-
Posts
325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by prittstick
-
Hodowla!? psiaki w strasznym stanie! Kto zna - moze pomoc?
prittstick replied to leotigre's topic in Owczarek niemiecki
A ja wlasnie spotykałam osoby, ktore mówiły właśnie o zdrowiu, o tym ze tyle czyta się o pseudohodowlach i umierających szczeniakach, ze woleli kupic z rodowodem. raczej nie wystawiali psow, ale nie pamietam dokladnie. Mysle, ze psow z rodowodem nie kupują w większosci ludzie bogaci, raczej o przecietnych zarobkach, lub hodowcy. Często biora pozyczki, odkladaja kase, biora na raty. Natomiast nie raz spotkalam się z bernenczykiem czy labkiem do ładnego ogródka, ktory byl bez papierów, wazne zeby "wyglądał". oczywiscie pomijam snobistyczne panienki z psami typu toy:evil_lol: ostatnio na Nowym Świecie widzialam panienke z chartem perskim czarnym podpalanym, w wielkiej obrozy wysadzanej kamykami trzymanego na smyczy z diamencikami, panienka była ubrana na retro pod charta i jego kolor siersc, miala mase koronek i odpowiednią fryzure z kokiem na czubku głowy. lansowała się z bogatymi znajomymi pod jedną z modnych kawiarni. Wyglądało to przekomicznie, jakby sie wystroiła a raczej przebrała, zeby pasowac do psa:evil_lol: albo jakby zabrała psa jako dodatek do stroju, cos w rodzaju butow czy broszki:evil_lol: -
A co to za karma? nawet google o niej nic nie wiedzą. To nie jest karma odchudzająca?
-
Hodowla!? psiaki w strasznym stanie! Kto zna - moze pomoc?
prittstick replied to leotigre's topic in Owczarek niemiecki
Ja zauwazam pewnien fakt, który mnie bardzo cieszy. Coraz więcej osób, ktore spotykam z jakims rasowym psem na spacerach, ktore mnie zagaduja, okazuje się, że kupili psa z rodowodem, mimo ze sa to jakies rodzinki, ludzie kompletnie nieswiadomi co do wychowania itp, ale mowią, że kupili z rodowodem, bo teraz sie tyle czyta o tych pseudohodowlach, a oni chcieli miec po prostu zdrowego psa. -
Hodowla!? psiaki w strasznym stanie! Kto zna - moze pomoc?
prittstick replied to leotigre's topic in Owczarek niemiecki
alez proszę juz uswiadamiam. te psy zostana odebrane, umeiszczone w schroniskach wysterlizowane, będą cierpiec, bo schronisko to nie disneyland. Ale nie wydadza juz na swiat więcej potomstwa, z ktorego polowa pewnie zasili schrony, polowa bedzie chora, umrze na rozne choroby typu parwo, bedzie mial dysplazje, bedzie wysoko zinbredowana, ze zwalona psychiką i dalej rozmnazana, przyczyniajac sie do degradacji rasy i do cierpienia kolejnych potomkow tych psow. jesli nic sie z tym nie zrobi "hodowca" nadal bedzie rozmnażał i wyda na świat tysiace podobnie cierpiacych, chorych, zinbredowanych (lub tez zdrowych) psow w typie rasy, a te psy wydadzą kolejne tysiace psow, bo nie ma nad tym ŻADNEJ kontroli. te psy teraz będą ciepriec w schroniskach, czesc znajdzie nowe domy, czesc nie i powinny zostac uspione według mnie. Ale proceder nie posunie się dalej, przyczyniając sie do nieszczescia kolejnych 60 i 60 i potem znowu, az tak do tysiaca tych szczeniakow i dzieci tych szczeniakow i ich wnuków itd. rozumiesz te logike, ten zwiazek przyczynowo-skutkowy? To jest troche na zasadzie, nie kupic szczeniaka od psuedohodowcy bo jest taki biedny i chory. wiekszosc kupi takiego szczeniaka zeby uratowac mu zycie. i to jest bardzo szlachetne, ale... Gdyby kazdy kto zobaczy takiego szczeniaka nie kupił go i pozwolil mu umrzec, to hodowca przestalby romnazac swoje psy bo by mu sie nie opłacało, bo nikt by ich nie kupował. Na cierpieniu tego psa by sie skonczyło, a tak cierpią kolejne psy, bo takie romnazanie sie hodowcy opłaca. -
Hodowla!? psiaki w strasznym stanie! Kto zna - moze pomoc?
