-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
Zaraz. Zaraz. [B]SBD [/B]co Ty mi tutaj sugerujesz? Że ja już stara jestem?! :mad: Tak dopiero teraz uświadomiłam sobie Twoje słowa :mad: :cool1: [B]Orpha [/B]coś mi się zdaje że to Twój wątek? Prosiłam o zdjęcia Lady, czy nie? Doczekam się w końcu czy będę się musiała sama do Ciebie osobiście po nie wybrać? :diabloti:
-
[B]Renata5 [/B]wiesz...dobrze że ja nie mieszkam w bloku, a psy w mieście (na szczęście) tylko się oglądają, bo na smyczy chodzą :mad: [B]Bela [/B]co się stało z Astrą? Czytałam że ma mieć operację i nawet domek się znalazł. Wszystko szło dobrze i coś się posypało? :-( Przykro mi :-( Wiem że szczególny sentyment masz do owczarków i wiem jak jest Ci przykro. Wydaje się że wszystko pójdzie dobrze i nagle bach. Jak domek z kart :shake:
-
Staruszka Busia oddana z adopcji-już za TM.Zegnaj sunieczko.
Agmarek replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='wanda szostek']Szkoda maleńkiej. Ja jeszcze bym przyjęła opcję, ze została zagryziona i dlatego urwały się wiadomości.[/quote] Mi niestety też to przeszło przez myśl :-( -
[B]Orpha [/B]ja wogule niewiem co się z Tobą ostatnio dzieje :mad: [B]Kosu [/B]ja chyba nie byłam poprostu na to przygotowana psychicznie żeby tam wejść :shake: No i jak te psiaki zaczęły mnie wąchać przypomniało mi się że Szansa ma cieczkę. Ostatnio tak właśnie jestem ukochana przez zwierzęta. Nawet na ulicy się za mną oglądają :evil_lol: Szkoda że tylko psy :diabloti: Psiak znajomych tak mnie ukochał że jak jestem u nich to siedzi mi na kolanach i ślini mi spodnie :roll:
-
Staruszka Busia oddana z adopcji-już za TM.Zegnaj sunieczko.
Agmarek replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='tula']Ja też jakoś nie mogę uwierzyć, że Muffel zdolna by była oddać Busię do schroniska. Jednak tak jak dziewczyny może nawet bym wolała, żeby ta sunia na Paluchu okazała się Busią, bo nie mogę pogodzic się z tym, że przez humory Muffel nie wiemy gdzie jest sunieczka.[/quote] A mogłabyś uwierzyć w to że Mufel chciała oddać Busię bo pojawiła się inna suka i zaczęły się gryźć? Nie? Ja też nie, więc dzisiaj jestem w stanie uwierzyć nawet w to że wywiozła ją gdzieś w pole i wypuściła. Myślałam że to raczej Lara pójdzie do adopcji, bo nie robi się tego staremu schorowanemu psu i to po takich przejściach :shake: -
[B]Bela [/B]napewno Jance przydałoby się towarzystwo. A nie masz może gdzieś niedaleko jakiejś sąsiadki co mogłybyście razem z psami na spacery chodzić? Może wtedy byłoby łatwiej? Szansa napewno widzi że Corsik lata jak szalony za patykami i to sprawia mi radość. Może suńka chciała pokazać że też tak umie? Bo w końcu skoro szczur biega za patykiem, przynosi i pani go głaszcze, a nie bije, to może i mnie głaśnie jak wezmę patyk? Niewiem. Może tak myśli? Widzę że na spacerach obserwuje go i stara się robić to samo. Jak coś niucha to ona zaraz robi to samo. Kiedyś chodziła tylko blisko mnie, a on latał po całej okolicy. Teraz lata razem z nim, ale i tak co chwilę się ogląda czy jestem. Na szczęście dobre nawyki zachowała. Wraca jak ją wołam (w przeciwieństwie do Corsa :mad:) i nie szczeka na wszystko w koło. Martwi mnie to że tak jak jest ładna pogoda i idziemy wszyscy na podwórko, to ona jednak woli zostać w garażu. Jak zamknięty, to idzie z nami, ale jak otwarty, to niema siły. Włazi do łóżka i ani myśli wychodzić. Co do kości, to sznaucerki są bardzo zaborcze. Nie da się pogłaskać innego psa czy kota jak w pobliżu jest Corsik, a tą kość w efekcie musieliśmy mu zabrać, bo nie dało się wejść do kuchni. Cały czas jej pilnował i warczał nawet na mnie.
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
Agmarek replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
No [B]Olgaśka [/B]nieźle upasłaś Tolunie muszę Ci powiedzieć :mad: Kubuś bez zmian jak zawsze elegancki i robiący wrażenie, a Ty zdaje mi się proste włosy miałaś? I chyba bardziej rude :roll: Na tym ostatnim zdjęciu portretowym wyglądasz jakbyś pozowała do "dziewczyny miesiąca-wrzesień" :evil_lol: No popatrz. Jeszcze jednej łobuzicy się nie pozbyłaś, a już myślisz o seterze. Oby tylko Tośka tego nie przeczytała, bo ząbki pójdą w ruch. Widziałam jak się na pierwszym zdjęciu oblizuje. To chyba na widok fotografa :diabloti: -
[quote name='bela51']Mój strachulec to nawet nie wie , co zrobic z kością? Co prawda ode mnie dostaje tylko takie nieco sztuczne , ze sklepow zoologicznych, ale boje sie, ze inna sie moze udlawic. Jak odwaze sie dac jej prawdziwa, to pewnie tez zglupieje.:crazyeye:[/quote] To widzę Bela że jesteśmy podobne. Ja w życiu nie dałabym jej takiej kości, bo słyszałam że próbowała połknąć taką kość zoologiczną. Żebyś Ty widziała to szczęście w jej oczach :roll: Oczywiście byłam przeciwna dawaniu jej takich rzeczy, ale mąż rozmawiał z kolegą i tamten mówił że kupuje swoim psiakom i daje surowe duże kości. Ja chciałam ugotować. TZ nie pozwolił :diabloti: Zaglądałam do niej co chwilę, bo wyobraźnia podsuwała mi takie rzeczy że wolę o nich nie pisać :cool1: Potem tylko zabierałam jej takie odłamane części. Opędziła "kosteczkę" jednego dnia, a dzisiaj dostała drugą. Siedziała przez pół dnia sama i nic nie zmalowała (chwali jej się), a jak wróciliśmy trzymała ukochanego gnatka w ramionach. Mój pies oczywiście został przez nią skarcony za próbę powąchania zdobyczy i więcej się nie odważył. Czasem tylko zyrknie tęsknie w tamtą stronę, ale zaraz Szansa hamuje jego zapędy pokazując mu to co jeszcze zostało jej w uzębieniu. Ja-próbowałam zabrać-oddaje, więc nie jestem widocznie potencjalnym złodziejem kości. No i dzisiaj zrobiłyśmy mały postęp. Szansa na spacerze wzięła patyk z mojej ręki :multi: Przypominam że do tej pory patyk w ręku kojarzył się chyba z laniem, bo albo wiała, albo kładła się na ziemi. Próbowałam pokazać jej o co chodzi rzucając przed jej nosem, ale zanim ona się obejrzała gdzie patyk leci Corsik już miał go w mordzie. Chwaliłam że chociaż spojrzała w tamtą stronę i raz nawet odwróciła się żeby iść po niego, no ale cóż...szczur był pierwszy i przerobił go na wióry zanim jeszcze zabawa się zaczęła :roll: Jutro spróbujemy pójść same na spacer, to może panna będzie miała ochotę na zabawę :p
-
A to ja i moja ukocha kosteczka :razz: [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/2895/dscn0927jk9.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/8960/dscn0926kt9.jpg[/IMG] I temu szczurowi też się dostało :diabloti: [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/3688/dscn0928qk4.jpg[/IMG]
-
[quote name='bonsai_88']Zdałam Zoologię :multi:.. na 4 :cool3:... W ramach przygotowywań do dalszych egzaminów za chwilę idę poprawić skład procentowy w krwi :diabloti:...[/quote] Trafna decyzja :diabloti:
-
[quote name='orpha']skubana majciochy sie jej niepodobaja ???!!! :mad:[/quote] Ano nie podobają się :-( Może dlatego że bez koronek :diabloti: Dzisiaj mój TZ pojechał na bazar i kupił Szansuni wielką kość. Że niby w ramach wdzięczności przestanie gryźć jego klapki :razz: Suńka zakochana. Śpi z kosteczką utuloną i nawet jak dzisiaj byliśmy wszyscy na dworzu (bo taka piękna pogoda) to ona nawet na chwilę nie wyszła z garażu, bo jakże by mogła ukochaną zabaweczkę zostawić samą?! Śmiać mi się chciało, bo przyszłam do garażu i wołam "Szansunia chodź!", a ona się podniosła (myślałam że wyjdzie) i odwróciła się dupą :shake: że niby mnie nie słyszy... Wredna bestia. Kawałek kostki zobaczyła i już zapomniała kto ją na dwór wyprowadza :mad:
-
Zobaczyłam gdzieś kota :diabloti: [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/3316/dscn0920yu6.jpg[/IMG] Jeden się ujawnił. Gdzie jest drugi? :mad: [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/4019/dscn0921ea8.jpg[/IMG] Chyba mi zwiał :angryy: [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/9384/dscn0922lm6.jpg[/IMG] Dobra to...następnym razem cię dorwę :mad: Dzisiaj ci daruje :razz: [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/184/dscn0923vq5.jpg[/IMG]
-
Staruszka Busia oddana z adopcji-już za TM.Zegnaj sunieczko.
