-
Posts
325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by prittstick
-
Jogurt- weszlam sobie w Twoj avatar, bo zainteresowal mnie podpis o ratowaniu basseta (tym bardziej, ze przekreslony byl typ psa ktory mi osobiscie sie bardziej podoba) ale slabo rozumiem po angielsku. Mozesz wytlumaczyc o co w tym chodzi? i o co chodzi w ratowaniu basset hounda? czyna prawde psy wygladajace jak z twojego avataru (te przekreslone) sa gorsze, bardziej chorowite od tych drugich? na pierwszy rzut oka wyglada wrecz przeciwnie, ten przekrelony wyglada lzej. jako ze sie nie orientuje w bassetach, a mnie to zainteresowalo, to pytam:)
-
[quote name='karina1002']władczyni, spokojnie. Zasaty oczywiście ustalasz Ty, ale zanim pies zrozumie [B]prawidłowo[/B] Twoje zasady, to może trochę czasu minąć. Faktem jest, że jest mało weterynarzy, którzy mają "podejście" do psów, nie znają języka psiego itd, ale nie przesadzajmy. To [B]od nas[/B] zależy jak nasz pies się zachowuje u weterynarza. I to [B]nasza wina[/B], że pies nie umie się zachować. Niestety. A, że musi weterynarza zrobić swoje, to robi. Muszelka ma dużo racji. Czasami [B]nieświadomie[/B] nagradzamy złe zachowanie. [COLOR=magenta]Jeżeli nasz pies, np. potłucze się z innym psem, pewnie w 99 % właściciele od razu głaszczą psa i uspakajają,[/COLOR] nie wiedząc że właśnie nagrodzili psa za złe zachowanie. [COLOR=royalblue]I następnym razem pies będzie szukał szczepy, bo będzie wiedział, że potem dostanie głaski od nas[/COLOR]. Mimo, że naszym zamysłem było uspokojenie psa. Ale pies to inaczej odbiera. Dlatego warto poczytać trochę książek, bo ludzkie myślenie nie do końca zgadza się z myśleniem psim.[/quote] Juz wkleiłam cytat, gdzie to napisałas. ale zaznacze na rozowo. 100% to wszystko, całosc, 99% to prawie całosc. Piszac, ze na 99% beda głaskane i uspakajne, oznacza to ze chodzi o wiekszosc przypadkow bojek. Ja osobiscie nigdy nie sptokalam sie, zeby ktos głaskal psa po rozdzieleniu. NIgdy. Albo pies jest w jakis sposob karcony, albo nie mowi sie do psa nic. Mowisz, ze nie zrozumialam piszac, ze wedlug Ciebie pies bedzie chcial prowokowac bojki, bo wlasciciel nagradza go za to głosem. zaznaczam na niebiesko, gdzie o tym pisalas. nie wiem czego tu nie zrozumiałam, co w ogole jest takie ciezkie do zrozumienia w Twojej wypowiedzi. A moja wypowiedz o psie uciakajcym do nas, w ogole byla z zupelnie innej beczki, przytoczylam ja po to, zeby napisac, kiedy wedlug mnie po bojce mozna nagradzac psa i kiedy ten pies te nagrode zrozumie. I to nie jest tak, ze Ty tu prawisz o agresji szczeniaka, a ja od czapy neguje twoja wypowiedz mowiac o uciekajacym psie. To Ty chyba zle zrozumiałas. ps: sory za te kolory, ale nie umiem robic tych multi-cytatow.
