Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. ja w Wawie :) ale odjazd - dzień w zoo - daaaawno nie bylam w zoo - klatki rozgrodzili, pozdejmowali wększośc ogrodzeń!!!!!! dziś w Centrum Kopernika - fajna sprawa, wielki plac zabaw dla dzieci i tatusiow ;) a jutro? sama nie wiem. we wtorek mam odebrać futrzaka (pierwszego, drugi pewnie w sierpniu przyjedzie :) ) fotorelacja po powrocie
  2. a nie boisz się naszych ogrów, afrykańskich żarłaczy i labradorskich czarnuchów ;) jak wrócę z chwilowej eksmisji do wawy to zgłaszam psy :)
  3. [quote name='GAJOS']Nie rozumiesz mnie... DOMINACJA wśród psów jak najbardziej istnieje. Ja po prostu nie wierzę w teorię dominacji w formie takiej, że pies nic nie robi przez 24 godziny tylko obmyśla plan jak tu tego swojego pańcia / pańcie zdominować i wskoczyć na pozycję "PAK LIDERA" - jeżeli pies jest nauczony tego, że człowiek ZA KAŻDYM razem go za złe zachowanie skarci a za dobre nagrodzi to szybko zrozumie, co mu się bardziej opłaci. Wielu ludzi popełnia podstawowy błąd - mając szczeniaka, pozwalają mu na wszystko, bo wydaje się, że to jest takie słodkie i w ogóle, natomiast w momencie gdy pies dorasta, te zachowania przestają się ludziom podobać, i nagle chcą je zmienić, a niestety, tak się nie da... I pies ma np. 2 lata i ludziom upierdzieli się w głowie, że on jednak nie może wchodzić na tą kanape, bo ją brudzi i chcą w 5 min oduczyć go tego nawyku...Pies się wkurzy , warknie, łapnie zębiskami i jest problem... A można było od początku uczyć albo całkowitego zakazu wchodzenia na ową kanapę lub OD POCZĄTKU uczyć, że jeśli usłyszy komende, ma z tej kanapy zejść, i nie byłoby problemu...[/QUOTE] no dokładnie tak - jak widzisz - mamy takie rozumienie tych samych pojęć, tylko inaczej nazwanych. też tak uważam, że tego typu zachowania nie rodzą się nagle tylko sobie na nie pracujemy. Ale też uważam, ze są do naprawienia, tyle, że proces może być czasem wręcz burzliwy i koniecznie musi byc stały a w dodatku w miarę jednakowy u wszystkich członków rodziny mieszkajacych z psem oraz osób odwiedzających. ja swoje dzieci spokojnie wprowadzałam w sforę naszych psów, bez komplikacji, tyle tylko, że z psami pracowałam wcześniej. A teraz moje male dzieci też już z psami pracują, co mnie cieszy. a jak tam z psem z początku topu? Jakieś pomysły? (chodzi mi o Autora wątku, czy już coś postanowione)
  4. [quote name='Metheora']Panbazyl świetne rozety...pięknie wykonane...:) Ja kiedyś też uszyłam 4 sztuki tak na czuja bo nie wiem jak sie to robi ale to raczej nie dla mnie zabawa... ale inne pytanie Jak robicie wklejki???[/QUOTE] przyślij mi projekt to Ci druknę i zafoliuję - wtedy wyrzucisz te środki co masz z tekturki i przykleisz "na amen" te zafoliowane. Tylko średnice mi musisz podać ;) a tyły podklej mocniej, bo pewnie sie odkleiły zafoliowane się nie odklejają!).... taśmą dwustronną albo klejem w sztyfcie. tzn zalaminowane..... nie foliowane (upał ugotował mi resztki rozumku...)
  5. przedostatnie zdjecie jest wspaniałe!!!! tzn model cudowny!!! a ostatnie - no jak zawsze - klasyka :) A chmury faktycznie trochę strasznawe. brrryyyy. we wtorek umówiłam sie na odbiór pierwszego kota (w Wawie) pzrez weekend mnie będzie mniej na dogo, pewnie kolo srody się poawię na dłużej i mam nadzieję że w towarzystwie rudego futra :)
  6. [quote name='GAJOS']Upartość. I życie samemu dla siebie. "Bo mu/jej bedzie przykro, to niech sobie ogląda telewizor do 23:00"[/QUOTE] i tylko tyle? jak dla mnie mało konkretnie. [quote name='SAIKO']Zapraszam do mnie :D Zresztą przerabiany był już nie raz ten temat, nie warto do niego wracać. Najpierw trzeba zrozumieć, czym jest ta dominacja, na czym polega i jak się przejawia, co jest motorem napędzającym takie zachowania itd... To nie jest tak, że takie zjawisko nie istnieje, na co dzień się z tym spotykasz... to kwestia m.in używanych pojęć.[/QUOTE] też tak uważam, też zapraszam do siebie jak ktoś ma jakieś wątpliwości. Choć mam stado dosc zrównoważone, ale wprawne oko wychwyci i tam kto jest wyżej czy nizej i jakie są tarcia między konkretnymi psami. a to jak co nazywamy - fakt - to często przez stosowane nazwy i niezrozumialość ich znaczenia przez innych jest masa problemów ze zrozumieniem. Często dużo łatwiej po prostu pokazać na "żywo" o co chodzi niż wałkować milion stron i sie tylko błotem obrzucać. a jak szukacie takiej aż bolącej dominacji to przykład jakiegoś konsorcjum i biurowca i ludzi co tam pracują. Tylko wtedy to się nie nazywa "stado" i "dominacja" a "wyścig szczurów" i "wyper..... z mojego miejsca".
