-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
[quote name='Franca81']No ja znałam psiaka (już za TM), który uwielbiał weterynarzy. No jak inny psiak był w gabinecie to on stał pod drzwiami i skomlał jak głupi bo nie mógł się doczekać wejścia. A jak jego niecierpliwość osiągała apogeum to stawał na łapach i bezczelnie zaglądał przez okienko "niby recepcja" do tego gabinetu i bezczelnie skomlał i tak niby ziewając wydawał dziwne skomląco znudzone dźwieki. :evil_lol: Ludzie nie wierzyli. A jak inny psiak wychodził z gabinetu to on jak torpeda leciał by jak najszybciej przywitać się z całą obsługą w gabinecie. Poźniej obczaił że z gabinetu jest przejście do sklepu zoologicznego gdzie sa zabawki. :diabloti: I raz tak nawiał i wrócił szczęśliwy z ukradzioną zabawką ze sklepu w pycholu. Był w niebo wzięty. :loveu: A weterynarz (własciciel sklepu) aż mu podarował tą zabawkę. Bydlaczek cwaniaczek. ;) No ale znam innego psa który już przed gabinetem trząsł się jak owsika.... W gabinecie nie było szans by psiak nie musiał mieć kagańca... Mimo, że to mały kurdupelek był.[/QUOTE] to tylko wyjątek potwierdzający regułę.... A wiecie co się na wsi dzieje jak jeździ wet raz do roku i szczepi wszystkie psy na wsi od wścieklizny???? To trzeba słyszeć. Jeden jazgot i chęć ucieczki gdziekolwiek. Ja odkąd nauczyłam się dawać psom zastrzyki to (poza wścieklizną co robi to wet) resztę sama daję w domu i psy jakoś tolerują weta. Najlepiej na odległość oczywiście.
-
ja mam zawsze psy, Pirania to druga suka jaką mam (pierwsza to przybłęda też już za TM, ktoś ją wyrzucił, bo miala źle zrobioną sterylkę i popuszczała mocz i straszliwie pierdziała, została otruta przez sąsiada). I bardzo chwalę sobie jej brak macicy i spokój z cieczkami. ja się ma do tego dwa samce jeszcze - można sobie wyobrazić co się dzieje.... Kot też jaj nie ma choć rodowodowy pers, ale nie mam w planie powiększać populacji kotów na wsi. jedynie "pelnowartościowi" są Bazyl i Panbazyl, ale ja bardzo stoję na straży ich czynów i nie pozwalam na żadne wyprawy. Mają gorzej jak w klasztorze z zamknięta klauzulą....
-
czytam, te opowieści o urojonej jak jakiś kryminał prawie. Nas to ominęło na szczęście, bo odajczyłam Piranię i mam spokój, choć teraz moze więcej jest z jej strony aktów "gwałtu" na psach. Daj Soni gary do zmywania, niech umuje podlogę, pościera kurze, upierze firanki. To dobrze robi.
-
a ja ostatnio byłam na wiejskim jarmarku, takim co to co tydzień jest w każdej większej wichurze i o dziwo co spotkałam???? Faceta z roznymi suchymi karmami dla psow i kotow oraz wędzonymi gnatami i - co było zupełnie jak jakieś objawienie - koleś miał mrożonki mielone po 250 gram za 1.60 zl za kg. Patrzylam na to prawie jakbym zobaczyła kosmitów.
-
Gośka - wielkie gratulacje sukcesów pudelsów!!!
-
i zapraszam na bazarek dla Malego Dustiego [url]http://www.dogomania.pl/threads/195411-!!!Zosta%C5%84-Psim-Anio%C5%82em!anio%C5%82y-z-masy-solnej-ver.2.0.-dla-Dustiego-do-15.11.2010-g.10[/url]!
-
[quote name='Bonsai'] I robiłam rozeznanie. Fermy nutrii są w Polsce trzy czy cztery - dwa lub trzy pod Poznaniem, jedna pod Białymstokiem. Raczej małe szanse, że w Warszawie takie coś się dostanie. :([/QUOTE] pomyśl nad szczurami. Tego w każdym mieście na pęczki. Bo nutria to taki większy szczur przecież. ale z tego co pamiętam (kiedyś mieszkalam na Mazowszu) to tam się hodowało nutrie - tak po wsiach w klatkach. Popytaj może gdzieś jeszcze hodują dla futer, bo mięsa tam nikt nie jadał, bo to szczur przecież:evil_lol:
-
u mnie czasem nawet i miesiąc siedzi w zamrażalniku mrożonka i czeka na swoją kolej. Wiec mam nadzieję, ze wybijam ewentualne życie wewnętrzne juz w zarodku. Ja kupuję mrożonki raz na miesiąc, więc ma czas ewentualny agresor do namyslu i zmrożenia sie na kość.
-
no tak - to dobry pomysł - najpierw pudel, potem działka, a co do dzialki? samolot? A stadko mają odlotowe - jedno ich łączy - fryzjer....
-
Moje nie mają boniów na surowym. Są na tej diecie bezwonne. Puszczały smrody na suchym. a życie wewnętrzne w mięchu.... Ja wierzę, ze mrożenie ubija wszelkie paskustwo. Karmię moje mrożonkami, choć czasem trafia się i surowina ze sklepu. Moze to takie czarownie rzeczywistości, ale mam nadzieję, ze nic nie złapią. Oby.
