Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. a na dodatek "męstwo" wzrasta razem z iloscią wypijanych trunków..... A jakie opowieści???? no cóż - każdy musi sobie swój świat kolorować, tylko czemu na cierpieniu innych? Byłam raz na szkoleniu psów myśliwskich i więcej nie mam zamiaru jechać. To co chciałam już wiem i potrafię zrobić. A u nas jakoś bażantów jest dużo :) :) :) Panbazyl kocha je wystawiać - na szczęście nie łapie ich a jedynie płoszy. Fajnie, ze ten pies nie jest w łapach myśliwego, bo byłby świetnym psem na bażanty. A jak kiedyś nazbieram kasę na super teleobiektyw to będziemy chodzić na bezkrwawe łowy.
  2. ja najlepsze powidła - takie prawdziwe - to na kuchni robiłam, ale kilka lat temu. na kuchni węglowej - mam taką :) - to ta z kaflami "renesansowymi", działająca :) Wyszły cudnie, jak to powidla, ale samo pyrczenie trwało ze 3 dni, nie żeby non stop, ale długo. A najwspanialszy widok powideł jaki widziałam to było w Rumunii, na Bukowinie w klasztorze prawosławnym. Wyobraźcie sobie średniowieczne mury klasztorne, obok nich ogniska z trójnogami na których wiszą wielkie kotły w których pyrczą się powidła mieszane przez zakonników długaśnymi łychami. Zdjęcia nie zrobiłam, to było w czasach aparatów na filmy, tzn były już cyfrowe ale mnie nie było wtedy stać na taką nowość.... więc wszystko mam we wspomnieniach. A ten syrop glukozowo-fruktozowy to niezły szit. Dodajmy teraz do tego gmo (kukurydza to wspaniałe źródło gmo) o mamy szit do kwadratu. I nie ma nic cudnego, nawet nasz barf to też pułapka - bo krowy czy świnie też jedzą kukurydzę... kwadratura koła. Ale fakt - czytać etykiety trzeba! a Mikołaj to przereklamowana instytucja. Jak zwykle nie przeczytał mojego listu... Choc moze to i fajnie, bo Mikołaj zapewne nie czyta etykiet, a ja popadam juz w paranoje.
  3. panbazyl

    Barf

    ja też dawałam antybiotyk w zastrzyku, ale jakoś krótko. A - dawałam jeszcze coś w stylu hepatil - takie tabletki jak dla ludzi. hmm - przyszlo mi teraz na myśl (nie stosowałam tego bo nie znałam wtedy tego produktu) - a może suszone mięso Vollmersa? [url]http://www.vollmers.pl/oferta/more/49.html[/url] . Jak sie je namoczy (dobę się moczy) to jest wtedy miękkie i nie powinno byc jakieś ciężkostrawne, to małe kawałki są. w Biedronie jest niedroga maślanka naturalna w litowych opakowaniach (w innych marketach pewnie też, ale na mojej wsi tylko biedrona jest).
  4. [quote name='BBeta']Też nie trawię myśliwych, szczególnie tych bezczelnych zaczynających polować na prywatnym oznaczonym terenie w pobliżu domów mieszkalnych :roll:[/QUOTE] jakby nie patrzeć - w naszym terenie jedynie skromna część lasów jest własnością państwa, reszta (w tym duża cześć lasów) jest w prywatnych rękach. A myśliwi się bardzo rozmnożyli ostatnio. I moim skromnym zdaniem należy ich ... chm... nie napisze co, bo to brutalne. A w tym wszystkim najpaskudniejsze jest to, że hoduję psy myśliwskie z dużą pasja łowiecką, jeżdżę czasem na szkolenia z psami (myśliwskie) a jednocześnie mierzi mnie bezmyślne zabijanie (jedynie dla sukcesu - bo to poroże jest większe, ładniejsze niz tamto).
  5. mam nowe foty, ale mam też niechcemisia.... bleee... ale się zmobilizuję. Tak - ta fota w trawach to właściwa strona ogara, tak on wygląda normalnie, a cała reszta moich fot to całkiem niecodzienne miny tego typa. To tak plastyczny pies, ze szok. Uszy fruwające każde w inną stronę, łapy długie, skoki kilkumetrowe i grzanie zadka w ciepełku. I choc to polska rasa, to uważam, ze nie są to psy na zewnątrz, za mało podszerstka - chyba, ze u tych trzymanych na zewnątrz rośnie podszerstek? ale nie wiem i sprawdzać nie mam zamiaru. Na pewno pływac zbyt nie lubią, choć kilka dni temu (za czasów bezśniegu) poszłam na źródliska z psami i Gryzli całkiem przypadkowo zaliczył kilkaset metrów rzeczki od źródła co płynie, bo myślał chyba, że to elegancie zielone przejście (na rzeczkach od źródeł rośnie u nas rukiew wodna, zielona cały rok) i biegł dość długi kawałek po tym zielonym dywanie do brzucha w wodzie.
