Jump to content
Dogomania

prittstick

Members
  • Posts

    325
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by prittstick

  1. [quote name='smerfetka123']właśnie chodziło mi o naukę,a nie szarpanie, byle by szarpać, bo to dwie różne sprawy, no ja pogodziłam naukę aportu, zgryz, wystawy i zabawę, każdy ma swoje sposoby na szkolenie :) dobranoc[/quote] nauka to swoja drogą. A szarpanie sie jako nagroda to swoją. Szarpiesz sie z psem, zeby uczyc go aportu, ale potem jak juz umie aportowac mozesz go tez nagradzac szarpaniem. masa psów kocha sie szaprac, to jest bardzo przydatne w szkoleniu:)
  2. [quote]znam psy w których właściciele wyrobili taki nawyk,że nawet jak stanęli na patyk,to pies już ciągnął,a jak przyszło do oddania,to dalej ciągnął, zresztą pies mojej babci też zawsze z dziadkiem się przeciągał, a jak coś zabrał i chcieli mu zabrać to nie chciał puścić i warczał, nie wiem do czego służy przeciąganie, czego uczy psa, może czegoś,pozdrawiam [/quote] To sa psy, ktore nie umieja puszczac na komende. Kiedy bawisz sie w szarpanie z psem, jednoczesnie uczysz komendy "pusc" inaczej taka zabawa nie ma sensu, bo nie masz nad nia kontroli. A czego uczy szarpanie? np szczeniaka uczysz aportowac/przynosci zabawke do ręki tak, ze szarpiesz sie z nim czyms, dajesz mu czesto wygrywac kiedy piesek sie rozkreci, wtedy uciekasz (lub nie) i piesek sam ci przynosi zabawke do reki, bo chce sie bawic w szarpanie dalej. Dla mnie to jest najlepszy sposob nagradzania obok rzuconej zabawki. Rzeczywiscie podnoszenie psa wysoko jest niebezpieczne, ale nikt madry nie robi tak ze szczeniakiem. Takze w okresie wyrastania stalych zebow, moze to rzeczywiscie popsuc zgryz, jednak dla mnie wazniejsze jest szkolenie, nauka zabawy, aportu niz wystawy, wiec ja np robilam to ze szczeniakiem od poczatku.
  3. Klatka to bardzo fajna sprawa, ale pies ma sie czuc w niej dobrze i bezpiecznie. Wiec zamykania 3 miesiecznego psiaka , ktory zalatwia swoje potrzeby co chwila, jest bez sensu. Pies ma sie nie zalatwiac w klatce, nawet pies nie bedzie tego chciał robic, bedzie czul sie zle jesli bedzie musiał zalatwic sie na swoj mały, bezpieczny teren, bedzie trzymal do ostatniej chwili. Mozesz spokojnie zamykac psa w klatce, ale przyzwyczajac go do niej stopniowo, malymi krokami, zamykajac najpierw na kilka minut np kiedy jest zmeczony i spi lub dajac mu tam gryzaka, stopniowo wydluzajac czas. Ja tez bym sie bala zostawic psa samemu sobie na 7h, pies moze np poobgryzac kable i sie "wyprostowac"... Dobrym rozwiazaniem jest wydzielenie jakiegos pomieszczenia, gdzie bedzie jego "toaleta", miska z woda, dostep powietrza, zabawki i gryzaki. np jakis mniejszy pokoj, gdzie nie ma niebezpiecznych rzeczy. Albo wydzielenie kawąłka pomieszczenia np kupienie takiej jakby siatki, ktora imituje klatke, ale pies nie ma jej nad głową. nie wiem jak to sie nazywa, ale na pewno jest do dostania w sklepach budowlanych. mozesz czyms takim wydzielic mniejsze pomieszczenie z wiekszego, ale na tyle duze zeby piesek mogl tam swobodnie biegac i nie czul sie zamkniety jak w klatce. W miedzyczasie stopniowe przyzwyczajanie psa do klatki.
  4. porgromca- nie musisz uzywac polskich znaków, ale przecinki i troche ortografii bardzo by poprawiło jakośc twoich postów. Jakbym byla miłosniczką koni i pracowala z nimi/jezdziła konno, to na pewno skóra ze źrebaka ruszała by mnie równie mocno. wniosek: żadna skórka nie jest dobra, tym bardziej jesli osobnik zgniął w celu stania sie skórką...
