-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
Twój pies zjada więcej jak 0.5 kg na dzień? a waży 23-25 kg? Hmmm... nie żebyś coś źle dawała, ale ja swoim 40-45 kg labom i 30 kg ogrowi daję na dobę pól kg jedzenia podzielonego na 2 części.... Choć ogrowi więcej bo rośnie. Ale jakoś na zabiedzone nie wyglądają (jaka pani takie psy :diabloti: ) Spróbuj swojemu dawać więcej, ale w mniejszych porcjach, wtedy na raz nie obciążysz żołądka.
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
trzymamy kciuki!!!! -
kurza mać - goście mi się zjechali.... no komentarz.... bleeee foty będą , będą - chyba nawet fajne :) ale niech goście pojadą :)
-
hmmm... ja bym próbowała :) też samochodu nie mamy - właściwie nie wiem czemu, ale pewnie z tego samego powodu.... Ciężko czasem mieć psa większego gabarytu....
-
do Tomaszowa masz zwykłe pks - z psem wezmą! bez problemu. Do Wawy jak sie uprzesz też pks masz z Lublina. Zawsze zostaje kolej do Wawy, ale tam pamiętaj - jeden ludź, jeden pies ;)
-
[quote name='andegawenka']Dzięki, często widziałam pytania na watkach w sprawie transportu komunikacją publiczną. No tak smycze i kagance lub na rękach. Busiki chyba nie biorą, jesli już to w kontenerach...[/QUOTE] busiki też mam "przerobione" - te w okolicach Krakowa biorą nawet cała rodziną z 2 duzymi psami (lab i ogr, lab w dodatku czarny!), gorzej te międzymiastowe.... ale też da radę przy odrobinie jęczenia i twierdzeniu, że w podanym zwitku banknotów jest na bilet dla psa.... Tak ostatnio wracałam z Rzeszowa. KOleś się zaklinał, ze z psem nie weźmie, bo pies mu zarzyga i zakłaczy busa. Jęczałam dośc długo, pomógł mi jakis pan z klientów, bo sie spytał - a co to za rasa? No labrador -aaa - jak labrador to nie pies przecież, to labrador. Pojechaliśmy w koncu, a w Lublinie jak juz wszyscy wyszli z busa to kazalam kierowcy dokładnie obejrzeć miejsce gdzie siedziałałam ja i gdzie pies na podlodze leżał czy coś zniszczone/obrzygane/zakłaczone. Oczywiście było czysto. Kierowcy było trochę głupio, że wcześniej tak pierniczył na temat psów, coś się tlumaczył - w każdym razie TEN kierowca już wie, że są czyste choć duże psy na świecie :) A jesli po Lublinie będą krążyć opowieści o babie z czarnym psem lub psami co jeździ po świecie w PKS a potem każe kierowcom sprawdzać czy pies nabrudził - to o mnie :) aaa - nie wiem kiedy, ale sprawa drugiego kota Maine Coone nabiera kolorów :) oczywiście rudy, kocur, nie z pseudo i nie ratowany z hodowli :) jupi! Byle się dogadał z moim dotychczasowym kocurrem
-
[quote name='andegawenka']Pytam bo też nie mam samochodu a chcę wziąć pieska.[/QUOTE] a - to u mnie znajdziesz praktycznie wszelkie info na temat wożenia psów/kotów w środkach masowego transportu :) W PKS spokojnie wozisz psa (pod warunkiem, ze nie trafisz na jakiegoś idiotę antyzwierzoluba/estetę) byle na smyczy i w kagańcu. I co ważne i ciekawe - nie płacisz w PKS za psa, bo - bo nie mają takiej taryfy :) :) :) W PKP - oj to już cyrk. Bo psa mozesz zabrać, nikt się nie czepia, ale jest ale - jak masz jednego to ok, bo według norm PKP na jednego człowieka przysługuje jeden pies.... Serio. Testowałam to ostatnio na trasie Lublin-Chełm z dwoma psami.... pani w kasie latała aż się pytac jakiegoś super szefa, czy jedna osoba to moze z dwoma psami czy nie? I się okazało, że owszem, ale na 1 ludzia przysluguje tylko 1 bilet na 1 psa.... a jak chcesz z drugim to albo się dogadaj z kimś kto jedzie na tej samej trasie, albo kup drugi bilet dla ludzia i dla drugiego psa.... jakaś durnota. Bilet dla psa na krótkich trasach to 4.50 zł, na długich (np do Krakowa 15 zł). W drodze powrotnej pani w Chełmie w kasie stwierdziła, ze to jakis popier.... przepis i do 1 ludzkiego biletu dała mi 2 dla psów :) i wszystko było ok. Oczywiście kaganiec i smycz to klasyka, chyba że jesteś w przedziale sama/z rodziną czy znajomymi i się zgadzają na brak kagańca. W czerwcu jak jechaliśmy do Krakowa na wystawę to zdjęłam psom "kagańce" (takie z trixi, uzdowe), bo było tak gorąco że szok. Byliśmy sami w przedziale, konduktor się nie czepiał.
