-
Posts
7987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by E-S
-
Koks wciąż czeka na własny dom. Juz nie czeka, ma własny DS:)
E-S replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka1234']no ładnie ,tak po nocy okradac z miodku [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Dla Fabianka Bianka by krew z własnej piersi utoczyła jak każda z nas, a co dopiero cudzy miodek :) W końcu na czym się człowiek wychował, na czyjej ""Chatce .." ? A czym skorupka za młodu i tak dalej :) Ale ględzę po nocy bez sensu, sorry Fabian, wybacz piesek, o tobie miało być. Śliczny jesteś pienio. Ewa -
[quote name='Madallena'] Nie inwestuj w tresure nie teraz. Jego zachowania sa normalne...jakbys rok w pierdlu siedziala tez po wyjsciu ekscytowalabys sie wszystkim :):) :):)[/QUOTE] Jakbym rok posiedziała, to bym wreszcie odpoczęła ... Pieniądze kiszę i na razie na nikogo nie przeznaczę, bo nie wiem co i jak będzie ani ile zarobię, pensji nie mam przecież. Ewa
-
Słuchajcie, to niech on się ogarnia chłopaka - i tak najpierw przejdzie badania i jeśli będzie można od razu - to kastrację, jeśli nie od razu, bo coś (TFU! NA PSA UROK) wyjdzie nie tak, to leczenie i dopiero potem kastracja, zobaczę co z nim uda mi się samej dokonać. PS. nie chciałam absolutnie obrazić Stowarzyszenia !!! I za imputowanie mi takich intencji to mam ochotę się obrazić ;). Ewa
-
[quote name='Malwi']:bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool: ja jestem za ... no bo jakto tak ... żeby kulturalny psiak lał na fretki xD[/QUOTE] Malwi też jest za, no to przeszło demokratycznie i jednogłośnie, bo nie sądzę, żeby ktoś (właścicielka fretek np. :)) się sprzeciwił. Kasa, którą miałam włożyć w kastrację idzie na trening i tresurę. Spytam weta kiedy Bugi będzie bezpłodny, żeby mógł u mnie spać, bez ryzyka zapłodnienia Lali, która zrobi 2 podejście do swojego potencjalnego domku dopiero 19 stycznia. Nie pamiętam jak to z Czarkiem było po kastacji z tą płodnością ... Ewa
-
Bo wiesz Leni, ja wkalkulowałam te 200 zł na badania i kastrację dla Bugiego, chłopak nie potrafi zachować się kulturalnie w domu (sępi drań, sika na fretki) ani na spacerze - ciągnie, głuchy i ślepy, nie słucha się. Nie chcę, żeby domek się zraził, a domek chcę najlepszy z możliwych, czyli muszę (tzn. Bugi musi) oprócz szarmu i urody coś dać od siebie, czyli chłopak coś musi dać, coś zaoferować, przynajmniej bezproblemowe spacery albo nieobsikiwanie w domu. Skoro on taki nienażarty, to nauka szybko pójdzie :) Sama go w 1 dzień jestem w stanie nauczyć daj łapę, siad, leżeć i zostań, ale spacery i sikuty to dłuższa historia ... no i po narkozie po kastracji będzie ze 2 dni skołowany, wiem po naszym Czarku, więc przerwa w nauce będzie. Ewa
-
Koks wciąż czeka na własny dom. Juz nie czeka, ma własny DS:)
E-S replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='zadra']Bianko,czy masz jeszcz miód.Zbyt póżno odwiedzilam bazarek.[/QUOTE] Kto późno przychodzi sam sobie szkodzi ;) I Fabiankowi przy okazji! Widzisz Bianko, gdybyż wystawiła licytację z ceną minimalną, to byśmy się o śliweczki, gąski i miodzik policytowały :) Ewa -
Bursztyn znalazł wspaniały dom i kobietę swojego życia!