  5. Masz poniekąd rację. Tylko, że w naszej kulturze (europejskiej) to krowe od lat się jje, a pies jest przyjacielem człowieka, pracuje dla niego, towarzyszy mu. W innych kręgach kulturowych jje sie psy i nikogo to by tam nie ruszyło, w jeszcze innych krowa jest święta. Ja sie nie dziwie, ze nas to oburza- mnie tez poniewaz mam psy i sa dla mnie członkami rodziny. natomiast nigdy nie mialam krowy, ktora wychowywalam, skzolialam, z ktora sie bawiłam i hcodzilam na dlugie spacery po mieście. dlatego tez, ze stanowi w moim zyciu rodzaj posiłku. Nie pochwalam skórek z zadych zwierza zabitych do celu stania sie skórką. [quote name='WŁADCZYNI']Jak rozumiem nikt z wypowiadających się tutaj nie je mięsa, ani nie używa skór/futer? Jeżeli używacie i jecie to cóż...nie widzicie hipokryzji? Jak świnka, krówka czy cielaczek to ok, można zabić, zjeść, obedrzeć ze skóry ale jak pies zostanie tak potraktowany (zakładam że humanitarnie uśpiony, więc o niebo lepiej niż zwierzaki z chowu przemysłowgo) to już skurwiel i oprawca? :shake: Zgłosić na policję można groźby - to co wklejono tu z gadu-gadu.[/quote]
  6. prittstick

    przeszkody

    Myślałam o takim slalomie jak regulaminowy, nie wbijany w ziemie, tylko takie meatlowe "coś"... Marysia- rzeczywiscie, nie spojrzałam na avatar:evil_lol: Ja tez sobie zakupiłam takie paliki do pastucha w sklepie internetowym grene bodajże. Kupilam na razie 6, bo na wiecej mnie nie było stac (chociaz te 6 i tak jest ciezkie, a ja wychodze z tym do parku, na razie na szczęscie z dwoma, nie wiem czy sama dam rade zaniesc do parku 12 i psa:evil_lol:). kosztowały jakies 4coś za sztukę, mają 140cm wysokosci, czyli troszke wyzsze od regulaminowych, ale minejszych nie było jak kupowałam.
  7. ale jazda...:crazyeye: ciekawe skad mial psa od tej skórki... w sumie ze schroniska łatwo adoptowac psa...
  8. prittstick

    przeszkody

    Jesli robisz slalom tunelowo, to potem jak pies z takich tyczek pcv/do pastuchów przejdzie na normalny slalom, moze miec problem. te wbijane w ziemie tyczki sie jakby troche wyginaja kiedy pies ich dotyka ciałem, a metoda tunelowa uczy psa pedzic szybko i wbijac sie pedem w pierwsza tyczke. sporo psów ma potem problem z przejsciem z takiego slalomu, na ten sztywniejszy. bo w tym drugim tyczki nie odginaja sie, kiedy pies ich dotyka. jak masz mozliwosc tj. swoj ogrodek to zrob sobie taki regulaminowy, "sztywny" slalom.
  9. Najpierw napisałam, a potem przeczytałam ten arykuł, chociaz za bardzo mi sie nie chciało. A ta jamniczka to najstarszy Żyjacy jeszcze pies świata:p
  10. jamnik króliczy mojej sąsiadki zmarł w tę wigilię, miał 23 lata. chociaz od 3 nie wychodził juz z domu. Oraz przyklejone z agilitowego forum, z opisu rasy australian cattle dog "1. czy wiesz jaki był najstarszy pies świata? Właśnie Cattle. Mieszkał w Australii i żył uwaga 30 lat!! W tym 29 lat przepracował na farmie swojego pana. " nie wiem na ile to prawda, ale...