prittstick replied to leotigre's topic in Owczarek niemiecki
Mysle, ze to moze byc hodowla z psami rodowodowymi. Tylko, ze to ONki długowłose, wiec nie jest to hodowla ZK, wiec pewnie PKPR. Cena psow mowi sama za siebie, trzeba by byc bardzo sprytnym zeby sprzedac psa za 2,5tys zł, bez papierów. Jezeli w takim razie jest to hodowla psow z papierami (i pewnie bez papierow miotu na boku), miejscowosc macie, nie mozna dowiedziec sie w PKPR o adres i dane hodowcy owczarkow niemieckich długowłosych z tej właśnie miejscowosci? Fragles, mysle ze troche przesadzasz. Po to jest Straz dla zwierząt, zeby takie sprawy wyjasnic. Moga pojsc i obejrzec hodowle, nawet ktos prywatny pod pretekstem zakupu moze to zrobic. Wypowiedzi są bez łądu i składni, bo leotigre sama napisala, ze nie mieszka w Polsce, a jezyka uczyla sie kilka lat, przepraszajac za błedy jezykowe. Ktos tu daje sygnał, że cos jest nie tak, warto to chyba sprawdzic, a nie od razu podejrzewac kogos o tępienie konkurencji. -
Hodowla!? psiaki w strasznym stanie! Kto zna - moze pomoc?
prittstick replied to leotigre's topic in Owczarek niemiecki
odznaczam sobie. Pewni maja rodowody PKPR, moze tam mozna zgłosic? -
przede wszystkim, to wydaje mi się, że border ktory nadaje sie do pasienia, nie pasie nic innego poza zwierzetami gospodarskimi, czyli nie pasie dzici, rowerow, aut, a przynajmniej nie tak maniakalnie (jesli sie myle, poprawcie). Twoj pies pasie wszystko. wydaje mi się, że to z braku zajęcia. samo wybieganie nie wystarczy, pies musi sie uczyc. Domyslam się, że nic poza tym gruntownym pt nie robi "umysłowego". jesli mam racje, to zdecydowanie za mało. tez proponuje sie skontaktowac z Panem Pecoldem, albo zapisac sie na odpowiednie fora, gdzie odpowiednie osoby doradza cos, a raczej kogoś. bordercollie . f o r a. p l i workingbc . f o r a . p l (pisze ze spacjami, bo nie wiem czy mozna wstawiac takie linki)
-
To ta Pani co szkoliła psy w programie na tvn czy tvp? Jesli tak, to mnie osobiscie nie podobało sie to co robiła, a 250zł to jakas kosmiczna cena jak za jedna lekcje... nie wierze, ze we Wrocławiu nie ma dobrych szkoleniowców (jakos mam mieszane uczucia co do behawiorystów). Moze załóz temat w odpowiednim dziale, albo po prostu temat "szukam szkoleniowca z Wroclawia", mozesz napisac pw do Berek lub Puli, to takie osoby ktore mi przychodza do głowy na szybko, a które się raczej bedą orientowac kto, gdzie jest dobry;)
-
mozna, tylko moje suki takie niezabawowe są jesli chodzi o obcych "panów":evil_lol: ale nie wiem czy się bawicie we frisbee moze, bo my tak, to mozemy cos w tym kierunku porobic:p A hiro to przepiekny pies, na prawde tylko patrzec i podziwiac. Wpisuje te rasy do moich ulubionych pod wzgledem wyglądu zaraz obok charcików perskich i border collie:diabloti: Raz jak go widziałam z Panem pod carefourem na Tamce to chciałam podejsc i zapytac o rase itp, ale było dwoch panów z nim, nie chciałam zeby pomysleli ze ich podrywam czy cos:evil_lol::lol:
-
A dzis jak na rowerze jechalam na zajecia, widzialam Was razem z Hiro na placu MDM:evil_lol: A moj park jest przy Nowym Swiecie, na tyłach Akademi Muzycznej na Okólniku. Scislej to park Bohadana Wodiczko, ale zapuszczam sie tez w rejony UW, Parku Saskiego oraz tego na powislu przy lecznicy na Książęcej:p
-
Ja chyba Hiro widziałam 2 razy w centrum. Raz na Chmielnej i raz pod Carefourem express na Tamce. Z Panem szedł (i to chyba tym Panem ze zdjęc):lol: Mozliwe, ze to Wy byliscie? Chociaz u nas w parku w centrum nigdy Was nie widziałam... Strasznie piekny pies, ale nie wiedziałam jaka to rasa, dopiero teraz się natknęłam na nią.
