-
Posts
7987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by E-S
-
To nazwij go na użytek wątku, ktoś wyżej proponował Bobika, ale mnie się to np. z bobkiem kojarzy, więc może jakoś inaczej? Ja mam pustkę w głowie na razie, bo kombinuję jak się pozbyć centymetrowej warstwy lodu z pożyczonego auta które nie ma zamków, nie niszcząc lakieru i otworzyć w nim drzwi ... Ewa
-
Kurcze Leni, ja na ten parking mam z 500 m .... zanim dolecę to wiesz ... ale tak sobie myślę, męża zaangażuję i nie czajnik, tylko wiadro Ewa
-
OSTRÓW MAZOWIECKA- ok.400 psów!Prosimy o pomoc w adopcjach!zdj.-str.1517
E-S replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Sory, że zaspamuję, ale to w temacie m.in. astków, nie polskich na szczęście, choć i tak mrozi krew w żyłach: [URL="http://wyborcza.pl/1,75477,7434706,Wojna_Wenezueli_z_psami.html"][/URL][url]http://wyborcza.pl/1,75477,7434706,Wojna_Wenezueli_z_psami.html[/url] Ewa S. -
Rany boskie, muszę zaspamować: [url]http://wyborcza.pl/1,75477,7434706,Wojna_Wenezueli_z_psami.html[/url] Ewa
-
W pożyczonym aucie nie było skrobaczki, w domu nie mam, i tak czeka mnie taxi i stacja CPN ... Ewa
-
W pożyczonym aucie nie było skrobaczki, w domu nie mam, i tak czeka mnie taxi i stacja CPN ...
-
Bez sensu, tylko psów szkoda, Kometa, weź coś ponapisuj o pieskach pod Twoją opieką, bo przecież w ten sposób szybciej im się domy znajdzie, zrzutki finansowe będą kontynuowane, a tak jak nikt nic nie wie a tyle się dzieje i w lubelskim i na całej dogomanii, że trudno ogarnąć i jakieś szczątkowe informacje stare po prostu uciekają, zrozum to. Tobie też będzie lżej jak z kieszenie któryś odpadnie. Czekoladka jest piękna, więc powinna szybko domek znaleźć przy odpowiednim PR, a tak po cichu w hoteliku się starzeje a Ty na ten hotelik bankrutujesz się. Przepraszam, że się wtranżalam między Was, ale np. przeczytałam cały wątek i o Czekoladce wcześniej, o jej losach nie znalazłam nic, a może to nią powinnam się zająć a nie Lalką, a tak popij wodą. Ewa
-
Lilk_a ... dobiłaś mnie .... Zdjęcie za to - przepiękne Ewa
-
[quote name='lilk_a']suszarka ? grzejnik ? :):) a tak naprawdę to są areozole do odmrażania zamków , chyba na stacji benzynowej każdej :) warstwy lodu lepiej nie ruszać[/QUOTE] Kurka, taksówką po coś podjadę, najbliższa stacja benzynowa to 6 km, nie dojdę w tą pogodę, będą mnie z rowu zbierać. Stoi na takim zamykanym parkingu, tam nie ma prądu, nie osuszę go, żeby czymkolwiek jeszcze go potraktować to muszę taksówkę brać, bo sklep też parę km, jest blisko tylko osiedlowy z jedzeniem, sól mi się z boków osypie, po prostu i drzwi i bagażnik są przykryte szczelną, grubą, gładką warstwą lodu. Zamków nie ma bo to nowoczesny samochód. A te spraye malutkie do zamków to nie wiem czy rozpuszczą warstwę lodu na aucie, poza tym musiałabym ich kilkadziesiąt kupić, przynajmniej 2 pary drzwi uruchomić no i bagażnik. Madallena, o której mam być po Bugiego? Jestem w rozsypce póki co i papugom jeszcze nie zrobiłam porządku, dziewczyny na dwór nie chcą iść. Ewa
-
Bugi właśnie odstawiony na nocleg :) Madallena ma do odwiezienia jeszcze ostatniego psa. Po dzisiejszym dniu dziewczyny (Coronaaj, Ewa, Madallena) są moimi guru po prostu. 17 godzin w podróży, w najgorszych z możliwych warunkach atmosferycznych, przez pół Polski, w aucie pełnym psów, biję pokłony. Jak ktoś wie jak pozbyć się warstwy lodu z auta nie niszcząc lakieru /auto pożyczone, nie mogę go zdemolować/ i otworzyć drzwi, niech mi napisze, bo mam problem. Pomysł z zapalniczką odpada, nie działa, za gruby lód i za dużo do ogrzania. Oblewanie płynem do odmrażania szyb - wylałam już 5 litrów... Ewa
-
Lublin - malutki szczeniak Kropka - ma już swój domek!!!!
