Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. oczywiście - nasiona dyni będa dla chętnych - zgłaszajcie się blizej wiosny! W tamtym roku wrzuciłam trochę na bazarek dla PWP - tylko nie wiem co ludziom z tego wyrosło.... ale mam nadzieję, ze coś dynipodobnego ;) Dziś zaczepił mnie rano sąsiad z pytaniem, że jakaś tam pani - tu padło nazwisko mnie oczywiście nieznane - to widzialą jak wracała z psami i grzybami i ze same prawdziwki nieśliśmy, tylko skąd????? hmmmm i jak sie rodzą plotki? Prawdą jest ze wracałam z psami i grzybami, ale żeby same prawdziwki????? Niech im będzie, ze prawdziwki, hehehe! No to sąsiadowi powiedziałam, ze pies chciał się w krzakach wysrakać, poszłam zobaczyć co to za gooowno a tam grzyby. Tu lasów dookoła pełno. Tylko łazić i wybierać krzaki. Pewnie niedługo na moim polu też będą grzyby rosły, bo już ze 3 lata jak nie uprawiane tam nic - zasieja się sosny i brzozy i zaraz grzyby będą rosły :)
  2. sie ło-patologicznie przywitam ;)
  3. [quote name='wisela1']Tak. Jesteśmy bogatsi, mamy własny wątek.... Stary, zleżały, ale swój ........[/QUOTE] no to się cieszymy :) :) :)
  4. panbazyl

    Barf

    a moje dziś szamały winogron z krzaków - ten zakazany winogron.... Liczę na to, ze moje futra są w większości i im winogron nie straszny.
  5. [quote name='evel']Nie przejdzie. Raz, że Zu, dwa, że TŻ, trzy... ostatniego szczeniaka miałam u siebie w domu prawie 20 lat temu, chcę! :evil_lol: Wiem, snobka ze mnie i tak dalej :cool3: Ale ostatnio przewijają się tutaj sami snobi (mający albo planujący rasowe, kiedy tyle piesków potrzebuje domków!) i jeszcze - olaboga - hodowcy, więc pozwoliłam sobie na szczere wyznanie :evil_lol:[/QUOTE] ło jerzu szumiący!!!! muszę sie pod ziemię chyba schować.... bo patologie mam w domu i oborze. same rodowodowe w domu, tfu - rasowce! Pod kolor chałupy i ubrań na dodatek, hodowlane (oprócz kotów, bo kastraty, ale też rasowce z rodo...) no patologia mi z butów wyłazi wierzchem. snobizm aż iskrzy :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: a szczylki - lubię je bardzo, ale u kogoś! A co do więzi pies-człowiek to z każdym psem można nawiązać super więź trzeba tylko czasem mocno chcieć. Oj mocno. ale na moich własnych szczeniakach z jedynego miotu zrobilam pewne czary-mary które podejrzałam dawno temu u zaklinacza koni - i nie wiem na ile to wychowanie a na ile moja magia - w każdym razie z Panbazylem mam taką więź duchową, że tylko pozazdrościć. On mnie bez słów rozumie, szkoda, ze TZ tak nie ma, bo byłby w domu spokój, bo Panbazyl jak jestem tylko zła od razu pakuje się sam do klatki i siedzi tam aż mi przejdzie. a co do TZ - wczoraj marudził, że mu psy przeszkadzają spać, bo chrapią.... jaki delikatny. :diabloti:
  6. Tascha -dynie są małe - ozdobne. Hmmm - plany mam ;) sama sie przekonasz. Tylko susz z grzybów juz nie jest tak fotogeniczny jak takie surowe. a szkoda..... filodendron - mogę robić za rzeczoznawcę grzybowego - ale bliżej Ci będzie do sanepidu - tam oznaczają grzyby (często tylko z atlasu grzybów!)
  7. panbazyl