-
Owszem, napisałas, ze bierzesz pod uwage wszystkie sytuacje " Jeżeli nasz pies, np. potłucze się z innym psem, pewnie w 99 % właściciele od razu głaszczą psa i uspakajają" dla mnie to jest oczywiste. Ja przynajmniej nigdy nie byłam swiadkiem, kiedy pies prowokujacy bojke po jej zakonczeniu został pogłaskany i uspakajany przez wlasciciela. Wrecz przeciwnie. A karcenie psa nie jest jego maltretowaniem, nie przesadzajmy (co nie oznacza, ze sie zgadzam z karceniem psa po bojce). Co do sieroty. Chyba nie mialas nigdy psa-sieroty. Ja mialam. I molestowany przez innego psa lub atakowany spieprzał przed siebie. Tylko uspakajanie/nagrodzenie go za przyjscie do mnie podczas tej uciecki przed atakujacym psem, nauczyło go ze u mnie jest bezpiecznie i ja moge go obronic, a nie ma uciekac gdzie pieprz rosnie. Robienie z psa sieroty nie jest ok, ale czasem trzeba wybrac to "lepsze zło". U mnie moj pies ma sie czuc bezpiecznie, ma miec we mnie oparcie, wiec kiedy słabego psychicznie,wystarszonego psa molestuje jakis napalony labek, albo atakuje jakis frustrat, ta "sierota" u mnie znajdzie pomoc i to do mnie ma uciekac. Ja wole to, niz szukanie potem psa po schronach, zeby nie robic z niego sieroty. I nie ja uogulniłam, tylko Ty. W ogole nie widzac tego psa na oczy nie mozna dawac porad przez internet. to jest własnie uogulnianie. A Twoje stwierdzenie, ze psy beda prowokowaly bojki, bo wlasciciele po nich nagradzaja je nieswiadomie głosem, po prostu mnie rozbawiło. szkoda, ze psy innych rzeczy nie ucza sie tak szybko, poprzez tylko nagradzanie głosem.
-
Agilitowo-Frizbowo Domowa Galeria Szikry,Victora i Deliego :-D ZAPRASZAMY!
prittstick replied to Mudik's topic in Foto Blogi
[quote name='Mudik']Fakt , jak teraz oglądam to widzę,że chyba nie spóźniłam z komendą, więc nie powinnam była nagrodzic, ale skubany na końcu torku kiedy wysłanie do tunelu było po raz 3 na torze, to popruł do przodu, no niestety Vic sie boi oddalać, mielismy kiedyś takie ćwiczenie i to go bardzo stresuje, na razie nie mam pomysłu na to...:roll: [COLOR=red][/COLOR] [COLOR=#ff0000]Mysle, ze to go nie stresuje tylko to wynik dlugiego nagradzania z reki. jest wiele cwiczen na wysyłanie, wszystkie mozecie robic. juz była o nich mowa.[/COLOR] Hmmm... nie umiem powiedzieć, próbowałam go nauczyc pozycji 2 on 2 off ,ale on słabo to łapie, chyba muszę spróbować na schodach tak jak robiłam to z Delim, może załapie, jak nie to jak będę mogłą częściej niż raz w tyg ćwiczyć zabierzemy się solidnie za porządne zbiegane..[/quote] [COLOR=red]Pytam się, bo wiem, ze u Was w klubie uczy się (a przynajmnije uczyło) stref, tak ze pies pokonuje cala palisade/kładke i na koncu jest zatrzymywany. my robimy od konca. tzn na palisadzie/kladke pies jest naprowadzany na pozycje 2na2 i nagradzany. pozycja jest utrwalana, Ty zmieiasz pozycje, przemieszczasz sie itp. Potem dopiero jest robiona cała przeszkoda.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]co do zbieganych to sie nie wypowiem, bo to da mnie za trudny temat. tzn ogolnie strefy zbiegane sa dla mnie za trudne do nauczenia, zeby sie o nich wypowiadac.[/COLOR] -