E-S replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='bico']dzięki za poradę...odrobaczam swoje psy regularnie. [B]Agatko[/B], nie ma konta do zbiórki, bo teraz Bursztyn jest na bezpłatnym DT i nikt jeszcze nic nie wpłacił, choć deklarację już są.[/QUOTE] Właśnie a propos deklaracji to jak trzeba będzie już wpłacać to proszę o przypomnienie, bo zapomnę. Ewa -
Jeśli Stowarzyszenie pokryje kastrację, to bym pogadała z treserką, z V roku weterynarii, czy by go nie pouczyła, nie ciągnąć, słuchać na spacerze, nie lać na fretki itp...., nie bierze dużo, 5 zł za 1 h, co Wy na to? Ewa
-
[quote name='missy87']Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt da pieniążki na kastrację Bugiego! Kto zajmie się załatwieniem jego kastracji? Trzeba to załatwic w ten sposób, że trzeba będzie wyłożyc, od weterynarza wziąśc fakturę i wysłac ją do mnie. Ja dostarczę ją Stowarzyszeniu, a ono przeleje całośc za kastrację na numer konta osoby, która za nią zapłaciła. I może się to odbyc w każdej chwili, tylko musi byc dostarczona fakturka. Może od razu z fakturą za kastrację przesłac zobowiązanie adopcyjne?[/QUOTE] Missy, ja na siebie wszystko biorę, tak jak pisałam. Byłam gotowa pokryć sama koszt kastracji. Zobowiązanie adopcyjne mam podpisać ja i odesłać do Ciebie albo do Malwi, ale wcześniej skserować sobie, żeby dom stały podpisał jak już Bugiego wyadoptuję. A wiecie jak mnie moi pracownicy dzisiaj w firmie powitali? Nie dzień dobry, nie pocałuj mnie w d .. ę, tylko rykiem "a gdzie Bugi ??!!!". Niezły mu PR zrobiłam w Lublinie, 2 moich klientów też jest chłopakiem zainteresowanych :) Także Bugi ma powodzenie. Ale musi mieć taki dom, jaki dla Zołzy Waszej znalazłam, tzn. taki, że bez wahania zostawiłabym tam własnego psa. Ewa
-
[quote name='leni356']Ewo, a potrzebujesz coś na Bugiego? Zostaw te ubranka dla potrzebujących. Ja kupię Lenowi kubrak. A jeśli jakieś koszty są to pisz - może na kastracje trzeba uzbierać?[/QUOTE] Leni, 1 sweterk, kubraczek, smycz czerwona i obróżka czerwona - to są rzeczy, których Bugi potrzebuje i których mu w tym miesiącu na pewno nie kupię po raz kolejny, bo mnie nie stać. Szelki są spanielki z Nowodworu, Lali. Koszty Bugiego jakie będę ponosić to hotel 19 zł/doba - musi być bo Lalka ma cieczkę, kastracja - 120-130 zł badania - nie wiadomo bo o tym jakie oprócz krwi zrobić zdecyduje weterynarz. Także sory, ale Bugi póki co nadal jest potrzebujący, a ja mam zbyt wiele zobowiązań i zbyt mało czasu, aby znowu płacić za to samo i zająć się kupowaniem mu po raz kolejny tego samego, co już mu kupiłam. To byłaby głupota z mojej strony przyznasz. Nie inwestuję groszami w kilkanaście psów, tylko konkretnymi kwotami w kilka, w tym w Bugiego, limit na ten miesiąc wyczerpałam. Ewa
-
[quote name='leni356']Szukamy ubranek dla Lena - może te Bugiego by pasowały na Lena? To wtedy odkupię, a Ewa mu dopasuje już na wymiar :)[/QUOTE] Sweterki są na długość 45 cm a kubraczek na długość 47 cm zwierza. Obwód nie pamiętam. Kubraczka bym nie sprzedawała, bo jeśli na Bugiego za duży, to będzie na Majkę albo Tosię chorą na zapalenie skóry i łysą /terierka u siostry, znaleziona teraz w zimie w rowie przy szosie, szkielet, umierająca i z zapaleniem wszystkiego: płuc, oskrzeli, gardła, nerki, wątroba, skóra, uszy, oczy itp., z wewn. wychodzi, oczy i uszy już OK, 1 nerka jeszcze chora, ale do opanowania i teraz skóra najgorsza, czerwona, rozdrapana, pies łysy prawie całkiem, rozpoznanie: łuszczyca, łojotokowe zapalenie skóry), nie mam po prostu kasy na kolejny kubraczek, bo zaciągnęłam zobowiązania i mam ZUS-y i podatki teraz do płacenia niestety i Bugiego przejmuję z całym obciążeniem i sama. Ewa
-
Bubek, /samochodu nie otworzyłam, nie mam siły już, poza tym i tak nas już zakopało to co mi teraz z tego jeśli nawet otworzę/, Bilon, Dolar, Putin (kolorystycznie podobni), Kortez ? Rudzik ładnie Basiu, nawymyślałam tylko w imię demokracji :) Ja jestem za Rudzikiem. Ewa
-
[quote name='vega17']hehe postaramy sie zrobic Choc Pompuś jak go ostatnio widziałm taki jest , taki wystraszony , smunty i nie prezentował sie najlepiej, ale cos sie wymysli, a moze by tak w fotoszopie??:)[/QUOTE] Eee, ale to nie chodzi o sztuczne upiększanie Pompka, tylko o pokazanie, że jest strasznie biedny, ale może być i bardzo ładny w lepszych warunkach i przy minimum wysiłku. Ale tak żeby mu włosy przedłużać, czy rozjaśniać, czy zagęszczać, to nie, nieuczciwie, potem zareklamują, że o tu na zdjęciu miał takie loczki, a nie ma. I zwrot. Ewa