    Barf

    [quote name='magdabroy']AgataP ja swojej suce jak nie chce czegoś zjeść rano, to podaję na kolację ;) Czasem jest tak, że kilka dni z rzędu zjada jeden posiłek, bo śniadanie jej nie odpowiada. A na kolację już to zjada, bo głodna ;) Kolejny dzień ta sama historia :evil_lol: I tak czasem robi mi 2-3 dni z rzędu. Potem mam kilka tygodni spokoju i zjada wszystko co dostanie ;) A nie daję jej jakoś monotonnie, bo każdy posiłek to mięso/kości z innego zwierza ;) Co do obierania owoców to, obieram tylko te, których sama ze skórką nie zjadam (np.banan), a warzywa daję ze skórkami ;) Czy to marchew, czy pietruszka, czy burak ;)[/QUOTE] u mnie bardzo podobnie, tyle, że owoce/warzywa u nas ostatnio kuleją i to bardzo - nie chce mis ie robić papek.... no i nie mam zbyt zróżnicowanej diety u psów, bo lecimy głównie na wołowinie (mięso gatunku pośledniego, serca), świninie - kości mięsne, kulkowe, ogony, no i klasyka - korpusy z kury i czasem z indyka. A inne smakołyki bardzo nieczęsto.... bo baraniny tu nie mam, koniny nie dam bo mam opory psychiczne względem tego mięsa.
  8. oooo - przeprowadzka! I chyba masz już na własność wątek? jeśli tak to gratulacje!
  9. [quote name='LadyS']No, żeby nie było, że się ciągle miesza i na tym polegają mioty :lol: Teoretycznie mieszanie międzyodmianowe jest zabronione, tzn. dozwolone jedynie w okreslonych przypadkach. I o takich przypadkach właśnie mowa - aby uzyskać tervika bardziej "twardego" itd.[/QUOTE] u ogarów ostatnio bylo pozwolenie na mix międzyrasowy w celu wlania choć trochę obcych genów do i tak malej puli genetycznej. Wyszły z tego bardzo piekne zwierzaki - coogary [url]http://weszynoska.blogspot.com/search/label/Zadra[/url]
  10. [quote name='andegawenka']No przecudne... No własnie te umiem zbierać [URL]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/198638_448484141859654_980907021_n.jpg[/URL] Magda zobacz jakie cudo w Nowodworze [URL="http://posokowce.com.pl/topic2500.html"]http://posokowce.com.pl/topic2500.html [/URL][/QUOTE] no to sa te grzyby z psich spacerów po krzakach. a posokowiec śliczny! Doczytałam, że w Kraśniku odłowiony. Może za sukami pognał i komuś zwiał. Szkoda, że nie ma chipa ani żadnego tatoo
  11. a to co w tym roku wyhodowałam [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/284173_448484948526240_756821096_n.jpg[/IMG] oraz to co zebrałam [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/198638_448484141859654_980907021_n.jpg[/IMG] i to co oglądałam [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/523785_448484245192977_1188951780_n.jpg[/IMG]
  12. [quote name='LadyS']Czyli że zaczną się głupie żarty i brak myślenia? :diabloti:[/QUOTE] uchu.... no jakoś musze to przetrwać w stanie całościowym i nie zwariować. Zaczął sie robić uparty jak ogar i myśli tylko jak podiwanić żarcie ze stołu - oj tu muszę mocno popracować, bo to co na stole jest moje! Labki szybko załapały, ale ogar jest uparty jak ogar i jemu trzeba dużo dłużej. Jeśli labki uczyłam jedzenia z michy na komendę 2 dni to tego gamonia 2 miesiące....
  13. a to tego grzyba przydrożnego to nie znam. Za to inne wynalazki tak :diabloti:
  14. [quote name='evel']A kiedy ta wystawa w Cz-wie? :)[/QUOTE] aż sprawdziłam - 28.10 tego roku.
  15. ja mogę się zaoferować do układania ścieżek tropowych w ramach ćwiczeń workingowych zakończoną skórą z dzika ( w zamian oczekuję rewanżu, bo po jaką chorobę układać własnemu psu ścieżkę aby szedł po moich śladach a nie po farbie???). Pół godziny pracy psa w lesie na ścieżce tak wykańcza, ze szok! Pies po prostu koła do góry i śpi do rana. a mój ogr chyba dorasta hehehe! Nadal sika jak panna ale chyba wkracza w wiek gimnazjalisty.
  16. panbazyl

