Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. Jak się ogrodzi i przedstawi dowody, to pogadamy:diabloti: Pani, która do mnie się odezwała, była z Łodzi, więc to nie ten sam kontakt. Dobrze, że ludzie dzwonią, a to wszystko przez te zarąbiste zdjęcia. Widać trzeba każdego ze schronu na takiej wypasionej kanapie po królewsku focić:evil_lol:
  2. [quote name='majqa']A kuku Emi... tak, śpiunia w klinice i... taki to agresor, że ponoć leżał obok pana doktora i polizał go po ręce. :-( Ja, jasne, jasne, pod wpływem emocji pewno ale... ja nie widzę w nim agresora w czystej postaci, on się po prostu bał i był obolały. Teresce trzeba wysłać PW.[/QUOTE] Jaki tam z niego agresor. On w trakcie łapania na samym początku próbował dziabnąć, ale to z przerażenia. Za momencik już leżał i dawał się Omar głaskać, tylko błagalnie patrzył, jakby chciał powiedzieć, żeby nie robić mu nic złego. U mnie w domu siedział grzeczniutko jakby go nie było. Raz warnął jak mój smark wpadł do pokoju i próbował mu podwędzić jedzonko, ale tak ostrzegawczo. Pan doktor go głaskał zaraz po przybyciu do lecznicy i psin chyba uznał, że już mu nic nie grozi. Na stole u doktora stał grzecznie, Majqa też widziała, że nie szarpał się, nie warczał, nic. To naprawdę kochany psinek. Czy ktoś ma relacje co po nocy u naszego bohatera?
  3. jakos mnie to nie dziwi ze w nim mozna sie natychmiast zakochac:diabloti: p. Beata ma moją dozgonną wdzięczność
  4. i jeszcze dodam ze dla takich dni warto zyc:)
  5. Ostatni raz dzisiaj bo padam dorzucę się na razie 100 zeta jednorazowo, jak bedzie wiadomo co z operacja pomysle dalej - mam rzeczy na bazarek, no i pojde meczyc ludzi Wunia, dziekuje Wam, sama bym niewiele zrobila ide pogadac z Wunią i odpadam Rosacanina wie, że kasa potrzebna, wraca do siebie i tez bedzie szukac po tej akcji musimy doprowadzic sprawe do konca, za fajne to bylo
  6. Mialam zapytanie o jednego ze szczyli, ale nie wiadomo czy schron je wyda. troche glupio wyszlo Piechcia, dalam namiary na Cie i namiar na watek Panstwo wygladali na sensownych
  7. korzystam goscinnie zkompa syna i nie umiem na tym ...wnie pisac. do rzeczy: pies czekal w Rawie chyca az dojedziemy, bo bylismy ostatni. Omar go fachowo odlowila, a TZ w tym czasie podkarmial go moja krakowska sucha, przy okazji podjadal tyz;) hehe Psa nam Maciek Majqi skubnal i nie chcial oddac:D ale jechalismy zaraz za nim Jola szukala kliniki bylismy juz pod Lodzia i nie bylo doktora, wiec zgarnelam chlopaka do domu Siedzial grzeczniutko w klateczce w ciepelku i nawet przykimal nie zrobilam zdjec bo bylo zamieszanie, a moj TZ, myslac ze przywiozlam psa na stale i tylko sciemniam ze na chwile zrobil dym i zaczal sie wyprowadzac Jola zadzwonila ze doktora dalej niet wiec do Sowy, jak juz bylismy w drodze wiadomosc, ze drugi wet sie znalazl, to z powrotem psinek ma fatalne łapy, stopy wywijająmu się,to nie wyglada dobrze. jutro rano bedzie wiecej na koniec emocje mi uszly i poryczalam sie jak glupia moj TZ obrazony zajal pokoj z moim kompem następnym razem biore agresywnego amstafa w celu tzw. ostatecznego rozwiazania kwestii Tz-ta:)))