-
[quote name='andzia69']przydałyby się jakieś lepsze jego zdjęcia - on by szybko znalazł domek, gdyby go ładnie obfocić...[/QUOTE] Pogoda raczej nie sprzyja ładnym fotografiom a i psiak taki namoczony będzie wyglądał jak straszydło. Chociaż trochę takich "nieszczęsnych" zdjęć też by mu się przydało, tak to już jest, że jak ludzie widzą, że cierpi, to szybciej się decydują, jak będzie za piękny to pomyślą z kolei "e, taki ładny to pewnie już go ktoś wziął albo zaraz weźmie". Może trochę takich nieszczęsnych zdjęć a trochę, jak wyschnie i mu uszka rozczesać :) Ewa
-
[quote name='leni356']A jaki jest Bugi do innych psów? spokojny?[/QUOTE] Ponoć do rany przyłóż, absolutne zero agresji, taki chyba ciapkowaty kochany, no, ale jak suczka na horyzoncie, ho, ho, ho, budzi się Don Juan tryskając urokiem, już widzę te podskoczki, nóżki sztywne, oczka błyszczące, uszka nastawione, natychmiast głuchy i ślepy, fiksum dyrdum - jak znam takie psy, to tak pewnie jest ... Madallena, jest tak, czy z jakimiś modyfikacjami? Ewa
-
[quote name='bianka0']Zapraszam wszystkich chcących pomódź Fabianowi na bazarek dla niego: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177104-Wykradzione-lasom-pasiekom-i-ogrodom-dla-Fabiana-wykradzionego-A-mierci?p=13834911#post13834911[/URL][/QUOTE] Reklamuję bazarek, ja już zakupy zrobiłam :) Zobaczcie jakie pyszności. Ewa
-
Weterynarz i inny domek :) Wolę domek weterynarza ale on ma tego ON-ka starego dziwaka wykastrowanego, który nawet niektórych suczek nie lubi, i to nie lubi "do krwi ostatniej", więc muszą się najpierw spotkać. Dlatego to nie jest na 100%, że Lala będzie akurat u niego. Ewa
-
Gaja- śliczna, żywiołowa i kochana suczka. Elbląg.
E-S replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Zobaczyłam ją na kudłaczach w potrzebie i weszłam sobie tutaj. Jest przepiękna. Wyjątkowa, zjawiskowa sunia. Ewa -
Dla wyjaśnienia - Lalka nie zjadła suchego bukietu z głodu - ona nie umie się bawić i naśladuje mojego kudłaczka Zdrapkę, Zdrapka rozszarpywała poduszkę, ona się wzięła za bukiecik :( Ewa
-
[quote name='leni356']Ale wynik - to chyba rekord 20 godzin.. Co do Bugiego - Ewo, daj mu kilka dni na dokarmienie i odpoczynek po schroniskowych warunkach. Po doświadczeniach ostatnich dni kiedy dwa DOROSŁE psy odeszły - jeden na parwo, drugi na nosówkę, to bardzo się boję też o Bugiego. Wszelkie interwencje osłabiają organizm. Może warto żeby wet wcześniej zrobił mu badania? Wyściskaj Bugiego od nas :loveu:[/QUOTE] On będzie w hotelu przyklinicznym na Stefczyka o ile nie będzie akurat u mnie, ale tydzień temu z Nowodworu razem z Teresz wyciągnęłyśmy Lalę, springer-spanielkę, ona jest u mnie, wczoraj miała jechać na przedadopcyjną i plan był, żeby od razu tam została, przez pożarcie suchego bukietu w nocy - nigdzie nie mogła jechać wiadomo dlaczego, zaczyna jej się cieczka + pobudzony Bugi = śliczne szczeniaczki, mix spaniela i szorstka, chcesz kilka ? biorę Twoją radę do serca, Bugi jest bardzo chudy, trudno, najwyżej nie będzie mnie w domu odwiedzał, będzie siedział u mnie w pracy i na noc jechał do hotelu, póki nie dojdzie do siebie. Ewa On i tak będzie badany przed przyjęciem na Stefczyka.
-
Dobra, rozmawiałam, jest tak: Bugi wykąpany, pieszczoch, bardzo karny. Niestety stopień hormonalnego pobudzenia powoduje, że natychmiast po zjechaniu do Lublina musi być ciachnięty, bo nikt z nim sobie rady nie da. Silne instynkty łowne - do opanowania - na komendę "nie wolno" Bugi odchodzi od zwierzątek - fretek w tym przypadku - wstydząc się, robiąc skruszoną minę (geny jednak jamnicze, manipulant), pozycja uległości i przepraszania. Bardzo chudy, nie szkielet jeszcze, ale jak to powiedziała Madallena - na żebrach można marsza grać. Kiedy Bugi zjedzie - najpóźniej w środę i idzie od razu na zabieg. Nie zostawiajcie wątku dziewczyny, Bugi jeszcze nas wszystkich potrzebuje. I sprostowanie: dziewczyny jeździły non stop z psami - przez prawie 20 godzin ! Ewa
-
Pewnie mogę, skoro siedzisz na dogo to nie śpisz ani w kościele sie nie modlisz, dzwonię :)
-
Jeszcze nie doszedł, to przez śnieżycę pewnie linia siadła, mogę zadzwonić do Ciebie, nie będę przeszkadzała?
-
Madallena błagam daj mi jakiś znak życia ... Ewa