-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
a ja mam dookola siebie samych jajecznych (oprócz kotow, bo one od razu odjajczone zostały). I czasem mam ich dość - zwłaszcza w wieku 1.5 - 2 lata. gimnazjum do kwadratu. Trzeba mieć mocne nerwy i silną ręką trzymac facetów, bo inaczej moze być ciężko. -
no pięknie tam u Ciebie :) a to z mojej galerii, z niedzieli (widok z okna) [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/404265_455742284467173_1087588299_n.jpg[/IMG] i opuncje mrozoodporne w gruncie [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/525695_455742334467168_1507198066_n.jpg[/IMG] ale to wszystko z niedzieli. Dziś śniegu jest dużo więcej! dużo! bałwana można by ulepić. a opuncji spod śniegu nie widać było.
-
jakie smaki!!!! mniam! narobiłaś mi smaka :) cieszę się, że wyszło cos smacznego. Ja kiedyś jadłam zupę z suszonych opieniek na Huculszczyźnie (ukraińskie Karpaty) i mi bardzo smakowało. Dopiero po długim czasie kupilam sobie suszarke do owoców i w końcu mogę suszyć co chcę i wiem, ze mi nie spleśnieje. Robię na niej też suszony koper czy pietruszkę zieloną i mam na cały rok swoje przyprawy z miejsc które znam i wiem, ze są czyste i wolne od chemicznych dodatków.
-
ciut dużo mu dajesz. tak pół kg to była by norma jak dla mnie. choć moje 40kg psy jedzą teraz ok 600-700 g na dobę każdy
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
a ja zimy nie lubię! z powodu tuj też mam dużo otrząsania z nich sniegu.... dużo. -
tak, to owoc. W lecie kwitło na żółto, potem owoc był zielony a teraz ma taki kolor. Pewnie spokojnie mozna by wysiać nasiona i by coś wyszło z tego.
-
a tu fota z wczoraj - nawet z domu wyjść mi sie nie chciało - to z serii "z okna" [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/404265_455742284467173_1087588299_n.jpg[/IMG] oraz opuncje zimotrwałe [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/525695_455742334467168_1507198066_n.jpg[/IMG] i jeszcze coś z serii o psach i dzieciach [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/318984_455743127800422_1496343189_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/431717_455743071133761_1707325077_n.jpg[/IMG]
-
[quote name='filodendron']Topinambur robi się modny :) Jest już nawet sucha karma z topinamburem w składzie :)[/QUOTE] a to tak satra roślina, tylko nagle ktoś ją "odkrył". Przed wojną a może i po topinambur był sadzony jako karma dla świń :) tak samo jak żywokost. Na pewno ładnie wyglądają te słoneczniczki jak kwitną.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
odśnieżę Was :) i sie witam. -
sara - a co z tego topinambura zjadasz? bulwy? Tascha - moja mama się tak w Twoich serach rozsmakowała, że pewnie niedługo zadzwoni do Ciebie z zamówieniem :) No wczoraj tak mi tu mlaskali i ochali, że aż miło :) a kiedyś chciałam od koleżanki ze wsi pożyczyć kozę aby mi moje góry obgoliła z chwastu, bo tam z kosą ani niczym innym nie da rady wejśc, bo za stromo. I co? a koza chciała jeść, ale kwiaty i ozdobne krzaki a nie to co chciałam aby pożarła..... Widocznie trafiłam na kozę-ogrodniczkę.
-
no właśnie. Kiedyś dawno temu na "kulawki" rosnących psów dawało się aspiryne bayerowską (produkt praktycznie nieosiągalny wtedy) i coś jeszcze, ale nie pamiętam co. Teraz co wet to inne sposoby, co producent karm to inny pomysł.... Można zwariować.