  8. [LIST] [*]Straz miejska w Rawie 96-200 Rawa Mazowiecka, marsz. Piłsudskiego 4 [*]łódzkie [*]Tel.: (46) 8144440 dzwonilam, nikt nie odbiera ja juz ubrana i za minutę wychodze trzymajcie kciuki [*] [/LIST]
  9. jade za chwile
  10. [quote name='piechcia15']ta sesja wyszła genialnie!!! a Murzynek taki tu niby ciszy i spokojny na zdjęciach, a jak wyładował kopsko z siebie to dostał turbo doładowanie:) boskie sa te maluszki!! oby wyzdrowiały[/QUOTE] bez kupala zawsze lżej :D dorobiłam e-zwierzak, w innych wymieniłam fotki
  11. Rozmawiałyśmy przed chwilą, psa nie ma. No i słyszałam w tle skrzypienie śniegu i zadyszkę w głosie, więc dziewczyna go szukała teraz po nocy. Obeszli kawałek, ale nie ma... cholera jutro mam czas do 14 znaczy o 14 muszę być w Łodzi i póxniej po 16 znów jestem wolna tylko nie wiem, jak drugi ten główniejszy czynnik transportowy, zaraz się dowiem
  12. Ze schronu niełatwo się wydostać - dlatego cud. Też mam słabość do takich korusiowatych, a sam Koruś to kopia mojego ukochanego psa, więc mam do niego osobisty stosunek. Tak jakbym widziała własnego psa za kratami...
  13. Spokojnie, poszła sprawdzić, czy on siedzi pod tym mostem dobrze, żeby siedział to już dzisiaj będzie u weta
  14. Godzinę temu psa nie było. Czekam na info, czy teraz jest. Jak jest, przytrzymają go tę godzinkę Mam nadzieję, że za jakiś kwadrans będzie wiadomo
  15. Mi też się kiedyś wydawało, że na dogo wystarczy napisać i hop jutro domek. Gdyby ktokolwiek z nas miał możliwość wzięcia psiaka, to by go wziął. Niestety, każdy albo zapsiony po dach, albo nie ma po prostu takiej możliwości. Majqa na głowie staje, żeby pomóc, ściągnęła tu wiele dziewczyn, które z godziny na godzinę nie znajdą domu i wydaje mi się, że pisanie, że nie można na wiele liczyć, jest trochę nie okej.
  16. [quote name='eliza_sk']Państwo wrócili do domu z Korusiem - jednym z sześciuset psiaków w radomskim schronie. I dobrze, bo taki ma zawsze mniejsze szanse na adopcję :)[/QUOTE] Wiem, że trochę przykro, że nie ona, a on. Dla mnie to, że ktoś adoptował Korusia jest cudem. A dziewczynka śliczna jest, nie dziwię się, że mogła się spodobać. Będę trzymać kciuki za domek.
  17. Biedne maluchy, oby przeżyły a zdjęcia są świetne
  18. Ten czarny jest boski zabrałyście ich gdzieś? mają taką kanapę, że to chyba nie schron, a pałac:)
  19. Eliza-sk - na taką wiadomość czekałam prawie 2 miesiące:multi: Bardzo się cieszę, nie umiem nawet napisać jak bardzo:) i poproszę link do wątku suni, muszę ją zobaczyć
  20. Mogę jechać po niego do Rawy nawet dzisiaj z TZ Wuni ale gdzie mamy dowieźć psa? kto pomoże nam go złapać? Możemy go tylko przewieźć, nie mamy możliwości przechowania nawet 1 dzień, niestety
  21. Tak na szybko: cafeanimal, morusek, alegratka – zrobione.
  22. i jeszcze co jakiś czas ktoś robi nadzieję i później cisza wkurzające to
  23. Też mam zakwasy, więc łączę się w bólu:diabloti: Moje za luty poszło.
  24. Ja się nie odzywam ale cichaczem zaglądam... żeby nie zapeszyć
  25. :diabloti::diabloti::diabloti: zdjęcia brata ojca.... a ciotecznej babci?? ani słowa o rodowodzie to na pewno będą niepowtarzalne...
×
×
  • Create New...