Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. panbazyl

    Barf

    weci badają mięso w ubojni, ale Ajuszki nadal jest znajdowany. Nie wiem jak to % się rozkłada, ale jednak jest. I nie chcę tu nikogo straszyć, bo sama w lekkim strachu jestem. Info mam od zaprzyjaźnionego weta który bada mięso w ubojni w dość sporym mieście. Więc lepiej omijać świńskie podroby na surowo.
  2. właśnie planuję kuwete przenieść z hukiem do łazienki, tylko kocich drzwiczek robić nie będę, a jedynie odkręcę wywiewkę z dołu drzwi - wiecie, taka kratka (ja mam drewnianą, specjalnie zamawiałam drzwi aby była derwniana, no teraz niestety ją wyjmę...) ale pojawia się kolejna trudność - jak nauczyć chłopa i dzieci zamykania łazienki??????? Oni są niereformowalni. nic a nic. hm. Do tego jeden kot pijący wodę z kibelka. ale jak kiedyś w przyszlości będę robić na górze drugą łazienkę to juz będzie miała tyle pomyslów, ze szok - dla zwierzaków oczywiście. Na razie same plany. a na podwórku dziś miałam wiosnę :) ciepło, pięknie, nawet wiosenny deszcz był. A z futrami nigdzie nie poszłam, poczekam jeszcze ze 2 albo i 3 deszcze aby pozmywały świadectwa ludzkiej przemiany materii i dopiero pójdę z psami. Jakoś jak psy pożrą krowi placek to nie mam takiej cofki jak przy ludzkim gooownie. No obrzydlistwo. Jedyne pocieszenie jest takie, ze miejscowy lekarz ludzki dość często zleca dzieciom badanie kup, tzn rodzicom aby pobrali do badań - więc populacja dzieci i ich rodzin jest raczej czysta od pasożytów. Ale jednak syf jest syfem i aż tak blisko kontakt z naturą jednak mi nie odpowiada. A teraz o krowiego placka ciężko! Na wsi mamy może ze 3 krowy, 2 kozy i chyba ze 2 konie (kozy i konie trzymane "popatrzę bo ładnie wyglądają"). Niedługo dzieci ze wsi oglądać krowy będą musialy w miejskim zoo.
  3. [quote name='izabela.szczepaniak']Czy wie może ktoś czy potwierdzenia będa wysyłane na @ albo pocztą :roll:[/QUOTE] drogą podobieństw mogę wnioskować, ze numerek i potwierdzenie pocztą przyślą.
  4. ej tam. Ja mam do wyboru - zeżrą jak im sie uda, choc wolą się wytarzać. A niedawno opanowaly ciężką sztuke włamu do kociej kuwety - mam taką z klapką i miałam nadzieję, ze nie dadzą rady - laby by same nie dały, ale mają ogra - ten je nauczył, tak jak picia wody z kranu - więc teraz jest wyścig - kto pierwszy do kociej kuwety - ja czy psy. gryyy! Kot wygrywa zawsze. A potem już bywa różnie. smacznego. mam tylko nadzieję, ze picia wody z kibelka kot ich nie nauczy....
  5. panbazyl

    Barf

    [quote name='magdabroy']Alexsandra z jakiej części Niemiec piszesz? Wetów których tu odwiedziłam, to wręcz namawiali na podawanie psu suchej karmy :roll:[/QUOTE] a może ci weci to Polacy?
  6. a zapomniałam się pochwalić - poszłam dziś kolo południa z futrami w pola na spacer. Znalazłam jeszzce ze 6 koźlaków, ale nie o tym. Otóż powinnam jak doskonały grzybiarz na grzyby zabrać ręcznik i mydło, bo gdybym gooowno znalazła to się by przydały. No ja gooowna nie znalazłam, tylko grzyby, ale Gryzli - no ten jest specjalistą.... Z krzaków wyszedl cały umazany w gooownie, caluśki. fuj! A jaki szczęśliwy! Opłotkami wracałam z nimi do domu, bo nawet na smycz go zapiąć nie chciałam, bo jak???? doszliśmy, szorowanie potrójne a może i więcej - prysznic, wietrzenie, perfumowanie psa i domu. Pies obrażony, że tak piękna zdobycz mu z futra zmyłam. jejku. Jakie to szczęście mieć psa myśliwskiego w domu. Przy tym zapaszku ser cabrales to poezja zapachu...
  7. panbazyl