  6. panbazyl

    Barf

    [quote name='engelina_88']Dziewczyny, pomóżcie. Bajka jest po ostrym zapaleniu otrzewnej i perforacji jelita- ciężka sprawa z nią była, ale już dochodzi do siebie. Przez tydzień nie jadła właściwie nic, teraz powoli wprowadzamy pokarm w formie półpłynnej, w niewielkich ilościach. Chciałabym jednak kontynuować BARF, bo myślę, że to właśnie dieta uratowała życie mojemu psu. Nie wiem jednak jak się znów do tego zabrać, czy podawanie kości w ogóle kiedykolwiek będzie mozliwe i jak prawidłowo zbilansować dietę dla psa po takich przejściach. Tak sobie myślałam, że tak jak przy wprowadzaniu Bajce BARFu zacznę od podrobów, papki z warzywami i nabiał... i co dalej? Gdzie miejsce na gnaty? Może jakoś je zmielić? Miał ktoś z Was podobny przypadek? Swoją drogą muszę się pochwalić, ze moi weci na początku próbowali mnie odwracać od BARFu i szukali przyczyny perforacji właśnie w cząstkach kości. Kiedy okazało się, ze winny jest patyk od loda (nie pytajcie...), a Baja mimo swojego beznadziejnego położenia przeżyła i ma się co raz lepiej, sami dali się przekonać do BARFu i obiecali, że będą polecać :)[/QUOTE] nie wiem czy miałam podobny przypadek, u nas perforacji jelita nie było (Bogu dzięki) ale przeżyłam tydzień grozy po tym jak mój labek pożarł poduszkę z metalowym zapięciem (byl sam w domu, ja myślałam, że już wyrósł z niszczenia domu i zostawiłam go bez klatki.... ten dopisek dla tych co uważają klatkę za cale zło świata). Najpierw kilka dni sr.akał wnętrznosciami poduszki i zwracał wszystko - łącznie z jedzeniem. Pojechalam z nim do wetów, zrobili rtg z kontrastem - ale to długie rtg! kilkanaście zdjęć przez kilka ładnych godzin. W kiszkach na szczęście nic nie było, został 2 dni w psim szpitalu na obserwacji - według wetów oczywiście wszystkiemu winne kości (sic!), ale to klinika z serii RC górą. A potem co? No strach, że jednak to metalowe zapięcie coś mogło kichy uszkodzić, czego na rtg widać nie było. Więc najpierw tydzień na ryżu z marchwią i siemieniem - gotowane. Potem samo surowe mielone mięso. I powoli wprowadzałam kości - jak u szczeniaków - najpierw szkielety z kurczaka - bo to bardzo miekkie kości, potem mielonki mięsno-kostne z wołowiny i tak powoli dopiero długo potem prawdziwe gnaty, ale też często dawałam ryż z siemieniem (to gotowane) - zamiast warzyw, bo mam niechemisie warzywne. A jak jest teraz? Chyba tfu tfu tfu dobrze. Choc to jedyny mój pies co czasem zwróci jedzenie - byc moze to po tej poduszce mu tak się porobiło.
  7. może sie skuszę z 2 futrami :) Napisz mi więcej na maila.
  8. tak, to ta sama rzeka :) Ogar za to nie lubi kąpieli (żadnych) a ostatnio jak go kąpałam w domu to się tak telepał potem, ze mi go aż szkoda było. Wpakowałam go pod dwa koce i tak wysychał.
  9. [quote name='daguerrotype']Panbazyl włazi do wody w taki mróz? Moja ekipa raczej pcha się do domu drzwiami oknami ;) zwłaszcza koty :)[/QUOTE] Jego matka Pirania na tydzień przed porodem jeszcze się w rzece kąpała (był to luty, mróz -20 albo i bardziej) jak wyszła z wody to od razu futro się jej zamroziło a ona jaka szczęśliwa była. Czarnuch kocha też wodę - zimno mu nie przeszkadza. A nasza rzeka ma taką dziwną specyfikę, ze cały rok praktycznie ma taką samą temperaturę - w zimie nie zamarza a jeśli juz to tylko kawałkami, bo jest zasilana mnóstwem źródeł - wzdłuż rzeki są liczne źródliska.
  10. no nie wiem gdzie reszta torów :) Grunt że pas startowy na lotnisku jest :) Pierwszy samolot juz dawno z niego poleciał, do Londynu chyba był pierwszy lot. Ale takie oficjalne to dopiero gdzieś od połowy grudnia chyba lecą. A śnieg jest, jest.... niestety. Te foty były z piątku jak było ślicznie i śnieg był tylko w bajkach. Dziś porobilam trochę zdjęć, jutro pewnie coś wrzucę.
  11. no fajne obie propozycje :) Oby coś wyszło :)
  12. to powoli dobijamy do 1000 posta (ten jest 9996) Trzymamy mocno kciuki za Bonia - i oby ktoś już jakąś choinkę zaświecił (może w sklepie jakimś? tam zawsze szybciej są swięta).
  13. [quote name='evel']Mam pytania z forum belgowego żółtego: 1. Czy jest możliwość zawiezienia suki na oględziny do weta, żeby określił jej wiek i stan zdrowia? 2. Czy jest możliwość sprawdzenia reakcji suki na strzał - czy boi się nagłych głośnych dźwięków, huków, wreszcie strzału z broni palnej? Pytanie pod kątem ewentualnego "załapania się" do służb.[/QUOTE] reakcje na strzał możesz sprawdzić nawet na zwykłej petardzie hukowej. Tak czasem się tez myśliwce szkoli, jak nie ma nikt pozwolenia na broń. Tylko 2 osoby potrzebne. Jedna do petardy, druga do obserwacji psa. Jak ufasz psu to puszczasz go luzem a ktoś odpala petardę - i patrzysz jak reaguje. Ja znam reakcje swoich, gdzie to ja się zazwyczaj boję a psy nie. U nieznanego psa najlepiej doczepić mu linkę w razie ucieczki deptanie liny. Pies może sie ciut wystraszyć, w końcu to normalne, ale nie powinien się chować, uciekać. Znam psy co po strzale petardy od razu gnały jej szukać.... i czasem w pysku przynosiły niewybuchy....
  14. a, to trzymamy :)
  15. po ostatniomiesiecznych sparwdzaniach konta i robieniu dokładnych spisów zakupów doszłam do wniosku, ze 2 koty więcej kosztują niż 3 duże psy.... Ile idzie na koci żwirek... o rajuśku. Psie żarcie nie kosztuje tyle co ten żwirek. zaraz na FB popatrzę co u maliny.
  16. witam :) też tam w Dojcz śnieg masz?
  17. [quote name='Vectra']moi bliscy już się przyzwyczaili , że jak mówię "chciała bym" to pytają skąd mam i ile zapłaciłam :evil_lol:[/QUOTE] moi już nawet nie pytają skąd i za ile.... tylko nie pozwalają mi wyjeżdżac dalej, bo wiadomo, że coś przywiozę....
  18. już zapomniałam ich wyskoki :) śnieg wszystko zasypał. Więc jutro pójdę z gadami znów w pola (z nadzieją braku min ludzkich). Bazyl też jakoś nie czuje potrzeby tak się dowartościowywać, ale młodzież tak....
  19. eee - proszę o korepetycje - bo mam zaległosci - skąd ten sliczny kudłacz? Bo Teoś to wiem ;) ale kudłacz?
  20. [quote name='Vectra']eee u mnie chciała bym , oznacza - zaraz będę mieć :evil_lol:[/QUOTE] no u mnie podobnie, choć "no juz mam" (to o ogarze bo chłop to myślał, że za 100 lat może, a morze?????)
  21. i tak na deser - tory do lotniska w Świdniku.... [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/479745_469517323089669_1884080093_n.jpg[/IMG]
  22. a tu Gryzli po kąpieli stwierdził, ze mu zimno, zaczął się telepać to wsadziłam go pod dwa koce a koty sprawdzały czy aby mu ciepło [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/60853_469516009756467_1394170718_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/75198_469515596423175_1222220836_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/60880_469515729756495_1681086129_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/598535_469515769756491_508797756_n.jpg[/IMG]
  23. Panbazyl moczy nogi w rzece [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/76401_469516453089756_341322411_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/395068_469516513089750_834826968_n.jpg[/IMG] a tu dogoterapia stosowana (w biurze - żeby nie było - psy pracujące) [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/484171_469516566423078_1110195834_n.jpg[/IMG] i wszystkie 3 chłopaki na spacerze [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/559798_469516293089772_29785026_n.jpg[/IMG] i Panbazyl wraca z "polowania" na bażanty (on cudnie je wystawia, ale ja strzelam jedynie obiektywem, ale mam mały zooom, więc wolę nie strzelać) [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/556955_469516239756444_629301843_n.jpg[/IMG]
  24. ale to jest w stylu - "chciała bym, chciała, chciala bym chciała..." ale zawsze możesz jej dać DT - wtedy pełnia zastanowienia czy psiura pasuje do Zuz i do domu
  25. evel - dobra jesteś - na FB działa jak trzeba. a śnieg - miejmy nadzieję że spłynie niedługo.
×
×
  • Create New...