  11. Zgadzam się, tez mam sporo piłek na sznurku, takich miękkich i kupionych. Jednak nie kazdy pies w tym wieku czyli przy wymianie zębów, będzie chciał się mocno szarpac twardymi rzeczami. Mojego psa np starsznie bolały zęby/dziąsła i nie chciała się szarpac twardym sznurem trixie (chwytac go na srodku, tylko ciagnela za frędzelki) ani twardymi kupnymi piłkami na sznurku (łapała za snzurek nie piłkę). Po wymianie zębów było jej juz obojętne czym się szarpie. Piszczące piłki tez mam- moj durgi pies jest maniakiem piszczałek.
  12. Piesek chce sie bawic i pięknie aportuje:lol: Tylko poslanko to nie najelpsza rzecz do zabawy. Na pewno przynosi poslanko, bo nic innego do szarpania nie ma a roznosi ja energia. Mi sie wydaje, ze pilka na sznurku (znam te z dzwoneczkiem) moze byc za twarda dla szczeniaczka. Moze ale nie musi. Tzn moze nie chciec sie nia szarpac tylko np brac za sznurek. Fantastyczna rzeczą dla szczeniaczka jest cos takiego. Kupujesz polarowy kocyk, tniesz go na dlugie pasy i wiazesz w warkocz (albo filofun czy jak to sie zwie. chociaz nie kazdy umie to robic:evil_lol:). To jest delikatne i swietnie mozna sie tym przecigac. Tylko to Ty ustalasz czas zabawy. Wez sobie to na spacer lub usiadz w domu z pieskiem i sie poszarpcie. Dawaj jej wygrywac (puszczaj co jakis czas podczas szarpania), wtedy bedzie przynosila ci szarpaczek, zeby poszarpac sie dalej. Tak nauczysz ja aportowac ładnie do ręki. Jak nauczysz ja jakichs prostych komend np siad, lezec itp mozesz ja nagradzac potem wlasnie szarpaniem za wykonanie komendy. Mozesz ja nagradzac szarpaniem za przyjscie do Ciebie. Zachecaj ja do szarpania, machajac zabawka po podłodze, przeciagajac ja po podłodze. Naucz ja tez puszczania, bo potem jak sie rozkreci, nie bedzie chciala puscic. Wez smakołyki i w trakcie zabawy przystaw jej do nosa, jak pusci zabawke mow "pusc" daj smokolyk i dalej sie szarpcie. Masz w domu mały skarbek, a nie rządnego przejecia władzy tyrana. pies, ktory jest zabawkowy, lubi sie szarpac, podazac za pilka, aportuje to skarb przy szkoleniu:p Powodzenia:)
  13. Jezeli pies lubi się szarpac, mozesz kupic mu jakis szarpak (np Gapaya), mozesz sama zrobic szarpak z pocietego polarowego koca, ktory wiążesz w warkocz, możesz tez kupic piłkę na sznurku lub sama ja zrobic. poszarp się z psem zabawką, puszczaj i odsuwaj sie troche/uciekaj, jak bedzie sie do ciebie zblizal wez szarpak w reke i szarp sie w nagrode, ze Ci przyniosl. Psy, ktore lubia sie szarpac szybko łapią, ze bedzie fajne szarpanko jak podejdzie do ciebie z zabawką. Mozesz ja rzucic, czekac az do Ciebie podejdzie, zachecac uciekajac itp. jak bedziesz miala pilke na sznurku to rzucanie daleko jest ułatwione. Nie wiem jak jest z dorosłymi psami, ktore juz maja swoje naleciałosci w nieaportowaniu, ja tak robiłam ze szczeniaczkiem. Mozesz tez zachecic psa do pogoni za zabawką przeciagajc ja energicznie po podłodze. Moj pierwszy pies ( z ktorym nie bawilam sie tak od szczeniaczka) jest absolutnie wszelko-zabawkowa, pileczkowa, patykowa do upadłego. Natomiast z małym defektem w postaci "upoluje te zabawke, a potem bede ja miala tylko dla siebie. za nic w swiecie tego nie oddam". Nic na nia nie działało, załatwiłam to w koncu mniej pozytywnie:diabloti: i mamy przepiekny aport wszystkiego. Nawet sie przekonała, ze to jest ekstra, bo jak odda mi piłkę, to ona znowu zostanie rzucona i bedzie mozna ja upolowac:evil_lol: pomijajac fakt, ze na te piłke/zabawke musi sobie zawsze ciezko zapracowac:evil_lol:. Ale swojego psa znam swietnie, a Twojego nie dlatego nie bede polecac mojego "autorskiego" sposobu.
