Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='Agnieszka85']czy daleko jest od dworca pkp na wystawe ?[/QUOTE] szliśmy kiedyś, ładny kawałek. potem wracaliśmy już miejskim autobusem - powinny jakieś jeździć gdzieś w pobliżu, nawet jak są przebudowy, bo ludzie muszą sie dostawać do centrum czymś
  2. ostatnie po prostu super!!!! Kciuki trzymamy!!!!! I czekamy na info.
  3. no u mnie aż tak nie przesadzają mi drzewek ;) ale dziury robią eleganckie. I co u Bonisia????? Kciuki trzymamy!
  4. ja też czekam na info
  5. panbazyl

    Barf

    ale moja wyobraźnia w porze obiadowej, no mniam po prostu
  6. panbazyl

    Barf

    no cudny opis pożerania zwierzaka :diabloti: na wyobraźnię działa :eviltong:
  7. o, jak u mnie - czego one tak szukają????? ja mam tak zryty sad i ogród, ze szok. A na dodatek jeszcze 2 tyg aresztu. Toż przekopią się do Australii
  8. czytam i czytam i włos na głowie mi się prostuje.... upss... mam 2 czynne repy w domu, trzeci za niecały rok będzie już gotowy do tego. Mialam też sucz i miot po niej. I większość pomysłów tu pisanych o kant dooopy potłuc (zwłaszcza rozbawił mnie ten o "pomocy" w wychowaniu miotu....). Kto o zdrowych zmysłach pozwala osobie obcej na kontakty z maluchami - zwłaszcza w pierwszych dniach po narodzinach - które są narażone na wszelkie choróbska przenoszone również przez ludzi. Ja już nie liczę ile kasy wydałam na swoje psy (samce), na ich badania, wyjazdy na wystawy (pies aby miec uprawnienia ma większe wymagania niż sucz, bo na samych doskonałych a sucz może i na bardzo dobrych...). I jak się ktoś pyta o krycie to najpierw dostaje ode mnie listę badań jakich ja żądam od jego suki, bo po pierwsze chcę mieć pewność że urodzone dzieci nie będą miały wad wrodzonych - moje psy są wolne od tego, a po kolejne - psy mają takie badania które są ważne tylko i wyłącznie jeśli suka ma takie same badania, w przeciwnym razie badania moich psów są nieważne (do czego dopuścić nie mogę), albo właściciel suki płaci za inseminację, jeśli nie ma badań - ja psa do niebadanej suki nie dopuszczę, bo nie wiem czy ona jest nosicielem jakiej "psiej wenery". Za dużo mnie to kosztowało aby "kryć co popadnie". No i poza tym jest też to ważne dla przyszłych dzieci - zdrowi rodzice to zdrowe dzieci i mniej problemów ze śmiertelnością szczeniąt.
  9. czyli 2 tyg aresztu????? jak ja sobie dam radę z moim stadłem.....
  10. trzymamy kciuki - jeśli to coś pomoże. Te szczepionki to właśnie zaczęli rozrzucać, lepiej aby psy tego nie jadły. też ze swoimi nie wychodzę, tylko jak długo? Zanim lisy (ewentualnie inne psy) zjedzą mnie przecież jakiś czas.
  11. jestem, jestem. Poczatek roku w szkole/przedszkolu. Walki z dyrekcją aby odwozili dzieci pod dom a nie żeby dzieci szły prawie 2 km przez łąki i krzaki, bo sie kierowcy podjechać nie chce... no polskie bagienko. Wczoraj mało ze skóry nie wylazłam jak się rozdarłam w szkole na durnoty - nie wiem skąd miałam tyle tupetu i odwagi, bo normalnie to jestem spokojny człowiek. A do szkoły mamy tak z 8 km pewnie.... do tego biuro - ale to jak odpoczynek. Palma mi rośnie koło biurka, sąsiedzi spokojni (mamy cmentarz za ulicą), czasem ktoś zadzwoni burząc ciszę i spokój. a potem po pracy już sajgon, bo dzieciaki ze szkoły/przedszkola odebrać, zorganizować im jakiś tymczas bo mam zebranie w przedszkolu, potem jakoś dotelepać do domu, znów tymczas im znaleźć i z psem na szkolenie jechać, bo za chwilę konkursy. uch. Borysławski piękny, piękny i taki kochany :) a te foty z dawniej/dziś wprawily mnie w dobry nastrój. tak trzymajcie! (tak na marginesie dodam, ze mój ogar co ma 7 m-cy nadal sika jak panna....)
  12. to teraz chłopa ostrzyż i sprawdź czy działa (maszynka, nie chłop)
  13. nie byłam na wystawie, ale ze zdjęć widzę, że warto było być. Gratuluję!
  14. panbazyl

    Barf

    dla poprawy pracy jelit i ogólnie dla dobrego samopoczucia dobrze jest psom (ludziom też z resztą) zrobić dobę głodówki. Wiadomo, ze starszemu psu lepiej nie dawać wielkich gnatów - chyba że jako specyficzny kong, bo tego nie zje, ale będzie miał zajęcie. Ja swoim daję i gnaty bezmięsne i na pewno ze świni. Nie daję im podrobów świńskich. A tak całą resztę innych surowizn tak. I żałuję, że nie mam dostępu do baraniny czy innych frykasów. I nie dopycham ryżem/makaronem (chyba, że z powodów medycznych pies po zabiegu czy innym prześwietleniu z usypiaczem - np do badań na HD i ED to wtedy przechodzę z tym psem na ryż, ale jest to sporadyczne i szybko wracamy do surowego). Warzyw moje przez ostatni rok praktycznie nie jadły.
  15. no to czekamy do srody. I trzymamy kciuki :)
  16. panbazyl

    Barf

    to nie jest barf jeśli ktoś karmi mielonka surową (chyba) a dopycha ryżem i gotowanymi warzywami. To typowy mix. Dla pancerniaków i dla dobrej sr..aki. Przynajmniej jak na mój gust. Fuj.
  17. to tak wieczorowo ściskam serdecznie :)
  18. [quote name='marysia55'][B]Dana [/B]:loveu: dzisiaj już poniedziałek ...... co powiedział wet ??? prawda, że wszystko OK :lol:[/QUOTE] no ja z tym samym tu zaglądam.
  19. panbazyl

    Barf

    na ostatnim szkoleniu w lesie co bylam z psami psy byly z musu na suchym, tzn byly az dwa dni, po czym odmówily jedzenia tego skarbu a potem się pos.rały - jak z kranu z nich leciało.... i uslyszałam - oj biedne, biedne, to po tym surowym pewnie.... no cóż, jak one surowe to jadły kilka dni wcześniej. Powiedziałm, ze to nie po surowym a po suchym tak sr..ają. I od razu pognałam 3 km biegiem na wieś z tego lasu do sklepu po korpusy kurze, mieli tylko mrożone, kupilam co bylo. I na widoku większości obecnych dałam psom SUROWE korpusy. Sr..aka minęła od razu. suche wrócilo do domu. tak najlepiej wszystko zwalić na barf.... to najłatwiej.
  20. ja wiem jedno - lepiej jak wet nie ma pojęcia o tym czym są karmione moje psy, bo nie chcę sobie robić kolejnych wrogów.... Więc temat pomijam milczeniem. Ale jak do tej pory w Lublinie nie spotkałam weta barfiarza.... a szkoda...
  21. panbazyl

    Barf

    kalyna - mielonki podawać nie musisz!!!! Możesz jak masz. Ale nie musisz. Ja podaję bo mam. A jak nie mam to psy lecą na korpusach, mostkach, czymś na wzór żeberek, lapkach, szyjach i co tam uda mi sie znaleźć w rozsądnej cenie. A co do wetow i ich zaleceń karmienia... no cóż - jak do tej pory żaden wet mi nie dał odpowiedzi na pytanie z serii bardzo upierdliwych, czyli czy te gnaty co to wyciągają z zatkanych zadków psów to były gotowane czy surowe (gnaty, nie zadki). Za to prawie każdy wyklina mnie od czci i wiary za to jak im powiem co moje psy jedzą. Tylko potem mina rzednie jak dostają wyniki krwi a ja na dodatek chcę aby mi wyjaśniono dokładnie o co w tych kolumnach chodzi.... bo jak dla mnie to czarna magia okraszona słupkami cyferek. I szerokim łukiem omijam jak już muszę kupować jakąs suchą karmę te karmy reklamowane w wet gabinetach. Nie lubię komercji i szitu w eleganckim opakowaniu.
  22. Też się dołączamy do życzeń zdrowia i siły!
  23. psy jak zawsze - CUDNE, ale ten trawnik - poezja!!!! :) zielony dywan. i co tam u Bariego?
  24. [quote name='ACTINA']dalej by rodziły. A gdyby je zbyli za symboliczne 10zł (jak ktoś napisał) - to niewykastrowane znów mogłyby trafić do osoby która je rozmnoży, mimo obowiązującego zakazu lub po prostu z braku świadomości.[/QUOTE] często też jest "zła" świadomość że sucz powinna mieć dzieci raz w życiu....
×
×
  • Create New...