    Barf

    moje futra tez z partii antykaczej.Normalnej nie ruszyły. Ale jak dostały taką już woniastą to pożarły bez kręcenia nosami.
  17. [quote name='Vectra']nie jadam grzybów , zbierać też nie lubię ... ale ciekawie się Was czyta ;) z tymi Polskimi rasami to może nie jest tak , że odkąd ZK jest płatnikiem VAT to musi przyjmować chociażby tą złotówkę ? plus VAT , stąd te 1,23 za zgłoszenie.[/QUOTE] a hgw skąd zk sobie wziął tą opłatę 1.23 (tzn wiem, ze 23 grosze są z vatu, ale po cholerę im to???? przecież od niczego, czyli zerowej wplaty vatu się nie płaci chyba....) I tak to są śmieszne sumy, ale jak tego nie wpłacisz to na miejscu trzepią jak za psa nieopłaconego.... hmmm.... ale w zamian nie dają katalogów!!!! Jupi! Przynajmniej an półce więcej miejsca :) a w związku tylko potem mają problem co z makulaturą robić :) a te "babie uszy" to po naszemu kominki - są pyszne!!!!! Czernidlaki też czasem zbieram - do jajecznicy są super - tylko przy tych akurat grzybach (przy innych również, ale zwłaszcza przy tych) lepiej nie pić alkoholu. Czemu? Nie wiem. I wiedzieć nie chcę. Kurek u mnie nie ma za dużo. Ale co to są przydróżki to nie wiem. ale jak się spotkamy to ustalimy co to za zwierz. potem wstawię jakieś foty z moich grzybków - Tascha od razu sobie sprawdzisz co tam dostaniesz w suszu, bo zrobiłam wszystkim fotę na pamiątkę. Na Częstochowę juz szykuję namiot i gadżety wystawowe, bo to pewnie gdzieś na boisku będzie, chyba na orliku. a pogoda może byc różna. a te gruszki w occie i z goździkami czasem też robię! Są pyszne!!! Tylko muszą być zielone, tzn twarde aby je do słoików zrobić. Dokładnie tak,a samą zalewą zalewa się śliwki lub dynię w kostkach. a moje kocury tak sie dogadują że jestem w szoku!!!! dziś jest tydzień jak drugi meinkun do nas przyjechał. wedle popierniczonych kociar dwa koty powinny się zagryźć na miejscu a potem zjeśc na surowo. A co robią moje? śpią ze sobą....
  18. panbazyl