    Barf

    hmmm, a jak jeden z moich psów ma ochotę zjeśc jakiegoś przedstawiciela ras pierwotnych to jak mam interpretować to zachowanie? że chce więcej mięcha bo chce zjeść mięcho w pierwotniaku któremu wolno je jeść, czy też mam go traktować jako pierwotniaka któremu wolno surowe?
  8. kozie mleko trochę zawsze czuć kozą, ale trochę! a nie capem. W końcu jest od kozy a nie od kosmity. Krowie też śmierdzi - wypijcie takie prosto od krowy - no czuć krasulą że hej! To sklepowe jest pozbawione wlaściwie juz wszystkiego i czasem mam wrażenie, ze to nawet nie mleko tylko woda z farby emulsyjnej. Ale to powinny być lekko wyczuwalne smaki, w końcu naturalne. I w serach - tych drogich jak cholera też czuć z jakiego mleka byly robione. Jets taki ser - cabrales - produkują go w północnej Hiszpanii - drogi jak nie wiem co, wali na kilometr serem, skarpetami, plutonem niemytych wojaków i jest to tak poszukiwany i drogi ser, ze szok, produkowany z mleka krowiego, koziego i owczego. Jest produktem typowym dla tej części Hiszpanii, coś jak nasz oscypek, ale bardziej znany w świecie. Po ten ser przyjeżdżają pielgrzymki smakoszy. Próbowałam. Smak ostry, zapach zabójczy. Pakowalismy go potem w kilkanaście torebek aby się zapach nie ulatniał i tak to nic nie dało. Ale spokojnie mozna bylo mieć nieprane skarpety, bo i tak wszyscy się darli - zapakuj ten ser w następną torebkę! a tu link do wiki i cabralesa (wersja angielska, może jest i polska, ale nie wiem) [url]http://en.wikipedia.org/wiki/Cabrales_cheese[/url]
  9. panbazyl

    Barf

    [quote name='evel']Właśnie przeczytałam na innym forum, że jakaś wetka uważa, że barf nadaje się tylko dla ras pierwotnych, a dla małych psów jest absolutnie wykluczony. Dobra wetka, nie ma co :roll:[/QUOTE] daj namiary, będę ją omijać
  10. a ja tam steresa nie mam ;) stawki mniejsze niż w Lublinie. ale konkurencję mam.
  11. siedzi i duma pewnie.
  12. evel - zrób to co ja :) fakt dokonany :) i pies w domu. a rok temu byłam w trakcie dużych poszukiwań.
  13. no jeszcze trochę i będziemy mieć sami tu spis ilościowy :diabloti::diabloti::diabloti: labradorów 81 ogarów polskich 23
  14. [quote name='Lotty']Nie wiem, ale podobno osoby, które zgłaszały psa/y za pośrenictwem portalu wystawy.net mogą sobie sprawdzić stawki ilościowe w rasach i klasach.[/QUOTE] nie podobno tylko tak jest. Ale tylko przy swoim psie. Czyli ile wszystkich psów w danej rasie, ile w płci oraz ile w klasie i więcej nic..... kicha.
  15. [quote name='Lotty']Można prosić o link do planu sędziowania?[/QUOTE] a jest już?
  16. panbazyl