-
nie wiem, ale mam wrażenie, że mnie te informacje o barfie juz przerosły.... kiedyś było wszystko jasne - to co naturalne jest zdrowe, a reszta - jak kto chce. I ja nadal na tej filozofii kuchni lecę. Bez zbędnych ideologii. a jak zacznę szukać dziury w całym to się przestawię (łącznie z psami) na suche bobki i chipsy (przynajmniej mi robaki wyzdychają w takim środowisku)
-
ja też uwielbiam baski, ale te rude, najlepiej z białym - wiem, jestem w tym jak 90% populacji, ale co zrobić :) Tascha - poczynania pinczerki już rozsławiłam na forum ogarowym, żeby sobie nie myśleli, że tylko myśliwskie psy znajdują postrzałek dzika. a w najnowszym "mój Pies" jest artykuł o ogarach, krótki, ale jak na takie pismo to ok. A kotu nafociłam dziś sporo zdjęć :) wrzucę potem.
-
no i co ze mieszkasz na wsi? Ja też. I mam się całkiem dobrze z tego powodu :) a Sadurki czy Nałęczów są pięknie położone, więc uważaj, bo dogociotki się zlecą :)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
bo najgorzej z tym drugim zwierzem, a potem to już idzie lawinowo :) wiem coś o tym (znów mam fazę na drugiego rudego MC..... bo znajoma chce mi dać) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
kogo Zu rozebrała????? -
muszę rudego obfocić, bo się przyznam - dawno mu fot nie robiłam.... oj dawno. A fajny z niego koleś :) psy po kątach rozstawia, nie ma dla nich żadnej litości! Byłby dobrym szkoleniowcem :) śpi ze mną (wyrzucił psy wcześniej, ale ja mam mniej miejsca, bo 1 kot zajmuje więcej miejsca niż 3 duże psy...), jest bardzo towarzyski, prztulaśny, mruczasty i kochany. I się cieszę że mieszka u nas. I jest czysty, co mnie cieszy. I dodam, że taka wielka kuweta z daszkiem to wynalazek stulecia! Bo psy nie mogą kupsztyla wyjąć z tego i skonsumować , blleee - pewnie są psy którym klapka w kuwecie nie sprawiała by problemu z otwieraniem, ale moim nawet jak sznurkiem przewiążę przestrzeń w drzwiach to nie wejdą :) Tascha - pewnie sama bym tego dzika znalazła - tak sie wyszkoliłam na tych myśliwskich ścieżkach :) Tyle, że labek jest szybki w pracy (ogar sporo wolniejszy), ja gdzieś pośrodku. dana - pies od Taschy szuka nowego domu. Przyplątał się do niej. i właśnie zaczęło padać....
-
ja krwi nie daję! Wcale (pomijam krew w gnatach czy sercu, wątrobie - o ile ją daję, czy innych częściach zwierzyn - ale to już tam jest i nie dodaję nic poza tym). Mam co prawda 1,5 litra krwi świńsko-dziczej w zamrażalniku, ale ona jest do zadań specjalnych, czyli do znaczenia ścieżek w lesie aby ćwiczyć z psami myśliwskie umiejętności. Do tego też służy tzw suszona krew, ale podobno jest kiepska, psy wolą taką "żywą". Moją akurat dostałam od myśliwych, jest specjalnie przygotowana aby nie skrzepła. Więc psom krwi jako takiej samej nie daję, bo bym nie dala rady na to patrzeć. I tak starczy mi jak się z mięchem czy gnatami mocuję. Psy wyniki mają super, więc po co pierniczyć coś co jest ok. A warzyw ostatnio (od wiosny) nie daję wcale, bo psy bunt ogłosiły a potem mi się nie chciało robić paciek, choć sprawiało mi to nawet przyjemność jak wcześniej robiłam.
