Jump to content
Dogomania

Luna123

Members
  • Posts

    1478
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luna123

  1. Ja mam rodzinę koło Sącza i oni mówią np. " chodoki " na młodych chłopców. A w rodzinnej wsi taty, niby niedaleko - między Gnojnikiem a Zakliczynem to też jakoś dziwnie mówią. Końcówki to raz, a dwa takie " śpiewne " wszystko ;). Ostatnio, jak jechaliśmy z grobów, to tata opowiadał, jakie warunki były za czasów jego dzieciństwa i młodości :shake:. Był ministrantem, na wsi nic nie jeździło, nawet konie, bo po co - zimowały w stajni. I on jako pierwszy przecierał szlaki w zaspach o 5: 30 rano do Kościoła. Dwa, uczył się w liceum prywatnym na organistę prowadzonym przez Księży w Przemyślu. Podobno kupę kasy to kosztowało. I przyjeżdżał na święta do domu. Pociągiem do Bochni i potem na butach :shake: Ponad 3 godziny w śniegu i 40 stopniowym mrozie :crazyeye:. I odmroził uszy, twarz i ręce. Ja bardzo lubię z tatą rozmawiać o dawnych czasach .
  2. Ja też się przyłączam do zachwytów :cool3:
  3. Dobrze zareagował, bo oświadczyny przyjął ;)
  4. iii. ja tylko żartowałam ;) A wczoraj na spisie, jedna Pani się uparła na konkretny zawód, jest ich w słowniku kilkanaście tysięcy ( chyba ;)). 50 minut grzebałam, dawałam podpowiedzi, ręka mnie bolała od dźgania rysikiem w ekran. Kombinowałyśmy odpowiedzi, a w ogóle to ona czytała pytania z urządzenia:roll:. Na koniec przyszedł członek rodziny i zażyczył sobie zmiany. Ponad 3 godziny trwało spisanie 3 osób.
  5. Taa, bo mówić nie umie ;) Ja się przyzwyczaiłam od wczoraj. Ale opitolonego się nie spodziewałam. ;) Fryzię też obcinałam w niedzielę: łapki, doopkę i głowę, bo miała taaaką wielką;). Ja oczywiście delikatnie, ale moja mama: dawaj nożyczki, bo się pierd.....isz ":oops:. Ja na to, tylko uwazaj na wąsy. Koło pyska tylko troszkę. A mama: a gdzie Niunia ma wąsy? :roll:;). Jak ścinamy ją w saloonie, to też chwilę trwa, zanim się przyzwyczaję;). Ale w międzyczasie podcinam brzuch, dłowę, trochę nogi i zawsze doopkę;).
  6. [B]anciaahk[/B], ty mnie się nie wymiguj stanem w razie co ;). Kurczę, jakbyś nie zacytowała, to bym zedytowała :oops:. Ale przeprosiłam :oops:;). Chociaż podobno jest tak, żeby czegoś nie robić, a później nie przepraszać :roll:
  7. [quote name='KasiaKia']Luna, a sformułowanie "możesz podgłosić?" nie brzmi Ci lepiej? Choć z drugiej strony, muszę przyznać, że to jest wyraz potoczny, a takich nasze słowniki nie notują. Najbezpieczniej mówić "zrób głośniej" :cool3:[/QUOTE] Wcale nie brzmi lepiej :eviltong: podgłoś[B]n[/B]ić jest od zrób głoś[B]n[/B]iej :evil_lol:, czy nie? ;). Fakt, Krakusy jeżdżą do Huty. Ja też. Jakoś nie operuje się osiedlami czy nazwami ulic. U nas osoby, które mieszkają na tzw Piaskach (druga ulica pod względem wielkości i długości ) mówią, że np. idą na zakupy na wieś . O przepraszam :mad:. [B]eloise[/B], może nie mów za dużo do męża, jak coś załatwiacie. Absolutnie nie piszę złośliwie. Wiem, że tata słysząc, że jest droga w lewo i prawo," tylko nie jedź w lewo, ale w prawo ", to na skrzyżowaniu głupieje ;). [B]Ulka[/B], a wstawisz proszę link?