-
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
panbazyl replied to evel's topic in Okrucieństwo
najważniejsze że ruszyło. W czasie przedwyborczym to i tak sukces!!!! -
a bo szewc bez butów chodzi.... rano wyjeżdżam do cywilizacji w poszukiwaniu dobrej herbaty albo innych przyziemnych spraw a jak wracam to ciemno już jest....
-
to ja aż tak dobra pańcia nie jestem. Moje małpy dostają nawet nie rozmrożone mrożonki mięsne - żebym miała trochę spokoju jak to szamią.
-
ja też kilka lat mięcha nie jadłam... Nie oceniam nikogo!!! Nie!!! Tylko mówię, że sama bym nie mogła podać koniny nikomu (chyba, ze bym nie wiedziala co to za mięso). Mam takie tabu i już.
-
baraninę to bym dała psom - mnie nie smakuje, próbowałam na Bliskim Wschodzie, ale to nie moje smaki. Ale koniny to bym nie dała nikomu. Koń to dla mnie jakaś świętość. Nie wiem czemu, ale tak jest.
-
Na zawsze w naszych sercach zostaniesz słoneczko
panbazyl replied to Basia1968's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mam nadzieję, że się tam spotka z moimi wszystkimi psami jakie miałam kiedyś w życiu -
z ciekawostek - moj kot zajadał się dziś z apetytem awokado.... Tylko jak zwykle - musiałam mu podawać w malych porcjach do pyszczka - persy są jednak koszmarnie upośledzone (ten płaski pyszczek), same niezbyt potrafią coś zjeść.
-
[quote name='Bonsai']Na razie gumtree się na mnie obraziło i nie chce mi przepuścić żadnego ogłoszenia. :| Ale zrobiłam mu na szybko wyróżnione Allegro, ładne nie jest, no ale jest.... [url]http://allegro.pl/dasti-pies-ktory-kocha-dzieci-pokochaj-go-i1314480773.html[/url] I cafe animal, może załapie się do metra. :razz: [url]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/DASTI,25986[/url][/QUOTE] a mnie się podoba!
-
hmm...Mam wrażenie, że tak myślący "wariaci" osiedlają się na zapadłych wiochach z dala od cywilizacji. a co do nowości u mnie - wymyślilam, że postawię psom budę w domu, bo one lubią spać w klatce (która też stoi w domu) ale mi klatka nijak nie odpowiada eksterierowo do reszty wnętrz a taka buda ładnie zrobiona to jest to o czym ostatnio myślę. Buda w domu, oczywiście.
-
Gratulacje!!! I jakie sliczne te ciacha!!! Mniamuśne chyba były. I jak się cieszę, ze są też następni co liczy się dla nich rownież psychika! Raz jeszcze gratulacje!
-
i jak to bywa - ETYKA się kłania. Czasem tak w pas że aż pada na pysk. To taka mała dygresja.
-
[quote name='krzysio']Panbazyl właśnie wysłałem Ci na pocztę wstępny kalendarz wyjazdów na 2011 To jeszcze nie wszystko ale sprawdź co Ci pasuje;)[/QUOTE] dzięki dzieki, dzięki!!! Oj pasuje mi, pasuje. Tylko się zastanawiam ktore najbardziej. Ale o tym na pv. No i towarzystwo żeby było jak zwykle wspaniałe. :)
-
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
panbazyl replied to evel's topic in Okrucieństwo
oj to Malina sie odchudziła... Ale trzymamy kciuki a jej rodzice pazury za zdrowie. jej siostra co ma teraz cieczkę waży prawie 30 kg. Brat ponad 30 kg. Cioteczki - dajcie wszelkie linki do artykułów jakie się pojawią. -
Krzysio - chyba jedno będziesz mieć juz miejsce. Tylko musze się zastanowić z ktorym psem jechać. Ale o tym na pv. a Ukraina - wiesz, tam się placi za wszystko. Troche tam mieszkalam ( w centrum Lwowa w mieszkaniu ze wspolną toaletą na balkonie), troche studiowałam we Lwowie i duuużo jeździlam. To co napisal Krzysio - to tylko czubek góry, bo tam moze sz płacić za wszystko, nawet za to, ze masz koło zapasowe albo że go nie masz. I jeśli wdasz się zw rozmowe z panami w wielkich rondlach na glowie to o tyle więcej placisz jak dluga jest rozmowa. Kiedyś może książkę o tym napiszę. :)
-
[quote name='Lottie']to o czym piszecie, o samowolce w rozmnażaniu innych ras psów napawa mnie przerażeniem i rzeczywiście może być w przyszłości tak że pseudohodowle od hodowli będą różniły się tylko tym że psy rasowe będą miały owy papierek... :-([/QUOTE] ech. właśnie od kilku dni zastanawiam się nad tym co to jest hodowla a co pseudo???? Czy tylko rodowod się tu liczy, badania, czy to że się płaci skarbówce, czy to, ze się ma kolejne PKD w dzialalnosci gospodarczej? Co to jest ta hodowla???? I głupia jestem, choć dr przed nazwiskiem stoi....