E-S replied to bico's topic in Już w nowym domu
Kropka jest absolutnie zabójcza, oj, długo to kropkowane psie dziecię na domek własny czekać nie powinno. Ewa -
No i nie wiem, dojechała Madallena z Bugim i resztą wesołego autobusu do Warszawy, czy jeszcze nie, nie chcę dzwonić, bo jeśli dojechała i padła ze zmęczenia? Warunki drogowe - masakra, siedzę i siwieję. Moja matka mnie, starej babie, a właściwie to wszystkim dzisiaj jeżdżącym w sprawie psów urządziła awanturę, której byłam odbiorcą, że to nie pomaganie jak się naraża własne życie, tylko głupota, bo jak któraś zginie to nikomu nigdy już nie pomoże itd. itp. i po ostatnim spacerze z psami zaczynam w to wierzyć, suki wywracały się przy robieniu siku /podnoszą przy tym tylną łapkę, więc się rozjeżdżały i klap/. Madallena, gdzie Ty jesteś ??? Ewa
-
[quote name='leni356']A dobrze, dziękuję :) Wyślij mi numer konta na pw i ile za kubraczek? Będzie na smakołyki[/QUOTE] Żartujesz sobie chyba, jak chcesz płacić za ten kubraczek to wpłać na jakiegoś kudłacza albo jamnika albo mikropsa w potrzebie, albo przelej na Malagos albo daj Madallenie na karmę, w/g Twojego uznania, 34 zł dałam za 1 sweterek. Bugi się przysłuży bratu/siostrze w potrzebie w ten sposób. Mojego auta się nie da otworzyć, jest całe pokryte centymetrową warstwą lodu !!! Pada takie zamarzające cholerstwo i wieje lodowato, Bugi, udało ci się w ostatnim momencie po prostu, jak wcześniej Zołzie z tego samego schroniska, muszę ją odwiedzić niedługo. Nie wiem jak dziewczyny sobie radzą w drodze ... Ewa
-
[quote name='leni356']Tak, szukam czegoś dla mojej kudłatej, bo mam tylko kubraki po jamniku, które średnio pasują[/QUOTE] To zadzwoń do Madalleny, niech ona u siebie zostawi ten beżowy ze snoopym, albo czekoladowy, który wolisz, zabierzesz sobie od niej, 1 sweterek musi dla Bugiego zostać, ale skoro nie będzie w schronie to po co mu 2, ma jeszcze kurtkę ortalionową na polarze, wystarczy. Ewa
-
Vega, Basiu - pousuwałam część swoich postów a część edytowałam, bo straszne zamieszanie było. Czyli na razie nie wiadomo jak ten piesek ma na imię? A Vega, jak się dowiesz, to może wpisz w tytuł wątku. Ewa
-
[quote name='leni356']Ewa, a który to jest kubraczek ten który Bugi ma na sobie na zdjęciu? bo szukam na allegro i jest tylko czekoladowy kolor[/QUOTE] Czekoladowy sweterek Muscat - Bugi też ma, a na zdjęciu ten ze snoopim i guziczkami to ja kupiłam od tego samego sprzedawcy, bo kupiłam 2 sweterki czekoladowe, ale za małe przez pomyłkę i (kliknęłam w rozmiar 35 zamiast w 45) i zadzwoniłam, że się pomyliłam, że muszę mieć te większe i mi wysłał te większe za dopłatą, jeden właśnie jest beżowy ze Snoopim i guziczkami, bo nie było już 2 czekoladowych, widzę, że sprzedawca już nie ma tych jasnych, a co, reflektowałabyś ? :) Ewa
-
Tak, tak, Neli nie jest sterylizowana i Bugi się zakochał :) Rozmawiałam przed chwilą, są przed Żyrardowem, jadą bardzo wolno, bo droga fatalna ... Mówi Madallena i Ewa (nie ja, ta Ewa, która z nią jedzie), że Bugi jest przekochany i przegrzeczny za wyjątkiem momentów ataku miłości do Neli, porozbierał się chłopaka z kubraczków i teraz śpi na siedzeniu :) Madallena się odezwie jak już będzie w domu, po porozwożeniu psów. Ewa