[quote name='karina1002'] Muszelka ma dużo racji. Czasami [B]nieświadomie[/B] nagradzamy złe zachowanie. Jeżeli nasz pies, np. potłucze się z innym psem, pewnie w 99 % właściciele od razu głaszczą psa i uspakajają, nie wiedząc że właśnie nagrodzili psa za złe zachowanie. I następnym razem pies będzie szukał szczepy, bo będzie wiedział, że potem dostanie głaski od nas. Mimo, że naszym zamysłem było uspokojenie psa. Ale pies to inaczej odbiera. Dlatego warto poczytać trochę książek, bo ludzkie myślenie nie do końca zgadza się z myśleniem psim.[/quote] hmm... dziwne masz obserwacje. Ja zawsze widze odwrotna sytuację. Jest bójka, psy sa rozdzielane lub ja koncza i psy dostaja lanie/sa skarcone/skrzyczane ewentualnie pies "napadniety/uciekajajacy" zostaje chwalony i uspakajany. W pierwszym przypadku sie nie wypowiem, bo nie wiem na ile jest to dla psa skarcenie za bojke, a na ile za przyjscie do nas,w drugim uwazam to za sluszne, bo uczy to psa, ze w trakcie czegos takiego ma uciekac do nas, a nie spieprzac przed siebie. Natomiast agresja jest zbyt skomplikowanym problemem, zeby zamknac ja w takich ramkach jak to zrobiłas Ty. po pierwsze czesto agresja, bojka jest bardzo samonagradzajaca. Po drugie dla wielu psow głaskanie i chwalenie głosem (ktorego wiekszosc osob nie umie odpowiednio modulowac, zeby psa nagrodzic lub skarcic) wcale nie jest tak ogromna nagroda, zeby od razu chodzic pa parku i szukac bojek, co by to nie dostac pochwaly "dobry piesek, spokojnie" od swojego Pana. Co do szczeniaka moze byc wele przyczyn, a wydawanie opini przez internet jest bez sensu (Muszelka napisalas po prostu swietny, rozwiniety scenariusz z tak ubogiej relacji pobytu w gabinecie. gratuluje wyobrazni:evil_lol:) Idzcie z psem na jakies dobre "szczeniaczkowo". mozecie poprobowac odwrazliwania psa na dotyk i stopniowe podnoszenie, poprzez nagradzanie go kiedy jest dotykany. Mysle, ze to samo poleca Wam na szczeniaczkowie, a mozecie poprosic tez doswidczonego skzoleniowca o wizyty domowe, zeby dokladnie przyjrzal sie problemowi.
-
Agilitowo-Frizbowo Domowa Galeria Szikry,Victora i Deliego :-D ZAPRASZAMY!
prittstick replied to Mudik's topic in Foto Blogi
(na moje niedoswiadczone oko) jest o wiele, wiele, wiele lepiej. Bravo!!!:p (szczegolnie Deli). dobrze, ze czesciej go nagradzasz i w ogole jesli masz psa zabawkowego, zawsze go powinnas tak nagradzac. Victor ma duzo słabsze wysyłanie. Wydaje mi sie, ze jezeli pies zna komende np "tunel" i biegniesz na wprost tunelu,(gdzie tak jak tu sekwencja jest prosta i nie ma zadnych przeszkod, na ktore moglabys psa naprowadzic zle swoim handlingiem), a pies nie wbiegnie do tego tunelu to go nie nagradzasz. widocznie dla niego było to za trudne wysyłanie, zbyt "dalekie". ja bym go nie nagrodziła za to, bo nagrodziłas go z aniwykonanie komendy. Ustawiła bym sie blizej tunelu i wydala komende jeszcze raz i za jej wykonanie nagrodziła. co do stref, to moze pocwiczcie same strefy, zebys miala wieksza pewnosc, ze podczas biegania calego toru, pies zaliczy strefe. Ja uczyliscie stref? od konca? a jak uczyliscie zbieganych? a i jeszcze mała sugestia. moze lepiej bedzie jak rzucisz psu zabawke? np fajniej by bylo jakbys na koncu przebiegu z delim, po tym ladnym wyslaniu do tunelu rzucila mu zabawke przed siebie. -
Agilitowo-Frizbowo Domowa Galeria Szikry,Victora i Deliego :-D ZAPRASZAMY!
