Jump to content
Dogomania

Luna123

Members
  • Posts

    1478
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luna123

  1. Taaak, rower Pancia to co innego ;). Moja poprzednia sunia [*] wszystkie Mruczki chciała przerobić na kot - lety :shake:. Ale jak parę lat temu zaginęła i tymczasowi Państwo, którzy ją przygarnęli, przyjechali do programu " Kundel bury i kocury ", to opowiadali, że jest przekochana i śpi z ich kotem :crazyeye:. To ja miałam moment zawahania , czy na pewno ( chociaż byłam pewna , że to Santa siedzi w studio TV :multi: ) to moja sucz ;). Ale od razu zadzwoniłam, wzięłam papiery, zdjęcia i odzyskałam dziewczynkę :loveu::multi:.
  2. śliczny Ronaldzik. A jak pyskuje ;). Ale jak tylko Murka wyciągnie rękę, to od razu nadstawia się na głaski :cool3:.
  3. [quote name='MagdaNS'][B]Jelena[/B] witaj w gronie szalonych ciotek na wątku Redzika ;) My tu już przerabiałyśmy i ostatnią wolę, i seks, i występki grzeszne - jest wesoło :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] szaloną Ciotkę jeszcze przełknę :eviltong:, ale żadnego seksu tu nie przerabiałam o:nono: [quote name='MagdaNS']No, miałam dzisiaj jazdę do domu... Dobrze, że bez Marty. Poboczem drogi szła dziewczynka, może z 10 lat, obok niej biegł piesek - oczywiście bez smyczy. W ostatniej chwili nagle skręcił i wbiegł mi przed maskę. Dziękuję opatrzności, że jeżże, czym jeżdżę, a nie maluchem i że nie było ślisko, bo zabiłabym malucha na oczach dziewczynki. A tak to tylko wszystkie rzeczy z auta zrobiły "zbiórkę u kierowcy" :diabloti: Szlag by to, czemu ludzie są tak bezmyślni.... Dobrze, że się nic nikomu nie stało, pies, na pisk opon, nawet się nie obejrzał i pobiegł dalej. Doświadczony kamikadze?[/QUOTE] Magda, z psami i otwartymi bramami, to u nas temat długi :shake:. Albo z bidami na łańcuchach :-(. Ja się wczoraj wk....m i pytam się cytuję " a na Huberta wam pies? ". To usłyszałam odpowiedź, że brama często otwarta, to by zwiał. A domy są blisko ulicy, to jak pies zaszczekał, to ja i tak byłam już pod drzwiami. Ciemnogród :mdleje:
  4. [quote name='MagdaNS']A Ty jeszcze nie wiesz, że dogomania to mafia??? :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie ujawniam swoich informatorów :diabloti:[/QUOTE] ot widzisz, prawnika się pytasz?:eviltong: w Polsce jest zasada domniemania niewinności. Dopóki komuś czegoś nie udowodnią, to mogą się... ;)
  5. życzę zdrowia Rufikowi, coś chłopak ma pod górkę. Stojaki dobra rzecz :p. Słyszałam, że są dobre dla większych a tym bardziej starszych psów, żeby się nie schylały, bo pokarm ma " pod górę ". ( Fryzia też ma takie na zewnątrz, a gotowane i tak je w domu ).
  6. U nas wujkowi nie podobało się imię wybrane przez zonę, a że on poszedł meldować dziecko, bo żona w domu jeszcze trochę obolałą, to zrobił jak chciał ;). Nie miała wyjścia, jak przyszedł z papierami z urzędu :evil_lol:. Ja mam jedną zasadę - jak wyjdzie w życiu, to jeszcze nie wiem :eviltong:. Ale nie dawałabym długiego imienia przy długim nazwisku. Z moim nazwiskiem jest problem, bo często daję dowód osobisty;). Tłumaczenie, że jest 2 x "u otwarte " i " rz " na końcu, nie zawsze daje efekt, i tak przekręcają ;).
  7. hihi, [B]Jelena[/B], a ja się często przedstawiam starszym osobom jako córka od Tadzika organisty ;). A teraz jak aktualizuję numery budynków, to się ludzie dziwnie na mnie patrzą i jest olśnienie :multi:: no przeeeecież, Pani trochę podobna i do taty i do mamy :cool3:. A najbardziej mi się podoba, jak oni tłumaczą: a taaak, ten np. Paweł, to jego matka wyszła za Nowaka, a z domu jest Taborszczonka, to ten dom za Wcisło. Ja na to " i super, mnie mama tłumaczy zawsze, ze to jakaś Zośka Mancionka ":evil_lol:. I ja mam wiedzieć , o kogo chodzi...:eviltong:
  8. no to ja już pogłupiałam. Wymienione są ze trzy imiona :cool3: [B]eloise[/B], trzymaj się. Ja u dentysty mogę robić górne zęby. Dolne jest problem ( szczególnie z tyłu) , nawet dania znieczulenia. Mam taki odruch wymiotny:oops:, że złamałam igłę, a raz mnie uprzejmie wyprosili, bo nie dałam sobie wbić zastrzyku :oops:. A czuję, że chyba ósemka się pcha, a nie ma podobno za dużo miejsca. Chyba mnie uśpią w razie co..., bo im skalpel połknę :roll:.
