Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. Jak się komuś spodoba to poczeka:)
  2. [quote name='monika083'][URL="http://www.dogomania.pl/show_item.php?item=918716717"][B]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=918716717[/B][/URL] tak na szybko ,pogrubione.[/QUOTE] Nie mogę podejrzeć, coś jest z linkiem. No to dłubię i ja: [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Czarnuszka,9101[/URL] [URL]http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/9341/[/URL] [URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/14733/podglad/[/URL] [URL]http://www.psy.pl/adopcje/art5617,czarnuszka.html[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,11612,Lw==.html[/URL] [FONT=Arial][B][EMAIL="toz.wroclaw@wp.pl"]http://petsy.pl/ogloszenia/3/1_Psy/34_Wielorasowe/5682_malutka_Czarnuszka.html[/EMAIL] [/B][/FONT] [URL]http://adsy.pl/ogloszenia/65/posts/6/10/27903.html[/URL] [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/3677057_czarnuszka.html[/url]
  3. Jak się wchodzi z Twojego banerka od razu post 3379 sam dół, piesek łapką trzyma jakieś coś. Wiem, co tam się dzieje i takie pytanie jak teraz jest może niezręczne, ale czy wiesz może co z tym psem? Już go wyhaczyłam kiedyś na tym wątku i mi umknęło
  4. [quote name='amensalizm']I Pan chętny napisał.[/QUOTE] O ja Cię :) To rób dalej takie bez weny:) No to czekamy na rozwój sprawy. Oby w dobrym kierunku.
  5. No wiesz, a po co miał Cię zrywać? Przypomniałam sobie, że obiecałam się odezwać i tyle. Wuniu, proszę natychmiast przestać ryczeć, bo naszą Łódź utopisz (psa wyadoptowała to siedzi i płacze - ma ktoś podobnego do Warsa do wzięcia? :eviltong:)
  6. Wena czy nie, ale już trochę ludzi zajrzało:)
  7. Nie, ona jest u [B]demi[/B], jako 14. pies. Pomóżcie ogłaszać, przede wszystkim kto może/potrafi allegro. Ja będę robić jakieś ogłoszenia, na razie trochę [URL="http://www.dogomania.pl/threads/179538-Sara-piAE-kna-mA-oda-Dobermanka-z-Dobrocina-szuka-wspaniaA-ego-domu?p=14071611#post14071611"]dobermance [/URL]zrobiłam[FONT=&quot]. [/FONT]
  8. Ja też nie mogę oglądać o tej babie. Może to nie po ludzkiemu, ale życzę jej żeby ją trafiło, dla dobra psów Majeczq już lepiej? Martwiłam się. I chyba jakaś empatia na całego, bo ja już po 4 ibupromach...
  9. [quote name='madziamn'] Fionka jakas taka chyba bardziej pojętna była on leje wszedzie na posłanie, na kanapę. Poza tym wchodzi okrakiem na Dusię i na niej chce usiąsc co to moze byc ? pytałam juz weta ale nie ma pojecia. Moze ktos wie?[/QUOTE] Nie wiem, ale się domyślam:diabloti: A robi już jakieś ruchy czy tylko przymiarki? A z siusianiem - ja już myślałam, że się zastrzelę, ale wyszliśmy na prostą. Na początku też lał w posłanie (swoje i moje:evil_lol:). Chyba suczki załapują wcześniej, bo jeszcze niedawno lataliśmy z półrocznym co 2 godziny. Teraz wytrzymuje 3 i dopomina się o wyjście, jak go przyciśnie.
  10. Jola, ta pani chyba Świnoga się nazywa... Omar - już miałam dzisiaj ochotę dać mu buzi w prawe ucho, ale mógłby pomyśleć, że chcę go użreć
  11. taaaa, a później by nas namierzyli i psychiatryk dożywotnio:evil_lol: Lucky dzisiaj podziękował wszystkim, którzy go tu wspierają... na moje ręce... dosłownie, ale mnie fajnie lizał wewnątrz dłoni:loveu:
  12. Zamiast transparentny napisałabym przezroczysty (nie każdy na allegro szkoły wszelkie pokończył:p) i tyle czepiania
  13. Oki, i tak niedługo już będzie uśmiechnięty:) już o to wszyscy się postaramy
  14. Wiem, że przywyknie i przestanie się bać i że taki pies szybko zrozumie, że już jest bezpieczny. Byle miał już za sobą wszystkie te podróże, nowe miejsca, operację...