-
Już 19.37 i gdzie Bugi, gdzie Wy? Ewa
-
Pixi, ty się trzymaj maleństwo w tą pogodę, czeka cię w najbliższej przyszłości zasadnicza zmiana trybu życia - bez macicy i jajników i da Bóg - w DT lub nawet DS, trzeba wytrwać. Ewa
-
Koks wciąż czeka na własny dom. Juz nie czeka, ma własny DS:)
E-S replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Nie przyjeżdżam dzisiaj do Zamościa - Lalka, moja tymczasowiczka spanielka z Nowodworu, wycięła w nocy numer - pożarła bukiet suszonych kwiatów (w schronisku jadła słomę), dzisiaj miała zwizytować kandydatów na DS pod Zamościem, no, nie nadaje się krótko mówiąc, na pójście w gości zasraniec jeden, teraz mamy krótką pewnie przerwę w spacerowaniu, które odbywamy od 7 rano ... Fabian, chyba się zobaczymy za tydzień dopiero. Ewa -
Strasznie mi szkoda mikruska, nie ma widoków na jakiś DS dla niego ? Przeż to-to małe zginie w tym schronisku :( Ewa
-
[quote name='missy87']EDIT: Bugi jest już w Sieradzu. Bardzo grzecznie znosi podróż samochodem. Jest w miarę spokojny i ciągle spogląda za okno. Czerwień idealnie do niego pasuje, ale niestety obróżka trochę za duża - zapięłam ją na ostatnią dorobioną dziurkę. Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i musiałam mu założyć kubraczek...niestety chyba trochę za duży, albo ja nie umiem takich rzeczy zakładać :) Jeden wełniany też musiałam założyć i chyba jest dobry, ale Bugiemu za bardzo się nie podoba :] Do Bugiego dołączyłam całą zawartość paczki, która przyszła na adres Malwi oraz książeczkę zdrowia + zobowiązanie, które proszę po wypełnieniu i podpisaniu wysłać na adres schroniska albo mój, albo np Malwi...bez różnicy. Dziękuję bardzo dziewczyny, że udało się Bugiego podczepić pod transport. Dzięki Wam opuścił już schronisko i już niebawem będzie się wygrzewać na cieplutkim legowisku. Tak w ogólę to chyba dobrze, że zamiast autostradą A2 transport odbił lekko na Kalisz i odbył się inną drogą, bo w mediach ciągle mówią o A2, że nieopodal Łodzi non stop są blokady. A to zdjęcie niezadowolonego Bugiego ubranego w kubraczek jeszcze przed opuszczeniem schroniska: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a2a87e649fda632b][IMG]http://images50.fotosik.pl/246/a2a87e649fda632bm.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] :) Dzięki Missy, chłopak faktycznie zdegustawny ubrankiem bardzo, napisz mi tylko, czy zobowiązanie mam ja podpisać, czy już ludzie, do których trafi na stałe? Na razie będzie tylko pod moją opieką, bo muszę razem z Bugim sprawdzić te jego potencjalne domki i nie wiem jak długo to potrwa, tydzień, 10 dni, miesiąc - wszyscy pracują, a ja chciałam poobserwować relacje, pójść z nim do nich do domu, razem na spacer, wiesz, w tym momencie dyspozycyjność i czas wszystkich stron musi być, może to potrwać, więc kto ma podpisać? Już DS, czy ja? Ewa