    Barf

    jak nie chce jeść to nie wciskaj na siłę. Po 2 dniach zmieni zdanie :) Tylko nie trzymaj tego jedzenia na "powietrzu" boi się zasmrodzi. Schowaj po prostu. A jak sucz zmieni zdanie to z chęcią oszamie. Oczywiście, ze maszynce do mięsa na korbkę możesz też robić pacie. Bo w tym chodzi o rozdrobnienie owoców/warzyw na jak najmniejsze części. A jak to robisz to Twoja sprawa. Ja od wiosny nie daję paci wcale. Ale wcześniej były 2-3 porcje w tygodniu.
  19. no ja swoje psy doprowadziłam do bardzo fajnego wyglądu, hmmm tylko siebie musze tez jeszcze do takiego doprowadzić.... chyba przejdę na barf ;) Co innego jest widok jak żebra jakoś widać ale i też eleganckie "kaloryfery" i inne mięśniaki, lśniąca sierść. Na takiego psa patrzy się z zachwytem, a co innego jak wystają żebra i kręgosłup (kiedyś straciłam "znajomych" jak im wytknęłam zagłodzenie koni - z resztą potem jeden koń im zemdlał z głodu właśnie i wet baaardzo ich opierniczył za zagłodzenie zwierząt). Co innego też jest parówa. Wiosną moje psy były bardziej parówowate niż eleganckie.... Aż mi wstyd z tego powodu. Wzięłam się za nie, przy okazji odkryłam, że Panbazyl ma wspaniałą pasję myśliwską, pojechaliśmy na szkolenia, nauczyłam sie kilku nowych rzeczy. a ceny wystaw - no nie są małe. Dlatego mam teraz jako drugiego psa do wystaw ogara - za niego płacę max 2 zł za wystawę :) (choć są też i takie płatne normalnie - klubówki). Tylko psychika ogara to dopiero wyzwanie.... Łojeku! Osioł przy nim to aniołek.
  20. [quote name='Amber']Zależy w jakiej rasie ;)[/QUOTE] to prawda. Ale przy odrobinie pomysłu na pielęgnację psa mozna wiele. A ostatnio utarło się jakieś dziwne uogólnienie - pies szczupły - znaczy "użytek, sportowy", pies gruby - "wystawowy".... hmmm....
  21. [quote name='Vectra'][URL]http://baza.belgi.pl/modules/animal/images/thumbnails/img4b93bfebef36c.jpg_400.jpeg[/URL] na tym .... to co dała Amber , jest klawe :loveu:[/QUOTE] aaa :) No jest super!!!! a spokojnie można mieć psa wystawowego i użytka w jednym. Ja tak mam. Co prawda papierów na "użytka" jeszcze nie mam, ale wszystko przed nami. Tylko nie polujemy, ale mamy sporo zabawy w ćwiczeniu "na sucho". Wiem, że w rękach myśliwego mój labek byłby doskonałym psem na bażanty. Ze mną tylko chodzi w pola i mi wystawia kuraki. A ja musze zainwestowac w lepszy fotosprzęt to będę mieć śliczne foty bażantów, saren, dzików i zajęcy - takie polowania to ja lubię :) Pies w biegach w pola nabrał masy mięśniowej. Jest według mnie ładniejszy niż typowa klucha labradorowa.
  22. [quote name='Vectra']jakiś taki na tym zdjęciu , zagubiony w proporcjach ten piesek jest ... ale może warto pamiętać , że fotki potrafią mocno przekłamać wygląd psa ;)[/QUOTE] a na którym? bo mi się to czołgowe zdjecie cholernie podoba :)
  23. a może do serducha jakiś mini ogonek? frędzelek? kokardka?
  24. panbazyl

    Barf

    ja traktuję te gnaty jako zajęcie dla psa podczas mojej nieobecności. Tylko nie daję ich co dzień, bo by mi się psy zatkały, ale co jakiś czas. Teraz też dawno nie dostawały, bo po prostu nie kupowałam tego. Bo jak mam kupić za 1-2 zł suche gnaty to wolę zapłacić 2.60 za mięsne kości schabowe.
  25. [quote name='filodendron']M.in. o tym pisał we wspomnianym artykule ten mykolog. To dość niebezpieczne, bo bez nóżki grzyba bardzo trudno odróżnić muchomora sromotnikowego od gołąbka zielonkawego, a ten pierwszy jest odpowiedzialny za śmiertelne zatrucia (ten czerwony ma "tylko" właściwości halucynogenne - podobno :))[/QUOTE] tak, wszystko prawda! Tylko że ci Bułgarzy zbierali tylko tą część łebka górną, bez "gąbki" spodniej, a nóżka to w lesie zostawała na 100%. Ale tak się da zbierać tylko "gąbkowe" grzyby. Te blaszkowe nie da rady oddzielić od blaszki :) I to wśród nich są te najbardziej jadowite. Bo w "gąbkowych" to borowik szatański (baaardzo rzadko występuje, podobno był widziany na Kaszubach), oraz goryczak - ale ten nie jest trujący a po prostu niesmaczny - jak się go poliże - na surowo - to jest gorzki jak piołun, po prostu paskudny. Jeden taki potrafi zepsuć smak wszystkich innych. Na naszym terenie występują w okolicach Biłgoraja.
×
×
  • Create New...