-
yyyy? czyli że na razie chwilowe ok?
-
no w krzuny polazło, ale nie wylazło z tego. A ścieżki konkursowe zafundowali nam 650 m po samych krzunach. Każdy normalny dzik włazi w krzaki i zdycha tam po prostu a nie lezie te konkursowe 650 metrów po czym pada na leśnym dukcie.... no szkoda, ze za daleko, bo mam wprawę w łażeniu po krzakach :diabloti::eviltong::placz:
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='jaanka']Zgadzam się z Elżbietą . Powalczyć to ja moge w ludzkim stadzie jak są równe siły a nie tu gdzie wiadomo że wygram . Żadna satysfakcja :)[/QUOTE] e, nie tak łatwo u zwierzaków - mialam wiele psów, wiele. Jedne były łatwe do ułożenia, inne ciężkie, ale miałam też sucz - nigdy nie ułożyłam jej jak chciałam. Nigdy! A jak już zaczęła "załapywać" o co chodzi w byciu w miarę grzeczną panienką to ona po prostu odeszła z tego świata.... a fota walizkowa śliczna :) -
[quote name='filodendron']Hyhyhy, ten barf robi się coraz bardziej skomplikowany, a miało być prosto i "naturalnie" :D :D[/QUOTE] nooo ;) i jest coraz gorzej. Chyba pozostanę przy "archaicznym barfie" albo znajdę sobie jakąś inną niszę żywieniową, bo koncerny już i tu włażą ze swoimi super dodatkami na wszystko. a co do krwi - jest świetna ale do znaczenia ścieżek tropowych :) I na tym u mnie pozostanie. 1.5 litra krwi co mam w zamrażalniku do tego służy.
-
u mnie w galerii jak najbardziej wszelkie ogłoszenia o bezdomniakach czy psach w potrzebie - w końcu to psia galeria :) Ten pies nie jest duży - tu na zdjęciach wyszedł jakos większy niż jest w realu. Jest posluszny - rozumiał jak mu mówiłam "spadaj" bo się bałam, że się moje futra z nim złapią za siatką, ale nic z tych rzeczy - układny do innych samców. To gratki dla małej poszukiwawczyni dzika!!!! Szkoda, ze nas nie było, bo bym swoje futra wysłała na prawdziwego postrzałka, bo do tej pory tylko tropiły po świńsko-dziczej farbie, ale kładzionej przez ludzi a nie po naturalnej. Ciekawa jestem jakby na full naturę zareagowały? A ta fotka z PKS - sami siedzieliśmy na końcu autobusu, kurs Lublin-Rzeszów, więc pies by się w mordzie wykończył. A po autobusie i tak nikt nie łazi w czasie jazdy, więc psisko sobie spokojnie patrzyło na świat.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
się witam. Tak, najbardziej pancerne (poza sztucznymi) są też od razu suche kwiaty ;) albo takie na obrazach ;) kizianki dla futrzaków i wirtualne buziaki w stópkę dla Teosia. -
ano - ogromniaste!!!! Ja kroję na kawałki, ewentualnie na kawały i daję takie coś od razu do konsumpcji. zawsze zabawy więcej mają :)
-
[IMG]http://i47.tinypic.com/xda1di.jpg[/IMG] może teraz po jednej sztuce???? W każdym razie powyzej Bazyl moczy zadek a tu wszystkie na spacerze w lesie blisko chaty [IMG]http://i49.tinypic.com/10wuqkk.jpg[/IMG] coś mi tiny pic muli.. grrryyy
-
no to lecim :) Tu Panbazyl jedzie w PKS na wystawę :) [IMG]http://i47.tinypic.com/fo3oyf.jpg[/IMG] nie wiem czemu dalej się nie chce wstawiać.... buuuu