-
[quote name='Berek'] Co do border collie, nie wiem czy masz możliwość pooglądać te ISDS-y ktore są w tej chwili w Polsce (na przykład w Warszawie). Wyobraź sobie że te psy, niesamowite w pracy (a mam przyjemność oglądać je przy owcach ale i w treningu obedience) są jednocześnie bardzo fajnymi psami rodzinnymi, domowymi. Obiegowa opinia mówi że psy z linii użytkowych to szaleńcy, ruchliwcy z motorkiem w d*... :lol:. A tymczasem te psy są moim zdaniem znacznie spokojniejsze w domu czy ogólnie - w sytuacji poza treningiem. Sądzę że to jest w pewnym stopniu związane z procesami pobudzania / hamowania. Że takie, a nie inne psy najlepiej po prsotu sprawdzały się w robocie. Że świra wiercipiętka wcale się dobrze nie trenuje... :cool1:[/QUOTE] mam mozliwosc obserwowac, moze nie te Warszawskie, a Lubelskie:cool3: I zgadzam się z tym, z reszta osoby, które je maja mówią to samo. Dlatego tez odesłałam chętnych do dyskusji na owych forach. ja nie chce sie tu z niektórymi kłucic, mieszac w spory, pyskówki jak to się dzieje w innych miejscach. Mnie sie juz nie chce, nie mam ochoty, nie mam tez ochoty dostawac po głowie, za mówienie niektórych rzeczy. Czyli jednym słowem powielac dyskusji, które sie tam odbyły. jestes chyba tam zalogowana, mozliwe ze czytałas, wiesz jak to wygląda. Wiec tu juz nie ma co o tym mówic. Przynajmniej ja sie wstrzymuje od głosu, aby się nie mieszac w podobne dyskusje. A zgodze sie tez z tym, że sa tez fajne szoły, które ja tez mam mozliwosc obeserwowac, jednego mam w domu i uwazam, że nic mu nie brakuje (moze instynktu, ale tego sie nie dowiem dopoki nie sprawdze, a nie zamierzam sprawdzac, wiec pozostawiam to w sferze domysłów). W domu spokojny(spi), jesli sie nim nikt nie zajmuje, przy pracy daje z siebie wszystko, nie ma ze zarcie/ zabawa jest "faaajne, ale moze i nie za bardzo", po prostu jest najzajeb***tsze i juz:evil_lol: Ma tylko jedna wadę- lubi pomagac w kuchni i sprzątac ze stołu, ale to już moja wina:evil_lol: Cóż, moze nie jestem obiektywna, bo kązdy swojego psa wychwala i domyslam się, że wiele osób mogło by sie ze mną nie zgodzic, no ale mnie to odpowiada, dla mnie to jest pies jakiego sobie wymarzyłam:loveu:
-
[quote name='UTAAP']Ponizej cytuje konkretne osoby, ale pytania zwracam do wszystkich zainteresowanych ;) Czy uwazacie, ze nie da sie wychodowac psa ktory ma zdolnosci uzytkowe i jest jednoczesnie piekny (piekny wg zalozen standardu)? [/QUOTE] Ja sie znam tylko na borderach (ale tylko troszkę) i tu moge powiedziec, ze nie ma takiej degenracji. Tzn roznie to bywa z pasieniem, ale ogólnie chęc do pracy itp wszystko jest. Z reszta nie chce powielac tematu, nie mnie tu dyskutowac o tym, mam za mała wiedze. jesli kgoos interesuje ten podział u borderów na forum borderocollie. f o r a. p l była juz dyskusja na ten temat bardzo bardzo dluga ("isds a polskie realia" tak sie temat zwał, chyba został nawet pdozielony, wystarczy poszperac), na forum workingbc. f o r a. p l tez była dyskusja na ten temat chyba o takim samym tytule. Jak ktos jest chętny to przeczytac i przebrnac przez ten stos postów, to zapraszam do zalogowania:p
-
[quote name='Martens']Tylko, że te zatarcie "cudownych" cech zostało w dużej mierze wymuszone zarówno przez zanik możliwości użytkowego wykorzystania większości ras psów, jak i wymagania nabywców. Gdyby wszystkie ONki, husky czy jamniki cechowały się takim temperamentem, popędami i wytrzymałością jak 100-200 lat temu, to niestety niemal nikt z obecnych właścicieli-amatorów tych psów by sobie z nimi zwyczajnie nie poradził. (I tak sobie zresztą nie radzą, co świetnie widać na PWP i Wychowaniu). Duża część collie czy terrierów nigdy w życiu stada owiec czy lisa w norze nie zobaczy i niestety hodowcy muszą dostosować do tego kierunek hodowli jeśli chodzi o psychikę psów. Pies z silnym a nierozładowanym instynktem pasienia czy łowieckim w domowych warunkach byłby po prostu nie do wytrzymania (agresja, niszczenie, wycie, ucieczki, tudzież inne odpowiednie dla rasy zachowania), albo wymagałby codziennie minimum kilku godzin jakiejś pracy zastępczej. A powiedzmy sobie szczerze, który właściciel psa, zwłaszcza w dużym mieście może sobie na to pozwolić? Ideałem byłoby, gdyby psy ras od początku istnienia użytkowych trafiały tylko w ręce potrzebujących ich nabywców - myśliwych, owczarzy, etc. Ale takich miejsc i ludzi jest za mało, żeby populacja danej rasy przeżyła. Okazało się, że są dwie możliwości - albo rasy wymrą z powodu za małej liczebności a więc i puli genów, albo zostaną przekwalifikowane na psy wystawowe, do trzymania w miejskcih warunkach. To przykre, że są husky nie mające ochoty na bieganie czy spaniele wyprane z popędów myśliwskich; przykre zwłaszcza gdy popatrzy się na historię rasy, starania pokoleń ludzi, by wyhodować psu użytkowe. Ale świat się zmienia, i rasy muszą wraz z nim. [/QUOTE] Wyjęłas mi to z ust:p Nic dodac, nic ujac:p
-
Bo linia uzytkowa zawsze jest brzydsza, takie poczwary:evil_lol: (mni sie bardziej podobaja poczwary:diabloti:) Np border collie, pierwsze zdjecie z googli. pies show [IMG]http://michellewrighton.com/wp-content/uploads/2009/06/bordercollie_0848.jpg[/IMG] (zdjecie z hodowli clan-abby) [IMG]http://www.clan-abby.com/getImage.aspx?img=754_04092006z_183755.jpg&width=300&height=300&canvas=0[/IMG] Uzytek (zdjecia ze strony hodowli Tika, przypadkowo wybrana) [IMG]http://www.tika.no/dogs/meg/megvall.jpg[/IMG] zeby nie było, że uzytki to tylko krótkowłose a show długo [IMG]http://www.tika.no/dogs/lyn/bading-029.jpg[/IMG] Nie uważam że showy nie maja charakteru są psy show i show:D Sama mam psa show, bynajmniej nie wybieranego do wystaw i pod katem wyglądu, a pod katem pracy z nim/sportu. uważam, ze jest bardzo wartosciowym pod wzgledem charakteru psem, prawdziwym border collie. Jednak psy uzytkowe to wyższe szkoła jazdy i branie ich na pierwszego psa (jakby rzecz "do pracy") jest bez sensu. Mysle, że tak samo jest w każdej rasie, która ma podział na psy uzytkowe i wystawowe. Znajda się w kazej z tych grup psy wartosciowe i mniej wartosciowe, a kazdy oczekuje czegos innego od psa. Wazne, żeby zachowac umiar i mimo, że pies wystawowe dązy teoretycznie do ideału wzorcowego to powinien też dążyc do takiego ideału z charakteru. Kojarzenie tylko na wygląd jest czyms wstrętnym. A co do kwestii wyglądu. Wiadomo, ze gusta sa różne, mi się bardziej podobają poczwarki, ale wiele psów show tez (no mój, hehe:D chyab nie jestem obiektywna:D). Chociaz niektóre psy show sa na prawde przerysowane (mowie o rasach ogólnie) i jakos nie widze ich uzytkowo, nie widze w nich zwinnosci, szybkosci, wytrzymałości. Sorry za tyle edycji (opracowywałam wstawianie zdjęc)
-
[quote name='Mokka']Oj, narażacie się dziewczyny :evil_lol:[/QUOTE] Dlaczego?:oops: [quote] Ja nie wiem po co tyle szumu o rodowody, conajmniej jakby to były jakieś szlacheckie świadectwa urodzenia. To jest tylko i wyłącznie dokument potwierdzający, że pies jest po takich a takich rodzicach, dziadkach, etc. co jest podstawą do prowadzenia hodowli. To nie jest żaden certyfikat nie wiadomo jakiej wspaniałości, ale jest podstawą, jeśli chodzi o hodowlę w czystości rasy, rozwijanie cech w populacji.[/quote] O właśnie. To jest podstawowy argument, powinien byc zawsze wymieniany jako pierwszy, pogrubiony w nagłówku najlepiej jesli chodzi o tłumaczenie sensu rodowodów.
-
Ja sobie odznaczę, a raczej podniose, może ktos odpowie na post powyżej, bo tez jestem ciekawa odpowiedzi:p i tez nie przemawiam za mną budowa pierwszego psa, jako psa długodystansowego, wytrzymałego.
-
Mysle, ze jak "dosłownie na sekund" to nie zdazyl jeszcze nic zdziałac, ale jesli sie martwisz idz do weta, po co ma Ci sie to snic po nocach:p
-
[quote name='isabelle30']taaak, w ielkim skrocie, jakos nie naleze do osob ktore kupuja psa po to zeby na nim tluc kase.... a puli tak jak kilka osob tutaj to jakies wielkie guru czy co? bo jakos nie widze niczego madrego przez was napisanego. juz ktorys temat w ktorym ludzie laicy w temacie pies pytaja o rade, szukaja pomocy i w zamian nie dostaja nic, oprocz wysmiewania i szyderstwa, nawet zbieraja obelgi szkoly dla psow. skoro tak sie wysmiewacie z kazdego kto ma cos do powiedzenia to moze wymiencie swoje kwalifikacje....jakies kursy oprocz czytania pani Mrzewinskiej? no i posiadania kilku psow....ktore musza chodzic w kolczatach i kagancach i zero biegania oprocz biegania przy nodze (jakies marne te doswiadczenia i ta wiedza skoro nie potraficie poradzic sobie ze swoimi psami i ich wychowac, albo moze metody niewlasciwe?) bylam pewnie przy ponad setce kryc, ale nie kazde to sprawka mojego psa....jakas setke ponadto zaliczylam bedac na studiach....no wiec jak z tymi waszymi kwalifikacjami... pochwalicie sie czyms? czy malutkie zero na koncie i wielki wstyd.... odzywki do greven sa takie jak jej odzywki do mnie, niechg sie szczeniara nauczy odrobiny szacunku i tyle, matka ojciec nie nauczyli? oj jaka szkoda....[/QUOTE] nadal nie wiem skad sobie uroiłas, ze nasze psy chodza w kagancach, kolczatkach i nie sa wychowane. Mozesz zacytowac, zeby nie byc gołosłowną? A w ogóle za ten post ja bym Ci dała bana, na Twoje szczescie nie mam takich uprawnien i nadal mozesz głosic swoje ludowe mądrosci, wymądrzac się, negowac autorytety szkoleniowe i obrazac innych wyzwiskami typu "szczeniara". Sorry, ale na szacunek trzeba sobie zasłuzyc...