  7. [quote name='GAJOS']Rozumiem, ale pies nie chce być szefem. Ale zawsze sprawdza na ile moze sobie pozwolić. I jeżeli człowiek nie pokaże mu na co się godzi a na co nie, tylko pies sobie żyje własnym życiem to...robi co mu się podoba.[/QUOTE] czyli jak to zachowanie nazwać? a jak nazwiesz takie zachowanie u dziecka (ludzkiego)?
  8. [quote name='GAJOS']Teoria dominacji , została już dawno obalona. Nawet jej twórca się z niej wycofał. Pies nie tworzy stada z ludźmi. Tak na marginesie.[/QUOTE] nie wiem kto to stworzył i kto obalił, ale ja na podstawie swojego 4 psiego stada mam pewne doświadczenia na których się opieram. I nie pozwolę psy być pierwszym w wielu aspektach. Bo to ja zarabiam na jego michę a nie odwrotnie.
  9. dokladnie! rób to co napisano powyżej! Bo pies dominant - Ty dla niego jesteś elementem JEGO sfory a nie Twojej.... Znajdź takiego bechawiorystę co Ci ustawi stosunek pies-właściciel tak jak trzeba, bo z tego co napisane to jest to raczej pies szef i reszta luda.....
  10. spokojnie niech pakuje psa do samochodu i przyjeżdża. Co w razie 10 € na serbskiej granicy działa cuda ;) Serbowie tylko kręcą nosami jak jest więcej niż 10 psów w samochodzie - bo wtedy jest już posądzenie o przemyt i handel psami hahaha!!!! wiele razy jechałam przez Serbię z tabunem psów i właściwie większych problemów nie było, poza nocką na cargo raz (ale to był cały bus psów, ludzi też dużo było - na wystawę jechaliśmy, a trafil się jakiś upierdliwiec, ale zakończenie było ok, nawet bez 10 € )
  11. mnie by i jeden dzień wystarczył, byle bez ludzi i z samym morzem, no skarpa też konieczna - zawsze to jakoś ładniej. Ewentualnie co najmniej miesiąc gdzieś pod palmami też z dala od cywilizacji.
  12. wiecie - dowiedziałam się, ze lokalna mleczarnia ma problemy z ilością surowca do produkcji, tzn że nie ma mleka, bo krów nie ma.... na wsi u nas są aż dwie krowy, choć nie wiem czy aby na pewno są jeszcze....
  13. e to moje nie aż takie naukowe ;) moje szczą po krzakach i małolat po trawniku jak panna.
  14. u mnie synek budził się często za to córeczka spokojnie spała w nocy - ale ja się za to non stop budziłam do niej i sprawdzałam czy wszystko ok, bo bylam już nauczona przez synka, że o spaniu to moge zapomnieć....
  15. ups... to mój za chwilę kot co już teraz waży z 5 kg pewnie też ma sikać do kuwety (ale rozmiar xxxl pewnie ;) ja psa bym nie chciała nauczyć sikac na pampersy podłogowe....
  16. no i nadal ogra nie zmierzyłam... ale jest dośc wysoki :) o mainach pamiętam - w sierpniu będę rozmawiać z osobą co może pomóc przy NORMALNYCH adopcjach. Co w razie to wtedy poproszę Cię o namiary to sobie same ustalicie szczegóły. Bo "adopcji" hodowlanych nie promuję i o nich pisać nie mam zamiaru gdzie kto i za ile. pierwsze foty pewnie dopiero koło środy - nie wcześniej. Oczywiście jak wszystko dojdzie do skutku, co przy moim wyjątkowym szczęściu do kotów i całego bagażu doświadczeń z ostatnich miesięcy moze być z tym róznie.... ale ja nadal wierzę w ludzi :)
  17. ło jeżu!!!!! Ile krów!!! To w zoo mieszkasz???? U mnie na wsi są aż 2 (dwie) krowy..... piękne słonce! Piekne! i borówy! mniam! moje pewnie wyschły, bo sucho coś u nas. A ptaszek to do folderu się nadaje, taki sliczny! a w tym garnku faktycznie mozna robić wszystko co sie tylko wymyśli. Tylko w moim przypadku tzreba trochę pomyśleć, ale z tym mam problem ;) bo nie lubię gotować.....
  18. [quote name='Aleks89']Pirania moja ciotka ma yorka z klapniętymi uszami ,nie wiem nigdy kaj jest żyć ,a kaj je łeb[/QUOTE] toć wiadomo - jak pierdnie to tam łba nie ma na pewno ;)
  19. [quote name='sacred PIRANHA']nooo hihihi ja np tak samo nie mogę yorkow z klapniętymi uszami, no na wymioty mnie zbiera:-D z tego powodu Ajusiowi gole uszy krociutko...niby tak sie nie powinno robic;-) ale jak mu wlosem zarastają to potrafią czasem klapnąć, więc juz je wole nieprofesjonalnie na krotko obcyndolić niz znosić klapnięte:-D kiedys sie yorkom ogon kopiowało (Fila moja [*] miała kopiowany ogon), slicznie wygladały...no ale przestali to robic...zreszta i tak sie eksterier tych psow zjebał totalnie wiec teraz juz wszystko jedno jaki mają ogon bo i tak są w większosci zjebane:-D[/QUOTE] rozbwiłaś mnie do łez :) kiedyś spotkalam jurka który mi sie podobał - ale byl ogolony prawie na łyso - zupełnie niekanonicznie i wyglądał rewelka!!!
  20. a zobacz jak wystawiaja niekopiowane corsiaki - hmmm.... nic tylko spinaczem do bielizny im uszy spinać i zawiesić na sznurku żeby wyschły....
  21. a wystawianie sznaucerów olbrzymów - toż to parodia podtrzymywanie tego ogona.... kiedyś sznup miał stać jak należy a teraz nie dość ze się ustawia łapy to jeszcze trzeba trzymać ogon, bo bez podtrzymania chyba upadnie czy co.... - ale też to jest sposób na ukrycie pewnych wad, bo jak się porządnie ten ogon podegnie to i kręgosłup sie od razu prostuje ;)
  22. [quote name='Amber']Bynajmniej nie "latlerek" [URL]http://pinczer.manifo.com/fenek-pin-min[/URL] Tj ja się nie znam na pin min ale pies jak widać ma rodo. Kopiowane passe? Dlatego tylko, że jest zakaz. Jestem na 100% pewna, że gdyby zakaz zniesiono wszystkie psy z powrotem były by kopiowane :p[/QUOTE] ale ja nie twierdzę, ze nie ma rodo. Tylko jak sama wiesz są rózne psy w obrębie tej samej rasy - jedne bardziej w barach rozbudowane, inne mają większe głowy. a co do kopiowania - na wątku evel chyba mogę, bo tu i tak sama patologia - tez jestem tego samego zdania co Ty! i co więcej - część ras dużo lepiej wygląda kopiowana. A tak tylko tona "dokumentów" że ogon z powodów problemów zdorwotnych został ucięty, bo coś tam zagrażało w ogonie życiu psa a uszy zostały poszarpane pzrez jakiegoś agresora i w ramach ratunku wet musiał je amputować i dlatego wyglądają jak kopiowane, ale kopiowane nie są bo przecież zostaly obgryzione.... Dobki lepiej wyglądają kopiowane i chyba malo kto myśli inaczej (tak samo jak rotek z długim ogonem to dla mnie wesoły kundel....)
  23. ten niekopowany to za przeproszeniem jakis "latlerek". Mam koleżankę co ma ładne pinczery min - hodowla Z Klanu Łobuzów FCI. Ale ile ona ściąga tych psów ze świata, jak szuka ładnych okazów, no ma się czym pochwalić. A teraz to i tak kopiowane już passe
  24. szukalam długo, ale nie na "branżowych" forach a zupełnie innych - po prostu zadałam pytanie i się pojawiły nagle odpowiedzi - tak chyba lepiej wyjśc z tego kociego bagna (psie być może podobne, nie wiem bo w nim siedzę). A - i były też opowieści o tym, że z USA wychodzi taniej ściągnąc mco ze schronu samolotem płacąc wszelkie koszta badań, paszportu i biletu dla kota niż wynosi koszt "adopcji" z hodowli.... A tam wiadomo- zwłaszcza w stanie Maine - że to prawdziwe mco, a nawet jak "uszlachetnione" to i tak bardziej mco niż w PL. jeśli będą jeszcze jakieś propozycje to dam jakieś info - może akurat ktoś będzie potrzebował oddać zwierzaka w dobre miejsce a ktoś będzie go chciał. Nigdy nie wiadomo.
  25. a to na pewno były dobki a nie pinczery miniaturowe czasem?????
×
×
  • Create New...