  14. Nie kazdy pies bedzie sie chcial bawic z kazdym innym psem. To jest sytuacja analogiczna jak napada cie w parku napalony młody, wielki labek i che na siłe bawic sie z twoim psem. Ja nie bede swojego psa zmuszac, zeby sie bawil z takim psem, jesli nie chce. Moze nie chciec. I o ile rownie duzemu psu moze sia taka ostra zabawa podobac, to troche mniejszemu juz nie musi. Jakbym dla trenowała balet lub grała w szachy i wrzucili by mnie na treningi rugby z wielkimi, skaczacymi po mnie osiłkami to tez bym nie była zachwycona:evil_lol: Swoja droga- 9 miesieczny bokser wazy 50kg????:-o Ja nie widze innego wyjscia, jak uszanowac zdanie suki, ma prawo nie miec ochoty na takie zabawy. I pilnowac boksera. albo zrobic cos, zeby nie mial ochoty na zabawe z nia np porzadnie zmeczyc.
  15. [quote name='Ewa&Duffel']niestety ow szkoleniowiec nie byl w stanie nam nic konkretnego poradzic, jak zwalczac to zachowanie, az w koncu przestal mi odpisywac:shake: [/quote] Żenujące:angryy: [SIZE=1]Smutna Łapka[/SIZE]:evil_lol:
  16. [quote name='Ewa&Duffel']Zrozum jednak tez moj sceptyzm, najpierw szkolilam psa tradycyjnie-bylo zle, potem tak pol na pol-tez zle, pozytywnie-zle. Dlatego ja juz naprawde nie wiem, czy mojemu psu cos pomoze i czy jest sens wydawac na to kase. Naczytalam sie sporo i wyszlo, ze pozytywne szkolenie bedzie najlepsze, ale nie dalo zadnych efektow:-( I juz nie wiem co robic, co forum to inna opinia...[/quote] Ale to nie jest tak, ze do Pomocnej Łapki to tylo pozytywnie, nagrody, samkołyki full miłosci i dobroc, a do Pani Boczuli to jakies sredniowieczne metody tradycyjne, od razu na kolce. Juz napisałam, Pani boczula dobiera metode do psa, i ja nigdy nie uwierze, ze psa sie da wychowac 100% pozytywnie, nie kazdego psa. z reszta np taki halter, polecany przez szkolacych pozytywnie, czy uwazasz ze wykrecanie psu karku jest pozytywne i go nie boli? Forum jest ok, ja sie nie bede klucic na ten temat i rozpoczynac tematu tasiemca, na pewno nie na forum publicznym. Ja mowie, ze mam zastrzezenia do umiejetnosci skzoleniowcow po kursach weekendowych. Ale zrobisz co chcesz, chociaz ja bym sie zastanawiała czy dalej wydawac kase na cos co nie przynosi efektu...
  17. [quote name='Ewa&Duffel']Pomocna Łapa, Grzegorz Duda.[/quote] tak to czesto jest z osobami po takich dziwnych kursach, ze jak przychodzi prawdziwy problem to nie potrafia sobie poradzic. Nauczyc siad i do mnie owszem... szkoda tylko kasy. Z reszta nie dziwie sie, ze na tym forum odradzali Ci A.Boczule, a polecali Pomocna Łapkę:lol: Agnieszka Boczula jest o wiele bardziej doswiadczonym szkoleniowcem, ma za soba wiele sukcesow w zawodach i pracy z roznymi psami. Dobiera metode do psa. Jestes człowiekiem, ktory ma wolną wolę i moze o sobie deycdowac, dlatego jesli cos Ci sie nie spodoba, mozesz o tym powiedziec lub/i zrezygnowac.