-
larek - jakieś dziwne rzeczy piszesz o wieprzowinie. Poza kilkoma rzeczami mogą jeść cała resztę dostając ewentualnie sraczuchy lub pierdziawki :diabloti::diabloti::diabloti:
-
tak, marzę o takim wielkim narożniku - wersja oficjalna (dla męża) - dla gości do salonu, wersja prawdziwa - no dla psów... hmmm... jak to nie miałaś śniegu????? Nie może tak być, trzeba zasoby dzielić dobrze - ja miałam. Rano otwieram drzwi a tam biało! psy trochę zgłupiały, ogar to juz zupełnie - jego pierwszy świadomy śnieg (facet jest z lutego tego roku, ale zanim wystawił nos za drzwi to juz wiosna była). Teraz a to deszcz przeplatany deszczem. hm
-
one są pyszne!!!! Przyjechali moi rodzice i się po prostu rozpływają nad ich smakiem :) :) :) Moja mama już zapowiedziała, że chętnie nabędzie drogą kupna sera takiego :) a zaraz Ci Tascha znów podam kolejną nazwę przyprawy, tylko pójdę na dół sprawdzić jak sie to pisze. To gruzińska przyprawa. Jak nie znajdziesz u siebie to w środę kupię większą ilość. Ta przypawa to chmeli suneli - niby do mięs, szaszłyków itp, ale ja ja stosowałam do kanapek i sałatek oraz serków. Dobry jest też czosnek niedźwiedzi - suszone kruszone liscie z wyglądu jak liść konwalii a smak czosnku - popularne na Ukrainie - pyszna sałatka jest z tego. a sery w oliwie - oj mam taki jeden z Hiszpanii, ma już ok 6 lat - zamknięty w słoiku, mozna jeśc w małych ilościach i najlepiej w czasie jak na dworze się jada, czyli w lecie, bo ma specyficzny aromat i dośc ostry smak, bardzo fajny, ale nie wszystkim odpowiada. I jest koloru brunatnego :) a największy fop jaki zrobiłam to powiedziałam Hiszpanowi, ze robi sery tak dobre jak Francuzi.... To mniej więcej jakby powiedzieć, że polski chleb jest tak samo dobry jak ruski..... albo coś w ten deseń.
-
[quote name='ASLAN I ASHLY']W przyszłym tygodniu mamy umówioną wizytę więc myślę że będzie już coś wiadomo.Aslan jest na Royal Canin giant junior, a wcześniej giant puppi i słyszałam że ta karma wystarcza i żeby nic więcej nie dawać bo można tylko zaszkodzić.[/QUOTE] mialam przez sekundę ta karmę - mam 2 labki i ogara polskiego, czyli rasy teoretycznie wszystkożerne. A tego nie chcialy ruszyć za nic. I nie słuchaj tego, że są jakieś cud karmy do których nic się więcej nie dodaje. Bo po co były by te wszystkie wapniowe dodatki dla szczylków?
-
pozwalam sobie skopiować zdjęcie Taschy z FB - to sery produkcji własnej. [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/530750_485968041434709_1745493762_n.jpg[/IMG] mam nadzieję, że nam coś bliżej o nich opowie. Ja tylko powiem tyle - są pyszne!!!!! tez z czubricą, z kminkiem, z pieprzem, ze smakiem oj mniam! miałam okazję popróbować :)
-
piekne! szkoda że tak daleko.... ech
-
to się cieszę, ze nie ja sama zjadam się bedłkami vel niemkami :) one są pyyyyszne!!!! Tylko fakt - najlepiej je zobaczyć w naturze i się napatrzyc, napatrzyć a potem już wiadomo na zawsze jak one wyglądają. A co się czasem nasłuchalam w lesie, ze muchomory zbieram.... ale dobrze, ze ludzie zwracają uwagę. Tu w pobliżu Lublina one sa w lasach biłgorajskich oraz w okolicach Holi koło Sosnowicy. Tascha - spox - dam znać kuzynom jakby jakąś ciekawą beczkę na wędzarkę mieli aby zostawili a z FB po prostu wchodzisz w galerię - najlepiej swoją ;) otwierasz konkretne zdjęcie ktore chcesz, potem prawą myszą dajesz "zapisz obrazek" chyba i otwierasz na dogo co chcesz, i najprościej w świecie od razu wklejasz znów z myszy bez używania jakis dogowych ikonek. Dasz radę :) jak mnie się udało - ostatnio praktycznie wszystkie foty tak wrzucam :)
-
larek - a jak często Twój pies jadł wieprzowinę?
