O, trochę sobie przywłaszczyłam z poprzedniego, tylko jeszcze kwota [FONT=Arial]Lucky z Rawy Mazowieckiej Ten pies niedawno nie miał nic poza betonową rurą, w której próbował chronić się przed mrozem, śniegiem i deszczem. Ktoś się go pozbył, a on czekał przy ruchliwej trasie, aż zdarzył się wypadek. Lucky doznał urazu kręgosłupa, tylne łapki odmówiły posłuszeństwa. [/FONT] [FONT=Arial]Ktoś go wreszcie wypatrzył, podniósł alarm na forum internetowym, że pies w tym stanie będzie skazany na śmierć, powolną śmierć – z głodu, wyziębienia, urazów..., później znaleźli się ludzie, którzy ruszyli z Warszawy i Łodzi w niedzielę 7 lutego z pomocą... I tak Lucky znalazł się w jednej z łódzkich lecznic – rentgen wykazał zwichnięcie kręgosłupa w odcinku piersiowym (między 11 a 12 kręgiem), nie było na szczęście przerwania rdzenia kręgowego. W dniu 12 lutego Lucky pojechał do Warszawy na konsultację u dr wet., obecnie jest zabezpieczony gorsetem stabilizującym i musi w nim pozostać parę tygodni. W klinice przebywał do 21 lutego, teraz zamieszkał we wspaniałym domu tymczasowym, jest pod stałą opieką weterynaryjną.[/FONT] Zaczyna chodzić i macha ogonkiem do wszystkich!!! Poproszono fundację o pomoc ale ona sama, choć bardzo by tego chciała, nie jest kieszenią bez dna. Tę kieszeń, przeznaczoną na zwierzęta w potrzebie, napełniają darczyńcy. Dotychczasowy koszt ratowania Luckiego to ........................... Lucky ma ok. 4 lat, jest przemiłym, uroczym psiakiem. Nie ma w nim agresji. Po odzyskaniu zdrowia będzie szukał stałego domu. Osoby zainteresowane losem Luckiego proszone są o kontakt, dzwoniąc na numer 0- 604-172-408 lub pisząc na adres mailowy jola@niechcianeizapomniane.org Artykuł o Luckim przeczytać można tutaj: http://lodz.naszemiasto.pl/artykul/313390,ocalili-psa-z-kraksy,id,t.html?kategoria=660
-
Allegro mogłoby pójść od nowa... Tylko tekst trzeba nowy i foty; jak FNiZ wystawi to mogę ulżyć Izie i coś sklecić, najwyżej do redakcji oddam.
-
Mój jeż to tymczas był A Wunia chyba ma te drugie stwory... na DS :evil_lol: Dobra, nic więcej nie mówię, za blisko mieszka i jutro po mnie:grab:
-
Rawianin nie żyje... żeganmy wspaniałego kudłacza...
mmd replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Miałam taki mętlik, że nie zauważyłam, Rawcio może mieć domek? Kajko porąbany... też coś, on nie jest porąbany, tylko ma swoje zdanie i nawet się z nim nie zgadza:evil_lol: -
Zdjęcia trzeba wybrać. Wyślę, jak będzie jakiś pomysł, które. Wunia, Ty kolorki zostaw Isadorze... a w ogóle to na stu wątkach jesteś - jeża masz, nie powiem gdzie :evil_lol:
-
Ja znam tylko jedną ciotkę-artystkę:) A serio to Isadora ma bazarek usługowy.
-
To zdjęcie jest odlotowe: http://img237.imageshack.us/img237/1811/dsc06309h.jpg Panicz:) W tytule przelewu napisałabym "na pomoc potrzebującym zwierzakom od Luckiego". Jak tu, kurczę, jakieś fajne pisemko stworzyć? Może dyplom?
-
Super. Wysłałam Ci rano sms.
-
Ciocia, zmień tytuł wątku, że szukamy DS
-
A ja? Mi promieniuje z d... do głowy:evil_lol::evil_lol::evil_lol: