-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
[B]Choleraa [/B]tylko Ty uważaj żeby Ci ten schabik nie przypakował jak ulubieniec osiedlowy Muniek :evil_lol: [B]SBD [/B]a dlaczego ja do tej pory nie widziałam Twojej Zośki? Ciągle tylko słyszę "Zośka to" "Zośka tamto" a trzymasz ją w tajemnicy :mad: Pokaż no tą pannicę :razz:
-
Nikon znów w schronie! Potrzebna pomoc finansowa
Agmarek replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
Kurcze...biedny Nikon. Co za bestia strzelała do psa?! :angryy: A swoją drogą, to niewiem czy ktoś z Was wie, ale burmistrz osiecka wydał takie debilne rozporządzenie że nie wolno dokarmiać dzikich psów i kotów BO stają się agresywne! :crazyeye: i atakują zwierzynę leśną w poszukiwaniu pokarmu! :crazyeye: do tego jeszcze zezwolił na odstrzał wolno biegających zwierzaków po lesie. W głowie się nie mieści. Weź tu człowieku idź teraz z psem na spacer. My nie mamy tutaj parków. W koło są tylko lasy! :angryy: Teraz już przynajmniej wiadomo dlaczego psy biegają ze śrutami w tyłkach :-( a najgorsze jest to że pozwala na to prawo :-( -
[quote name='bela51']Za to zobacz, jak jej do pyska z ta podusią!:evil_lol: Jest taka piekna, i ta jej perłowa sieśc na łapkach:loveu: Nie moge sie napatrzec :lol:[/QUOTE] To fakt. Tą sierść na łapach ma cudną. Taka dłuuuuuga i ten kolor...gdybym była blondynką to bym jej napewno zazdrościła :oops: Zdjęcia zrobiłam dziś rano. Jak się pochylałam w kierunku poduchy to Szansa kładła na niej łepetynę udając że nic tam niema (to samo robi z kością). Jak laska poszła jeść, to ja myk poduchę i z powrotem na kanapę :multi: teraz patrzę że Szansa znów na niej leży :crazyeye: nie uwierzę że poduszka sama do niej przyszła :mad: Wczoraj mieliśmy akcję pt. [B]"Kość niezgody"[/B] Szansunia w swoim łóżku przechowuje skarb w postaci starej już i wyrzutej kości którą z wielką namiętnością oblizuje aż kość lśni. Taka tam zabawka...:roll: No i wczoraj patrzę że sunia wyskoczyła za Corsikiem z garażu i leci na łeb na szyję! I piszczy. A on pod krzesłem się jej schował. Szansa stoi nad nim i piszczy i piszczy. Szlag mnie trafił bo ile można słuchać tego piszczenia to idę sprawdzić co tam się dzieje :mad: No i tu jest kość pogrzebana! :evil_lol: Corso zawinął jej ukochany skarb, a ona pod krzesło nie mogła wleźć żeby ją odebrać :evil_lol: Ja niestety też pod krzesło się nie mieszczę, więc wyciągnęłam warczącego na mnie psa za łapę i oddałam gnata właścicielce która z przeciągłym mruknięciem pomknęła jak błyskawica na swoje włościa. Na to wszystko przyszedł mój TZ i powiedział "Nie martw się Szansunia. Pan ci jutro kupi nową kosteczkę" Ech...jak ja tego nie cierpię...knują za moimi plecami...:watpliwy:
-
Kiedyś miałam poduszkę :placz: [URL="http://img198.imageshack.us/i/dscn2182h.jpg/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/4319/dscn2182h.jpg[/IMG][/URL] Która leżała na tej kanapie :mad: [URL="http://img63.imageshack.us/i/dscn2181u.jpg/"][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/3682/dscn2181u.jpg[/IMG][/URL] A teraz? Gdzie ja drugą taką dostanę? :placz: Szansa nie chce oddać :placz: [URL="http://img525.imageshack.us/i/dscn2183k.jpg/"][IMG]http://img525.imageshack.us/img525/2233/dscn2183k.jpg[/IMG][/URL]
-
Jaki Emiś jest szczęśliwy :multi: To nie ten sam pies :loveu:
-
[quote name='bela51']Agnieszko, zawsze mozna kupić wieksze łóżko:evil_lol:[/QUOTE] Już nie :shake: też o tym myślałam, bo ciasno mi w nim :roll:
-
[quote name='bela51']No wiesz Agnieszko, poduszki sierocie żałujesz? To jasne, że wybierze poduszkę. Mój strachulec jesli włazi to łózka, to od razy na podusie, ale potem grzecznie daje sie przegonic do nóg. Lora nawet posunąc sie nie chciała. Dopiero po awanturze.[/QUOTE] No więc ja śpiąc z małym psem pod pachą i kotem w nogach (nie próbuję go już spędzać) niewiem czy chciałabym mieć jeszcze cokolwiek w łóżku oprócz TZ-a. Robi się ciasno :oops: ja się nie wysypiam, bo muszę uważać żeby nie udusić psa, nie kopnąć kota (bo gryzie) i nie zepchnąć TZ-a bo się obrazi, a wiedząc jak Szansa szybko przyzwyczaja się do dobrego już widzę oczami wyobraźni siebie śpiącą obok łóżka :placz: Nie, nie, nie. Niema takiej możliwości :shake: Szansa do łóżka nie :shake:
-
Witam bardzo serdecznie - klon Chmielewskiej z tej strony :razz: Szansa dzisiaj weszła na górę PO SCHODACH :crazyeye: SAMA :crazyeye: weszła do sypialni i tęsknie patrzyła na moje łóżko :mad: czuję się zagrożona :roll: BO nie patrzyła na miejsce w nogach :oops: tylko na moje poduszki :mdleje:
-
Nikon znów w schronie! Potrzebna pomoc finansowa
Agmarek replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
Ja też tu jestem i czekam na dobre wieści :thumbs: -
[quote name='tomcug']Dziewczyny, robię allegro, gdzie teraz przebywa sunia? Napiszcie proszę.[/QUOTE] Rozmawiałam z Kosu. Sunia przebywa w schronisku w Celestynowie (mazowieckie) Kosu jest w pracy i nie może wejść. Będzie wieczorem.
-
[quote name='obraczus87']Własnie to miałam napisać. Właśnie stamtad o Saszy dowiedziała sie ta dziewczyna.[/QUOTE] Oj sory, ale powiedziałam że nie przeczytałam całego wątku :oops: któraś z Was stwierdziła że to jest 22 strony niczego więc nie chciało mi się już cofać :roll:
-
Jestem i ja na wezwanie Kosu. Przeczytałam kilka stron wstecz i wybaczcie...dalej się nie da :oops: Oczywiście pomogę w miarę możliwości i tak sobie myślałam... na N/K jest profil "Adopcje starszych psów". Może bym poprosiła dziewczyny żeby wstawić tam Saszę? Jakaś fajna fotka, krótki tekst, potem na śledzika link się wrzuci i może ktoś sunię zauważy :roll: [B]Dzika Figa [/B]proszę mi tu koleżanki Ani kolczykami nie rozpieszczać :mad: :evil_lol:
-
[quote name='bela51']Miejmy nadzieje, ze nie ma. Tez mi jej strasznie żal.:-( Taka piekna, moze trafic do pseudohodowli.:-([/QUOTE] Nawet tak nie myśl, bo mi serce pęka :-( Jak patrzę na jej zdjęcia to WIEM że moja Szansa wyglądała identycznie w jej wieku dlatego jeszcze bardziej mi jej żal :placz: A czy Ty [B]Bela [/B]w ogóle sypiasz? Wczoraj późno w nocy byłaś i dziś z rana już jesteś...
-
Małpy dwie :obrazic: ja tu w strachu a Wy sobie żarty ze mnie stroicie :nonono2: ruda chyba też z Wami w zmowie :watpliwy: Bela daj link ;)
-
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
Agmarek replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
[quote name='roleczka']Byłoby super gdyby ktos z osiedla go wziął! Miałabym go na oku i miałby koleżankę.Ale pamietajmy że psy po pobycie u Nijse zyskują haszczych genów.....Moja dzisiaj ryła łbem w sniegu, dokopała sie do gleby, tak ze sam kuper wystawał, nie mówiąc o tarzaniu sie i fikołkach, taka delikatna panienka a zachowuje sie jak jakis syberian z niebieskimi slepiami. Wie c nie wiadomo co z Boryska zostanie po wyjsciu...[/QUOTE] Dajże spokój bo ja zaczynam się zastanawiać czy to dobry pomysł żeby Borysek pojechał do Nijase :roll: jeszcze nam długiej sierści dostanie bo kolorystycznie już do Niyi i Jadźki pasuje :evil_lol: Biedna Secia. Same wariaty w domu :eviltong: -
Witam Szansowy klub cichych serc :mad: :evil_lol: Szansa w sobotę siedząc sobie w garażu wyciągnęła z kociego koszyka posłanie i rozwlekła je caaaalusieńkie po caaałym garażu :angryy: koty nie były zadowolone, ja też nie :mad: Niedziela pozostała w kagańcu :oops: A dzisiaj miałyśmy średnio przyjemną przygodę. Niby nic się nie stało, ale ja najadłam się strachu. Spieszyło mi się, bo musiałam jechać, więc chciałam wyjść z psami. Idę na podwórko, a tu widzę na rogu jakaś para rajcuje zagadana, a w koło biega pies...ala Szansa. Czekam i czekam, a oni nic. Dalej tam stoją, więc wychodzę i proszę żeby złapać psa, bo ja chcę wyjść ze swoimi. Pani spełniła moją prośbę, więc ja Corsika na smycz, Szansunię słownie i idę w drugą stronę. No i kiedy byłam już w połowie drogi słyszę za sobą wrzaski...pies się zerwał i pędzi w naszą stronę :crazyeye: Ja Corsika na ręce, Szansę pod nogi, gaz w dłoń i tak stoję. Pies-suka podbiega do nas, ja się cofam, Corso chce ją zagryźć, a Szansa wyciąga łepetynę żeby powąchać wroga. Niewiem czy to coś chciało się bawić, czy zaatakować bo waliło przednimi łapami o ziemię (śnieg) i warczało. Dla mnie horror :-( Kobieta idzie do nas powoli, więc spokojnie pytam czy to coś agresywne jest. Mówi że nie co mnie wcale nie uspokaja, bo widzę całą klawiaturę uzębienia i czuję że robi mi się zimno (nie z powodu temperatury zapewne :roll:) Wieki chyba minęły zanim do nas podeszła. Przeprosiła i zabrała psa-sukę. Corso się wyrywał coby zagryźć najpierw sukę, potem jej panią, a na końcu może jeszcze z rozpędu i Szansę. Ech...a ta moja durna suczyna stała jak sierota na środku drogi i tęsknie machała im ogonem na pożegnanie :stupid: Ja zaniemogłam, a ręce mi się trzęsły jeszcze jak już bezpieczna w domu byłam, bo pies się wyrwał oczywiście jeszcze raz :angryy: i podbiegł za nami do furtki. Korciło mnie żeby mu łeb w niej przyciąć, ale w efekcie strach zwyciężył. Trzasnęłam furtką przed nosem :oops: Ja niewiem...niedługo to po ulicach niedźwiedzie będą biegały, a ja będę bała się wyjść z domu, bo na wieczornym spacerze jakąś schize miałam że ta suka biegnie za nami. Normalnie ją słyszałam :-( I tak rozmawialiśmy z TZ-em że jakby mnie kto napadł, to jeszcze Szansę bym musiała na plecy zarzucić, albo sama ze strachu by wskoczyła :-( bo dzisiaj ja o mało ducha nie wyzionęłam ze strachu, a ona bawić się chciała...:mdleje:
-
[quote name='graynew']Choinka z tymi latatmi. A moze ona ma 8 a nie 10 lat sprawdzcie to dobrze :D bo 10 to sie juz wszystkim wydaje ze pozyje max pol roku :( nie wielu jest szalencow co lubi co pol roku oplakiwac odejscie psa.[/QUOTE] Co? 8? 10 lat? :-o Teraz to ja nic nie rozumiem! Przecież ona jest młodsza od mojej Onki! :oops:
-
[quote name='bonsai_88']Agmarek Szansie się na pewno jeszcze bardzo, bardzo poprawi... Birma po roku u mnie nadal była psem trudnym, agresywnym, ale usłuchanym. Obecnie z prawie każdym się grzecznie przywita jak ja na to pozwalam [tzn. ludziom, ona się spokojnie dopasowuje do mojego zdania ;)]. Jest tylko niewielki procent ludzi, których atakuje [głównie pijaków]...[/QUOTE] Szansa jest posłuszna, ale tylko wtedy kiedy chce. Dzisiaj np. wracając ze spaceru weszła na podwórko i ... na tym się skończyło. Prosiłam, groziłam, aż w końcu zapięłam na smycz i zaciągnęłam do domu :oops: a powodem tego zajścia była łopata do śniegu stojąca obok drzwi. I weź tu człowieku bądź mądry...
-
No nareszcie się tu dostałam :multi: i mam nadzieję częściej tu bywać :razz: [url]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/2010/15-1.jpg[/url] no to zdjęcie jest super. Gdyby nie czerwone serduszko, to niewiem czy byś Bezika znalazła w tym śniegu :evil_lol:
-
[quote name='Luna123']Witam Cioteczki:lol: Podczytuję wątek Szansy, wspaniała historia! Z Krężla też jest wspaniały Pepe, który przebywa od ponad roku U Murki. Pozdrawiamy, Fryzia z Rodzinką:hand:[/QUOTE] Witaj Fryziu. My z tej samej mąki :hand: Kosu napewno poświadczy :evil_lol: Ja myślę że trzeba by zrobić reportaż na temat tych wszystkich bid z Krężela a potem pokazać sędziemu :angryy: założę się że wszystkie mają wspólne zakończenie. [B]Nawet miłość nie jest w stanie uleczyć do końca psa który przeżył schronisko u Ewy B[/B] :angryy: Tak sobie wczoraj z TZ-em o tym rozmawialiśmy ile ten pies musiał przeżyć i wycierpieć że ma tak zoraną psychikę. Szansa potrafi być "prawie normalna" i nagle BACH coś ją cofa. Zamyka. Stawia mur... Są to najczęściej bzdury typu klaśnięcie w dłonie, albo (jak ostatnio) stanęłam jej na ogon :oops: Kurcze...jest u nas ponad rok, a to nadal w niej siedzi...Ech... Patrzę na nią czasami, a ona zachowuje się jak szczeniaczek. Z wywieszonym jęzorem biega, skacze, przewraca kwiatki ogonem i...jak słoń w składzie porcelany, a za chwilę leży u siebie albo obok kanapy i kiedy do niej podchodzę patrzy na mnie oczami styranego psa który przeprasza że żyje, a do tego kuli łebek jakby czekała na cios. Przepraszam Was, ale dzisiaj tak mnie jakoś naszło :-( może to przez ten program, a może dlatego że nie mogę się pogodzić z tym że ktoś ją tak skrzywdził a teraz my musimy na to patrzeć i cierpieć razem z nią :-(