  15. Nie jestem pewna, czy to uśmiech:( Ta sierota zaczyna dyszeć nerwowo, jak tylko się ruszysz, nie można przy nim niczym machać, jak zmieniałam pozycję to jak na zwolnionym filmie.... Na pierwszy dotyk cały się napiął, jakby miał uciekać, później było ok, ale gdybym go chciała poklepać to chyba by się posiusiał ze strachu Nie wiem, co ten pies przeszedł, dla niego człowiek to nic dobrego. On dopiero zaczyna się uczyć, że ręka może głaskać. Nawet jeśli to zaginiony pies, to od tamtego czasu kiedy miał dom, musiał być przeganiany, może bity.
  16. Ja wpłacałam malutko i zrzekam się decydowania.
  17. Dzięki:) Model wspólpracował wyjątkowo. Myślałam, że nie będzie chciał za nic, ale to jakiś genialny psiak, wszystko rozumie. Bał się trochę, bo on wszystkiego się boi, ale sesję zaliczyliśmy. a tu takie do wzruszeń, ja głaskałam pysia, a pysio dawał buzi a tu nie pamiętam, czy coś zajadał czy też tylko buzi No to tyle. Słodki jest. W piątek będę go miała do dyspozycji i czochrania dłużej, jak będziemy jechać do W-wy.
  18. To nie jest fajne zdjęcie, ale tak to wygląda:
  19. Jakiś piesek przyszedł do gabinetu no i jeszcze raz patrzymy w obiektyw
  20. Tu właśnie był uprzejmy popatrzeć w obiektyw (kilka przysmaków z baraniną łapówki) i zaraz ucieczka z pysiem, bo nie wiadomo, co ta ciotka kombinuje aha - doktor jeszcze mówił, że rano jak dawał jeść psu który jest obok w klateczce, to nasz Lucky zaczął szczekać : "mi też, mi też, dawaj szybko" :evil_lol:
  21. Jezdem Musiałam zrzucić foty, zjeść coś w ramach śniadania i już piszę Lucky nie siedzi w klatce, bo tak wygodniej go wynosić na siusiu, a on sam do klatki nie wejdzie i nie wyjdzie. Nie zrobił jeszcze kupala, więc doktor chyba mu zafunduje lewatywę, no bo utknęło. W którymś momencie poczułam bąka, i już się ucieszyłam, ale niestety to było od innego producenta:evil_lol: Jest ciągle nieufny jak cholera, boi się każdego ruchu Najpierw go urabiałam smakołykami, później delikatnie głaskałam pod szyjką, a później już było czochranie po główce, po klacie, po pysiu, za uchem, na moment przestałam, to łapką do mnie i mnie za rękę "no podrap jeszcze":loveu: Zdjęć nie lubi mieć robionych, dałam mu aparat do obejrzenia i obwąchania, ale i tak starał się nie pozować Poprosiłam, żeby mi popatrzył w obiektyw i udało się, jedno albo dwa mam takie Poza tym powiedziałam mu kilka razy, że bardzo wiele ciotek i wujków też o nim myśli i że całe to mizianie to od wszystkich i że nigdy już mu nie będzie źle - słuchał uważnie... Po godzinie nie chciałam nadużywać gościnności, więc powiedziałam "ja idę, pies zostaje" a on zapiszczał, więc znowu kucnęłam i mówię mu, żeby był mężczyzną i się nie mazał, ale płakał, jak wychodziłam, doktor powiedział, że na pewno chce iść ze mną no to poryczałam się i ja Mam wrażenie, że on rozumie dużo, na "pies zostaje" zareagował, ale może to dlatego, że widział, że się zbieram. Jak jeszcze siedziałam z nim, zaczął się podnosić, klepnęłam materac i powiedziałam "połóż się" i natychmiast się położył. Albo to był czyjś pies kiedyś, albo jest bardzo kumaty. No i pierwsza z fotek: miziać to my się lubimy:) A te były robione pierwsze - jeszcze był na dystans
  22. O rany.... dobrze, że to nie do mnie. Tula, Ty masz serce jak dzwon, że nie padłaś:)
  23. Kurna, gdzie pójdę tam Wunia:evil_lol: weź Ty kobieto sama idź spać a nie mnie zaganiaj
×
×
  • Create New...