-
No widzisz tu sie zgadzamy. Nieumiejetnie uzyty może zrobic wielkie kuku. Tylko ile osób uzywa go umiejętnie? Tak samo jak kolcy? I to i to jest ogólnie dostępne i to i to jest uzywane przez wiekszosc jakos narzedzie, ktore samo w sobie ma oduczyc ciągnięcia. Tylko widzisz, piszesz, ze nieumiejetnie uzyty moze wyrzadzic duzo szkody. Dlaczego o tym nikt nie pisze tylko o tym, ze kolce są złe. Moge nawet powiedziec, że nieumiejetnie uzyty kantarek moze zrobic więcej szkody niz kolce zle uzyte. Ale kolce sa bee, a kantarek super, bo go szkoleniowcy pozytywni polecają... Moje psy nie nosze ani kantarka, ani kolcy, ani OE. po prostu obroze/szelki:p
-
[quote name='isabelle30']prittstick, taka madra jestes a bladego pojecia nie masz o uzywaniu kantarka, a fe! kolejna praca domowa! ciekawe jakim polglowkiem trzeba byc zeby smycz podpiac do haltera i tak prowadzic psa.... kolczatka, wiele razy ja mialamn w reku, glownie po to zeby pomoc paru osobom ja wywalic na zlom. halter podraznia wibrysy, to ciekawsa teoria, mozesz mi zdradzic adres tej kopalni wiedzy z ktorej czerpiesz? prawidlowo dobrany halter znajduje sie poza wibrysami... oj szybciutko siadac do odrabiania pracy domowej, szybciutko....[/QUOTE] A przepraszam, gdzie sie podpina smycz jak nie do kantarka i obrozy/szelek? Czyli ze co jak pies pociagnie, to kantarek nie działa i mu nie wykręca szyi tylko napina sie sama obroża. To po co ten kantarek? Chyba ma zadac ból jakim jest sciagniecie głowy w bok? A to na pewno nie ejst pozytywne i przyjemne:evil_lol:
-
[quote name='Sorata']a mi chodzi o typowo obedience'owe chodzenie przy nodze... :razz: uczylam mojego psa trzymajac jedzenie w reku no i nieźle nam idzie. Ale pies nie patrzy się na mnie tylko na jedzenie...więc w przypadku braku ręki w górze pojawia się problem ;) Ćwiczyć z nim patrzenie w oczy trzymając rękę w dole czy coś jeszcze można zrobić?[/QUOTE] ja uczyłam inaczej (ale nie jestem ekspertem). Tak, ze najpierw klikałam kontakt wzrokowy (to jest dla mnie to miejsce gdzie przydaje sie precyzja kilkera), od razu z pozycji siadu przy nodze. I tak ciagle nagradząłam ten kontakt dajac samkołyk z ręki, badz wypluwajac smakołyk z buzi, badz nagradzajac z reki zabawką. Potem jeden kroczek do przodu jak pies juz trzyma kontakt i nagroda i tak dalej. Wiekszosc osób wypluwa z buzi, ale ja sobie wymysliłam takie sprawdzanie psa, czy patrzy na moja twarz bo bedzie tam smakołyk czy patrzy bo patrzy. Dlatego nagradzam czesto tez z ręki i sprawdzam psa, czy po tym będzie patrzył na ręke czy nadal na mnie. Ale to na poczatkowym etapie raczej.
-
Na tym to polega, zeby sie cały czas patrzył (trzymal kontakt):p W takim razie, jesli o to chodzi to Puli juz napisaa co i jak wczesniej:)
-
Czyli chodzi Ci o takie sportowe? Cos takiego (celowo goldena znalazłam:lol:)??? [url=http://www.youtube.com/watch?v=Ay6ufozZJUc]YouTube - golden retriever competing in open obedience[/url] Puli- moja borderka nie umie chodzic na luznej smyczy :oops:(na szelkach sama z siebie nie ciągnie, wiem dziwne), ale za to umie na kontakcie:eviltong: Po ponad półrocznym uczeniu pierwszej suki chodzenia na luznej smyczy (z dodatkowym stopniem trudnosci- ciągniemy na szelkach, bo biegamy, w obrozy nie ciągniemy) stwierdziłam, ze mam to gdzies i nie chce mi sie meczyc, do parku mam 10 kroków, a na dalsze spacery będzie najwyżej "pakowac" na szelkach :D
-
Ja własnie nie wiem czy chodzi o sportowe chodzenie przy nodze na kontakcie, czy takie po prostu na luznej smyczy. Jesli sportowe, to moze warto przeniesc to do działu obedience.