prittstick replied to Mudik's topic in Foto Blogi
[quote name='Anza&Hacker'] [COLOR=magenta] amoniakalnego[/COLOR] nakręcenia na pracę - [SIZE=1] :p[/SIZE][/quote] :loveu::loveu::loveu: wiem, ze kombinowałas od słowa "amok' ale wyszło bardziej od "amoniak" i tak skojarzyło mi się moczem:evil_lol: moze bardziej by pasowało "maniakalnego". szczerze Ci powiem, ze troche rozmyslałam nad tym słowem, ale jest na prawde urocze:evil_lol: (to nie jest złosliwosc:p). to tak off top. Magda- miałam dokładnie ten sam problem z Salma jak jeszcze u Was trenowałam (nie mowie tego w strone klubu, tylko ze ogolnie to było wtedy). Salma mega nakrecona na zabawke, bieganie (nie wiem na co bardziej) do tego ciapowatosc, nieskoordynowanie, brak wyciszenia, zrzutki, ciagle zlatywanie do ręki, podgryzanie mnie. Tylko ze salma rozwijala wtedy swoje pene predkosci do tego, wiec i jak nie nadazałam i wszystko wygladało fatalnie. odkad przestałam u Was trenowac czyli jakos od poczatku wakacji 2008 do teraz, nie robiłam z nia absolutnie NIC na przeszkodach. Skupiłma sie tylko na pracy na odległosc, nauczyłam ja duzo sztuczek ktore musiala wykonywac na odległosc, uczyłam ja wyciszania sie w obecnosci zabawki, robiłam duzo obi. Z tego co moglo sie przydac do agility to tylko obganie drzew z coraz wiekszej odleglosci gdzie dodawałam rozne zimany. jeszcze wysyłanie do zabawki. Teraz pod koniec lutego/poczatek marca byłam na pierwszych 2och treningach w weekend w nowym klubie, na hali do tego. pies jak na moje oko i wczesniejsza z nia prace na torze rpacował genialnie. Zupelnie inny pies. ANI RAZU nie zleciała mi do reki, nawet kiedy byla blisko mnie nie probowała mnie podgryzac, biegi nie byly nerwowe z jej strony. Po przebiegu, nawet kiedy ja sie pomylilam rzucałam jej zabawke (czego kiedys nie robilam ,tylko cofałam psa). Pies oddał mi zabawke, od razu umial sie skupic. Czekajac na kolej naszej grupy moglam z nia usiasc na trybunie, a ona spokojnie kladla sie obok mnie i obserwowała. a na torze dawała z siebie wszystko (nawet sama z siebie robila tunel miekki, ktory przeciez kiedys chciał ja zabic:evil_lol:). Juz kiedys ci napisałam, ze powinnas popracowac nad ta praca na odleglosc. wydaje mi sie, na moje oko laika i poprzez obserwacje mojego psa, ktory mial ten sam problem, ze zlatywanie do reki jest wynikiem nagradzania psa z reki na torze (niektore psy naturalnie prauja daleko, inne nie. tez to co zrobisz na poczatku najlepiej owocuje na przyszlosc). Rob z psami obieganie drzew, na krotkich torkach nagradzaj rzutem zabawki (lub np jakiegos pojemniczka z zarciem, ktory potem otworzysz), tak zeby peis NIGDY nie dostal nagrody z reki. po jakims czasie on załapie, ze z tej reki nie idzie nic dobrego i nie ma sensu do niej zlatywac i jej podgryzac. osobno popracuj nad koncentracja, wyciszeniem, puszczaniem zabawki. Masz mudiki, bardzo szybkie psy. Podaj mi chociaz jedna ceche budowy fizycznej twoich psow, ktore nie pozwalaja im biegac na takiej predkosci jak temu psu (pomijajac czy sa M czy l, chodzi o predkosc rozwijana meidzy przeszkodaim). A wtedy uwierze, ze nie moga biegac 3 razy szybciej. [url=http://www.youtube.com/watch?v=Rn2SgrykQgU]YouTube - WC HELSINKI 2008 / Polona Bonac & SJA (mudi)[/url] -
Agilitowo-Frizbowo Domowa Galeria Szikry,Victora i Deliego :-D ZAPRASZAMY!