  18. Tez polecam Panią Boczulę. A do jakiego szkoleniowca teraz chodzicie?
  19. Pomijajac juz wszystko... Jak mozesz nazywac sie miłosnikiem zwierzat i swiadomie romznozyc suke z takim pakietem chorób? Ty odkupilas z litosci swoja suke od pseudohodowcy. Wiesz, ze te slodkie szczeniaczki, ktore sie urodza moga byc tak samo chore jak ona kiedys byla? Czy cierpienie tych kilku psow sie nie liczy, bo wazne zeby ta jedna byla zdrowa? (swoja droga nie wiem na co ciaza ma pomoc...chyba na pustą kieszen weterynarzy...) Piszesz, ze nie masz pieniedzy, zyjesz z jakiegos zasilku. Majac tak malo pienidzy jak zapewnisz byt tym szczeniakom? I tu nie chodzi o to, ze psy z rodowodem sa lepsze od kundli. Chodzi o to, ze kundli jest tak duzo, ze brak dla nich domow i umieraja w schroniskach. A swiadomie rozmnazane psy, to takie ktore sa rozmnazane wedlug jakichs scislych zasad, ktore to zasady ustala organizacja zrzeszajaca te psy z potwierdzonym pochodzeniem. Nie mozna rozmnazac kazdego psa tak hop siup. psy same nie zadbaja o swoj rozrod jak to w stadzie wilkow. Dlatego ludzie powinni nad tym panowac rozmnazajac tylko zdrowe, psychicznie i fizycznie zgodne ze wzorcem psy.
  20. [quote name='LadyBell']. Najlepiej mu jest w domu z ogrodem gdzie może się wyszaleć. -- Chyba po raz kolejny trzeba pokazać najlepszego pieska: [URL="http://allegro.pl/item620354676_biskid_pies_piesek_interaktywny_biscuit_polski.html"]:-))biskid PIES PIESEK INTERAKTYWNY BISCUIT POLSKI (620354676) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] Myślę że spełni większość Twoich wymagań. prittstick- mądra wypowiedź! :klacz:[/quote] Nie zgodze sie, ze najlepiej jest im w domu z ogrodem, gdzie moga sie wyszalec. z reszta zadnemu psu (no moze z wylaczeniem kaukazow:evil_lol:) nie bedzie dobrze w ogrodzie gdzie moze sie wyszalec, bo sam ogrod (jako byt nieinteligentny i nieruchliwy:lol:) nie zapewni mu biegania za czyms, z kims, pracy umysłowej. Nie lubie pokutujcego przekonania, ze ten i ten pies musi mieszkac w domu z ogrodem, bo sie tam wybiega. co najwyzej bedzie tam lezal, albo sie po nim snul, jesli nie bedzie czlowieka, ktory ten duzy ogrod wykorzysta. Z reszta czesto psy w ogrodzie nigdy nie wychodza poza niego (oprocz wizyt u weta) i maja problemy z socjalizacja. ja mam bernenczyka i bordera na 50m2 w centrum Warszawy i jakos psy nie wegetuja tam dlatego, ze nie maja ogrodu (za to maja duzo ladnych parkow wokol). co wiecej, nie jeden pies z ogrodu na pewno by sie chetnie z nimi zamienił. Poza tym wreszscie jakis normalny wlasciciel yorka, ktory traktuje go jak psa, co wiecej jak terriera:p tego interaktywnego pieska tez polecam, jako rase idealna dla Agneski, na pewno spelni jej oczekiwania, nie bedzie przeszkadzal rodzicom i nie skreci sobie karku podczas frisbee:evil_lol: bawiac sie z nim bedziesz mogla zglebiac "tajniki" ras psow i nabrac troche ogłady.