Agmarek replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szczerze mówiąc i pisząc to bardzo bym się ucieszyła gdyby Busia się znalazła. Chociażby na paluchu. W 100% zgadzam się z Berkiem i z Belą. W takich sprawach niema zaufania bo nie wypada, bo to koleżanka czy inna historia. Umowa powinna być i tyle. Zawsze można zadzwonić, podjechać, zapytać...A tak? Szukaj wiatru w polu :shake: -
To dobrze że już jesteś [B]Orpha[/B], bo zaczynałam się martwić że jednak na tej wycieraczce przed drzwiami wylądowałaś :evil_lol: Mojej Oneczce zdecydowanie nie podobają się majtochy. Po godzinie roztargała podpaskę po całym garażu. Włożyłam drugą i ten sam efekt. Nie mam już siły do tego psa :roll:
-
[quote name='kosu32'][CENTER]Zapraszamy wszystkich którzy chcą znaleść prawdziwego przyjaciela do schroniska w Celestynowie (w schronisku przebywa około 1.400 psów)[/quote][/CENTER] [LEFT] Więc zapraszamy! Ten jedyny czeka tam właśnie na Ciebie :razz:[/LEFT]
-
[quote name='orpha']kurde nie kumam tego regulaminu :roll:, tyle czasu byl podpis bylo ok. teraz nagle jest nie ok. a przeciez nic nie zmienialam :crazyeye:. Odechciewa mi sie tego forum , niedlugo bedzie trzeba stac na bacznosc i sie co 5 minut meldowac[/quote] No faktycznie Twój podpis od jakiegoś czasu jest usunięty. Może do tej pory nikt nie zauważył i jakiś moderator się dopatrzył. Orpha nie opuszczaj nas! :placz: Kto mnie będzie demoralizował jak nie Wy?! :razz:
-
[quote name='Ania!']Najgorsze to są porozwalane butelki :shake: A co do "szczęścia" i bosej stopy to miałam przyjemność, znaczy się wdepnąć. :evil_lol: Ale to było szczęście pozostawione przez mojego szczeniaka. Wstaję sobie rano, idę do łazienki, a tu nagle... noga w kupie :multi:[/quote] No szczeniaki tak mają. Mnie osobiście to się nigdy nie przytrafiło, ale mój TZ kiedyś wlazł do pokoju centralnie w koopę naszego psa (wtedy szczeniaka). Narobił takiego wrzasku jakby to było conajmniej końskie kupsko :evil_lol: My oczywiście mieliśmy śmiechu co nie miara. Ostatnio na spacerze moja Onka podniosła coś z ziemi i dawaj z tym uciekać. Ucieszyłam się że to patyczek i w końcu będziemy się bawić, ale nie. To była jakaś śmierdząca stara kość. Oddała bez protestów, ale te butelki...to faktycznie zmora. Szczególnie jak pies stanie i sobie poduszkę przebije. Krew się potem leje jak z kranu :shake:
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
Agmarek replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Ło matko! Już nie blondynka? Ale wy się dziewczyny zmieniacie :roll: Olga poproś ładnie Niewiastę o fotki, bo to już ostatni chętny fotograf. Niema co wybrzydzać i wyśmiewać :evil_lol: Taak Niewiasto. Słyszałam jak Tolcia się zmieniła. Zdaje się że znowu uchlała Olgę. Cudowna przemiana :roll: A co do spotkania, to myślę że ciotki napędziły biednej psinie stracha swiom zachowaniem i tym jeszcze bardziej zestresowały Toleńkę. Wstydźcie się cioteczki tak panikować na widok maleńkiej Toleńki :mad: -
[quote name='orpha']no ja z małym poślizgiem , ale zycze Wam kolejnych stu lat razem :multi:[/quote] A dziękujemy. Gdzie byłaś do tej pory? :mad:
-
No i wreszcie udało mi się zaciągnąć majtki na d... przy czym zero współpracy :mad: No i to spojrzenie pełne wyrzutu "coś ty mi zrobiła" :roll: [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/2644/dscn0917db0.jpg[/IMG]
-
[quote name='jbk']Na szczęście to jak bosą stopą się wdepnie :)[/quote] [B]JBK [/B]błagam. Bez takich, bo moja wyobraźnia działa na wysokich obrotach :roll: [B]Aniu [/B]masz rację. Narazie wszystko zmarznięte, to ziemia niczego nie wchłania. Niech już przyjdzie ta wiosna, bo tu więcej "niespodzianek" jak kwiatków na wiosnę :diabloti: