Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. a propo Garncarza - nie zapominajcie że w Lublinie jest też dr Balicki - też dobry specjalista.
  2. odwiedzam grabie ;)
  3. mój znajomy chce kupić westa, najlepiej peta, nie planuje go wystawiać, no i na mniejszej cenie też mu zależy. Albo adopcja. Potem podam bezpośrednie namiary na niego.
  4. Gryzoń 27 kg, Bazyl 43 gdzieś tak, Panbazyl 40.
  5. [quote name='omry']To, że liczy się dla mnie wygląd psa nie znaczy, że cholernie nie patrzę na psychikę. A jakbym nie patrzyła na zdrowotność, to moim pierwszym rasowym psem na pewno nie byłby bull ;)[/QUOTE] ja do nikogo personalnie tu nie piszę :) Piszę z własnej perspektywy i doświadczeń. I ważne jest aby hodowla była dobra, znana nabywcy i aby przyszły nabywca był świadom zwłaszcza złych cech i wad danej rasy oraz typowych zachorowań. Choć i tak życie weryfikuje nasze pomysły.
  6. Tascha, weź już mnie więcej nie strasz, bo mi już kasy brakuje na ten i następny miesiąc na psy.... kurza morda. Te komary to nic fajnego. Bea - Aria jest bardzo ładna. Gratulacje! Gryzoń dziś zjadł 2 korpusy z kury, ze smakiem wielkim
  7. ech te pazurrrki :) :) :) a Borys jak zawsze uroczy :)
  8. nie, do środy tylko. sama osobiście mu to zaaplikuję :)
  9. [quote name='filodendron']Szlaki są bezproblemowe, tylko na żmije trzeba uważać - choć akurat w tym roku nie widziałam ani jednej. W minione wakacje było ich sporo.[/QUOTE] za to na naszej Wyżynie do tej pory bez żmijowej się pojawiły. Najprawdopodobniej to żmija była przyczyną odejścia Piranii.
  10. Tak, Gryzoń wbrew pozorom jest psem :) Już jest ok. Miał dość spory ropień pod szczęką, ale zanim do tego doszliśmy co to jest to minęły 2 dni.... dopiero jak dzis jechalismy na kontrolę z psem to w samochodzie pękł mu ten ropień - wyobraźcie sobie dwa wielkie gluty zwisające z pyska w kolorze krwi z mlekiem - takie wielkie, niekończące sie gluty. i dzikie ilości szmat, szmatek, bluzek, ręcznikow papierowych.... Na szczęście jest już ok. Dostał znów antybiotyk i do domu na 3 dni zastrzyki. a co tam u Bariego?
  11. [quote name='dOgLoV']Aaaaaaa no tak , będziesz stała na straży i je skutecznie odpędzała a później bedziesz złą teściową :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] ech... też mam chyba taki problem ze sobą.... dlatego mam tyle psów ;) zaczyna myśleć przyszlościowo. no i witam sie po nieobecności i lekkich zawirowaniach.
  12. we wtorek jadę po odbiór jego rodowodu - z nim oczywiście oraz jeszcze na jedne konsultacje do weta do Lublina.
  13. [quote name='omry']A dla mnie liczy się wygląd psa i się tego ani trochę nie wstydzę :lol:[/QUOTE] dla mnie też sie liczył wygląd psa, ale z tego wyrosłam jakiś czas temu. Teraz cholernie patrzę na przydatność użytkową, psychikę, zdrowotność i małą popularność rasy. A wygląd? W każdej potworze znajdzie się coś pięknego.
  14. i po wizycie dziś - pojechaliśmy na 17 na wizytę, gulka była nadal wyczuwalna, podczas drogi sliniaki z przezroczystych zmieniły się w krwisto-mleczne. Gulka pod szczęką okazała się ropieniem który pękł podczas drogi do weta. Nie pytajcie w jakim stanie dojechałam, bo pies w dobrym. Poszły dwie rolki ręczników papierowych, duża szmata i moje koszulki..... Widok jak z wampiriady. Wet wycisnął i oczyścił co się dało - ropień pękł pod językiem. Wyobraźcie sobie zwisające olbrzymie gluty w kolorze krwi z mlekiem.... no koszmar! Najważniejsze, ze pies cały i już ok :) Dostał jeszcze wapno i antybiotyki oraz witaminy no i na 3 dni antybiotyk do domu w zastrzyku. Zachowuje się już prawie że normalnie, nawet szczeka. Ale powiem Wam, że strachu się najadłam jak nie wiem, zwłaszcza po ostatnich zdarzeniach, bo Ziutek też odszedł od nas w dzień wolny, ba w świąteczny - Trzech Króli, Pirania też w sobotę.... a Gryzoń w sobotę też zaczął zapadać na zdrowiu. Dobrze, że znajomi postanowili u nas pożegnać wakacje, bo ich samochód był zoologiczną karetką od wczoraj. Ale jest jeszcze jedna fajna sprawa - moje psy bez jakiś problemów pozwalają robić sobie zastrzyki :) Znoszą to ze stoickim spokojem, jak również mierzenie temperatury.
  15. dziś na razie ok. Kupsko normalne było, siki też. To nie babeszja. Byliśmy wczoraj wieczorem u weta. Dostał zastrzyki - antybiotyki i jakieś witaminy. Temperaturę miał wczoraj 40 stopni, o 23 już było 38, 50 za o 11 dzis rano 38. Najprawdopodobniej to z przyczyny osy - chyba pożarł osę, ma wyczuwalną gulkę pod szczęką, czego wcześniej nie miał. Dziś jedziemy na kontrolę. Wczoraj na noc już chciał jeść a od piątku wieczorem nie jadł. Dzis rano też zjadł normalne śniadanie. Tylko leci mu z pyska tyle flumków, że szok.... nigdy sie tak nie pluł. Zachowuje sie prawie normalnie, ale jest troszkę zmęczony, reaguje na wszystko tak jak powinien. przy okazji go zważyliśmy - waży 27 kg!!!!!! nie wiem gdzie on to mieści, bo to raczej chodzący szkieletor. I od rau też u weta wzieliśmy fiprexa w ilości pól litra - dla wszystkich psów na rok :) i od robali też przy okazji.
  16. kota też będzie :) obiecuję. Dziś coś mi Gryzoń choruje - jest jakiś osowiały i nie chce jeść.
  17. zaglądam i tu. Dziś mam kiepski dzień, bo coś mi Gryzoń choruje - jest osowiały i jeść nie chce. Dałam mu wody z cukrem strzykawką do pycholca.
  18. na razie tylko przelotem, poczytam wkrótce. Śliczna mała :)
  19. No Bari - oby tak dalej!!!!! a zdjęcia jak zawsze CUDNE!!!!!!
  20. [quote name='dorka1403']gdzie wy wszyscy pracujecie ze psy mozecie brac? to mnie zaintrygowalo :)[/QUOTE] a ja w biurze ktorym kieruje mój mąż. więc też mi nie skoczy, bo focha strzelę jak nic
  21. [quote name='LadyS'] Dziś spotkała mnie pani z dwójką dzieci, która zapytała, co to za rasa. Mówię, że JRT, a ona, że oni też mają - i pyta, czy szczeniak. Ja mówię, że ma prawie półtora roku - i wieeeelkie zaskoczenie, po czym pani mi mówi, że widać ktoś mnie oszukał, bo ona ma JRT i jest większy, ma łatkę i dłuższe łapki i jest szorstki, a mój to niewyrośnięty jest i nieprawdziwy. Wspomniałam o rodowodzie, a ona się zmieszała i sobie poszła :lol: Uwielbiam znawców :lol:[/QUOTE] a na mnie się obruszyła jedna osoba której powiedziałam wprost, ze z jej statusem majątkowym to wstyd kupować u pseuduchów pseudo rasę i finansować tego typu rozmnażanie.... Ale mam wrażenie ze im kto ma więcej na koncie to tym bardziej oszczędza na zakupach w tym na kupowaniu psa i jedzenia dla psa.
  22. panbazyl

    Barf

    wczoraj kupilam piesom 10 kg kurzych łapek po 50 gr za kg :) a dziś postanowiłam kupić im jedzenie tylko na 1 dzień i się przekonac ile za to zapłacę. I co mi wyszlo? Kupiłam 6 kurzych ładnych korpusów, czyli po 2 korpusy na dzien dla psa i zapłaciłam za to 5.50. Cięzko to podzielić na 3, ale dziennie wychodzi mniej niż 2 zł na psa.
×
×
  • Create New...