Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='magdabroy']Spokojnie ;) Łóżeczko jest długie na 120cm, więc jeszcze kilkanaście miesięcy będzie spał za szczebelkami :evil_lol: A łóżko w jego pokoju stoi, więc będzie miał gdzie spać ;)[/QUOTE] tak to sobie teraz tłumacz :) a i tak miejscówkę na długi czas będzie miał w Waszym łóżku.... cos wiem na ten temat. grrryyy!
  2. [quote name='Izabela124.'][B]UWAGA! Termin przyjmowania zgłoszeń został przedłużony do dnia 26.10.2012.[/B] [/QUOTE] bu cha cha cha!!!!! a tak sie zaklinali, ze nie będa przedłużać terminu zgłoszeń
  3. wiesz, ja schodząc z ringu na Ukrainie ze swoim labem dostałam propozycję krycia tymże labem, więc się pytam czy suka ma uprawnienia, badania itp a facet mi, że krycie to TERAZ, bo ona ma cieczkę.... ( z rodo była, do krycia nie doszło, bo ze mną nie takie numery, trochę intymności jednak trzeba, a nie za rogiem i byle jak i bez całej tej wstępnej gry z wynikami badań)
  4. niektórzy na FB to juz widzieli, ale co tam, i tu pokaże :) [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/407630_452894971418571_1287282514_n.jpg[/IMG]
  5. ja karmię swoje barfem. Wychodzi mi miesięcznie na 3 duże psy (2 laby i ogar polski) ok 200 zł :) do tego należy odjąć koszty weta, bo nie ponosimy żadnych w stylu odkamienianie zębów czy czyszczenia gruczołów.
  6. wrzucę na razie tylko jedno, aby zbytnio nie denerwować nikogo ;) [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/68438_452895201418548_1438216563_n.jpg[/IMG]
  7. są też i wyższe wzniesienia :) i wąwozy bardzo głębokie.
  8. [B]Szymon [/B]dodam tylko, ze na początku tego roku szukałam do adopcji kotów maine coone - oczywiście zaczęłam jak należy na stronach poświeconych rasie, bo chciałam jakiegoś kota do adopcji, nie na wystawy. Mialam też swoje wymagania (no cóż, osoba adoptujaca tez może je mieć, choc wielu osobom jest to nie w smak). I co się okazało? A że się do adopcji nie nadaję, bo - a. mam mini firanki w oknie, b. nie mam oddzielnego konta w banku dla kotów, c. nie mam woliery dla kotów, d. mam psy! i dzieci! e. mam 6 km do weta i tak by mozna mnozyć w nieskończoność. A jak już gdzieś ktoś chciał mi dać do "adopcji" kota okazywało się że taka "adopcja" to +/- 500 zł (za tzw "koszty").... kurza morda. I co sie stało? Mam wiele wrożek (tak to rodzaj żeński od "wróg") na kocich portalach - z czego akurat się cieszę, bo wolę mieć prawdziwego wroga niz fałszywego znajomego. A co z kotami? Ano mam 2 MC - jednego nabyłam drogą kupna z allegro za symboliczna cenę, drugiego dostałam od hodowczyni - obydwa papierowe, obydwa rude, obydwa dostałam jako pełnosprawne samce - które od razu wycięłam - koszt zabiegu 50 i 60 zł. I obydwa do kochania. I co dalej? Koty mieszkają z psami - jakos nikt nikomu krzywdy nie robi, dzieci do domu dziecka oddać też nie musiałam, bo się spokojnie dogadują, zazdroski w oknach nadal są a konta na kocie potrzeby nie mam i mieć nie będę. Ale branżowych kocich for nie lubię jak i ludzi związanych z nimi - to kotofaszyści.
  9. Czym Ty Teosia karmisz????? Rośnie chłopaczek slicznie :) :) :) i się witam tak przy okazji.
  10. najlepszy patent na brak chęci integracji z nachalnymi psami/właścicielami to tekst - moje psy mają pchły. To działa cuda :diabloti:
  11. super!!!! Prawda, ze mieszkamy w ślicznych okolicach?
  12. [quote name='Szymon'] Hodowcy chyba wolą osoby o stabilnej sytuacji życiowej prawda? Słowo student nie brzmi zbyt odpowiedzialnie dla większości ludzi...i to mnie najbardziej martwi[/QUOTE] nie wiem jak inni hodowcy, ale pisze z wlasnej perspektywy - dla mnie status majatkowy jest sprawą bardzo drugorzędną. Ja zawsze oceniałam potencjalnego właściciela moich szczeniąt na podstawie bardzo niezrozumiałej dla innych, bo po rozmowie, niekoniecznie na psie tematy. A najlepiej po kilku rozmowach, odwiedzeniu hodowli przez taką osobę, a czasem nawet po kliku dniach wolontariatu w hodowli. I moje oceny byly słuszne. A to czy ktoś ma kasę jest bardzo drugorzędne - bo dziś moze mieć a jutro nie albo odwrotnie. A tak na marginesie - jak studiowalam to jakoś udawało się zdobywac kasę na wszystko, nie wiem jak to robiłam.... Ze stypendium potrafiłam nawet oszczędzić sporo, pozwiedzać kawał świata. Teraz jakos mi to zupelnie nie wychodzi. A i pytaj o możliwośc zakupu na raty w hodowli - bardzo często hodowcy na raty rozkładają zakup psa.