  21. Agnieska- nie bierz bc, błagam! 1. pies bardzo inteligentny, potrzebujacy zajec umysłowych. Jezeli nie masz praktyki w szkoleniu na innym psie, to bc moze Ciebie nauczyc, wylapuje bledy przewodnika blyskawicznie. 2. frisbee nie jest takie sobie hop siup. Mozesz zrobic psu krzywde nieodpowiednimi rzutami. oczywiscie lecacy nisko dysk, ktory w polowie swojej drogie sie przekrec w bok i gdzies sobie tam laci psa nie zabije. ale taki sam rzut tylko wysoki, ktory border bedzie chcial zlapac wysoko w powietrzu moze mu zrobic krzywde. nie mowie juz o flipach i vaultach... oczywiscie masa borderow zyje jako psy rodzinne, ktore nic nie umieja tylko jezdza na wycieczki, biegaja przy rowerze i sa szczesliwe. Ale nienawidze jak bordera bierze sobie jakas nieodpowiedzialna gowniara (sorry ale tak wlasnie sie prezentujesz), ktora chce miec psa juz na teraz i nawet nie wie ze border collie to pies pasterski, ktory zagania stado, a nie go pilnuje!:angryy: nawet nikt nie wie czy rodzice tej mlodej panny zgadzaja sie na psa, ktora pisze ze chce psa mniej aktywnego, a polecacie jej bordera. Wejdz sobie w IX grupe, a nie w owczarki czy terriry! dla mnie w ogole nie powinnas miec psa. Jesli juz to Twoi rodzice powinni go miec, a z tego co widze oni wcale go nie chcą! Bardzo mocno mi smierdzi Twoja osoba, odpowiedzialny wlasciciel zakochany w tej wymagajcej rasie, nawet jesli chce border na psa rodzinnego, pisal by zupelnie inaczej. Juz jedna taka uparta pannica była, co musiala miec bodera na juz, z ambicjami sportowymi, przy okazji niedojrzala gówniara, ktora wykreciła mase dziwnych akcji. Juz sie troche osob od borderow postarało, zbey zaden hodowca borderow w Polsce nie sprzedał jej szczeniaka.
  22. [quote name='Vini.']Jawzy??? Jesli cs'a rozwala, to tylko jawz. A ja mam pozwolenie na 2 softy, kase tez mam, ale 2 dyski to dla nas chyba za malo za taka cene... Czy moze ktos porownac cs'a i softa?? Bo w cenie softa to wyszłyby ze 2 cs'y.... I wtedy bysmy wziely ze 3 cs'y. Chodzi mi czy za twarde nie są. Bo mała już robi małe dziurki we froscie.[/quote] softy sa bardziej miekkie od Csow, bardziej wyginalne . Patrzac "z doswiadczenia" na bernenczyku, ktory ma mocny chwyt i mocno sie szarpie, moge powiedziec ze CSy bardzo szybko sie dziurkuja,tak zupełne na wylot. Moj border ktory ma 3 razy mniejsza głowe od bernenczyka robi przy szarpaniu w nich dziurki na wylot. Soft zyl o wiele dluzej, oddalam go innemu szczeniakowi bez rzadnych dziur na wylot, jedynie byly lekkie wgłębienia. Jawzy sa dla mnie za drogie jakza sztuke, a potrzebuje miec wiecej sztuk, wiec nic o tym dysku nie powiem. Natomiast moge Ci polecic Hero air/xtra. Mam je juz z 2-3 miesiace i nie ma w nim zadnej dziury na wylot, jedynie lekkie wgłębienia.szarpie sie nimi i bernenczyk i border i obydwa wisza na nim w powietrzu (no bernenczyk troche nizej:lol:). Sa dosyc elastyczne, na pewno bardziej od CSow. wlasnie sobie obejrzalam dyski i moj najlepiej wygladajacy Cs, ktorego mamnieclay miesiac, po treningach tylko z borderem, wyglada 3 razy gorzej niz najbrdziej zniszczony hero, ktore mam 2-3 miesiace, po treningach z obydwoma psami.
  23. [quote name='xxxx52']Relacja matka dziecko jest wazna,jak rowniez bardzo wazne sa relacjie miedzy rodzenstwem. [B]Cwiczen z klikierem oraz innych sportow mozna nauczyc nawet doroslego pojetnego psa.[/B]MIalam u siebie pieska ze schroniska,ktory tak sie bal ,ze musialam przez ulice na rekach nosic .Bala sie reki ,odglosow ,dzwiekow.Pracowalam z nia,ale w momencie adopcji nie znala jeszcze wielu rzeczy,byla lekliwa.Na Kama zglosila sie rodzina z 16 letnia corke.Chodzila 3x w tygodniu do psiej szkoly.Trenerka stwiedzila ze piesek jest uzdolniony i bardzo pojety.Po roku dostaje telefon od sasiadki tych ludzi i pytali mnie sie czy mam w domu podobnego psa.Pytam sie jakiego?tego wystroszonego,lekliwego?dostalam odpowiedz "nie ,tego co wygral zawody sportowe dla psow)Okazalo sie ze Kama nie tylko przezwyciezyla leki ,ale zwyciezyla zawody sportowe tego miasta. Jak widac nie wszystko zalezy od zdolnosci psow,najwazniejsza jest praca z psem.Wiele ludzi ma psy ,ale nie kazdy wie jakie maja skarby:shake: Miesiac temu adoptowalam psa 2,5 rocznego ,ktorego oddala rodziny z powodu braku czasu,(obydwoje pracuje ,a pies szczeka ,nikogo do domu nie chce wpocic,i szczypie czasami male dzieci) Poznalam ta suczke byla lekliwa i szczekala na kazdego co wchodzil do domu) Zglosila sie rodzina z 2 duzych dzieci i checia pracy z psem.Piesek chodzi juz 3 tygodnie do psiej szkoly,rowniez miala indywidualne cwiczenia z psychologiem.Dzieci 17-15 letnie rowniez pracuja z Luna w domu.Bylam teraz w niedzielena kontrole i zobaczylam nie tego samego psa.No jeszcze troche szczeka na obcych,ale cala rodzina pracuje nad tym ,ale to co te panny robia jak edukuja suczke,to bylam zachwycona.kazda minute w zabawie psa ucza. Zaznaczyc chce,ze pies byl wyadoptowany w wieku 3 miesiace,nie byl lekliwy i szczekajacy.[/quote] Z tym tak do konca sie nie zgodzę. Tzn ozywiscie, ze mozna, jak najbardziej. Ale zajmie to sporo więcej czasu. jesli np chodzi o lupowosc, aport. jesli bierzesz szczeniaka i wyrabiasz w nim te popdy od poczatku, to taki piesek zalapie to o wiele szybciej. poza tym, to czego uczymy sie na poczatku jest najwazniejsz i najlepiej utrwalane. Przyklad. border collie. bierzesz szczeniaka (pominmy linie sportowe i pracujace) i od poczatku bawisz sie z nim w podazanie za zabawka, aportowanie, szarpanko. Po krotkim czasie masz psa ladnie aportujace, ktory moze byc nagradzany glownie zabawką, co bardzo przydaje sie np w agility. A masz teraz psa kilku letniego, ktory nie zna wielu komend, nie aporuje. Musisz wlozyc mase pracy zeby zaczal aportowac, nie rozpraszal sie innymi psami, bo ma popsute te podstawy, ktore przydaja sie do sportu, wpsolnej pracy.
  24. Puli dzięki:) nie jestem obcojezyczna, wiec to mi troche wyjasniło. xxxx52- nie musisz wyjasniac mi pojecia "socjalizacja":lol:
  25. A mozesz wyjasnic ten termin? ja go nie znam, a szczerze mowiac jestem bardzo ciekawa;) edit: w googlach znalazlam tylko cos takiego po polsku [B]"IMPRINTING, czyli wpojenie [/B]W pierwszych 24 godzinach życia buduje się więź z matką. Nie bez znaczenia jest rola człowieka w tym okresie, poprzez zmysł powonienia szczenię uczy się rozpoznawać również ludzki gatunek. Wpojenie braterstwa to następny etap, w czasie, którego, powstaje więź wewnątrz gatunkowa, interakcje z rodzeństwem, nauka psiej mowy, inhibicja gryzienia. Z tego powodu nie należy zbyt wcześnie rozdzielać szczeniąt. Najlepiej by z rodzeństwem i matką pozostały do 8 tygodnia. Między 8 a 10 tygodniem życia szczenię wchodzi w okres szczególnej wrażliwości i podatności na strach. Zasadne jest, by szczenię pozostało w tym okresie w hodowli, przy założeniu jednak, iż otrzyma odpowiednią ilość bodźców. Między 3 a 5 tygodniem życia szczenię nie zna uczucia lęku, im więcej pozna, usłyszy, zobaczy, tym lepiej dla jego przyszłych możliwości adaptacyjnych. W tym okresie powinna mieć miejsce intensywna [B][URL="http://marivet.eu/szkolenie1.html"]SOCJALIZACJA[/B][/URL]" ze strony hodowli Marivet
×
×
  • Create New...