    Barf

    no dietę się dopasowuje do psa a nie odwrotnie. U mnie po pożarciu poduszki już rok temu przez nergala Panbazyla co jakiś czas też mam światelko w mózgu, ze może na gotowane go przerzucić, zwlaszcza jak mi zwraca po 5 minutach od zjedzenia to co zjadł. Też mi coś tam świta. Bo po poduszcze tak miał. Poduszka jednak ciężkostrawna była. I czasem robię mu 2-3 dni na kleiku z ryżu i glutów z siemienia. Potem wracamy do surowego. A wczoraj moje psy by się daly pokroić za kapustę kiszoną :) No wcinały jak małpy kit.
  17. ten mój widok jest po prostu super :) i za każdym razem ciut inny. Gdybym jeszcze kilka drutów i słupów wymiotła z jego zasięgu bylo by po prostu bajkowo.... to wlasnie z jego powodu też tu zostaliśmy :) Mieszkam na górce, choć jak pójdę w pola to się okazuje, ze w dolinie :) Powodzie nam niegroźne, choć rzeka płynie moze ze 100 metrów od domu, ale w dole. W dużym dole. Tak, te opuncje zimują w polskiej ziemi :) tylko w tym roku planuję je przykryć jakimiś gałązkami. jest jeszcze odmiana co ma czerwone kwiaty, bo moje są zółte. Żałuję, ze nie rosną wielkie, bo bym to posadziła od sąsiadów, niestety. Nie wiem na czym to polega, ale mnie nie interesuje zupelnie życie sąsiadów a ich nasz aż za bardzo.
  18. miała bym ten sam problem :) I też by zwierz miał dożywotek :) a poza tym jakos nie lubię króliczyny.
  19. coś mam wrażenie, że fiołki i pazurki jakoś w podobnej tonacji :) (Maryś! te pazurki masz po prostu tak eleganckie, ze Ci normalnie zazdroszczę :) tak trzymaj!
  20. też mnie to interesuje. i nie wiem jak sprawdzić.
  21. [quote name='evel'] Mnie zastanawia tylko, jak te jajcate samce są w stanie funkcjonować na wystawie, na zawodach sportowych, ba, nawet na szkoleniu, gdzie przychodzą co i rusz przecież obce psy :hmmmm: Jakoś nie wydaje mi się, że pełnojajeczny samiec jest [FONT=verdana]taaaaaakim potworem nie do ogarnięcia, bo widziałam wiele samców pod pełną kontrolą przewodnika niezależnie od sytuacji, nawet repów kryjących, no i teraz nie wiem... Wierzyć forumowej opowiastce, że samiec jajeczny to nowe wcielenie Cthulh[COLOR=#000000]u, czy uwierzyć ludziom, którzy od lat zajmują się szkoleniem na wysokim poziomie temperamentnych psów niezależnie od płci i zdolności rozrodczych? :hmmmm:[/COLOR][/FONT][/QUOTE] sie wtrącę. Bo mam same samce pelnojajeczne :) aż 3 w jednym domu, czasem nawet 2 w jednej klatce :) Na wystawy jeździmy, w zawodach bierzemy udział, w szkoleniach też. I jest różnie. Bardzo. Jeden z chlopaków w wieku późnego gimnazjum - nadal trudny w kontaktach z innymi w podobnym wieku.... Ja to wiem i mam w dooopie teksty innych współtowarzyszy szkolenia czy nawet szkoleniowców (tak, sa tacy szkoleniowcy - a co tam - niech se piski pobiegają, najwyzej się pożrą) i nie puszczam go do innych testosteronów. Młody za to biega z innymi, ale pod warunkiem że nie ma wśród tych innych w chwilowego wroga późnego gimnazjalisty.... Najstarszy pies za to ma jakieś anse do ras pierwotnych.... (dzięki niemu poznałam wszystkich przedstawicieli tych ras i zaczynam się w tym specjalizować) oraz do swojego współplemieńca rasowego który go kiedyś zaatakował na wystawie.... tak - laby potrafią atakować. I świat moich wystaw to kluczenie i mijanie pierwotniaków, pana z konkretnej hodowli z konkretnym psem, oraz omijanie wszelkich suczek, bo kochamy przecież każdą i od razu. Ale spokojnie mozna to wypracować. I wiem że niedługo miejsce plemników w mózgu zastąpi coś innego, pierwotniaki nauczyłam się rozpoznawać a pan z labem jakos nie jeździ na wystawy. Tylko zostały problematyczne gluty ogara - ale za to nie odpowiadam. Jak ktoś ma ochotę się spoufalać z ogluconym ogrem - jego sprawa :)
  22. a co - dachu nad stadionem nie było :diabloti::diabloti::diabloti:
  23. evel a kogo chcesz prześwietlać - pewnie było ale mnie gdzieś się zmyło. w Lbl na Stefczyka jest rtg bez usypiacza. Moje psy są tak nauczone, że spokojnie leżą same w gabinecie jak jest taka potrzeba (bez usypiacza). Ćwiczenia myśliwskie w lesie dużo dały ;)
  24. w końcu nie. tylko proszę przypomnij mi o tych nasionach jak będziesz u mnie :) proszę!
  25. pewnie, ze znam trochę Zuza :) Fajne futro :) Musimy sie w końcu na dłuzej umówić. Co do darcia na psy - na szczęście tu sama patologia, więc się przyznam - się drę niesamowicie jak mam powód na moje padalce. Tylko to wygląda tak, że Panbazyl od razu chowa sie do klatki i prawie ze sam zamyka na klucz. Bazyl chodzi i cieszy michę a Gryzoń vel Gryzli nie wie o co kaman i robi swoje. A ja paszczę japą i mi lżej na chwilę. Też miałam i mam nadal plan wychować sobie doskonałego psa. Ale im dalej w las tym bardziej wiem, ze to nierealne. Średnia z moich wszystkich psów dała by mi psa doskonałego. A tak - Panbazyl jest super psem, ale - ale - no kopie doły w ogrodzie.... Bazyl - nie potrafi się szybko uspokajać, tylko jest nadpobudliwy, Gryzli jest uparty jak ogar i zrobi to co mu się spodoba a nie to co ja chcę. no i ma pazury jak kot.... zaczęłam od ich najgorszych cech. ale są też i te dobre :) i jest ich bardzo dużo :) i za to je kocham :)
×
×
  • Create New...