  8. [quote name='rena60']W takim razie 1/2 woreczka kaszy dziennie powinno jej wystarczyć. Do tego sucha karma - niewiele i .....to co użebra. Może wystarczy jej i krzywdy nie będzie miała. Do tego chodzi na smyczy - więc nie biega. Na działce biega tylko wolno i bawi się z Tinką - młodziutką suczką mamy.[/QUOTE] nie wiem, czy psy powinny jeść kaszę . [B]Szerman[/B] mówił, że ew. jaglaną, ale nie jestem pewna :oops:. Ja robiłam doktorat, przede wszystkim biorąc pod uwagę wagę i aktywność psa ;). Fryzia lubi owoce surowe ( jabłka, winogrona, brzoskwinie ) i warzywa gotowane, ale bez marchewki :roll:;)
  9. [quote name='Ra_dunia']Sukienki nie miałam nawet wybranej, ba, nawet żadnej nie przymierzyłam. Sala była zarezerwowana wstępnie. Menu było nam zupełnie obojętne a na ślubie mieli być tylko znajomi i bardzo bliska rodzina, więc w sumie nawet po zerwaniu zaręczyn nie trzeba było niczego odkręcać :D Ale fakt - ja dziwna jestem ;) przeciwna ślubom, z alergią na wesela :D Magda - Ty też planujesz ślub? Ale jak? Skąd? Po co? Z kim ;)[/QUOTE] Eee, ja sukienkę wybierałam, ale też planowane było tylko przyjęcie;). Za stara jestem, a po drugie za dużo osób by było, bo prawie wszyscy pożenieni;). Po co mam robić wesele, jak wujka widziałam parę razy w życiu, a dzieci kuzynów - to nawet wcale. Jeśli coś kiedyś, to cywilny, zaprosiłabym osoby, z którymi utrzymuję kontakt. I to nawet więcej przyjaciół niż rodziny ;). [quote name='Ulka18']Boze, to teraz wiem dlaczego na psie watki, psow szukajacych domow malo kto zaglada i pustka wieje. Wesel i slubow sie babom zachcialo :evilbat: Łorety :smhair2: Ja tam sie za małż po raz drugi nie wybieram, mimo, ze bym "se" mogla nawet koscielny wziac jako wdowa :grin: Ale macie zdrowie do tych przygotowan, krawcowych, sal, menu. W zyciu by mi sie nie chcialo. Jelena z tego co pisala 10.2012, a MagdaNS kiedy? Z tym TZ'em czy z innym chlopem?[/QUOTE] [B]Ulka,[/B] nie żałuj, spróbować trzeba ;) niech dziewczyny wychodzą za mąż, młode są, najwyżej wrócą :eviltong:. A jak Magda napisała kiedyś, że zmienia stan cywilny, to ja myślałam, że się rozwodzi :oops:. PS. Magda, przepraszam :oops::calus:. Aaa, Magda chyba w sierpniu, ale nie jestem pewna...