  9. [quote name='yoko100']przeciez nawwt jesli zostanie cos z oszczednosci Kubusia to pojdzie to na innego potrzebującego psa[/QUOTE] i dobrze, tylko może powinno się podać do wiadomości, że np. jest taka i taka Fundacja , a pieniążki przeznaczone są na pieski, które znajdują się pod jej opieka, czyli:.... A ludzie wpłacali na Kubusia i nie wiadomo ile wpłynęło, bo : " ...OGÓLNY WPŁYW KWOT NIE TYLKO NA KUBĘ ALE NA CAŁĄ FUNDACJE MRUNIO łącznie z 1% który od niedawna wpływa kwot tych nie można rozdzielić...". Więc, czy konkretnie Kuba ma oszczedności, to może o tej godzinie, ja nie jestem w stanie myśleć , a tym bardziej zrozumieć...:roll:
  10. [quote name='fanta33'] ale kwota 120 tysięcy to OGÓLNY WPŁYW KWOT NIE TYLKO NA KUBĘ ALE NA CAŁĄ FUNDACJE MRUNIO łącznie z 1% który od niedawna wpływa kwot tych nie można rozdzielić leczenie Kuby z faktur bez ostatniej operacji nogi to koszt dotychczas ponad 30 tysięcy dojda do tego operacje łap (czterech) więc nie wiadomo czy pieniędzy nie zabraknie także kwota 120 tysiecy to OGÓLNE PRZYCHODY FUNDACJI A NIE WPŁATY NA KUBĘ Kuba miał poparzone 70% ciała i uległy poparzeniu organy wewnętrzne przed nim kilka kilkadziesiat operacji akcja na Kubę nadal trwa ... pozdrawiam AKCJA TRWA!!!!!!!!!!!!!;D[/QUOTE] moja babcia mówiła " rozumiem, ale pojąć nie mogę ". Ale ad meritum. Znajomi, którzy też wpłacali pieniążki na Kubusia, troszkę pogłupieli. Jak wynikało z wątku , pieniążki zbierane były na konkretnego pieska, ale teraz z wyjaśnień wynika, że na fundację i nie wiadomo de facto ile na niego wpłynęło, bo nie da się rozdzielić. To skąd będzie wiadomo po zakończeniu akcji?
  11. my z Fryziastą też Wam życzymy 100 lat :BIG: [SIZE=1]a u nas 2 lata miną 10 kwietnia:multi:[/SIZE]
  12. [B]anciaahk[/B], co tam u Was? napisz co nieco, bo Magda bawi się w Roberta Kozyrę, któremu starcza 4 godziny snu... Magda...;)
  13. Dzisiaj była niedziela pt. porządki "pod psem" ;). Po pierwsze primo" ugotowałam żarełko Fryzi - 12 pojemniczków wyszło - tak, że będzie spokój przez dłuższą chwilę :multi:. Po drugie primo: pozbierałam po Fryzi zbędne produkty przemiany materii ;). Fryźka ma zwyczaj, ze nie ma zwyczaju wybrać sobie jakoś okrojony teren na toaletę :roll:. W większości po brzegach działki, ale niekoniecznie .W związku z powyższym chodzę jak saper z reklamówką i mini - łopatką ogarniając wzrokiem ok 2 metry, zakręt, 2 metry po prostej i dalej wzdłuż. Ale dziewczynka jest kulturalna, w ogródku i na ogrodzie ( na ogrodzie ;) - całe dwa orzechy i mała jabłonka zimowa ... ) nie zrobi, tylko na łące:cool3: ( łąka to też umownie, bo i tak całość razem z ogrodem z tak zwanego tyłu też jest ogrodzona ;) ) . No chyba, ze ją przyciśnie ;). Po trzecie primo: Fryzia traciła kolor, bo jak się ją głaskało, to człowiek miał czarne ręce ;). Dlatego została wykąpana. Się denerwowała w wannie. Nie próbowała uciekać, ale przede wszystkim nogi to jej się trzęsły bardzo, oj bardzo. Do tej pory myłam ja pod prysznicem :stupid:. Ja była całą mokra, a właziłam w wellingtonach:splat:, o całym pomieszczeniu nie wspomnę :roll:, zanim Fryzię wytarłam. Oczywiście potem została wysuszona suszarka, co akurat bardzo lubi :p. I oprócz małych przerw na siku, siedzi nieszczęśliwa w domu. A niezadowolona dlatego, ze dzień był ładny, mieliśmy pouchylane okna i trochę ludzi spacerowało po rosole. Ale teraz jest piękna, puchata i ma ....przedziałek wzdłuż kręgosłupa:-o :lol: ( bo już włoski trochę zapuściła w zimie ).
  14. bardzo dobre wiadomości :lol: Rufi, szanuj kota ;)
  15. aaa, no widzisz, ostatnio od kilku ludzi słyszałam, że psom służy dieta BARFowska, czy jakoś tak ;).
  16. [quote name='Agmarek'] ...w ciąży Luna jesteś?[/QUOTE] Ło Jesoo, a dlaczego??? Weź mnie nie strasz, bo zaglądnę w kalendarz :nerwy::oops:. No co tu ja się dowiaduję :-o. A i tak dzisiaj się dowiedziałam, że ludzie się pytają, czy pracuję w Straży Miejskiej :evil_lol:. Teraz dorabiam jako rachmistrz. Łaże po ulicach na wsi i aktualizuję numery budynków. A ze mamy takie urządzenia hand - haldy, co wygląda jak duży telefon , to czasami się zatrzymam nawet i kilkanaście minut, żeby zatwierdzić od razu kilka numerów domów. I dziubię rysikiem po ekranie, to może dlatego podejrzenie, ze coś innego sprawdzam...:eviltong:.
  17. Ha! Jaki lekarz, to wyszło w końcu na końcu ;). Ja nic nie wyprawiam, na razie uczestniczę pośrednio z opowiadań. A niedługo podobno za ok rok będę miała life :mdleje:. no ale zobaczymy, może się przez ten rok zmieni jeszcze i jednak będzie nie tak, jak planowane... Hihi, stopniuję napięcie :eviltong:. Właśnie się dowiedziałam od taty, że wieczorem przyjeżdża mama na weekend. Fajnie, bo miałam zaplanowaną robotę, a tak to muszę jeszcze zrobić zakupy i zrobić jakiegoś naleśnika albo co ...:roll:. Oni się poobrażali, że tata nie jeździ w okularach i mama już z nim nie przyjedzie :roll:;). A , że tata był 5 lutego, to jest " jego czas " na przyjazd, z racji tego, że przyjeżdża co ok. 1,5 miesiąca. I weź się tu dogadaj... ;) [B]Agmarek[/B], a może trzeba wagę wytarować, albo ustawiłaś ją do góry nogami, hę?;). Nie panikuj :calus: ;)
  18. aaa, żabanty to mieliśmy 3 sztuki ( u sąsiada na szczęscie, bo Fryziasta też lubi gonić :mad:) i dokarmialiśmy w zimie. Ja na nie mówiłam, że rosoły przyszły. Kiedyś w TV był program " Europa da się lubić ". Jednym z gości był kucharz z Francji. Raz przyszedł z kogutem :cool3:. Ktoś się zapytał, jak ten kurak ma na imię, a gość, że Rosół :eviltong:. Czy faktycznie, czy błysnął akurat inteligencją ( znaczy się gość, a nie kogut ;) ) , to nie wiem ;). Do ciotki podchodziły sarny, też je częstowała. A, że się rozchorowała, to jej obżarły tujki.
  19. Cześć piękna kobieto :cool3:. Co u Was? się przywitam, a jutro coś więcej skrobnę :oops:. Łeee, jeszcze muszę iść na ulicę i wjechać autem do garażu :roll:. A żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce...;). Ale u nas taka mgła i oczywiście już dwa tygodnie latarnia nieczynna . Ciemno, jak ma Fryzia pod ogonem...;). A jutro napiszę o decyzji mężczyzny, do którego lekarza specjalisty się udać i w ogóle dlaczego...:razz:
  20. ooo, to ja też Fryzię zabezpieczę. A wiosna idzie, bo uśmiercałyśmy z Fryziastą właśnie ŻYWĄ !!! muchę i komała :roll:.
  21. ooooo, fotki są :multi: Cudnie Szarp trafił :p. A kto go tak molestuje? ;)
  22. no :p magister polonistyki się zna. Ja zapomniałam, że to spójnik :oops:
  23. o maaasz, u sąsiada pies wyżerał z nocnika :mad:. Ścianami się nie przejmuj, byle dzieci zdrowe były. Moi znajomi też mieli Picasso na ścianach. ;) a te kosmetyczne ceny to są u nas i w Niepołomicach / Wieliczce, jak w Krakowie to nie wiem. U nas otworzyła w zeszłym roku taka młoda mężatka. Ludzie byli zadowoleni, bo w razie co trzeba było zrobić sobie wycieczkę przynajmniej do Niepołomic. Ale teraz jest tylko kosmetyczka ( była przedtem dziewczyna od pazurków ) i wymiennie rano albo popołudniu 6 godzin. Ale kto chodzi o 10 rano do kosmetyczki...? A i otworzyli elegancki hotel ze SPA w Niepołomicach i ceny są takie same jak u nas na wsi. Wybieramy się na wesele w maju, to sprawdzę ;).
  24. [B]Agmarek[/B], mój wujek - który jest prawie w wieku emerytalnym - więc jeszcze brakuje Ci ponad 40 lat ;), mówił: kiedyś byłem piękny i młody, a teraz zostało mi tylko ...i.... :evil_lol:
×
×
  • Create New...