-
tak, myśliwi są zdrowo pokręceni.... ale żeby żywe bażanty na nagrody.... ech. Ja stosuję smaczki (jak pamiętam aby je zabrać na spacer) i działa. Choć u mnie to Panbazyl nie potrzebuje odwolań - on co chwila do mnei przychodzi i sprawdza czy jestem. Za nim pojawia się Gryzoń i Bazyl. Kiedyś stosowałam gwizdek na ultradźwięki, ale obydwa zgubilam gdzieś, pewnie są w jakiejś kieszeni. Kiedyś znajdę. ten gwizdek jest fajny, bo cichy, ale psy słyszą. A do tego smaczek, pod warunkiem że pamiętałam o zabraniu smaczka. Teraz nic nie stosuję. No głaski jak przychodzą.
-
u młodego psa, jak i u dziecka nie zawsze mozna dobrze ocenić faktyczny stan. Rób rtg, badania krwi. a jak z suplementacją diety? pies w tym wieku nadal rośnie - mam 8 miesięcznego szczyla któremu mimo tego, że karmię go barfem, to suplementuję preparatami wapniowymi. Daj znać jak wynik badań.
-
Tascha - moi kuzyni mają skup złomu pod Puchaczowem - moze coś tam wyhaczą podobnego do wędzarki to dam Ci znać (ostatnio mieli całkiem sprawną pralkę - taką współczesną!) Dana - to ja chyba znam te grzyby :) one są takie lekko połyskujące na czubku kapelusza, jakby opalizujące? Jeśli tak to tu funkcjonują pod nazwą bedłka. Są pyszne w occie! Borowiki się przy tym chowają w ciemny kąt piwnicy.
-
a tak - śmierdziele z końskich kopyt są mniam, mniam - dla piesów oczywiście :) Tascha - moje futra dziękują bardzo za suwenir :) Miód - u mnie dookola na wiochach sadownicy, więc miodu dostatek, ale wielokwiatowy. Jka chcę jakiś specjalistyczny to sobie z Hiszpanii sprowadzam - z kwiatów pomarańczy po prostu niebo w gębie, tak samo jak i lawendowy. mniam! ale to takie rarytasy raz do roku mam. Ale w Pl jest też bardzo fajny jarmark - w Holi - okolice Włodawy, gmina Brus, blisko Sosnowicy. W sierpniu w prywatnym skansenie jest tam duży jarmark z bardzo fajnymi wyrobami. Polecam! A na targu w Piaskach można spokojnie kupić olej ten o którym piszecie powyżej, ale tylko przed świętami - taki sezonowy wyrób. I miody też - bardzo polecam rzepakowy, przynajmniej dla mnie jest rewelka! Tylko musi być prawdziwy bez jakiś innych dodatków smakowych - ma kolor taki białawo-kremowy, w konsystencji przypomina krówki-ciągutki. No mniam :) Jak cukierki :) a prasę do wyciskania zamierzam kupić, ale kiedy to nastąpi to nie wiem... Bo poważnie myślę o produkcji wina a do tego potrzebna jest taka ładna drewniana prasa :) Jarmark w Pawlowie też jest fajny - ale w Holi większy jest, a wystawcy w miarę podobni. Najprawdopodobniej już niedlugo na Szlaku Sobieskiego, czyli okolice Lublina będą cykliczne jarmarki "z epoki" więc możliwości zakupu prawdziwych wyrobów będą większe (będę informować o tym na FB - Tarcza Sobieskiego). a zdrowe żywienie - jest super, ale wszystko z umiarem, bo też mozna zwariować (nie jadlam wiele lat mięsa, teraz jem, mam szacunek do tych co jedzą inaczej, ale nie rozumiem "aktywistów" naciągających na swoją politykę) a tak przy okazji - Tascha robi super sery z koziego mleka. Wiem, bo próbowałam, widziałam w jakich warunkach są kozy trzymane i polecam! a co do "ekologicznej" uprawy to od 2 lat męczę się z ogródkiem warzywnym - zero nawozu, anet psy tam nie chodza nawozić, bo za wysoko im wskakiwać. I jedynie co mi tam uroslo to fasolka szparagowa. Selerów szukałam i nie znalazłam, pory też w zaniku, cebulka tez tak z serii dymka.... Prawdziwie ekologiczne!