  13. slicznie :) :) :) a u mnie dziś mgła jakby ktoś mleko wylał....
  14. tu link do strony "Gardzienic" [url]http://www.gardzienice.art.pl/[/url]
  15. [quote name='daguerrotype']Dawaj znać, kiedy się coś u Was w teatrze dzieje, bo tu do mnie wieści nie docierają, a to jednak najbliższe centrum kulturalne ;)[/QUOTE] a wiesz że ja sama nie wiem, choc mam tak blisko.... gdyby nie kolega który do nas z Wrocławia wczoraj przyjechał to byśmy nie poszli. Bo on jechał w PKS i słyszał, ze ludzie jadą na spektakle, no i to przez niego poszliśmy :) Oczywiście na pierwszy spektakl sie spóźnilismy, ale weszliśmy akurat jak dawali pierogi, więc w dobrym momencie :) Mniam :) Na drugi już spokojnie weszlismy.
  16. kocham te nasze okolice!!!! Super foty!!!! Ja tez "pożyczam" tymianek z pól, ojtam ojtam. I tak traktorami przy zbiorach więcej rozjadą niz ja wezmę. Macierzanki u nas nie ma za bardzo, ale czasem można znaleźć. Mam troszkę na skalniaku. Piekne macierzanki są nad Bugiem - w okolicach Bubla czy z drugiej strony jak Mielnik - tam gdzie piasek jest. Takie placki fioletowych i białych kwiatów. a dziś całkiem nieplanowo byłam na spektaklu w teatrze "Gardzienice"
  17. jak osioł, taki osioł z zasadami. On wychodzi z założenia - jak mi się opłaca to zrobię to co mi mówią, a jak nie - to nie. Takie są ogary. Zupełnie inne od labków (moich labków). Co labom mówię raz czy dwa to jemu 20 razy mało. Chyba ze smaczek jest - oj wtedy to bez słów zrobi wszystko. a dziś całkiem przez przypadek (bo przyjechał kolega i zaczęlismy gadać o teatrze) poszliśmy do "Gardzienic" do teatru na spektakl. Nie planowałam dziś jakiś kulturalnych wyjść, ale się cieszę że poszliśmy, w końcu ma teatr prawie że pod nosem.
  18. [quote name='Izabela124.']A możesz opisać mi dojazd komunikacją miejską?[/QUOTE] niestety nie, nie jestem z Kielc, tylko z własnego doświadczenia wiem - raz szłam z psami na wystawę piechotą i mi starczy a wracałam już miejskim autobusem max 10 minut.... ale numeru nie pamiętam - wsiadłam w cokolwiek byle do centrum
  19. [quote name='tala24']już jesteśmy po ,wszystko trwało 3 godziny i jestem pozytywnie zaskoczona :lol:chciałam wstawić zdjęcie ale nie mam pojęcia jak:angryy:[/QUOTE] najprościej jest jeśli masz FB - wstaw sobie zdjęcie do galerii na FB a potem kopiuj/wklej i od razu tu bez żadnych czarów - marów wklejasz (bez używania żadnych ikonek z góry) I gratulacje udanego zabiegu i umówienia drugiego!!!!!
  20. [quote name='Izabela124.']Czy z dworca PKP jest daleko na tren wystawy?[/QUOTE] tak, na pieszo za daleko - ok 1,5 godziny się idzie, ale są miejskie autobusy
  21. owszem. Jest to zmielone, czerwone i z chrząstką.
  22. resurgam - spróbuj raz jeszcze podlinkować, bo zamiast linku to mi otwiera jakieś cuda na kiju.
  23. jak zwykle u mnie rasy się nachodzą.... mam nadzieję, że któryś sędzia będzie sędziował wolniej.
  24. a ja firanek nie mam :) (nie żebym była nawiedzoną kociarą, ale po prostu nie lubię ich mieć w domu - firanek), mam za to zazdroski, bardzo ażurowe, tak do pół okna i rolety. Sąsiedzi i tak więcej wiedzą co jest u mnie niż ja, to po co się wbijać w koszty firanek, zasłonek, prania tego i pilnowania aby dzieci i psy glutów o to nie wycierały. Ale czasem spędzam długie godziny na podziwianiu pięknych firan czy zasłon w sklepach. Popatrzę, popodziwiam i mi starczy. Za to muszę kupić w końcu wielki narożnik, taki wielki aż do przesady, byle mi pasował do zwierzaków kolorystycznie. Od kilku juz lat o tym marzę i pora realizować w końcu plany.
  25. [quote name='Vectra']zabiła bym gołymi ręcami , jakby mi kundel darł ryja ..... odkąd odszedł pies sąsiadów , to w moim lesie nastała cisza :loveu: żaden zapchlony kundel nie wydziera paszczy .. moja na szczęście nie mają takiego zwyczaju ....[/QUOTE] no dokładnie!!!! ma być cisza i spokój a nie neurotyczne japienie paszczą. Moje psy jak szczekają to wiem, ze znalazły jeża/dzika. A żeby pod płotem darły ryja????? nie ma takiej opcji.
×
×
  • Create New...