  10. [B]Ulka[/B], co to za dyskryminacja, hę?:mad: Ale fakt, Warszawiaków też jest najwięcej, ale przyjezdnych :eviltong:
  11. [B]Jelena,[/B] na tym weselu z usadzaniem, to dania były na półmiskach. Oczywiście brakło ziemniaczków dla 3-4 gości przy naszym stoliku ( na chyba 14 osób ) - to ja nie wiem, jak oni to liczą. Aaa i były 4 rożne mięska też na półmisku. Zostały 2 dosłownie kotleciki, zanim dotarł półmisek do nas. Kto złapał,to miał :eviltong:. Jakoś nie mieliśmy śmiałości się upomnieć, kelnerów nie było widać, bo byliśmy przy drzwiach i tyłem do wszystkich:roll:. Po dobrej chwili zorientowaliśmy się, że jest kawa, tylko przy pierwszym stole , bufet gorąco - zimny itd. A, że my tyłem, to wg mnie, kelnerzy powinni poinformować :roll:. Z drugiej strony, głupio było lecieć do bufetu zaraz po obiedzie :oops:. Rodzice byli zachwyceni - bo byli z przodu ;). Moja siostra ( starsza ode mnie ) dostała nerwa, zaczęła płakać, to ja powiedziałam ojcu, że wracamy - byłam swoim samochodem:p. W czasie powrotu - koło Mszany Dolnej zachciało jej się siku, to podjechałam na CPN, a ona wychodzi po kilku mimutach z kupionymi kanapkami;). Młodzi po obiedzie pojechali na cmentarze do rodziców. Piękny zwyczaj, ale wesele było w Limanowej a groby w Limanowej i koło Sącza. Wrócili podobno po północy :roll:.
  12. [quote name='KasiaKia'] A mój mężczyzna od "podgłaśniać" jest krakusem z krwi i kości :razz:[/QUOTE] Ha! i wszystko jasne :multi: Nawet nie wiem, jak można by inaczej poprosić o "podgłośnienie " :roll:;)
  13. [quote name='KasiaKia']Z tym "tu pisze" to jestem szczerze zła, bo dopiero co wszystkim wmówiłam, że poprawnie jest tylko "tu jest napisane"... jak już wszyscy zaczęli dobrze mówić, to oczywiście, "tu pisze" przestało być błędem. Ja przeszłam bardziej na media, więc nie jestem na bieżąco z tymi zmianami, ale chętnie się tutaj douczę :evil_lol: Na przykład wczoraj w tv usłyszałam, że już spokojnie można mówić "włonczać" a nawet "włanczać" zamiast poprawnego "włączać"... ale jakoś nie wypowiadali się o tym, według mojego uznania, ludzie zorientowani w temacie, więc póki co nie biorę tego do siebie :lol:[/QUOTE] Dla mnie to zawsze był błąd. Tu pisze - wg mnie oznacza,że ktoś pisze ... [quote name='anciaahk']To jeszcze powiedzcie, jak się mówi - koszulka z krótkim rękawem czy na krótki rękaw. Bo mój małż mówi w tej drugiej wersji i mnie to irytuje potwornie.[/QUOTE] na krótki rękaw - też nie słyszałam ;) [quote name='KasiaKia'] Mój facet np. mówi "Możesz podgłośnić telewizor?" To jest dopiero masakra :evil_lol: [/QUOTE] Kasia, a gdzie mieszkasz? Ja też niestety tak mówię :oops: [quote name='Ulka18'] Pawel jest boski, ze on jeszcze do domu trafia to cud boski :eviltong: [/QUOTE] A mój tata trafia do domu, ale co drugi raz na trasie gdzieś źle skręci, albo ostatnio miał " uwaga piesi " :evil_lol: i nadrobił 60 km :eviltong:. Jeździ do domu co 6-8 tygodni od 20 lat , jakby się ktoś pytał ;). Wiem, że np. krakowską gwarą jest: a chodźże, dajże, itp. Moją koleżankę z Rzeszowa zawsze to fascynowało :cool3:. Mnie z kolei ich " zaciąganie ".;) Mama, mimo, że jest po studiach, to mówi" jak my byli " :roll:. A ja no " śmy, mamusiu, śmy " ;)
  14. Ja byłam na jednym weselu, było usadzanie gości:shake:. Że akurat byłam sama, to dali mnie do tzw młodych ludzi , wszystko sparowane :roll:. Nawet pogadać się nie dało, bo dziewczyny chyba myślały, że im chce poderwać TZtów czy co :crazyeye:. I wiadomo, baletów zero :roll:. Łe, kicha, bo byliśmy przy ostatnim stoliku, a nasza rodzinka przy pierwszym :roll:. Drugie było tak, że brali cywilny o 10 rano. Przyjęcie - my z łapanki, bo ktoś nie dojechał :eviltong:, było o 15:00 w Wierzynku. Trwało 4 godziny i dosłownie co godzinę było jedno małe danko .Przystawki, zupa, drugie i tort . No jak Boga kocham, wszyscy wylatywali do Mc'donaldsa , bo byli głodni :oops:. Za tydzień była impreza dla znajomych w knajpie - ok 60 osób i było super :razz:. A pani młoda w tej samej sukience, co na ślubie;):roll:. A najlepsze , jak ślub brała koleżanka siostry. Dostaliśmy zaproszenie na ślub. I moja siostra ( goopia :stupid: ) zapytała się, co chcieliby za prezent ... A ta koleżanka odpowiedziała, ze garnki bodajże tefal inginio:crazyeye:. Ja się wk....am i mówię, że prezenty to się daje, jak idziemy na wesele, albo jak ktoś jest z pracy, to można się poskładać. Na ślub, to ja kupię kwiatka, albo nie pójdę wcale :diabloti:. Teraz idziemy 14 maja na wesele do kuzynki. ;)
  15. [B]halcia[/B]... i nie można zwalić, że to kudełki tyle ważą ;) Ale ogonek pędzelkowy jest bosssski :cool3:
  16. hmmm, moja Fryzia waży teraz dokładnie 21 kg. zjada raz dziennie właśnie ok woreczka ryżu / makaronu z kurczakiem. ja gotuję raz na 10-14 dni i ważę do pojemniczków ( gotowego jest ok 55 deko );). Zdarza się, że nie zje całości i dożera wieczorem. Oprócz tego ma suchą karmę i wychodzi mniej więcej, że tego zjada wg przeliczenia pół dawki dziennej - jeżeli byłaby na tylko na suchym. A i dostaje 2 x w tygodniu kostkę sera białego - wtedy nie zje gotowanego, bo ma brzuszek pełny ;). I oprócz smakołyków raczej nie dostaje nic innego, tak jak ludzie dają kanapki czy resztki z obiadu :roll:. Ponadto Fryzia przez kilka miesięcy po adopcji od Murków przytyła 2kg , a po przestawieniu na karmę dla kastratów schudła ponad 1 kilo. I trzyma wagę cały czas. Zobacz, ile Samba powinna zjeść ze względu na swoją wagę i aktywność. Do tego wlicza sie wszystko co je.;). Napisz też może do Murki, jaki miała apetyt u nich ;).
  17. hihi, lepsze byłoby wytłumaczenie, że widział tylko te 5% ;)
  18. Bo się obraził :obrazic: Ja myślałam, że mu skrócicie trochę włoski, a tu po całości :eek2:. No , teraz dieta potrzebna. Kochany jest :loveu: [COLOR=silver]( ale troszkę klusek ...:scared: )[/COLOR]
  19. oj, ma ten Rufik pod górę. Zdrówka Rufi!!!
  20. [B]Ra_dunia[/B] wiesz jak to było z hrabią ;): schodzi hrabia na śniadanie i mówi: Janie, zas[B]ł[/B]ałem łóżko na to Jan: o dziękuję jaśnie Panie, będę miał mniej pracy hrabia: oj, nie ba[B]ł[/B]dzo Janie, nie ba[B]ł[/B]dzo ;)
  21. Maksiu to przecież inteligentny psiak :p Że on nie może znaleźć domku...., niepojęte :shake:
  22. Ło Jesoo:crazyeye: a gdzie JARCIO :evil_lol:?
  23. hrabia Ronald :cool3: pozy ma niesamowite :razz:
  24. oczywiście :razz: dobrze, że dziedziczy się inteligencję po matce :multi:
  25. Hmmm, no Ania po sugestiach ciotek, to też mnie zastanawia ;) twardo jest, hemoroidów nie dostanie ;). Ale chociaż poduszeczkę i kocyk ma...;)
×
×
  • Create New...