prittstick replied to Mudik's topic in Foto Blogi
[quote name='Mudik']Jeszcze takie mi się nasunęło pytanie czy jeśli w jakimś miejscu zrobię bład, ale pies np minął z mojej winy i go nagrodzę, a potem zrobimy dobrze i też nagrodzę, to skad bedzie wiedział,że to drugie wykonanie było dobre a pierwsze nie skoro i za to i za to ma nagrodę? [/quote] kazde wykonanie było dobre, poniewaz tak wskazywal na to Twoj handling. jezeli Ty robisz błąd w handlingu i np tak jak na filmiku pies ominie hopke, to jest Twoja broszka, a pies i tak pobiegl dobrze bo tak mu pokazałas. Ma zostac nagrodzony. Za drugim razem jak nie ominie hopki tez bedzie dobrze, tylko ze dodatkowo Ty nauczysz sie, ze tak i tak nalezy psa naprowadzic. ja sie ogolnie zgadzam z poprzednikami. Tylko chcialam jeszcze dodac, ze wiem jak szybko Deli potrafi biegac i na torze moglby byc 3 razy szybszy i 100 razy "płynniejszy". Co oczywiscie nie jest jego winą, tylko Twoją:eviltong: Ogólnie to jest fajny pies, ma potencjał tylko dla mnie na razie to agility wyglada jak prowadzenie za raczke w ktorej jest smakołyk, gdzie pies drepcze po torze. Chyba troche za bardzo sie skupiasz na tym, zeby pies nie szczekal przez co sama sie negatywnie nakrecasz. Jestem pewna, ze jakbys nagradzła psa 10 razy wiecej, a nie ciagle go cofala to i Ty mialabys lepszy humor i nie zloscila sie na psy. -
[quote name='ZielGor']Zapraszam Was na forum o szkoleniu pozytywnym. O zabiciu zdrowego psa proszę nie pisac. Jest ogrom dużo groźniejszych psów puszczanych LUZEM, tylko dla tego, że "nie widac". Jeśli nie spróbuję chociaż pomóc, jak mogę powiedziec, że się nie da...? PZDR dla wszystkich miłośników psów.[/quote] Co z tego, ze pies jest zdrowy fizycznie? Jest tez ogrom psów w schronie zdrowych fizycznie, ktore nie maja takich problemów z psychiką. Jezeli ten pies nie znajdzie sie w rekach odpowiedniej osoby- najlepiej szkoleniowca z praktyką w takich przypadkach, to moze stanowic powazne zagrozenie. A na pewno nie znajdzie sie taka osoba. Pies bedzie siedzial cale zycie w schronie, albo zaadoptuje go jakis karczek lub ktos kto nie zna jego psychiki i bedzie jeszcze gorzej. Takie psy powinno sie usypiac. w naszych schroniskach trzyma sie zbyt duzo psow bez szans na adopcje... I co? człowiek sie zapisze na forum pozytywne, bedzie mogl poswiecac psu godzine dziennie, a reszta pies siedzi w boksie... człowiek bez doswiadczenia bedzie ryzykowal swoje zycie (bo napisal juz ze pies chcial go ugrysc jak go odciagal) zeby mu klikac raz dziennie nie warczenie...
-
nie martw się, wszystko przed Wami. tez mam o sobie takie zdanie:evil_lol:
-
Tak. Tu jakis pierwszy z brzegu filmik, nawet nie wiem czyj. Na samym poczatku widac o co mi chodzi. Pies okraza dziewczyne i ona rzuca dysk. [url=http://www.youtube.com/watch?v=BB4M29W8NNU&feature=related]YouTube - DiscDog-Training[/url]
-
na pierwszej stronie Marta&Figa wrzucila fajnyfilmik. Mozesz na youtube wpisac "frisbee throw" (lub throws) i bedziesz tam miala mnustwo filmikow jak rzucac. Poucz sie najpierw sama rzucac (moze jest jakis klub w Twoim miescie). Najłatwiej jest psu złapac dysk w locie jak dysk leci bedąc równolegle ułozonym do ziemi, na uzyskanie tego jest duzo rzutow. Najpierw uczysz psa łapanie blisko Ciebie, potem coraz dalej.
-
Nie rzucaj mu w ten sposob, bo nieladnie ląduje/ moze zrobic sobie krzywde. Tzn i tak niezle ląduje jak na takie koszmarne rzuty:evil_lol: Bo rzucasz dysk jakby w niego. Jak pies stoi przed Toba i rzucasz "w niego" to bardziej by sie to nadawało do flipów. Tylko Ty rzucasz mu dysk jakby równoległe do ziemi. A do flipow ma byc prostopadle. W ogole to nie jest takie proste. ja bym odpuscila takie rzucanie. Piszesz, ze rzucasz mu na krotkich dystansach, ale to nie polega na rzucaniu w psa. Naucz go okrążania Ciebie przed rzutem. Jak pies bedzie Cie okrazal to rzuc mu dysk (dysk ma leciec rownolegle do ziemi) lub rollera. Wtedy pies nie zastanawia sie w amoku "o matko o matko gdzie to leci" tylko ma przed soba od razu lecacy dysk i moze go gonic. Dodatkowo nabiera troche predkosci okrazajac Ciebie. Wtedy tez dasz mu szanse złapac ten dysk, bo na razie jej nie ma. O wiele wygodniej by Ci było gdybys dokupila jeszcze chociaz jeden dysk. Wtedy pies by puszczał biegnac po drugi. Lepiej zamiast puszczania po zlapaniu naucz go aportowania. Szarp sie dyskiem za przyniesienie. Wymieniaj na drugi. Tzn pies tez musi umiec puscic dysk, ale ma tez umiec go zaaportowac.
-
Wiesz co, klucilam sie o zasadnosc tego przepisu, a jego egzekwowanie (rasy duze i male) itp. Ale nie byłam pewna, bo nigdy na oczy nie widziałam tej ustawy/przepisu, jednynie ze slyszenia i intuicji. a nie zwykłam kłucic się bez merytorycznych podstaw, nie bedac czegos 100% pewna. mandatu nie dostalam, teraz sobie spisze markerem czarnym na frisbee tresc tego przepisu i bede sie klucic nastepnym razem:evil_lol:
-
ODswieze troche. Dzis wracałam z psami z parku Saskiego Krakowskim Przedmiesciem. Psy to bernenski pies pasterski, drobna jak na swoja rase, lagona suczka 2,5 roku i border collie roczna suczka tez bardzo drobna i łagodna. Suki na jednej smyczy, ida przede mna troche, olewaja kazdego przechodnia, nie robimy tłoku, nie rozbijamy tłumu, nikt sie nie musi cofac. Panowie policjanci (niestety nie za bardzo rozgarnieci...) spisali moje dane i nastepnym razem dostane mandat... jesli psy nie beda po ulicy chodzily w kagancach. Kiedy pan policjant (swoja droga podrostek chyba niewiele starszy ode mnie, na ktorym czarny mundur wisiał, nie potrafiący porzadnie mowic i pisac...) mnie spisywal, obok przeszled czlowiek z yorkiem na smyczy. Mowie "ten pies tez nie ma kaganca". a Pan na to "prosze sie nie przejmowac, co taki moze zrobic". Oczywiscie walnelam mu wyklad o owczarkach, terierach, w tym yorkach. o tymze maly pies tez moze ugryzc, np niespodziewanie upierd***c cie w kostke, bo sie przestraszy. klucilam sie tez o to, ze jezeli moje psy nie sa na liscie ras agresywnych. ani ne sa w typie tych ras, to znaczy, ze ustawa obejmuje wszystkie psy, wiec dlaczego yorka nie, czy to nie jest pies a maskotka? w kazdym razie, Pan mnie upomnial, a ja poprosilam go o niedyskryminowanie duzych psow i zwracanie uwage tez na te male. powiedzial "przyjete". i dowiedzenia. i teraz znalazlam tu cos takiego w pierwszym poscie. "5. Na tereny przeznaczone do wspólnego użytku psy należy wyprowadzać na smyczy, a agresywne nadto w kagańcach." czyli, ze ja mialam racje? i nie musze prowadzac psow w kagancac po ulicy? moje psy nie sa agresywne, najwyzej moglyby zalizac na smierc, albo skoczyc z radosci na głowe. :p
-
na lstronie klikera jest chyba duzo sztuczek opisanych. zobacz kanał na youtube Silvii Trkman. to jest kopalnia sztuczek. [url=http://www.youtube.com/user/yolle555]YouTube - Kanal von yolle555[/url]
-
Dokładnie. zaklatkowanie psa jest o wiele lepszym rozwiazaniem, niz krzyki po czasie. ogolnie metoda z miska jest dla mnie malo wiarygodna. ale wlasnie zastanawial mnie fakt z tym kojarzeniem "ze pies zle zrobil".
-
... dwa razy wyslalam.
-
w polsce pierwszy border zostal sprowadzony chyba w latach 80, a pierwszy miot byl w 1998. wiec raczej nie bylo wczesniej borderow wsrod polskich pasterzy. u nas to owczarki podhalanskie, ale one nie wypasaja stad, tylko ich pilnuja. ja tez tak to widze. tylko wlasnie czy to kracenie cos daje? bo skoro pies to nadal robi, mimo ze teoretycznie wie ze to zle.
-
Nie znam sie na pasterstwie, ale mowi sie np ,ze ten pies ma "naturalne lie down". a polscy pastrze, a jest ich garstka, raczej tez uzywaja komendy lie down. z reszta niewazne, nie na temat. no wlasnie ja o tym mowie, co [EMAIL="M@d"]M@d[/EMAIL]. ok, pies wyczuwa nasza zlosc. ale nie zawsze zdazymy sie zezloscic. np wchodzmi do domu a pies wita nas z podkulonym ogonem. nie wiemy, ze pies nabroil wiec nie moglismy sie jeszcze zezloscic. wiec czemu tak robi? a nie robi tak kiedy nie nabroil.takie sytuacje sie zdazaja. moje psy tak nie maja, bo nigdy ich za to nie karcilam, ale na wlasne oczy widzialam kilka razy taka sytuacje. ten sam pies kiedy nie nabroi nie zachowuje sie tak. ja nie obstawiam zadnej tezy, po prostu pytam, bo chce wiedziec jaka jest prawda. rozsadek mowi mi, ze to niemozliwe, ale jednak sa takie sytuacje, wiec jak to wytlumaczyc?
-
Super, ze szelki (niemalze z odzysku, z dziada pradziada:evil_lol:) są dobre. niech pocieche ma z nich dziecko, Salma dzis udowodniła jak sie w tym modelu wygodnie ciągnie. [SIZE=1](a książkę trzymała w pysku całą droge powrotną, reklamując dumnie napis "pozytywne szkolenie psów")[/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] tak, pac to komenda na leżenie. tak na prawde mozesz dac jaka chcesz komende, mozesz nawet mowic dupa. mi sie dawn podoba. pies rozroznia. i lubie mowic "zadałnuj ładnie" [SIZE=1](wyraz pyska mojego psa pasuje do tej komendy:evil_lol:)[/SIZE] Mi tez sie wydawało, ze "lie down" jest za długie. ale kazdy border jakiego spotykam, ktory ma wlasnie komende "lie down" (no i przy okazji jest dobrze wyszkolony ogólnie) reaguje na nia świetnie. psy na nia reaguja nawet podczas pasienia ( w koncu to komenda pasterzy), gdzie wiadomo, bodzce sa mocne. wiec cos musi w niej byc:p ja jeszcze porusze temat o karceniu za demolke. ogólnie tez uwazam, ze karcenie psa dlugo po fakcie nie ma sensu. I usilnie tlumacze to kazdemu "nie karc psa jak ci zrobi burdel, on tego nie rozumie", "nie karc psa jak do ciebie przyjdzie , za zjedzonego smiecia minute temu". ale... mam coraz wieksze watpliwosci co do tego faktu (chociaz nie zamierzam stosowac tego typu kar). jak to jest? znam wiele przypadkow, tak jak pisze [EMAIL="M@d"]M@d[/EMAIL] ze pies po powrocie wlasciciela do domu, kiedy cos zniszczy jest jakby "przestarszony", "skruszony". ok, mozna powiedziec "jak go bijesz po powrocie bo cos zniszczyl to masz teraz". ale okazuje sie, ze pies sie wcale tak nie zachowuje kiedy nie zniszczyl. znam kilka takich przypadkow. sama nie wierze w takie mozliwosci kojarzenia przez psa faktow tak od siebie odległych, ale cos w tym jest. dlaczego tak sie dzieje? teraz mozna pojsc tez w druga strone, dlaczego, jesli pies wie, ze zrobil zle, nadal to robi? nadal ten dom demoluje znajac 'wartosc" swojego czynu i wiedzac jaka kara go czeka? nie moze sie powstrzymac? watpie. moze jest "niewybiegany", ma za duzo niespozytej energii w sobie, moze nie mysli, robiac to, nad konsekwencjami? o ile w ogole wie, ze zle robi,czyli wracamy do poczatku. jak to jest,umie ktos wyjasnic?
-
[quote name='WŁADCZYNI'] Prittstick - ja zmieniłam komendę na siadanie, pac jest zbyt wygodne na warowanie.:evil_lol:[/quote] wsrod wlascicieli borderow bardzo popularna jest komenda "lie down" na lezenie, to jest komenda "pasterska". ja nie chcialam "lie down" a musialam to glupie "pac" zmienic i zrobilam samo "down" (ktore brzmi mniej wiecej tak "daałn" z akcentem na pierwsze "a"). czasem do psa mowie "zadałnuj ładnie jak trener każe":evil_lol:
-
moj pies tez rozroznia ton głosu. przy wydawaniu komend jest bardzo wazny. nie moge Ci tego zademonstrowac, bo jezyk pisany ma te ograniczenia, ze go nie slyszymy i ciezko bylo by to dobrze pokazac na przykladzie. moja borderka ma na siadkomende- siad (takie krotkie), a na lezec miala komende "pac" (tez krotkie). starsznie jej sie mylily. kiedy zmieniłam pac na 'down" uczac od poczatku przestały sie mylic. bo w tamtym przypadku, oba "akcenty" były na "a". tam własnie sie pojawiał ten ton głosu charakterystyczny. Scarlet- nie wiemy wlasciwie jak wyglada to na zywo. ja wiem z "praktyki" jak niektorzy ludzi wydaja komendy. tego tez czlowiek musi sie nauczyc. moze tez masz slabe motywatory, slabe nagrody.
-
To nie jest raczej dobra ksiązka dla początkujacych, jako pierwsza ksiażka dla osób nie majacych jeszcze wyrobionego 'swojego zdania". Opiera sie na teorii dominacji, z ktorej sam autor sie wycofal w pozniejszym okresie. Ja moge polecic ksiazke pameli Dennison 'szkolenie psow dla zoltodziobow" (sorry jesli przekrecilam, ale nie mam pod reka). Agnieszka Boczula "Dobre psy" ksiazki Pani Zofii Mrzewińskiej. nie kazdy musi chciec klikac, wiec o klikerowych ksiazkach nie pisze ( z reszta przeczytalam jedną:p) ale kautorow typu Fisher, mnisi z New Skate sobie odpusc na poczatek. popracuj z psem,poczytaj "nowsze" pozycje, potem sobie kup tamte zeby porownac i zestawic z praktyką. pozdrawiam
-
[quote name='Bamboo ®']A moim zdaniem brzmi to tragicznie... Zerknij choćby na ten wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/dropiata-laciata-trzykolorowa-lonli-byla-gwalcona-pilnie-szukamy-domu-75858/[/URL] albo tu: [url=http://www.strazdlazwierzat.wroclaw.pl/ostatnie6.html]Stra[/quote] ok, ja wiem ze sie zdazaja takie obrzydliwe rzeczy. niemniej jednak nie jest tak nagminne jak malretowanie, lańcuch, głodzenie i jakos tak mi tam nie pasowało, ze az dziwnie zabrzmialo. ale koniec tego wywodu. tez mam psa z pseudo, co z nim przeszlam to tez moje, drugi juz jest z papierkiem za 1000zł.:evil_lol: